Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 stycznia 2026 02:41
Reklama
Reklama

Tradycyjnie czy nowocześnie

Zawieranie związku małżeńskiego to nie tylko sam akt przysięgi. Bardzo ważnym elementem są wszelkiego rodzaju obrzędy czy przesądy kultywowane na przestrzeni wieków aż do dziś. Ich forma zależy od regionu a także kręgu kulturowego pary młodej. Zrodziły się z tradycji ludowej, często przeniesione na grunt miejski

Dziś kobiety i mężczyźni sami decydują o tym z kim się spotykają i z kim stają na ślubnym kobiercu. Kiedyś były…swatki. Zajmowały się one tzw. zwiadami, które miały na celu poznanie potencjalnej narzeczonej, szczególnie jej zamożności, cech charakteru, czy pracowitości.

 

Działały one na zlecenie rodziców potencjalnego pana młodego. Jeśli uznały, że panna spełnia wszystkie kryteria składały oficjalną wizytę jej rodzicom . Zazwyczaj w trakcie tego spotkania omawiano szczegóły dalszych działań. Przedstawiano osobę proponowanego zięcia i jeśli rodzice dziewczyny wykazali zainteresowanie, proponowano zawarcie małżeństwa.

 

Kolejna wizytę składał już osobiście narzeczony razem ze swatem. W jej trakcie ustalano, co dziewczyna wniesie w posagu do małżeństwa. Ważnym aspektem była oczywiście wódka, gdyż wypicie jej przez gospodarzy oznaczało pomyślne zakończenie ślubnych planów. Jeśli panna również wypiła alkohol kawaler mógł być pewien, że jej się podoba. O ożenku decydowali rodzice, natomiast dzieci nie miały prawa się sprzeciwić ich woli.

 

Później, w trakcie cotygodniowych spotkań kawaler poznawał narzeczoną, sprawdzał jakie ma umiejętności, jaką jest gospodynią domową.

 

Współcześnie rolę swatek przejęły wszelkiego rodzaju biura matrymonialne i portale internetowe, zawodowo trudniące się kojarzeniem małżeństw. Teraz to my a nie nasi rodzice wybieramy partnera na randki czy wspólne życie. Przedślubne spotkania nie obligują nas też do robienia jakichkolwiek „przymiarek” małżeńskich.

 

Zwyczajem, który przetrwał jednak do dziś są zaręczyny, zwane dawniej zrękowinami. Ich forma uległa  przeobrażeniom, ale zdarzają się regiony, w których maja bardzo zbliżony do pierwotnego schemat.

 

W uroczystości zaręczyn brali udział rodzice i najbliższa rodzina. Często ubarwiano je muzyką. Dziś coraz częściej narzeczeni zaręczają się bez obecności rodziny.

 

- Nasze zaręczyny odbyły się w restauracji - mówią Kasia i Kuba. - Nie chcieliśmy stresować i siebie i swoich rodziców. Poza tym takie spotkania i proszenie mamy narzeczonej o rękę jej córki to przeżytek. Skoro pozwalała mi przychodzić do niej prze pięć lat to już wyraziła zgodę – śmieje się Kuba.

 

Dzisiejsi panowie prześcigają się w oryginalnych pomysłach na poproszenie swojej wybranki o rękę.

 

Wcześniej, również dużo szybciej ustalano datę ślubu. Już tydzień po zaręczynach młodzi szli do księdza dać na zapowiedzi. Dziś nie spieszymy się tak bardzo z wyznaczaniem tego terminu. Fakt przyjęcia pierścionka zaręczynowego nie skłania do większego pośpiechu.

 

- Zaręczyliśmy się 2 lata temu – opowiadają Ania i BartekPrzeraża nas ta cała otoczka. Chcemy kameralnego ślubu, ale rodzice maja inne wizje, więc na razie odpuściliśmy i jest jak jest.

 

Wesela z dużą liczba gości to również nieodzowna część tradycji. W niektórych regionach, jeśli wesele odbywało się na wsi, zapraszano nie tylko najbliższa rodzinę i sąsiadów, ale bywało  że całą wieś. Panna młoda zapraszała gości ze swoja druhną a pan młody z drużbą. Zwyczaj ten utrzymuje się w niektórych regionach do dziś. Choć najczęstsza forma jest wspólne zapraszanie przez przyszłych małżonków.

 

Obecnie  śluby odbywają się najczęściej w soboty, ale jeszcze w XIX wieku zawierano je w dni powszednie. Organizowano były przed Bożym Narodzeniem lub w okresie świąt Wielkanocnych. Wesela trwały 2-3 dni.

 

Zwyczajem ślubnym, który przetrwał do dziś  są tzw. Bramy. Pan młody, aby zobaczyć swoją przyszłą żonę musiał „zapłacić” za przepuszczenie przez ustawioną bramkę. Środkiem płatniczym był oczywiście wódką. Obecnie często ta tradycja jest również praktykowana.

 

- Zanim zobaczyłem Basię w sukni ślubnej musiałem „przekupić” odpowiednia ilością alkoholu „bramkarzy”, którzy zagrodzili mi przejście - uśmiecha się Tomek. - Nie było tego mało.  

 

Kolejne zwyczaje przetrwały w nieco zmienionej formie.  Dziś błogosławieństwa udzielają parze młodej jej rodzice a w niektórych regionach również chrzestni. Dopiero po tej ceremonii narzeczeni i zaproszeni goście udają się do Kościoła.

 

Po sakramentalnym „tak” wypowiedzianym przez Państwa Młodych, uroczyście wychodzą oni przed kościół, gdzie odbywa się kolejny ceremoniał, czyli składanie życzeń przez gości.

 

- Szczerze mówiąc, dla mnie ta część była najbardziej męcząca - wspomina Majka.- Nie pamiętam treści życzeń, bo było ich tyle, że musiałabym notować aby móc je powtórzyć.

 

Młodzi witani są przez rodziców chlebem i solą. Ten zwyczaj nie zmienił się na przestrzeni wieków. Para dostaje dwa kieliszki. W jednym jest woda, w  drugim alkohol. Według tradycji ten kto trafi na alkohol ma zapewniona władze w małżeństwie. Rozbicie kieliszków rzuconych za siebie wróży szczęście na wspólnej drodze życia.

 

Przyjęcie weselne rozpoczyna pierwszy taniec Młodej Pary, nie jest niczym nowym, zmienił się tylko repertuar. Jeszcze nie tak dawno utrzymywał się zwyczaj przychodzenie okolicznych kawalerów na tzw. Wieczorówkę. Najczęściej po kilku tańcach opuszczali wesele.

 

Kolejnym zwyczajem utrzymanym do dziś są oczepiny. Różni je formuła zabawy. Kiedyś pannie młodej zdejmowano wieniec z głowy i zakładano czepiec matki, obcinano jej włosy. Obecnie panny łapią rzucony welon a kawalerowie krawat lub muszkę. Przesąd mówi, że panna, która złapie welon wkrótce wyjdzie za mąż. Koniecznym jest wykonanie wspólnego tańca przez ,,nową parę młodą”.

 

W niektórych regionach Polski jest również zwyczaj zbierania na wózek. Goście by zatańczyć z Młodym lub Młodą musza za to zapłacić.

 

Miłym i na stałe już wpisanym niemal w każde przyjęcie weselne dodatkiem są podziękowania dla Rodziców Młodej Pary. Odbywają się zazwyczaj około północy i zwieńczone są najczęściej kwiatami i wspólnym tańcem.

 

Wymienione przykłady są jednymi z wielu i obrazują jak wiele zabaw i zwyczajów ma swoje korzenie w staropolskich obrzędach weselnych.

 

Roberta Leśkiewicz

Zachęcamy do odwiedzania naszej naszej strony http://slubywesela.nasztomaszow.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sally 30.11.2010 12:40
Jakies 7 lat temu bylam na takim wiejskim weselu(tylko nie takim jak ze zdjecia,a przy okazji polecam obejrzec ten film"Wesele")bawilam sie bardzo dobrze.Byly oczepiny z masa smiechu,tance(taniec"nowe j pary mlodej"w ktorym uczestniczyl moj chlopak:) i dobre jedzenie.Zabawa przednia bez awantury:). Jednak nie zdecydowalabym sie na taki swoj slub.Jestem za skromnym przyjeciem dla najblizszych.Nosze juz pierscionek z diamentem ale zareczonym mozna byc cale zycie,prawda?Pozatym kosciol jako organizjacja finansowa z Rydzykiem na czele i cala pedofilska poswiata a nie organizacja duchowa ktora popiera dzialania Chrystusa ,nie przekonuje mnie i mojego lubego do zawarcia malzenskiego w tomaszowkim czy innym kosciele. Dziecko nasze ochrzczone tez nie bedzie(moze nie na temat ale musialam dodac ..) Pozdrawiam i nie wyobrazam sobie ze swatki i rodzice decydowali o wyborze czlowieka z ktorym mam spedzic reszte zycia.

!! 30.11.2010 07:43
oj herman Ty chyba dawno nie byles na udanym weselu bo bys nie zwracal uwagi na takie rzeczy, ale jak sie robi duze wesele to nie ma mozliwosci zeby kazdemu z gosci przypasowac, uwazam ze wiekszym nietaktem jest np pojscie na wesele i zalanie sie w trupa albo awanturowanie itp. kazdy robi jak uwaza a najwazniejsze zeby mlodzi byli zadowoleni bo to ich jedyny taki dzien.

Herman 27.11.2010 21:20
Dzisiaj na weselach często młodzi odstawiają kaszankę, gdy podczas pierwszego tańca pokazują, że nie potrafią lub tańczą jak na dyskotece. Według mnie w grę wchodzi tylko i wyłącznie walc wiedeński po dużym kole w sztywnej ramie. Kolejna rzecz to krawatki zamiast wiązanej muchy, jakoś buty potrafią sobie wiązać a muchy nie.. do tego zdejmowanie marynarki przez młodego.. albo upijanie się na własnym weselu... ale niestety dzisiaj zdarza się to coraz częściej.

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: 18.01.2026 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosną

Most nad Wolbórką w ciągu ulicy Legionów pozostaje zamknięty dla ruchu od 17 listopada i – jak dziś wynika z deklaracji Zarządu Dróg Powiatowych – na szybkie rozpoczęcie przebudowy nie ma co liczyć. Wszystko wskazuje na to, że prace ruszą dopiero wiosną, a kluczową przeszkodą ma być brak uchwalonego budżetu powiatu, co blokuje możliwość ogłoszenia przetargu. Kazimierz Mordaka oraz radni PiS i KO postanowili, że przerwa w obradach Rady Powiatu może potrwać półtora miesiąca, mimo, że budżet należy przyjąć do 30 stycznia. Zgodnie z propozycją Starosty Dariusza Kowalczyka sesja budżetowa powinna się odbyć jutro.Data dodania artykułu: 18.01.2026 19:50 Liczba komentarzy: 2
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.Data dodania artykułu: 17.01.2026 11:41 Liczba komentarzy: 15 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 11
Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawaMost nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąUKS Pilica rocznik 2019 najlepszy w Ekstralidze Talentów w SosnowcuDziś w kraju i na świecie (niedziela, 18 stycznia)Czwartek z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0Złota Łyżwa w Tomaszowie: pierwszy dzień Ogólnopolskich Zawodów Dzieci za nami.Perspektywy 2025: jak wypadły szkoły z Tomaszowa Mazowieckiego i co mówią o rankingu sami pedagodzy?Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaJeden telefon może uratować życie. Policyjna interwencja na ul. Tkackiej w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Brawo nauczyciele, brawo uczniowie. Swietna mlodziez, tak trzymac.Źródło komentarza: Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Autor komentarza: EllaTreść komentarza: Dobry artykul, autora prosimy. Tych ludzi ze zdjecia to juz chyba nie ma. A jednak sa, dzieki zdjeciu.Źródło komentarza: 18 stycznia 1945: przeprawy przez Pilicę i walka o miastoAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Dobrze że nie wściekłe Lampertowe,kurdej szafranowe;)czy tęczowo lewackie napinatory!Źródło komentarza: Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety PolskiejAutor komentarza: niebrowiakTreść komentarza: Lewa strona miasta licząc od Warszawskiej ma dwa mosty dla pojazdów a prawa tylko jeden. I dlatego te korki, rozumnym myśleniem dochodzimy do wniosku że po prawej od Warszawskiej powinny być też dwa mosty to nie byłoby bałaganu. Zaniechanie tego tematu przed laty mści się teraz na mieszkańcach, którzy przeklinają...Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: BeriaTreść komentarza: "ludzie ludziom zgotowali ten los ..." Znacie ten cytat? Tylko Stalin mógłby pomóc.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: MigotekTreść komentarza: To co się dzieje w Starostwie to ŻENADA.Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama