Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 16:45
Reklama
Reklama

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia.

21 czerwca 2001 roku zmarł John Lee Hooker, jeden z najważniejszych bluesmanów XX wieku. Ćwierć wieku później jego muzyka nie brzmi jak muzealny eksponat. Przeciwnie – nadal chodzi własnym krokiem. Trochę bokiem, trochę pod prąd, nie zawsze zgodnie z metronomem, ale zawsze prosto w nerw.

Jak przypomina dziennikarz muzyczny Jan Chojnacki, przez ponad 45 lat prowadzący radiowy „Bielszy odcień bluesa”, wystarczyło kilka dźwięków gitary, charakterystyczny rytm i niski, spiżowy głos, by od razu rozpoznać autora „Boom Boom” i „Boogie Chillen’”. Hooker był jednym z tych muzyków, którzy stworzyli nie tylko repertuar, ale własny język.

Z Missisipi do Detroit. Blues wielkiej migracji

John Lee Hooker urodził się 22 sierpnia 1917 roku w pobliżu Clarksdale w stanie Missisipi. Wyrósł w świecie, z którego narodził się blues Delty: świecie ciężkiej pracy, rasowych napięć, biedy, religii, rodzinnych opowieści i muzyki granej nie dla eleganckich sal, lecz dla ludzi, którzy potrzebowali przetrwać kolejny dzień.

W grę na gitarze wprowadzał go ojczym, William Moore, muzyk bluesowy. Później Hooker, jak wielu Afroamerykanów z Południa, ruszył na Północ. Trafił do Detroit, miasta fabryk, samochodów i przemysłowego huku. W dzień pracował m.in. jako stróż, nocą grał na domowych przyjęciach. Tam właśnie jego surowy, hipnotyczny styl zaczął przyciągać uwagę.

W 1948 roku nagrał „Boogie Chillen’”. Utwór stał się jednym z kamieni milowych elektrycznego bluesa. Rock and Roll Hall of Fame przypomina, że Hooker rozpoczął karierę w latach 40., a jego brzmienie — grube, chropowate, „toczące się” — było natychmiast rozpoznawalne. Do Rock and Roll Hall of Fame został wprowadzony w 1991 roku jako wykonawca.

Muzyka, która nie kłaniała się metronomowi

Hooker nie grał bluesa jak szkolnego ćwiczenia. Jego frazy nie zawsze mieściły się w klasycznym schemacie dwunastu taktów. Potrafił wydłużyć wers, skrócić zwrotkę, wejść obok rytmu i wrócić wtedy, kiedy chciał. Dla muzyków akompaniujących bywało to wyzwaniem, ale dla słuchacza miało siłę zaklęcia.

Jan Chojnacki trafnie zauważa, że boogie Hookera przypominało stukot pociągu. Było surowe, transowe, czasem niemal pierwotne. Gdy inni gitarzyści budowali efektowną architekturę solówek, Hooker stawiał jedną ścianę dźwięku i kazał jej drżeć. To dlatego jego muzyka tak mocno oddziałała na rockmanów. Uczyła, że jeden riff może mieć większą siłę niż najbardziej skomplikowana figura.

Ten trop widać u The Rolling Stones, The Animals, The Doors, ZZ Top, George’a Thorogooda, a później także u takich artystów jak Gary Clark Jr., Joe Bonamassa, The Black Keys czy Christone „Kingfish” Ingram. Hooker nie był tylko bluesmanem dla bluesmanów. Był źródłem, z którego pił rock.

Bohater Jaggera, uzdrowiciel Santany

Mick Jagger wspominał Hookera jako jednego z bohaterów swojej młodości. Carlos Santana mówił o nim z jeszcze większą czułością. Dla Santany blues Hookera miał wymiar terapeutyczny. Nieprzypadkowo najważniejszy późny album artysty nosił tytuł „The Healer” – „Uzdrowiciel”.

Wydana w 1989 roku płyta była dla 72-letniego Hookera wielkim powrotem do centrum muzycznego świata. Oficjalna biografia artysty przypomina, że album zgromadził gości takich jak Bonnie Raitt, Carlos Santana, Los Lobos i George Thorogood, zdobył Grammy i sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy.

To był piękny paradoks. W epoce coraz bardziej wypolerowanej produkcji płytowej nagle zwyciężył człowiek brzmiący tak, jakby nagrywał w zadymionym pokoju, z podłogą zamiast perkusji i z pamięcią zamiast partytury. Hooker nie udawał nowoczesności. To nowoczesność musiała przyjść do niego.

Blues Brothers, Grammy i miejsce w historii

Dla szerokiej publiczności jednym z najbardziej znanych filmowych śladów Hookera pozostaje jego występ w „Blues Brothers” z 1980 roku. To scena krótka, ale symboliczna. W filmie pełnym muzycznych legend Hooker pojawia się jak żywy pomnik ulicznego bluesa – bez patosu, bez muzealnego kurzu, z naturalnością człowieka, który nie musi nikomu udowadniać, kim jest.

Lista wyróżnień przyszła później, choć na dobrą sprawę historia przyznała mu rację znacznie wcześniej. John Lee Hooker został wprowadzony do Blues Hall of Fame w 1980 roku, a w 1991 roku do Rock and Roll Hall of Fame. Otrzymał także gwiazdę w Hollywood Walk of Fame oraz Grammy za całokształt twórczości. Grammy odnotowuje jego liczne nominacje i nagrody, w tym wyróżnienia dla nagrań bluesowych i współprac z innymi artystami.

Encyklopedia Britannica przypomina, że w dorobku Hookera znajdują się m.in. „The Healer”, „Don’t Look Back” i „The Best of Friends”, a jego muzyka oddziaływała na takich wykonawców jak The Rolling Stones i The Animals.

Cierpienie, które nie pogrążało

Największa tajemnica Hookera polegała na tym, że śpiewał o samotności, zawodach miłosnych, trudach życia i biedzie, ale jego muzyka nie wciągała słuchacza w rozpacz. Raczej pomagała ją oswoić. Jakby mówiła: tak, świat potrafi przycisnąć człowieka do ściany, ale dopóki jest rytm, dopóki stopa wybija puls, dopóki głos może wydobyć z siebie choćby jedno „boom”, człowiek jeszcze nie przegrał.

To dlatego słowo „uzdrowiciel” tak dobrze do niego pasuje. Hooker nie leczył łatwym pocieszeniem. Nie sprzedawał złudzeń. Jego muzyka była jak stary przyjaciel, który nie mówi: „wszystko będzie dobrze”, tylko siada obok i zostaje. Czasem to wystarcza.

Blues, którego echo słychać także dziś

W Polsce blues ma swoją wierną, osobną publiczność. Od dużych festiwali po małe koncerty klubowe, od radiowych audycji po domowe kolekcje płyt — ta muzyka nigdy nie była wyłącznie amerykańską ciekawostką. W miastach takich jak Tomaszów Mazowiecki również żyje ten sam mechanizm: ludzie wracają do muzyki, która nie jest sezonową dekoracją, lecz sposobem opowiadania o codzienności.

Hooker był mistrzem takiego opowiadania. Nie potrzebował wielkiej metafory. W jego muzyce gitara bywała pociągiem, głos — nocną rozmową, a rytm — dowodem, że mimo wszystko idziemy dalej.

John Lee Hooker zmarł 21 czerwca 2001 roku w Kalifornii. Według ówczesnych depesz odszedł we śnie, w wieku 83 lat. Ostatni koncert zagrał zaledwie tydzień wcześniej. Jakby do końca chciał robić to, co robił najlepiej: zamieniać cierpienie w puls, a samotność w muzykę.

Ćwierć wieku później jego boogie nadal się toczy. Nie pędzi, nie ogląda się na listy przebojów, nie prosi o zgodę. Po prostu idzie. Noga wybija rytm. Gitara odpowiada. A głos Johna Lee Hookera znów przypomina, że blues nie jest muzyką przegranych. Jest muzyką tych, którzy przetrwali.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Polecane

Strzelcy z Tomaszowa ćwiczyli maskowanie w lesie. Była teoria i praktyka Zmiana dowództwa w PKW KFOR. Polski kontyngent kontynuuje misję w Kosowie Trzy ciche zagrożenia wiążą się z niemal 13 latami mniej życia bez demencji Nadwaga w dzieciństwie może zostawić ślad na całe życie. Nowe badanie: mniejsza szansa na macierzyństwo Opieka zaczyna się od człowieka. 7 sierpnia dziękujemy tym, którzy są przy seniorach każdego dnia Świątek rozbiła Golubic, Jagiellonia pokonała Rangersów. Sportowy czwartek pełen emocji Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku Dziesięciu tomaszowskich Strzelców na Kadrówce. Ruszyli historycznym szlakiem do Kielc Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wg mnie, zboczone określenie "psycholożki" oznacza specjalistki, czyli (w normalny języku) kobiety, zajmujące się psychologią (np. psychologią tłumu, psychologią społeczną, itp.). Obecnie (i niestety) obowiązuje debilowaty, czyli tzw. nowoczesny język (debilowata nowomowa) tupu: pani profesora, pani magistra, pani dyrektora, psycholożka. Podsumowanie: debili nie sieją, sami się rodzą. Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama