Do kolejnego wypadku, w którym poszkodowany został złodziej doszło dzisiaj na terenie ruinowiska, jakie pozostało po dawnych Zakładach Przemysłu Wełnianego Mazovia. Kilka dni demu porażony prądem został mężczyzna, próbujący dokonać kradzieży elementów transformatora. Tym razem pod złodziejem zapadł się dach, po którym spacerował. Jeden z betonowych elementów konstrukcji przygniótł go a niewiele brakowało aby pozbawił też życia.
19.10.2012 19:02
(aktualizacja 27.09.2023 04:02)
44-letni mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego miał szczęście, że do wypadku doszło w pobliżu jednego z ostatnich budynków po lewej stronie ulicy Barlickiego, które są jeszcze zamieszkałe. To ich lokatorzy usłyszeli wołanie o pomoc „pechowca”. Niestety nie mogli jej samodzielnie udzielić, ponieważ betonowy element był zbyt ciężki. Wezwano więc Policję oraz Straż Pożarną. Niezawodni, jak zwykle, strażacy uwolnili mężczyznę, który został odwieziony do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Robert
21.10.2012 16:05
a co z GAlerią ?!!!- cicho sza! -nikt już nie wspomina o tych sześciu salach kinowych, o pasażach handlowych z ruchomymi schodami, żle to wróży- bo widocznie władza dochodzi do wniosku że i tak nikomu to już nie będzie służyć, tomaszowianie są coraz biedniejsi a perspektywy na pracę zerowe. Powstaje na naszych oczach,,miasto widmo" a kiedy już będzie małym miastem może wybierze prężnego burmistrza.
20.10.2012 18:54
Proponuję by pan prezydent, czy tam starosta, ruszył trochę głową (zapewniam, testowane - nie boli) i albo sam coś z tymi ruinami i terenem zrobił, albo oficjalnie zatrudnił tych złomiarzy na umowę o pracę i zapewnił im bezpieczne warunki. Ktoś musi w końcu po bezmyślnej władzy sprzątać. Lepiej żeby to byli dorośli a nie dzieci.... a dzieci lubią takie ruinowiska, oj lubią. O wypadek nie trudno.
Fan
20.10.2012 00:32
Do wpisu 3 dokładnie się podpisuję, państwo owszem może pomagać, ale nie znaczy że ma rozleniwiać i prowadzić do jeszcze większego ubóstwa. Socjalizm już mieliśmy i za puste półki sklepowe dziękujemy...
Pan z Biura
19.10.2012 21:31
Nie piszcie tak o tych biednych złomiarzach nie mających na chleb ofiarach okrutnego systemu, bo zaraz fiknę koziołka. Wasz obraz kłóci się znacznie z tym co widzę na co dzień na np. Wistomie. Uśmiechnięte szyderczo twarze, samochody, przyczepki, piły, łomy, młoty 10 kilowe,agregaty, szlifierki, palniki. Wycinane belki stropowe, stelaże, zbrojenia, wykopywane kilometry rur i kabli. Po pracy zostają butelki po wódce i piwku, opakowania po żarciu z Maka i chińskim, jak jest zdrowy dzień to Danonki pitne na potęgę ;) paczki po fajkach.
Praca jest, niezła dniówa tez, a ze złodziejstwo. No coz, kogo to w dzisiejszych czasach obchodzi jak nawet ksiadz kradnie.
EDI
19.10.2012 20:35
On kradł na flaszkę powszednią,bo życie po trzeżwemu jest niedozniesienia ...
milka
19.10.2012 19:56
Czy ktoś wreszcie zrobi porządek z tymi niezabezpieczonymi ruinami? Ilu biedaków będzie musiało zginąć lub zaszkodzić swojemu zdrowiu aby miasto pomyślało o wyburzeniu? Bogaty nie zaryzykuje w poszukiwaniu pieniędzy na wyżywienie rodziny a pracy nie ma. Państwo nie pomaga a jest niby prorodzinne.
Napisz komentarz
Komentarze