W samorządzie rzadko dochodzi do sytuacji, w których jedno zdanie w oficjalnym piśmie może uruchomić lawinę prawnych konsekwencji. W powiecie tomaszowskim takim zdaniem stała się odpowiedź Tomaszowskiego Centrum Zdrowia sp. z o.o. na pytania dotyczące zatrudnienia radnej powiatowej Pauliny Sochy.
„Działając w imieniu Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o., (…) informuję, że realizuje ona zadania Dyrektora ds. Finansowych zgodnie z postanowieniami regulaminu organizacyjnego” – napisał prezes spółki Konrad Borowski. W tym samym piśmie zaprosił autora zapytania na osobiste spotkanie w siedzibie spółki.
To krótkie wyjaśnienie dotyka jednak obszaru, który ustawodawca od lat traktuje jako szczególnie wrażliwy. Ustawa o samorządzie powiatowym zawiera przepisy antykorupcyjne mające chronić niezależność rady. Artykuł 23 stanowi, że radny nie może pełnić funkcji kierownika powiatowej jednostki organizacyjnej ani jego zastępcy. Ustawa przewiduje również sankcję: nawiązanie stosunku pracy w takiej sytuacji jest równoznaczne ze zrzeczeniem się mandatu.
To sformułowanie ma istotne znaczenie. W praktyce oznacza, że mandat wygasa z mocy prawa, jeżeli dojdzie do naruszenia zakazu. Uchwała rady powiatu ma wówczas charakter potwierdzający, a nie konstytutywny – nie tworzy nowej sytuacji prawnej, lecz ją stwierdza. Mechanizm ten znajduje oparcie także w Kodeksie wyborczym, który przewiduje wygaśnięcie mandatu m.in. w razie naruszenia ustawowego zakazu łączenia funkcji.
W sprawach tego rodzaju kluczowe nie jest jednak samo brzmienie stanowiska, lecz jego rzeczywisty charakter. Czy „Dyrektor ds. Finansowych” w spółce, której jedynym właścicielem jest powiat, jest funkcją tożsamą z byciem zastępcą kierownika jednostki organizacyjnej? Czy też chodzi o stanowisko kierownicze niższego szczebla, które nie wypełnia ustawowego zakazu? Odpowiedź wymaga analizy regulaminu organizacyjnego spółki, zakresu kompetencji i miejsca w strukturze zarządczej.
Nie bez znaczenia pozostaje również status samej spółki. Tomaszowskie Centrum Zdrowia działa jako spółka prawa handlowego, ale jej właścicielem jest powiat. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazywano, że podmiot leczniczy prowadzony w formie spółki kapitałowej, w całości należącej do jednostki samorządu terytorialnego, może być traktowany jako powiatowa jednostka organizacyjna w rozumieniu ustawy o samorządzie powiatowym. Każda sprawa wymaga jednak odrębnej oceny.
Spór ma również wymiar proceduralny. Kodeks wyborczy przewiduje, że rada powiatu powinna podjąć uchwałę w sprawie wygaśnięcia mandatu w terminie miesiąca od wystąpienia przyczyny, zapewniając radnemu możliwość złożenia wyjaśnień. Jeżeli rada nie działa, możliwa jest ingerencja organu nadzoru – wojewody – a ostateczne rozstrzygnięcie może należeć do sądu administracyjnego.
W tym miejscu pojawia się pytanie nie tylko o interpretację przepisów, ale także o sposób działania instytucji. Jeśli radni zwlekają z wprowadzeniem sprawy do porządku obrad lub unikają formalnej weryfikacji sytuacji, mogą stworzyć wrażenie, że mechanizm „wygaśnięcia z mocy prawa” da się zatrzymać milczeniem. Prawo zakłada jednak, że procedura ma zostać przeprowadzona, a wątpliwości wyjaśnione w sposób jawny i uporządkowany.
Sprawa ma także tło związane z dostępem do informacji publicznej. Wcześniejsze pytania skierowane do poprzedniego prezesa spółki pozostały bez odpowiedzi mimo ponagleń. Ustawa o dostępie do informacji publicznej zobowiązuje do udzielenia odpowiedzi bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 14 dni. W sporach dotyczących potencjalnego konfliktu interesów jawność bywa jedynym narzędziem, które pozwala obywatelom ocenić, czy granice prawa zostały przekroczone.
W tle pozostaje jeszcze jeden dokument: Kodeks Etyczny Radnych Rady Powiatu Tomaszowskiego. Choć nie przesądza on o wygaśnięciu mandatu, wyznacza standardy postępowania. Radni zobowiązują się w nim do bezstronności, unikania konfliktu interesów i nieuczestniczenia w decyzjach, w których mają interes osobisty. Deklarują również, że nie podejmują zajęć kolidujących z funkcją radnego.
Dla mieszkańców istota sprawy nie sprowadza się wyłącznie do analizy paragrafów. Chodzi o zaufanie – o to, czy osoba sprawująca mandat kontrolny wobec spółki powiatu może jednocześnie pełnić w niej funkcję kierowniczą. Chodzi też o to, czy rada potrafi w przejrzysty sposób zmierzyć się z wątpliwościami dotyczącymi jednego ze swoich członków.
Na dziś bezsporne jest jedno: radna pełni w spółce zadania dyrektora ds. finansowych. To fakt potwierdzony pisemnie przez prezesa. Sporne pozostaje to, czy funkcja ta mieści się w granicach dopuszczalnych przez prawo. Odpowiedź wymaga analizy dokumentów organizacyjnych i formalnego stanowiska rady powiatu.
W samorządzie lokalnym takie sprawy rzadko mają wyłącznie charakter techniczny. Dotykają relacji między władzą a wspólnotą, między lojalnością wobec środowiska politycznego a lojalnością wobec mieszkańców. I dlatego jedno zdanie z firmowego pisma może stać się początkiem znacznie poważniejszej debaty – o standardy, przejrzystość i odpowiedzialność.






























































Napisz komentarz
Komentarze