Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 września 2026 19:23
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dzień Matki ma dopiero sto lat. Historia święta, które z laurki stało się opowieścią o rodzinie, pracy i pamięci

26 maja Polacy obchodzą Dzień Matki – jedno z najcieplejszych świeckich świąt w kalendarzu. Dziś kojarzy się z kwiatami, laurkami, telefonem wykonanym w pośpiechu między pracą a codziennością i prostym zdaniem, które czasem waży więcej niż bukiet: „Mamo, dziękuję”. Historia tego święta jest jednak znacznie krótsza, niż mogłoby się wydawać. W Polsce utrwaliła się dopiero w XX wieku, a jej korzenie prowadzą przez Amerykę, Polski Czerwony Krzyż, szkolne akademie, PRL-owską propagandę i łódzkie Centrum Zdrowia Matki Polki.

Są święta, które wyglądają, jakby istniały od zawsze. Dzień Matki należy właśnie do nich. Ma w sobie coś z dziecięcego rysunku przyczepionego magnesem do lodówki, coś z zapachu majowych bzów, coś z piosenek Mieczysława Fogga i wzruszeń, które nie potrzebują wielkich słów. A jednak nie jest to obrzęd pradawny. Nie narodził się w czasach Piastów ani w staropolskich dworach, choć wyobrażenia macierzyństwa przez wieki mocno wiązały się w Polsce z kultem maryjnym i religijnym kalendarzem.

Współczesny Dzień Matki jest dzieckiem nowoczesności. Powstał wtedy, gdy społeczeństwa zaczęły inaczej mówić o rodzinie, opiece, pracy kobiet i odpowiedzialności państwa za matki oraz dzieci.

Od apelu przeciw wojnie do święta rodzinnego

Jednym z pierwszych impulsów do stworzenia święta poświęconego matkom był apel amerykańskiej działaczki społecznej i abolicjonistki Julii Ward Howe. W 1870 roku, po doświadczeniu wojny secesyjnej i wojny francusko-pruskiej, ogłosiła tekst znany później jako „Mother’s Day Proclamation”. Nie był to jeszcze Dzień Matki w dzisiejszym znaczeniu. Howe wzywała kobiety do sprzeciwu wobec wojny i do działania na rzecz pokoju. Jej idea była bardziej manifestem społecznym niż rodzinnym świętem przy stole.

Nowoczesny kształt święta wiąże się jednak przede wszystkim z Anną Jarvis, córką Ann Reeves Jarvis, społeczniczki zaangażowanej w pomoc rodzinom i poprawę warunków zdrowotnych dzieci. To Anna Jarvis doprowadziła do popularyzacji święta w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze obchody odbyły się w 1908 roku, a w 1914 roku prezydent Woodrow Wilson ogłosił Dzień Matki świętem państwowym obchodzonym w drugą niedzielę maja.

Historia ma tu jednak gorzki finał, niemal jak w dobrze napisanym dramacie obyczajowym. Jarvis, która chciała święta osobistego, skromnego i pełnego wdzięczności, z czasem zaczęła ostro krytykować jego komercjalizację. Przeszkadzało jej to, że dzień pamięci o matkach stał się świetnym interesem dla producentów kartek, cukierników i kwiaciarzy.

Polska droga: nie druga niedziela maja, lecz 26 maja

Polska nie przejęła amerykańskiego modelu wprost. U nas utrwaliła się data 26 maja. Dziś wydaje się oczywista, ale w pierwszych dekadach XX wieku nie była jeszcze tak stabilna.

Ważną rolę w popularyzacji święta odegrał Polski Czerwony Krzyż, zwłaszcza jego młodzieżowe koła. PCK przypomina, że w okresie międzywojennym Dzień Matki był jednym z ważnych świąt obchodzonych przez młodzież tej organizacji, a sposób świętowania wywodził się z tradycji amerykańskiej.

Pierwsze oficjalne obchody Dnia Matki w Polsce najczęściej datuje się na 26 maja 1924 roku, choć w części opracowań pojawiają się również inne daty: 1923, a nawet 1914. To pokazuje, że święto nie zostało wprowadzone jednym dekretem, niczym rozkaz z ministerialnej teczki. Raczej narastało – przez szkoły, organizacje społeczne, prasę młodzieżową, akademie, wiersze, piosenki i codzienną potrzebę nazwania wdzięczności.

W II Rzeczypospolitej Dzień Matki miał charakter przede wszystkim szkolny i społeczny. Organizowano akademie, przygotowywano deklamacje, śpiewano piosenki, drukowano scenariusze uroczystości. W kulturze masowej szczególne miejsce zajęło „Serce matki” Mieczysława Fogga, z tekstem Ludwika Sonnenscheina, znanego pod pseudonimem Szmaragd. To była piosenka z epoki, w której sentyment nie wstydził się samego siebie. Brzmiała jak czarno-biały film, w którym łza nie jest jeszcze efektem specjalnym, lecz częścią świata.

Między Matką Boską a świeckim kalendarzem

Zanim pojawił się świecki Dzień Matki, polska wyobraźnia przez stulecia łączyła macierzyństwo głównie z religijnym obrazem Maryi. Zygmunt Gloger w „Encyklopedii staropolskiej” pisał o ogromnym znaczeniu kultu Matki Boskiej w polskiej tradycji. Samo dzieło Glogera, wydane na początku XX wieku, pozostaje jednym z najważniejszych opisów dawnej polskiej obyczajowości i kultury.

Maj także nie był przypadkowym miesiącem. W polskiej tradycji religijnej to czas nabożeństw majowych, kapliczek, przydrożnych figur, pieśni śpiewanych wieczorem na wsiach i w miasteczkach. Kiedy więc świeckie święto matki zaczęło się zakorzeniać właśnie w maju, trafiało na grunt już przygotowany przez obyczaj, emocję i symbol.

W Tomaszowie Mazowieckim i okolicznych miejscowościach ten krajobraz nie jest abstrakcją. Wystarczy przejść bocznymi ulicami, pojechać przez wsie powiatu tomaszowskiego, zajrzeć w majowe wieczory pod kapliczki. Religijny i rodzinny wymiar maja nadal się tu przenikają. Dzień Matki nie jest więc tylko datą z kalendarza. Jest częścią większej opowieści o domu, pamięci i lokalnej wspólnocie.

Po wojnie: święto wraca, ale w cieniu polityki

Po 1945 roku Dzień Matki powrócił, ale w zupełnie innym świecie. Polska była krajem zrujnowanym wojną, rozdartym stratami i przesuniętymi granicami. Matka w powojennej narracji była nie tylko osobą prywatną. Stawała się figurą odbudowy, poświęcenia i trwania.

W 1946 roku prasa informowała, że prezydent Bolesław Bierut objął protektorat nad Dniem Matki organizowanym przez PCK. Święto nie miało jednak jeszcze tak mocnej pozycji jak Dzień Kobiet, który w PRL szybko stał się jednym z ważnych rytuałów oficjalnej propagandy.

Zmiana nastąpiła wyraźniej w latach 70. W epoce Edwarda Gierka państwo coraz chętniej mówiło o rodzinie, dzieciach i macierzyństwie językiem opieki społecznej. Był to język charakterystyczny dla PRL: ciepły w deklaracjach, urzędowy w formie, często odległy od realiów kolejek, mieszkań z wielkiej płyty i codziennego zmęczenia kobiet pracujących na kilku etatach jednocześnie – w zakładzie, w domu, przy dzieciach.

Najtrwalszym symbolem tej epoki pozostaje Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Placówka powstała w latach 80. XX wieku, a Szpital-Pomnik Centrum Zdrowia Matki Polki otwarto 26 maja 1988 roku. Była to jedna ze sztandarowych inwestycji późnego PRL, zaprojektowana jako wielki ośrodek opieki nad matką i dzieckiem.

Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego Łódź nie jest odległym punktem na mapie. To naturalny kierunek specjalistycznego leczenia, studiów, pracy i spraw rodzinnych. Dlatego historia łódzkiego Centrum Zdrowia Matki Polki ma również regionalny wymiar. Dla wielu rodzin z naszego miasta i powiatu ta nazwa nie jest hasłem z podręcznika PRL, lecz miejscem konkretnych konsultacji, porodów, diagnoz, lęków i nadziei.

Święto prywatne, ale sprawa publiczna

Dzień Matki bywa traktowany lekko: kwiaty, czekoladki, życzenia, szkolny występ, rodzinny obiad. Ale pod spodem kryje się temat znacznie poważniejszy. Macierzyństwo jest doświadczeniem osobistym, ale warunki, w jakich żyją matki, są sprawą publiczną.

To pytanie o dostęp do żłobków i przedszkoli. O opiekę okołoporodową. O samotne rodzicielstwo. O alimenty. O rynek pracy. O kobiety, które opiekują się jednocześnie dziećmi i starszymi rodzicami. O matki dzieci z niepełnosprawnościami, które w Polsce zbyt często muszą być własnymi prawnikami, terapeutkami, logistyczkami i rzeczniczkami prasowymi rodzinnego dramatu.

W polskim prawie ochrona macierzyństwa ma wyraźne umocowanie. Konstytucja RP w art. 18 wskazuje, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei art. 71 Konstytucji mówi o szczególnej pomocy władz publicznych dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza rodzin wielodzietnych i niepełnych. To ważne, bo Dzień Matki nie powinien być jedynie corocznym festiwalem deklaracji. Powinien być także przypomnieniem, że za pięknymi słowami musi iść realna polityka społeczna.

W Tomaszowie Dzień Matki zaczyna się często od przedszkolnej sali

Lokalnie to święto najczęściej ma twarz przedszkolnej akademii, występu w szkole, koncertu w domu kultury, rodzinnego pikniku lub warsztatów. W Tomaszowie Mazowieckim Miejskie Centrum Kultury organizowało już wydarzenia pod hasłem „TyDzień Matki w MCK”, obejmujące m.in. warsztaty dla dzieci, wieczór poetycko-literacki oraz spotkania poświęcone zdrowiu i urodzie.

I właśnie w takich miejscach święto odzyskuje sens najprostszy. Nie w reklamie perfum, nie w wielkim haśle marketingowym, lecz w dziecku, które mówi wierszyk z przejęciem godnym Hamleta, w mamie udającej, że się nie wzrusza, i w nauczycielce poprawiającej dekorację z bibuły pięć minut przed rozpoczęciem uroczystości.

Między laurką a pamięcią

Dzień Matki w Polsce obchodzony jest 26 maja. Nie jest świętem ustawowo wolnym od pracy, nie zatrzymuje urzędów, fabryk ani sklepów. Zatrzymuje jednak coś innego – na moment porusza pamięć.

Dla jednych to dzień radości. Dla innych trudny czas, bo matki już nie ma, relacje były skomplikowane albo macierzyństwo okazało się drogą pełną bólu. Dlatego warto pisać o tym święcie bez lukru. Matka nie jest pomnikiem z marmuru. Jest człowiekiem. Czasem silnym, czasem zmęczonym, czasem samotnym, czasem heroicznym bez wielkich słów.

Historia Dnia Matki pokazuje, że za najprostszym gestem często stoi długa droga. Od antywojennego apelu Julii Ward Howe, przez determinację Anny Jarvis, szkolne akademie II Rzeczypospolitej, działania Polskiego Czerwonego Krzyża, powojenną odbudowę i PRL-owską politykę społeczną, aż po dzisiejszy telefon wykonany z samochodu, biura albo kolejki przy kasie.

I może właśnie dlatego 26 maja nadal działa. Bo w świecie, który pędzi jak scena z filmu montowana pod nerwowy jazz, jedno słowo wciąż potrafi zatrzymać czas: mama.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

Tomaszów: syreny o 5 rano, inflacja rośnie, gospodarka przyspiesza i świat znów na wojennej ścieżce

Poniedziałek, 31 sierpnia, zamyka wakacje bez taryfy ulgowej. GUS podał, że inflacja w Polsce wzrosła w sierpniu do 3,4 proc., ale jednocześnie gospodarka rozwijała się w drugim kwartale szybciej, niż wcześniej szacowano — PKB wzrósł o 3,9 proc. rok do roku. W Gdańsku obchodzono 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych. Tymczasem na świecie wojenny zegar znów przyspieszył: USA uderzyły w Iran, Teheran odpowiedział atakami na amerykańskie obiekty, Rosja piąty dzień z rzędu bombarduje okolice Kijowa, a w Himalajach liczba ofiar katastrofalnej powodzi przekroczyła 950. Dla mieszkańców Tomaszowa najważniejsza wiadomość jest jednak bardzo konkretna: we wtorek, 1 września, już o godz. 5 rano zawyją syreny alarmowe. Data dodania artykułu: 31.08.2026 21:20
Tomaszów: syreny o 5 rano, inflacja rośnie, gospodarka przyspiesza i świat znów na wojennej ścieżce

31 sierpnia: Gliwice, Gdańsk i Tomaszów. Jak wojna, Solidarność i lokalna historia splatają się w jeden dzień

Są daty, które mają w sobie coś z dobrze zmontowanego filmu: ten sam dzień potrafi otworzyć drzwi do katastrofy i do wolności. 31 sierpnia 1939 roku funkcjonariusze SS udawali Polaków atakujących radiostację w Gliwicach, by Hitler dostał propagandowy pretekst do wojny. Czterdzieści jeden lat później w gdańskiej stoczni Lech Wałęsa i przedstawiciele komunistycznej władzy podpisywali dokument, który po raz pierwszy zrobił w systemie realną szczelinę. Dwa lata później w Lubinie milicja strzelała już do ludzi świętujących tę samą rocznicę. A 31 sierpnia 1997 roku świat obudził się z wiadomością o śmierci księżnej Diany. Dzisiejszy dzień ma też własny rytm: Polska gra z Portugalią o ćwierćfinał mistrzostw Europy siatkarek, Iga Świątek rozpoczyna US Open, a tomaszowska historia „Solidarności” dopisuje do wielkiej opowieści swój bardzo konkretny, fabryczny rozdział. Data dodania artykułu: 31.08.2026 08:18
31 sierpnia: Gliwice, Gdańsk i Tomaszów. Jak wojna, Solidarność i lokalna historia splatają się w jeden dzień
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:04
Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”?

Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”?

Nowy dach Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim został odebrany 25 sierpnia 2026 roku. Dla uczniów, nauczycieli i dyrekcji to wiadomość najprostsza z możliwych: rok szkolny zaczyna się bez przecieków. Tyle że w przypadku „Mechanika” w tym miejscu kończy się krótka, dobra wiadomość, a zaczyna znacznie dłuższa historia. Historia budynku, który przez niemal czternaście lat przeciekał, był naprawiany, badany, łatany, a z czasem także pękał. I historia publicznych pieniędzy, których dziś nie sposób liczyć już tylko w dziesiątkach tysięcy złotych. Data dodania artykułu: Wczoraj, 20:42 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Propozycje KRUS dla dzieci i młodzieży Historyk: muzyka młodzieżowa zawsze wiąże się z wyzwoleniem (wywiad) Siatkarski weekend w Tomaszowie. Przed nami Memoriał Wiesława Gawłowskiego Leonardo PZL-Świdnik wchodzi do tomaszowskiego „Mechanika”. Lotnicze klasy z patronatem jednego z liderów branży Portfel ani grubszy, ani chudszy? 42 proc. Polaków nie widzi poprawy swoich finansów Kiedy ABBA spotyka orkiestrę 3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”? OSP Twarda pojedzie do Łowicza. Dwie drużyny powalczą w zawodach wojewódzkich Pierwsze mistrzostwa ratownictwa wodnego w powiecie tomaszowskim Seria interwencji PSP w powiecie opoczyńskim. Pożary, kolizje i uszkodzony dach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Polska robota małych firemek Treść komentarza: Tam boisko też już się rozlatuje. Ale trudno się dziwić skoro zimą woda po deszczu stoi tygodniami. Źródło komentarza: Milion za dach po czternastu latach. Co naprawdę działo się z budynkiem „Mechanika”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W związku z opisywanym przypadkiem radnego. Głupków nie sieją, sami się rodzą. Z głupkiem trudno dyskutować. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów Autor komentarza: Walery Treść komentarza: Nie 27 lat, tylko ponad 40. Bo prawie w każde wakacje przyjeżdzał wraz z rodzicami i starszym bratem z Belgradu do Tomaszowa. Źródło komentarza: Miliony poznały go po 72 sekundach z Pudzianowskim. Tomaszów zna Nikolę Milanovicia od ćwierć wieku Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Zazdrośnik jeden! a może by chciał mieć fotel zastępcy dyrektora MZK gdzie szczęśliwie zasiada pan Ogórek? Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: No, wreszcie chociaż jedno medium jasno podało datę i miejsce tego Walnego SM Przodownik. Podkreślam: TYLKO JEDNO MEDIUM wykonało to, co powinni wykonać szefowie tej czerwonej spółdzielni. A miały być jasne komunikaty dla członków SM Przodownik o Walnym. Jednak, jak przeczytałem ten powyższy komunikat, nie mogę uwierzyć w to, że ta czerwona sitwa tak potrafi z normalnego Walne zrobić taki organizacyjny bałagan czyli po prostu burdel. Ile musieli się te cwaniaczki nagłowić, aby utrudnić członkom spółdzielni normalną dyskusję i GŁOSOWANIA na jednorazowym Walnym i w taki sposób załatwić sobie te głosowania. To dziadostwo zawsze tym dziadostwem pozostanie. Źródło komentarza: Walne „Przodownika” na raty. Pięć dni zgromadzenia, kilka godzin głosowań i pytanie: kiedy właściwie kończy się Walne? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Przy okazji. W 20-leciu międzywojennym: nauczyciele, wojskowi, to były profesje, otaczane szacunkiem i dobrze wynagradzane. Dlaczego tak było? Po zakończeniu pierwszej wojny światowej Polska była pod zaborami. I zaborcy oraz najeźdźcy w I wojnie dążyli do unicestwienia Polaków. Chodziło o to, aby Polak był głupi (bez szkoły) i aby nigdy nie mógł utworzyć wojska w obronie Polski i Polaków. I wreszcie znalazł się taki Piłsudski i powiedział: a pocałujta nas -Polaków w dupę. I wreszcie znaleźli się również nauczyciele, którzy zaczęli uczyć ten upodlony Naród Polski. I teraz, taka paralela do obecnych czasów: takim obecnym najeźdźcą dla Polski i dla Polaków jest niemieckiego pochodzenia donald tusk, rządzący Polską w imieniu, a może nawet na polecenie szwabów w porozumieniu z jego kolegą Putinem (serial i książka Reset). Źródło komentarza: Nauczyciele pokazali rządowi czerwoną kartkę, a w Warszawie protestowali także związkowcy z Tomaszowa Mazowieckiego
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama