Przydreptał po pomoc
Pod nasz dom przydreptał taki oto niespodziewany gość. Ptak to prawdopodobnie orzeł przedni (przynajmniej go bardzo przypomina). Bez problemu dał się "złapać". jest młody i wychudzony, najprawdopodobniej ma chore skrzydło i nogę. Dzwoniłam na straż miejską i to oni ich poinformowali. Nie miałam pojęcia do kogo się zgłosić , a bałam się, żeby ptaszysko sobie krzywdy nie zrobiło. Początkowo był prawie nieprzytomny. Jak się rozgrzał, napił, zjadł to nawet zaczął dziobać. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej, która skierowała mnie do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Ciekawostką jest fakt, że jak wyczytałam, orłów przednich jest w Polsce tylko około 30 -40 par
23.02.2016 21:56
4
Komentarze