Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 19:27
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Polak spędzi w internecie ponad 26 lat życia. To już nie dodatek do codzienności, ale jej drugie tło

Przeciętny Polak spędzi w internecie łącznie 26 lat, 1 miesiąc i 26 dni — wynika z badania NordVPN przeprowadzonego przez firmę Norstat. To nie jest już tylko ciekawostka z pogranicza technologii i socjologii. To portret codzienności, w której ekran stał się drugim oknem na świat: miejscem pracy, rozrywki, zakupów, rozmów, pamięci, miłości, złości i samotności.

Ćwierć wieku przed ekranem

Kiedyś mówiło się: „idę do internetu”, jakby był osobnym miejscem, do którego wchodziło się na chwilę — niczym do biblioteki, sklepu albo kawiarni. Dziś brzmi to niemal archaicznie. Internet już nie jest miejscem. Jest powietrzem. Jest tłem rozmów, bankowości, urzędowych spraw, szkolnych dzienników, rodzinnych zdjęć, politycznych awantur i wieczornych seansów.

Według najnowszego badania NordVPN przeciętny Polak spędzi online 26 lat, 1 miesiąc i 26 dni. To o 2 lata, 8 miesięcy i 10 dni więcej niż wynikało z podobnego badania przeprowadzonego w 2022 roku. Autorzy raportu wyliczają, że przy średniej długości życia wynoszącej 79 lat oddajemy cyfrowej rzeczywistości mniej więcej jedną trzecią egzystencji.

To liczba, która brzmi jak tytuł filmu science fiction. Tyle że nie jesteśmy już w świecie „Matrixa”, gdzie ktoś brutalnie odłącza człowieka od rzeczywistości. Przeciwnie — my sami codziennie podłączamy się dobrowolnie. Dla wygody, pracy, relaksu, kontaktu ze światem. I coraz częściej nie umiemy już wskazać, gdzie kończy się życie „prawdziwe”, a zaczyna to cyfrowe.

Muzyka, filmy, media społecznościowe. Tak płynie nasz tydzień

Z raportu wynika, że najwięcej czasu w internecie Polacy przeznaczają na słuchanie muzyki — średnio 5 godzin i 53 minuty tygodniowo. Niewiele mniej zajmuje oglądanie filmów i wideo online5 godzin i 28 minut. Kolejne miejsce zajmują media społecznościowe, którym poświęcamy 4 godziny i 50 minut tygodniowo.

Do tego dochodzą serialowe i filmowe maratony — 3 godziny i 46 minut tygodniowo. Nowym elementem tej cyfrowej układanki są chatboty AI. Polacy spędzają z nimi średnio 42 minuty tygodniowo. To jeszcze nie brzmi jak rewolucja, ale przypomina pierwsze takty utworu, który dopiero się rozkręca.

Nie chodzi więc wyłącznie o „siedzenie w telefonie”. Internet stał się wielką sceną, na której jednocześnie grają Spotify, YouTube, Netflix, TikTok, Facebook, bank, urząd, szkoła, sklep i redakcja wiadomości. Każdy z nas ma w kieszeni mały multipleks, bibliotekę, kasę biletową, megafon i pamiętnik.

Tomaszów też żyje online

Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego ta zmiana nie jest abstrakcją. Wystarczy spojrzeć na codzienność: komunikaty urzędowe, rozkłady jazdy, informacje o przerwach w dostawie prądu, zapowiedzi wydarzeń, wyniki sportowe, zbiórki charytatywne, ostrzeżenia pogodowe, dyskusje o inwestycjach, komentarze pod artykułami lokalnych portali.

Internet stał się współczesnym rynkiem miejskim. Tyle że zamiast spotkać się przy studni, na przystanku czy pod sklepem, spotykamy się pod postem. Czasem z życzliwością. Czasem z temperamentem godnym sejmowej mównicy. Czasem niestety z agresją, plotką i bezmyślnym udostępnianiem cudzych danych.

To właśnie lokalność szczególnie dobrze pokazuje, jak mocno sieć przeniknęła nasze życie. Wiadomość o utrudnieniach na ulicy, zdjęcie z wydarzenia szkolnego, apel o pomoc dla chorego dziecka czy informacja o zagubionym psie potrafią w kilka minut obiec pół miasta. Cyfrowy Tomaszów nie jest osobnym światem. Jest przedłużeniem tego realnego — z jego dobrem, emocjami, sporami i odpowiedzialnością.

Dane osobowe: rozdawane zbyt łatwo

Raport NordVPN pokazuje również mniej wygodną stronę cyfrowej codzienności. Aż 81 procent Polaków podało online swoje pełne imię i nazwisko. 72 procent udostępniło datę urodzenia, 56 procent pełny adres zamieszkania, a 43 procent stan cywilny.

To dane, które dla wielu użytkowników wydają się niewinne. Przecież imię i nazwisko wpisujemy w formularzu, adres podajemy przy zakupach, datę urodzenia w serwisach, które „muszą zweryfikować wiek”. Problem w tym, że w internecie pojedyncze okruchy informacji potrafią złożyć się w pełny portret człowieka. A taki portret może później zostać wykorzystany do oszustwa, podszywania się, wyłudzeń albo precyzyjnie przygotowanego phishingu.

Warto przypomnieć, że ochrona danych osobowych w Polsce i Unii Europejskiej nie jest tylko dobrym obyczajem, lecz wynika również z przepisów. Kluczowe znaczenie ma tu RODO, czyli rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679. Zgodnie z jego zasadami dane osobowe powinny być przetwarzane m.in. zgodnie z prawem, rzetelnie, przejrzyście, w konkretnym celu i tylko w takim zakresie, jaki jest niezbędny. W praktyce oznacza to prostą zasadę: nie każda strona, aplikacja czy promocja powinna dostawać od nas wszystko, o co poprosi.

Nie wyobrażamy sobie dnia bez internetu

Z badania wynika, że 27 procent ankietowanych przyznaje, iż nie wyobraża sobie dnia bez dostępu do internetu. To zdanie można czytać na dwa sposoby. Pierwszy jest praktyczny: bez sieci trudniej dziś pracować, płacić rachunki, kontaktować się z instytucjami, sprawdzać informacje i organizować codzienne życie.

Drugi sposób jest bardziej niepokojący. Bo jeśli nie wyobrażamy sobie dnia bez internetu, to warto zapytać, czy kontrolujemy technologię, czy może technologia coraz częściej kontroluje nasz rytm dnia. Powiadomienia są jak małe dzwonki Pawłowa. Klikamy, zanim pomyślimy. Sprawdzamy, zanim naprawdę musimy. Przewijamy, choć mieliśmy tylko odpisać na jedną wiadomość.

Nie chodzi o moralną panikę. Internet nie jest wrogiem. Bez niego lokalne media, małe firmy, organizacje społeczne, szkoły, kluby sportowe i mieszkańcy mieliby dziś znacznie trudniejszy dostęp do informacji i odbiorców. Problem zaczyna się tam, gdzie cyfrowa wygoda zamienia się w cyfrowy automatyzm.

Cyfrowa higiena zamiast cyfrowej ascezy

Nie ma sensu udawać, że wrócimy do świata sprzed smartfonów. To byłaby nostalgia piękna, ale fałszywa — jak kaseta VHS przewijana ołówkiem w epoce streamingu. Sens ma natomiast rozmowa o cyfrowej higienie.

To oznacza kilka prostych zasad: mniej bezrefleksyjnego podawania danych, większą ostrożność przy linkach i podejrzanych wiadomościach, silne hasła, uwierzytelnianie dwuskładnikowe, aktualizacje urządzeń, ograniczanie powiadomień i świadome decydowanie, kiedy naprawdę chcemy być online.

Szczególnie ważne jest to w przypadku dzieci i seniorów. Dzieci często szybciej uczą się obsługi aplikacji niż rozpoznawania manipulacji. Seniorzy z kolei bywają celem oszustów, którzy łączą stare metody wyłudzania pieniędzy z nowymi narzędziami cyfrowymi. W obu przypadkach nie wystarczy zakaz. Potrzebna jest rozmowa, edukacja i cierpliwe tłumaczenie mechanizmów.

Jedna trzecia życia — pytanie, co z nią zrobimy

Najważniejszy wniosek z raportu nie brzmi: „internet zabiera nam życie”. To byłoby zbyt łatwe. Internet daje ogromne możliwości — dostęp do wiedzy, kultury, kontaktów, pracy, pomocy i informacji. Ale jednocześnie zabiera czas tym, którzy nie potrafią stawiać granic.

Jeśli przeciętny Polak spędzi online ponad 26 lat, pytanie nie brzmi już, czy internet jest ważny. Pytanie brzmi: jakiej jakości będzie to życie online? Czy będzie świadome, bezpieczne i twórcze? Czy raczej nerwowe, przypadkowe i podporządkowane algorytmom?

Bo ćwierć wieku to nie jest chwila. To całe dzieciństwo, młodość i kawał dorosłości. Warto więc zadbać, żeby ten czas nie rozpłynął się wyłącznie w migających ekranach, cudzych emocjach i niekończącym się przewijaniu. Internet może być narzędziem. Może być oknem. Może być sceną. Ale nie powinien stać się klatką..


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.

15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.14, zajdzie o godz. 20.58. Imieniny obchodzą dziś Bernard, Jolanta, Nikifor, Wisława, Wit i Witold. A kalendarz? Jak zwykle nie jest tylko kartką z datą. To raczej stara taśma filmowa, na której obok siebie przesuwają się królowie, agenci, piłkarze, muzycy, politycy i ci wszyscy, którzy w różnych epokach próbowali zmienić bieg świata. Data dodania artykułu: 15.06.2026 13:00
15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

Gietrzwałd szykuje się na wielki jubileusz. Abp Józef Górzyński mówi o roku przygotowań, peregrynacji obrazu i nadziei na wizytę papieża Data dodania artykułu: 14.06.2026 11:35
Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca 1940 roku Niemcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 polskich więźniów politycznych. To oni stali się pierwszymi więźniami obozu, który początkowo utworzono przede wszystkim z myślą o represjonowaniu Polaków. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, przypada 86. rocznica tamtego transportu oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Data dodania artykułu: 14.06.2026 10:26
86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

14 czerwca w polskim kalendarzu łączy pamięć o pierwszym transporcie do Auschwitz, rocznicę pogromu w Białymstoku i powrót Juliusza Słowackiego na Wawel. To także dzień Hłaski, Barei i muzyki, która przypomina, że historia nigdy nie milknie. Data dodania artykułu: 14.06.2026 09:58
14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Polecane

Tomaszowscy policjanci na podium Skierniewickiego Triathlonu Polak spędzi w internecie ponad 26 lat życia. To już nie dodatek do codzienności, ale jej drugie tło Ahoj, Smardzewice! Regaty Portowej Ferajny 2026 zamienią Zalew Sulejowski w żeglarską scenę regionu Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują na ryzyka projektu UC100 i apelują o dalsze konsultacje Tomaszów Mazowiecki w finale ogólnopolskiego projektu Instytutu Pileckiego. Młodzi ruszyli śladami pamięci 15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia Korekta rozkładu ŁKA. Co zmienia się dla pasażerów z Tomaszowa Mazowieckiego Tomaszów Mazowiecki zamknął Olimpiadę Młodzieży. Łódzkie z 25 medalami Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy? Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy 14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Robert Frycz Treść komentarza: Czy wiadomo już gdzie Witczak "zrobił" MBA? 😂 Źródło komentarza: Auto, kilometrówki i biuro na papierze. Rozliczenie Adriana Witczaka pokazuje, gdzie płyną publiczne pieniądze Autor komentarza: RF Treść komentarza: Cieszę się ogromnie, czytając ten tekst. To naprawdę piękne uczucie widzieć, jak portal, który wspólnie z Mariuszem Tarnaskim zaczynałem wiele lat temu z myślą o tym, żeby dać mieszkańcom realny głos i być blisko ich spraw - nawet tych najmniejszych - tak daleko zaszedł. NaszTomaszow od początku budował właśnie taką przestrzeń: otwartą, reagującą na sygnały z osiedli, sołectw i codziennego życia miasta. Że dziś jest wskazywany jako jeden z prekursorów dziennikarstwa obywatelskiego w Tomaszowie i powiecie, to dla mnie wielka radość i powód do dumy. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata dokładali do tego swoją cegiełkę - redakcji, autorom, czytelnikom przesyłającym zdjęcia i informacje. To dzięki Wam ta idea żyje i ma sens. Trzymam mocno kciuki, żeby NaszTomaszow nadal był tym miejscem, gdzie obywatel naprawdę może zabrać głos. Z pozdrowieniami, Robert Frycz. Źródło komentarza: Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama