Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 27 czerwca 2026 08:41
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Dzień tych, którzy nie mają działu PR, ale mają telefon zawsze pod ręką

27 czerwca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Mikro-, Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Brzmi urzędowo? Trochę jak nazwa formularza, który trzeba złożyć do środy, w dwóch egzemplarzach, najlepiej w okienku numer trzy. A tak naprawdę to święto ludzi, którzy codziennie robią gospodarkę własnymi rękami, głową, nerwami i często jeszcze prywatnym samochodem.

To dzień fryzjerki, która zna pół miasta lepiej niż lokalna komisja wyborcza. Mechanika, który po dźwięku silnika wie, czy klientowi zepsuł się rozrusznik, alternator, czy po prostu budżet. Księgowej, która w marcu wygląda jak bohaterka filmu wojennego po trzecim akcie. Właściciela sklepu, który jednocześnie jest prezesem, magazynierem, marketingowcem, psychologiem, windykatorem i człowiekiem od „panie, a może taniej?”.

Mikro-, mali i średni przedsiębiorcy nie mają zwykle marmurowych recepcji, złotych wind i sal konferencyjnych nazwanych od planet. Mają za to pieczątkę, ekspres do kawy, który działa wtedy, kiedy chce, i telefon, który dzwoni zawsze w najgorszym momencie: przy obiedzie, u dentysty albo dokładnie wtedy, gdy człowiek po raz pierwszy od tygodnia pomyśli: „dziś może wyjdę wcześniej”.

Lokalna gospodarka zaczyna się od szyldu za rogiem

W Tomaszowie Mazowieckim i okolicach mała firma to nie abstrakcja z ekonomicznego raportu. To sklep, do którego idzie się po bułki. Warsztat, w którym zostawia się samochód z nadzieją, że diagnoza nie zabrzmi jak wyrok Sądu Ostatecznego. Salon, punkt usługowy, kwiaciarnia, kawiarnia, hurtownia, gabinet, firma transportowa, lokalna gastronomia, zakład produkcyjny, przedsiębiorca z laptopem przy kuchennym stole i fakturą w chmurze.

To właśnie oni tworzą codzienną tkankę miasta. Nie w sposób pomnikowy, nie przy orkiestrze i przecięciu wstęgi. Raczej tak, jak w dobrym filmie Kena Loacha: zwyczajnie, uparcie, czasem z przekleństwem pod nosem, ale z poczuciem, że ktoś tę robotę musi wykonać.

Kiedy mówimy „gospodarka”, często widzimy giełdy, indeksy, wielkie koncerny i prezesów w garniturach ostrych jak dialogi u Tarantino. Tymczasem gospodarka bardzo często ma fartuch, robocze spodnie, kasę fiskalną, dostawczaka i kartkę na drzwiach: „Zaraz wracam”. Przy czym „zaraz” bywa pojęciem elastycznym, bo właściciel pojechał po towar, odebrać dziecko, zawieźć dokumenty i jeszcze naprawić coś, czego nikt inny nie chciał dotknąć.

Przedsiębiorca, czyli człowiek wielu talentów i jednego ZUS-u

Prowadzenie firmy bywa w Polsce sportem ekstremalnym, tylko bez kasku i bez transmisji w telewizji. Trzeba znać przepisy, klientów, ceny energii, terminy płatności, programy do faktur, media społecznościowe, a czasami również sztukę dyplomacji na poziomie Kongresu Wiedeńskiego.

Bo klient pyta:
— Czy da się na jutro?
Dostawca mówi:
— Będzie za tydzień.
Urząd przypomina:
— Termin minął wczoraj.
A przedsiębiorca odpowiada:
— Oczywiście, damy radę.

I często naprawdę daje.

To jest w tym wszystkim najbardziej niezwykłe. Małe firmy nie działają dlatego, że świat jest prosty. Działają mimo tego, że świat codziennie rzuca im pod nogi klocki LEGO. Podatki, koszty pracy, rachunki, konkurencja internetowa, opóźnione przelewy, nowe obowiązki, zmiany przepisów, sezonowość, inflacja, braki kadrowe. Gdyby ktoś zrobił serial o codzienności lokalnego przedsiębiorcy, miałby więcej zwrotów akcji niż „Sukcesja”, tylko mniej drogich garniturów i więcej rozmów z księgową.

Mali? Tylko z nazwy

Określenie „mała firma” bywa mylące. Mała może być powierzchnia lokalu. Mały może być magazyn. Mała może być tabliczka nad drzwiami. Ale odpowiedzialność? Ta bywa ogromna.

Bo za każdym takim biznesem stoi rodzina, pracownicy, klienci, lokalni dostawcy, podatki wpływające do budżetu, sponsoring szkolnej drużyny, voucher na loterię fantową, ciasto na festyn, baner przy boisku i ta cicha, codzienna obecność, której często nie zauważamy, dopóki nie zniknie.

Wielka gospodarka lubi mówić językiem strategii. Mała gospodarka mówi: „Dzień dobry, co podać?”, „Proszę usiąść, zaraz zobaczę”, „Zrobię, ale musi pan poczekać”, „Faktura będzie mailem”. I w tych zdaniach jest więcej realnego życia niż w niejednej konferencji o rozwoju.

Święto bez czerwonego dywanu, ale z paragonem

Międzynarodowy Dzień Mikro-, Małych i Średnich Przedsiębiorstw nie będzie zapewne obchodzony fajerwerkami. Nikt nie zamknie ulicy, żeby przedsiębiorcy przeszli w paradzie z kasami fiskalnymi na ramieniu. Choć trzeba przyznać, że pochód z banerem „Nie pytaj, czy można bez faktury” miałby pewien edukacyjny urok.

To święto raczej bez patosu. Bardziej z kawą wypitą na stojąco, z telefonem przy uchu i z myślą: „oby dziś nikt niczego nie reklamował po trzech miesiącach używania niezgodnie z instrukcją”.

Ale właśnie dlatego warto o nim pamiętać. Bo lokalna firma to nie tylko usługa. To relacja. Czasem wieloletnia. Czasem oparta na zaufaniu większym niż w niejednej instytucji. Przedsiębiorca z sąsiedztwa nie jest anonimowym algorytmem z infolinii. On wie, kto bierze chleb krojony, kto zawsze zapomina PIN-u, kto kupuje kwiaty w ostatniej chwili i kto mówi „tylko patrzę”, choć za pięć minut wyjdzie z pełną torbą.

Kupując lokalnie, nie robimy rewolucji. Robimy coś lepszego

Nie trzeba wielkich manifestów. Czasem wystarczy kupić książkę w lokalnej księgarni, naprawić buty u szewca, zamówić obiad w pobliskiej restauracji, skorzystać z usług miejscowej firmy, polecić dobrego fachowca sąsiadowi, zostawić uczciwą opinię w internecie.

To nie jest romantyczna bajka o kapitalizmie z ludzką twarzą. To praktyka. Pieniądze wydane lokalnie mają większą szansę zostać blisko nas. Wrócić w pensjach, usługach, podatkach, sponsoringu, zamówieniach i zwykłej miejskiej energii. Takiej, której nie widać w tabelach, ale czuć ją na ulicach.

Dlatego 27 czerwca warto uśmiechnąć się do tych, którzy codziennie otwierają swoje sklepy, warsztaty, biura, gabinety, punkty usługowe i zakłady. Do tych, którzy nie czekają, aż ktoś stworzy im miejsce pracy, tylko często sami tworzą je dla siebie i innych.

Mikro, mali i średni przedsiębiorcy są trochę jak bohaterowie drugiego planu w dobrym filmie. Bez nich fabuła po prostu by się rozsypała.

A jeśli ktoś uważa inaczej, niech spróbuje przeżyć tydzień bez piekarni, fryzjera, mechanika, sklepu za rogiem, księgowej, hydraulika, kawiarni, lokalnej hurtowni, punktu napraw i człowieka, który „może podjechać, ale dopiero po siedemnastej”.

Powodzenia. To byłby horror. I to bez happy endu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

Dziś jest piątek, 26 czerwca, sto siedemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.15, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Dawid, Jan, Jeremi, Jeremiasz, Paweł i Pelagia. Data dodania artykułu: 26.06.2026 08:23
26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”
Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Święto miasta pełne koncertów i atrakcjiFestiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026 odbędzie się w dniach 26–28 czerwca 2026 roku. Przez trzy dni na mieszkańców i gości czeka bogaty program koncertowy, wydarzenia towarzyszące oraz liczne strefy aktywności przygotowane z myślą o całych rodzinach.Program wydarzeniaW piątek, 26 czerwca, obchody rozpoczną się o 19:00 przemarszem Tomaszowian z Placu Kościuszki ulicami miasta. Tego samego dnia o 20:00 w Parku Miejskim „Solidarność” wystąpią TM Orchestra i Maciej Balcar.W sobotę, 27 czerwca, na Tomaszowskich Błoniach zaplanowano koncerty od godziny 16:30. Na scenie pojawią się Kazzu, wokaliści MCK, Teatr Piosenki MCK, Chór Artis Gaudium, Sarius oraz Happysad.W niedzielę, 28 czerwca, również na Tomaszowskich Błoniach, od godziny 17:00 wystąpią Akcent Zenek Martyniuk, Michał Szczygieł z Zespołem oraz Fun Factory. Przed koncertami odbędą się także pokazy akrobatyki powietrznej przygotowane przez Fundację Astra Fly Academy.Dodatkowe atrakcjeW sobotę i niedzielę w godzinach 17:00–20:00 działać będą specjalne strefy na Tomaszowskich Błoniach oraz na Przystani. W programie znalazły się m.in. Strefa Przedszkolaka, Strefa Mieszkańca, Strefa Mundurowa oraz Strefa Sportu.W ramach wydarzeń sportowych zaplanowano także Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta oraz Turniej Plażowej Piłki Siatkowej o Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.Informacje organizacyjneWydarzenie skierowane jest do mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i wszystkich gości, którzy chcą wspólnie świętować dni miasta. Główne koncerty i atrakcje odbędą się na Tomaszowskich Błoniach, a inauguracja rozpocznie się przemarszem z centrum miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Zakończenie roku szkolnego powinno być świętem uczniów, nauczycieli i rodziców. Powinno pachnieć wakacjami, świadectwami, kwiatami niesionymi trochę z wdzięczności, a trochę z tradycji. Powinno być momentem, w którym młody człowiek słyszy: „dobrze pracowałeś, odpocznij, idź dalej”. Tymczasem coraz częściej szkolna sala gimnastyczna zaczyna przypominać nie tyle miejsce edukacji, ile scenę objazdowego teatru politycznego. Z dekoracją z biało-czerwonych flag, z mikrofonem w ręku, z obowiązkowym przemówieniem i z tą dobrze znaną lokalną przypadłością: polityk musi być wszędzie, nawet tam, gdzie nikt go nie zamawiał. Data dodania artykułu: Wczoraj, 14:59 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 5
Dzień tych, którzy nie mają działu PR, ale mają telefon zawsze pod ręką Samochody z USA z bogatym wyposażeniem - dlaczego wersje amerykańskie często różnią się od europejskich? Zdrowie ile cię trzeba cenić ?!! Dyskopatia Prognoza pogody na 27 i 28 czerwca. Tomaszów pod czerwoną lampą upału Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz Rowerem do Skansenu i Grot. Tomaszów Mazowiecki z nową inwestycją turystyczną za 120 tysięcy złotych Jaki hotel SPA w łódzkiem wybrać na weekendowy relaks Ponad 6,2 mln zł z KPO dla szpitala onkologicznego w Tomaszowie. Dane, sztuczna inteligencja i bezpieczeństwo pacjentów Kiedy najlepiej umówić wymianę opon w Warszawie Czerwony pasek, czyli polska szkoła w krzywym zwierciadle. Nagradzamy oceny, a potem udajemy, że nie o oceny chodzi Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Jaki hotel blisko Łodzi wybrać na spokojny wypoczynek
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Zdziwiony Treść komentarza: Niech mi ktoś wytłumaczy, jak można glosować za udzieleniem bądź nie absolutorium Zarządowi powiatu, który powołano w tym roku i nie realizował budżetu, będącego przedmiotem oceny Rady za ubiegły rok. Jak mnie pamięć nie myli przez cały rok budżetowy 2025 Zarząd powiatu był inny i to oni powinni być oceniani. Źródło komentarza: Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Autor komentarza: Pit Treść komentarza: W koncu madry artykul. Zgadzam sie w 100% Bycie radnym, miejskim czy powiatowym, to sluzba mieszkancom. Dlatego do samorządu powinniśmy wybierać ludzi z doświadczeniem zawodowym, niezależnych finansowo, mających własne firmy. Niezależnie od barw partyjnych. Źródło komentarza: Kruk krukowi mandatu nie wygasi. Sprawą Pauliny Sochy zajmie się wojewoda Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Nie mają kompetencji czy kwalifikacji ale plecy u rozdającego posadki, by przytulać co miesiąc ogromne wynagrodzenie jak na Tomaszów. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: woody Treść komentarza: poprosze o taka analize dla UJAZDU Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: JuZek Treść komentarza: A żem myślał, że Pan Mariusz jesr na L4. Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Sam się wprosił, aż się zapocił. Był w kilku szkołach (biegiem). Cieszta się, że Macierewicza nie przyprowadził :-) Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama