Piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki pokazali ogromny charakter w wyjazdowym spotkaniu 21. kolejki Betclic I grupy III ligi. W niezwykle emocjonującym meczu zielono-czerwoni zremisowali z KS Wasilków 3:3 (1:0), doprowadzając do wyrównania w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Spotkanie miało prawdziwie szalony przebieg – tomaszowianie aż trzykrotnie musieli gonić wynik.
Mecz rozegrano w Wasilkowie w ramach rywalizacji III ligi, grupy I, w której Lechia walczy o jak najwyższe miejsce w tabeli po udanym początku rundy wiosennej.
Trudny początek dla zielono-czerwonych
Pierwsze minuty spotkania były wyrównane. Obie drużyny starały się narzucić własny styl gry – Lechia Tomaszów Mazowiecki próbowała konstruować akcje od tyłu i wykorzystywać skrzydła, natomiast gospodarze groźnie kontratakowali.
W 20. minucie KS Wasilków objął prowadzenie. Po jednej z ofensywnych akcji w polu karnym Lechii najlepiej odnalazł się Arkadiusz Mazurek, który skierował piłkę do siatki. Mimo straconego gola tomaszowianie nie stracili wiary w odwrócenie losów meczu. Do końca pierwszej połowy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak brakowało skuteczności pod bramką rywali.
Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
Gębala daje sygnał do walki
Po zmianie stron Lechia ruszyła do zdecydowanego ataku. W 63. minucie ofensywne starania wreszcie przyniosły efekt. Po jednej z akcji w polu karnym do siatki trafił Piotr Gębala, doprowadzając do wyrównania i przywracając nadzieję na zdobycz punktową.
Spotkanie z każdą minutą nabierało tempa, a kibice zgromadzeni na stadionie w Wasilkowie oglądali prawdziwą piłkarską wymianę ciosów.
W 73. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Bartosz Milewski, który wykorzystał jedną z okazji i pokonał bramkarza Lechii.
Szalona końcówka meczu
Gdy wydawało się, że spotkanie zmierza do końca przy wyniku korzystnym dla gospodarzy, emocje dopiero się zaczynały.
W 85. minucie do wyrównania doprowadził Daniel Chwałowski. Radość piłkarzy z Tomaszowa Mazowieckiego trwała jednak bardzo krótko, ponieważ już minutę później gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Aliaksei Vatkevich, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym.
Wasilków był o krok od zwycięstwa, ale Lechia nie zamierzała się poddać.
Gol w ostatniej akcji
Gdy arbiter doliczył kilka minut do regulaminowego czasu gry, zielono-czerwoni ruszyli do ostatniego ataku. W 90+4 minucie piłkę do siatki skierował Mateusz Kempski, doprowadzając do wyniku 3:3 i wywołując ogromną radość w zespole Lechii.
Remis wywalczony w takich okolicznościach ma dla tomaszowian dużą wartość. Pokazał bowiem determinację i walkę do ostatniego gwizdka.
KS Wasilków – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:3 (1:0)
Bramki:
Arkadiusz Mazurek 20, Bartosz Milewski 73, Aliaksei Vatkevich 86 –
Piotr Gębala 63, Daniel Chwałowski 85, Mateusz Kempski 90+4
Lechia:
Marcin Żyła – Filip Becht (75. Maksym Rosiński), Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Filip Zawadzki (85. Igor Czapla), Daniel Chwałowski (85. Eryk Kaproń), Kamil Szymczak, Marcin Pieńkowski – Piotr Gębala, Mateusz Kempski.
Sędzia: Błażej Głowacki (Reszel)



























































Napisz komentarz
Komentarze