Piszę do Państwa, bo czuję się zlekceważona. Otóż udało mi się zapisać na wizytę do lekarza onkologa na dzień 04.08.2011 w godz. 13-15. Oczywiście zgodnie z godziną udałam się do Poradni Onkologicznej. Z grupą pacjentów czekaliśmy cierpliwie do 13.30 lekarza nie było. Następnie próbowałam dowiedzieć się w rejestracji czy lekarz będzie. Bardzo miłe Panie bezradnie rozkładały ręce. Nie miały informacji od lekarza - czy dojedzie czy nie. Tak czekaliśmy do 14.45. Lekarz jednak się nie pojawił. Jest to ogromne lekceważenie pacjentów. Nie tylko ja straciłam dzień urlopu, Nie wiem jak jest w służbie zdrowia, ale w mojej pracy jest to podstawa do poważnych konsekwencji służbowych. Zażalenie napisałam do sekretariatu szpitala, ale bez odzewu. Wypada się tylko modlić o zdrówko. Pozdrawiam
10.08.2011 22:42
(aktualizacja 27.09.2023 06:28)
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
ajdejano
13.08.2011 15:59
Do Autorow wpisów nr 11, 12, 13: i widzicie ? Doktorki- pazerniaczki bez odrobiny kultury osobistej jakoś nie mają ochoty na dyskusję. Dlaczego ? Bo oni są PANISKA ! I to nawet ci, którym z buciorów słoma wyłazi ! "Łun je dohtorym ! Łociec z matkum przez sześć lot wozieły tyn nabioł i to minso - i sie wyłuceł na dohtora ! I tero jest panym zycio i śmierci insych ludziów" . I tak trzymać - lekarzyny od siedmiu boleści !
Tylko się nie dziwcie, jeśli coraz częściej będą sie zdarzały przypadki, że już nie zapijaczony szwagier da wam w morde w imieniu innego zapijaczonego szwagra, tylko zwykły człowiek przyjdzie i da po gębie jednemu czy drugiemu konowałowi.
kapurynka
12.08.2011 11:49
Takie sytuacje dzieja sie w calym kraju a w srodowiskach medycznych nagminnie.I tylko czasem zadaje sobie pytanie czy to przypadki czy zwykle olewanie?A smutnym jest fakt ze wizyt uniknac nie moge by moje dziecko mialo ciaglosc w leczeniu...ehh
kiki
11.08.2011 21:05
By szpanowac bogactwem wsród "swoich" będąc niedouczonym konowałem,trzeba nieżle pacjentów z kasiory kroic by brylowac.
@ajdejano - takie zachowanie
11.08.2011 20:19
w sensie nie informowanie klienta/ pacjenta o spoznieniu to dzis norma
i albo to wina natloku zajec (nie nadazamy ladowac taczek) albo najprosciej wlasnie braku kultury
dla mnie taka sytuacja z gory dyskwalifikuje czlowieka/kontrahenta
jak wszyscy wiemy taki lekarz zazwyczaj to pazerny jegomosc wiec szkoda mu tych paru groszy na telefon - po co ma dokladac do interesu
ajdejano
11.08.2011 12:14
Do autorow wpisow nr 2 i 7:
Po pierwsze:
mój odwieczny wróg nr 1 na tym forum, czyli "xxx" - oczywiście ma rację, ironizując z wpisu o tych psujących się autach.
Też chciałbym zobaczyć jakiegoś lekarza w zdezelowanym 20-letnim aucie. A jeśli nawet popsuje ci się autko - doktorku, to co stoi na przeszkodzie, żeby zadzwonić z komórki do przychodni i poprosić rejestratorkę aby przeprosiła czekających pacjentów i poinformowała, że się spóźnisz i kiedy mniej więcej będziesz? I to dotyczy każdego innego przypadku spóźnienia sie do przychodni.
Otóż, ja ci powiem, co stoi na przeszkodzie: osobista kultura, albo inaczej - brak zwykłej ludzkiej kultury. I do tego nie trzeba studiów medycznych ani żadnych innych studiów. To się ma, albo się tego niema. I tyle w temacie.
Po drugie:
ty - doktorku (tak myślę) spod wpisu nr 7 uważasz, że po świecie chodzą tylko i wyłącznie pacjenci. Ponadto, po stylu, w jakim się zwracasz do "Drogiej Pacjentki" ( a nie np do "Drogiej Pani' ), wnioskuję, że na pewno dzielisz pacjentów na: drogich (takich "przy kasie") i pozostałych (biedotę - bez kasy).
Nie jestem fanem rządzącej ekipy PO-paprańcow, ale nie uważam, aby za całe zło w służbie zdrowia odpowiadali w całości politycy, czyli w tym wypadku ryży Donek i spóła ( mój wróg "xxx"' w szoku). Myślę, że jest mniej - więcej 50%/50%, tzn. 50% politycy i 50% sama służba zdrowia.
I nie chrzań, że winę za zwykłe chamstwo doktorków ponosi jakiś tam system.
Jak ktoś się chamem urodził - to tak mu już zostaje do końca życia. l
Chamstwo 70-80% lekarzy, połączone z ich nedouczeniem i wynikającą z tego zawodową ignorancją i z niebywałą pazernością, przy jednoczesnej ich bazkarności za błędy lekarskie - to największy mankament polskiej służby zdrowia. I tyle w temacie.
NFZ
11.08.2011 12:01
Podawajcie nazwiska lekarzy oraz markę i nr rejestracyjny samochodu , adresy przychodni.
andrzej
11.08.2011 10:08
Oj coś mi się zdaje że znów ktoś plaskacza wyłapie :)
ComTM
11.08.2011 09:32
Droga Pacjentko! Pani przypadek to 2 odrębne sprawy: 1 - podejście lekarza, 2 - system opieki zdrowotnej w Polsce. Co do lekarzy, to są różni. Pani trafił się prawdopodobnie ten gorszy typ, bo jeśli nie mógł dojechać to powinien zawiadomić. Ale nie, on olał, bo jest pan doktór, a w istocie to może zwykły burak. Jednakże właściwą przyczyną upokarzania i lekceważenia pacjentów jest system opieki, a właściwie jego brak lub jego stan agonalny... Na nic zda się opisywanie różnymi negatywnymi przymiotnikami tego, co resort zdrowia robi ze społeczeństwem. Raczej sami dokonajmy analizy i już za 2 m-ce podziękujmy przy urnie wyborczej wszystkim tym, którzy zamiast pracy nad poprawą m.in. służby zdrowia walczą między sobą o to, kto ma polityczną rację. Racja polityczna nie pomoże Pani ani nikomu innemu w ratowaniu zdrowia, nie obniży cen paliwa, cen żywności etc.
Życzę zdrowia!
11.08.2011 09:30
Podobna sytuacja spotkała i mnie:) Tyle, że Pani Doktor Poradni Laryngologicznej w naszym szpitalu, po prostu zignorowała całą sprawę. Udałam się do niej ze skierowaniem i z ogromną potrzebą pomocy, ponieważ od tygodnia żywiłam się jedynie płynnymi rzeczami, a ona była jedynym lekarzem w Tomaszowie, który mógł mi tej pomocy udzielić.
Gdy weszłam do pokoju lekarskiego Pani Doktor leżała na fotelu i przysypiała. Jak już mnie zobaczyła oburzyła się, że w ogóle śmiałam tam wejść. Mimo tego opowiedziałam jej na czym polega mój problem (szczękościsk, zapalenie itd. ) i podałam skierowanie. Niestety KOBIETA ta oddając mi je z powrotem stwierdziła, że dzisiaj mi nie pomoże, I ŻE MAM SIĘ ZAPISAĆ NA WIZYTĘ!!!!! Rozumiecie?? W oczach miałam łzy, widziała, że ledwo co mówię itd. i mimo tego MNIE ZIGNOROWAŁA! Jedynym lekarzem, który przyjął mnie bez kolejki, bez zapisów i nie w godzinach przyjmowania pacjentów, był DR NAKIELA -laryngolog. Widocznie stwierdził, że sytuacja tego wymaga.
Danusia
11.08.2011 09:28
Do P.Lekarz mieszkający przy szpitalu - ja to doskonale rozumiem, ale telefon komórkowy, to nawet dzieci w szkole podstawowej mają i korzystają z niego. Pozdrawiam
ja
11.08.2011 09:26
Takie sytuacje w poradniach w naszym szpitalu to norma. Niedawno byłem z dzieckiem zapisany na kokretny termin do poradni alergologicznej. Teoretycznie poradnia z tego co pamiętam powinna funkcjonować w ten dzień od 15:30 do 18:30. Po pracy zabrałem dziecko do poradni. Była ok 16:30 i ..... nic. Pani doktor nie było, pojechała sobie swoim Land Cruiserem do domku do Łodzi. Jak się okazało miała na ten dzien zapisanych jeszcze ośmioro dzieci, ale przecież ona nie będzie czekała na pacjentów, pomimo że w kontrakcie ma pracę do 18:30. Następnym razem napiszę oficjalną skargę do NFZ, ponieważ tam tylko czekają, aby ukarać finansowo takie placówki na nasz szpital, które nie wywiązują się z ustaleń kontraktowych. Przecież bedzie miał zapłacone na wirtualne godziny pracy. Wiem, ponieważ dzwoniłem do NFZ. Pod względem szacunku do pacjentów, nasi lekarze muszą sie naprawdę dużo nauczyć...
xxx
11.08.2011 08:02
tak, tak bo lekarze jeżdżą 20 letnimi wysłużonymi gratami
Lekarz mieszkający pod szpitalem
11.08.2011 07:07
Nasi wybrańcy narodu zgotowali nam ten los. Lekarze z Tomaszowa jeżdżą do pracy w Piotrkowie, ci Z Piotrkowa do Tuszynka, ci z brzezin do Tomaszowa. Korzystaja na tym stacje bezynowe. A samochód jak wiadomo, może się czasami popsuć.
mama
10.08.2011 23:01
co to za praca ze nie moge wziac urlopu skoro mam wizyte wczesniej umowiona co do pana doktora to po swinsku sie zachowal
Napisz komentarz
Komentarze