Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 20:38
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Walne pod lupą. Prawo, procedury według Jarosława Batorskiego

„Trzeba zażegnać ten konflikt” – pod takim tytułem „Tomaszowski Informator Tygodniowy” opublikował 11 września rozmowę z Jarosławem Batorskim, przewodniczącym burzliwego Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”. To ciekawy kontrapunkt dla zamieszczonego stronę wcześniej wywiadu z Janem Nowakowskim. Batorski znacznie częściej mówi o uchwałach, pełnomocnictwach, absolutorium i procedurach niż o politycznych układach. Tyle że samo powoływanie się na prawo nie czyni jeszcze każdej interpretacji prawa prawidłową. Sprawdziliśmy więc jego argumenty dokładnie tak samo krytycznie, jak wcześniej twierdzenia Jana Nowakowskiego.

Nasz artykuł w skrócie

  • Mocne podstawy prawne Batorskiego – argumenty dotyczące znaczenia porządku obrad, pełnomocnictw, tajności wyborów oraz skutków nieudzielenia absolutorium są oparte na przepisach.
  • Zakaz głosowania dla pełnomocników w 2026 r. – pełnomocnik nie ma prawa głosować przy wyborze lub odwołaniu członków rady nadzorczej i zarządu. To jednoznaczny, sztywny zapis prawny.
  • Konsekwencje braku absolutorium – decyzja ta nie powoduje automatycznej utraty stanowiska, jednak Walne zyskuje prawo do odwołania takiego członka zarządu, nawet jeśli standardowo kompetencja ta należy do innego organu.
  • Granice kompetencji przewodniczącego – rola ta polega na prowadzeniu obrad; przewodniczący nie może samodzielnie decydować o wszystkim, zastępując wolę Walnego, ustawę czy statut.
  • Oceny konfliktu i brakujące dokumenty – twierdzenia o agresji czy intencjach stron pozostają subiektywnymi opiniami uczestników sporu, dopóki nie zostaną potwierdzone niezależnymi dowodami. Kluczowy dla pełnej oceny pozostaje statut SM „Przodownik” wraz z protokołem obrad.

Wywiad z Batorskim jest relacją człowieka, który podczas spornego Walnego nie siedział na trybunach. Stał przy stole prezydialnym, prowadził obrady i podejmował decyzje proceduralne. To czyni jego relację wyjątkowo cenną – ale zarazem nie czyni jej neutralną. W samym wywiadzie Batorski opisuje m.in. własne decyzje podczas Walnego, późniejsze działania Rady Nadzorczej oraz relacje z pracownikami spółdzielni. 

Dlatego zastosujemy tę samą zasadę, co przy analizie słów Jana Nowakowskiego: oddzielamy to, co można przeczytać w ustawie, od tego, co trzeba jeszcze udowodnić dokumentem.

„Trzeba zażegnać ten konflikt”. Z tym trudno się spierać

Tytuł wywiadu jest znacznie mniej efektowny niż widniejące stronę wcześniej „Głos kosztował 100 złotych”, ale paradoksalnie ma większą wartość. Bo w jednym Batorski bez wątpienia ma rację: sytuacja, w której przez tygodnie dwie strony uważają się za uprawnione do decydowania o jednej spółdzielni, nie może trwać bez końca. Pytanie brzmi jednak: jak ten konflikt zakończyć?

Nie poprzez ustalenie, kto miał głośniejszy mikrofon na Walnym. Nie przez liczenie osób stojących przed budynkiem. Nie poprzez kolejne oświadczenia. Odpowiedź leży w uchwałach, protokołach, kartach do głosowania, pełnomocnictwach, statucie i ustawie. I właśnie w tym miejscu część argumentów Batorskiego robi się naprawdę interesująca.

Porządek obrad. Tu Batorski dotyka sedna

Jednym z głównych elementów przedstawionej przez niego wersji wydarzeń jest spór o punkty porządku obrad, projekty uchwał i obowiązek ich uwzględnienia. Nie jest to biurokratyczny drobiazg.

Art. 8³ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przewiduje, że członkowie powinni zostać zawiadomieni co najmniej 21 dni przed Walnym o czasie, miejscu i porządku obrad. Jednocześnie Walne może podejmować uchwały jedynie w sprawach objętych porządkiem podanym członkom zgodnie z ustawą. Członkowie mają również prawo terminowo zgłaszać własne projekty uchwał i żądania uzupełnienia porządku.

To oznacza, że jeśli grupa członków rzeczywiście w ustawowym terminie zgłosiła określone punkty, a zarząd miał obowiązek je uwzględnić, lecz tego nie zrobił, nie jest to wymysł Batorskiego, lecz potencjalnie poważny problem proceduralny.

Ale jest druga strona medalu.

Nie można przyjąć ogólnej zasady: „zarząd czegoś nie wpisał, więc przewodniczący może dopisać to podczas Walnego”. Jeżeli dany punkt nigdy wcześniej nie został prawidłowo i terminowo zgłoszony, wprowadzenie go w dniu obrad może być niezgodne z ustawową zasadą wcześniejszego informowania członków.

Dlatego w tej sprawie nie wystarczy pytać:

Czy Batorski zmienił porządek obrad?

Trzeba zapytać:

Czy były to nowe punkty, czy punkty wcześniej skutecznie zgłoszone, które zarząd miał obowiązek umieścić w porządku?

Różnica jest zasadnicza. Przewodniczący to nie monarcha Walnego

W jednym z najciekawszych fragmentów rozmowy Batorski opisuje moment, gdy podczas chaosu na sali zapadały decyzje dotyczące dalszego prowadzenia zebrania. W jego relacji mocno wybrzmiewa przekonanie o kompetencjach przewodniczącego do kierowania Walnym. I do pewnego momentu wszystko się zgadza. Przewodniczący prowadzi obrady. Udziela głosu. Pilnuje porządku. Organizuje głosowania zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Ale z tego nie wynika, że po wyborze przewodniczącego „wszystkie kompetencje” przechodzą w jego ręce. To byłoby zbyt daleko idące.

Walne pozostaje organem spółdzielni. Kompetencje wynikają z ustawy i statutu. Przewodniczący nie może własnym poleceniem wykreować kompetencji, których nie daje mu prawo albo regulamin. Krótko mówiąc: Przewodniczący prowadzi Walne. Nie jest Walnym.

Kto liczył głosy?

Kolejny sporny wątek dotyczy pracowników spółdzielni zaangażowanych w techniczną obsługę głosowań i liczenie głosów. Batorski podnosi wątpliwości dotyczące roli osób wyznaczanych przez dotychczasowe władze. Problem jest zrozumiały. Szczególnie jeśli chodziło przejrzystość.

Ale samo zdanie:

„to byli pracownicy zarządu”

nie rozstrzyga jeszcze niczego.

Prawo spółdzielcze nakazuje tajność wyborów do organów, ale szczegółowe zasady działania komisji skrutacyjnej, sposobu jej powołania i technicznej obsługi mogą wynikać również ze statutu i regulaminu Walnego. Art. 35 § 2 Prawa spółdzielczego wymaga tajności wyboru i odwoływania członków organów.

Dlatego prawdziwe pytanie brzmi: co w SM „Przodownik” mówi statut?

Jeśli komisję skrutacyjną powołuje wyłącznie Walne, a głosy mogły liczyć tylko osoby wybrane przez członków – argument Batorskiego staje się mocny. Jeżeli pracownicy mogli wykonywać jedynie czynności techniczne pod nadzorem komisji – sytuacja jest inna.

Bez statutu wydawanie wyroku jest przedwczesne. Pełnomocnictwa. Tutaj prawo mówi bardzo wyraźnie To jeden z najmocniejszych fragmentów całej argumentacji.

Od zmian obowiązujących w 2026 r. przepisy dotyczące pełnomocnictw zostały bardzo mocno uszczegółowione.

Pełnomocnik członka będącego osobą fizyczną może należeć tylko do określonego kręgu osób. Pełnomocnictwo musi być pisemne, a w wymaganych przypadkach towarzyszy mu dodatkowe oświadczenie. Dokument trzeba dostarczyć spółdzielni nie później niż trzy dni przed Walnym.

I najważniejsze:

pełnomocnik nie może brać udziału w głosowaniu, którego przedmiotem jest wybór lub odwołanie członków rady nadzorczej albo członków zarządu.

Tak stanowi obecny art. 8³ ust. 1⁶ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii potwierdza wprost, że w takich głosowaniach konieczny jest osobisty udział członka.

Jeżeli więc okaże się, że podczas wyborów rady nadzorczej albo odwoływania zarządu głosy oddawali pełnomocnicy, nie rozmawiamy już o „wersji Batorskiego” czy „wersji Nowakowskiego”. Rozmawiamy o konkretnym przepisie. Tylko najpierw trzeba wykazać, że tak rzeczywiście się stało. Najlepszą metodą byłaby analiza pełnomocnictwo po pełnomocnictwie i lista głosujących po liście.

Absolutorium. Tu przepisy dają Batorskiemu silny argument

Z wywiadu wynika, że podczas Walnego głosowano osobno nad absolutorium dla członków zarządu. Batorski mówi o sytuacji, w której część absolutoriów została udzielona, a część nie.

To ma bardzo konkretne konsekwencje.

Art. 49 § 4 Prawa spółdzielczego stanowi, że Walne Zgromadzenie może odwołać tych członków zarządu, którym nie udzieliło absolutorium, i może to zrobić niezależnie od tego, który organ zgodnie ze statutem normalnie wybiera członków zarządu.

To mocny przepis. Oznacza, że samo stwierdzenie:

„według statutu zarząd odwołuje rada nadzorcza, więc Walne nie mogło tego zrobić”

niekoniecznie jest prawidłowe. Jeżeli Walne chwilę wcześniej odmówiło konkretnemu członkowi zarządu absolutorium, otrzymuje szczególne ustawowe uprawnienie. Ale trzeba bardzo uważać na jedno. Brak absolutorium nie jest automatycznym odwołaniem. Przepis mówi:

Walne może odwołać.

A więc potrzebna jest decyzja o odwołaniu. Mechanizm wygląda tak: brak absolutorium → ustawowa możliwość odwołania → uchwała o odwołaniu.

Jeśli ktoś mówi: „nie dostał absolutorium, więc przestał być członkiem zarządu” pomija jeden etap. 

Karty wyborcze. Numer nie musi oznaczać złamania tajności

W dyskusji wokół Walnego pojawił się również problem kart do głosowania. Tu przepisy są jednoznaczne: wybór członków organów spółdzielni oraz ich odwołanie następują w głosowaniu tajnym.

Ale stąd nie wynika jeszcze zasada: „ponumerowana karta = złamanie tajności”.

Można sobie wyobrazić system, w którym karty są technicznie oznaczone, aby zapobiec ich kopiowaniu czy dorzucaniu dodatkowych kart, lecz oznaczenia nie pozwalają ustalić, komu konkretną kartę wydano.

 „Nie było agresji po naszej stronie”

Tutaj opuszczamy kodeksy i wchodzimy w znacznie bardziej miękką materię. Batorski przedstawia siebie i osoby uczestniczące w Walnym po jego stronie jako obiekt bardzo ostrej presji. W opublikowanej rozmowie wspomina o wulgarnych zachowaniach, agresji oraz osobach, które – w jego ocenie – zostały przeciwko niemu nastawione.

Może a nawet na pewno tak było ale, że żadna strona konfliktu nie powinna być jednocześnie sędzią własnego zachowania.

Dokument można przeczytać. Cudzej świadomości – nie

Jeszcze ostrożniej trzeba traktować sugestie dotyczące tego, co Jan Nowakowski wiedział, czego nie wiedział albo czy rozumiał treść dokumentów, które podpisywał.

Tu istnieje bardzo wyraźna granica.

Można wykazać: Jan Nowakowski podpisał dokument X w dniu Y. Można zestawić treść tego dokumentu z jego późniejszą wypowiedzią.

Ale twierdzenie: „nie wiedział, co podpisuje” jest już twierdzeniem o stanie świadomości konkretnej osoby. Dokument można przeczytać. Cudzej świadomości – już nie.

„Zaufani ludzie” – retoryka, która wymaga ostrożności

Podobny problem pojawia się, gdy pracownicy spółdzielni są przedstawiani jako osoby „zaufane” przez konkretną stronę konfliktu.

Faktem może być:

prezes wyznaczył pracownika X do czynności Y.

Interpretacją jest:

wyznaczył go po to, aby manipulować wynikiem.

Pomiędzy tymi zdaniami jest dokładnie ta sama przepaść, którą wskazywaliśmy w wywiadzie Jana Nowakowskiego.

Zależność służbowa sama w sobie nie jest dowodem zmowy. Jeżeli natomiast pracownicy wykonywali czynności, do których nie mieli prawa albo działali wbrew decyzjom komisji czy Walnego – wtedy mamy konkretny problem.

„Pracownicy się boją”

Ciekawy jest również fragment, w którym Batorski odnosi się do pracowników spółdzielni.

Mówi między innymi:

„Nie miałem wsparcia pracowników zarządu.”

Jednocześnie wskazuje, że rozmawiali z nim pracownicy, którzy mieli mówić, że są zmuszani do wykonywania rzeczy, z którymi się nie zgadzają.

To może być istotny trop.

Ale poprawna dziennikarska różnica brzmi:

„rozmawiałem z pracownikami, którzy twierdzą, że się boją”

zamiast:

„pracownicy się boją”.

W całym sporze wokół „Przodownika” słowo „nieważne” pojawia się nadzwyczaj często.

W prawie ma ono jednak bardzo określone znaczenie.

Art. 42 Prawa spółdzielczego rozróżnia przede wszystkim uchwałę sprzeczną z ustawą, która jest nieważna, oraz uchwałę sprzeczną ze statutem, dobrymi obyczajami, godzącą w interes spółdzielni lub zmierzającą do pokrzywdzenia członka – którą można zaskarżyć do sądu. Orzecznictwo dodatkowo rozróżnia uchwały nieważne, podlegające uchyleniu oraz w skrajnych przypadkach nieistniejące.

Nie każdy błąd podczas kilkugodzinnego Walnego oznacza:

„całe Walne było nieważne”.

W sporze o „Przodownika” słowo to bywa używane jak młotek.

Tymczasem w prawie jest precyzyjnym narzędziem.

Rada Nadzorcza. Wynik wyborów to dopiero początek

Batorski mówi o wyborach nowej Rady Nadzorczej i wysokim poparciu dla kandydatów. Z jego relacji wynika, że kandydaci z największym poparciem uzyskiwali około 130 głosów.

To informacja ciekawa politycznie i społecznie.

Ale liczba głosów sama nie przesądza o legalności wyboru.

Trzeba jeszcze sprawdzić:

tajność wyborów, status kandydatów, prawo głosu wyborców, udział pełnomocników oraz zgodność procedury ze statutem.

Jeden przepis jest tutaj szczególnie konkretny: pracownik spółdzielni mieszkaniowej nie może zasiadać w jej radzie nadzorczej, a uchwała wybierająca takiego pracownika jest nieważna.

Batorski i Nowakowski. Dwa zupełnie różne języki

Po przeczytaniu obu rozmów w tym samym wydaniu TIT różnica jest uderzająca.

Jan Nowakowski częściej prowadzi czytelnika przez podejrzenia i skojarzenia: osoby związane z samorządem, politykę, „grupę interesu”, dziwny ruch w siedzibie czy informacje o 100 zł za głos.

Batorski częściej operuje procedurą: porządkiem obrad, uchwałami, pełnomocnictwami, absolutorium, komisją i kartami wyborczymi.

To sprawia, że większość argumentacji Batorskiego jest łatwiejsza do zweryfikowania.

Można znaleźć dokument i powiedzieć:

jest albo go nie ma;

wpłynął 15 dni wcześniej albo nie;

pełnomocnik głosował albo nie;

uchwałę podjęto albo nie;

absolutorium udzielono albo nie.

Ale również Batorski opuszcza czasem twardy grunt dokumentów i wchodzi na pole interpretacji: gdy mówi o intencjach przeciwników, strachu pracowników czy jednostronnie rozdziela agresję.

Wtedy jego relacja przestaje być protokołem.

Staje się wersją jednej ze stron.

Co zatem wiemy, a czego jeszcze nie?

Twierdzenie / problemCo mówi prawo lub co wiemyCzego brakujeOcena
Terminowo zgłoszone punkty należało uwzględnićUstawa daje członkom prawo zgłaszania projektów i żądań uzupełnienia porządkudat wpływu i treści zgłoszeńmocny argument, jeśli dokumenty go potwierdzą
Przewodniczący mógł decydować o dalszym przebiegu WalnegoTak, w zakresie prowadzenia obradstatutu i regulaminu określającego granice jego kompetencjiprawda tylko w określonych granicach
Pełnomocnicy nie mogli głosować nad organamiZakaz wynika wprost z art. 8³ ust. 1⁶listy głosujących i pełnomocnictwbardzo mocny argument prawny
Brak absolutorium umożliwiał odwołanie zarząduTak – art. 49 §4uchwał o nieudzieleniu absolutorium i późniejszym odwołaniumocny argument
Brak absolutorium automatycznie odwoływał członka zarząduNie – Walne dopiero może podjąć decyzję o odwołaniunieprawidłowe uproszczenie, jeśli tak interpretowano sytuację
Numerowane karty łamały tajnośćTajność jest obowiązkowainformacji, czy numer karty można było powiązać z nazwiskiemnierozstrzygnięte
Agresja występowała wyłącznie po drugiej stronieTo relacja uczestnikaniezależnych nagrań i świadkówopinia wymagająca potwierdzenia
Nowakowski nie wiedział, co podpisywałMożna ustalić, co podpisałdowodu jego stanu świadomościinterpretacja, nie ustalony fakt
Wybór Rady Nadzorczej był prawidłowyCzęść wymogów wynika bezpośrednio z ustawpełnej dokumentacji wyborczej i statutunie da się jeszcze przesądzić

Na końcu wracamy do tytułu

„Trzeba zażegnać ten konflikt”.

Prawdopodobnie najbardziej bezsporne zdanie całego wywiadu.

Tyle że zażegnanie konfliktu nie może oznaczać, że jedna ze stron ogłasza swoją wersję prawdą, a druga ma po prostu zejść ze sceny.

Trzeba wyłożyć dokumenty na stół.

Statut. Regulamin Walnego. Pierwotny porządek obrad i wszystkie jego uzupełnienia. Daty wpływu projektów uchwał. Listę obecności. Pełnomocnictwa. Karty do głosowania. Protokoły komisji. Uchwały absolutoryjne. Uchwały o odwołaniu. Protokół całego Walnego.

Dopiero wówczas będzie można odpowiedzieć na pytanie, kto w tym sporze miał rację prawną, a kto jedynie przekonującą narrację.

Wywiad Jarosława Batorskiego w „Tomaszowskim Informatorze Tygodniowym” jest w wielu miejscach bardziej konkretny prawnie niż wypowiedzi drugiej strony konfliktu. Dotyka rzeczywistych problemów: porządku obrad, pełnomocnictw, tajności głosowania i skutków nieudzielenia absolutorium.

Ale także jego słowa nie powinny otrzymywać pieczęci „fakt” tylko dlatego, że pada w nich nazwa przepisu.

Tam, gdzie kończy się dokument, a zaczyna ocena cudzych intencji, emocji czy świadomości, zaczyna się również obowiązek zachowania dystansu.

W tej sprawie nie potrzeba kolejnej wojny na oświadczenia. Potrzeba statutu, protokołu, kart, pełnomocnictw i uchwał. Prawo spółdzielcze nie rozstrzyga sporów na podstawie tego, kto mówi głośniej. Rozstrzyga je na podstawie tego, co rzeczywiście uchwalono – i czy zrobiono to zgodnie z prawem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 14.09.2026 15:01
Cytat ostatniego akapitu (grubym drukiem) z materiału powyżej: "W tej sprawie nie potrzeba kolejnej wojny na oświadczenia. Potrzeba statutu, protokołu, kart, pełnomocnictw i uchwał. Prawo spółdzielcze nie rozstrzyga sporów na podstawie tego, kto mówi głośniej. Rozstrzyga je na podstawie tego, co rzeczywiście uchwalono – i czy zrobiono to zgodnie z prawem." Ten końcowy wniosek odnosi się do wszystkich stron awantury w SM Przodownik, tzn.: strych organów spółdzielni (Nowakowski), nowych władz spółdzielni i Batorskiego. Wszystkie te strony kombinują jak koń pod górkę i pozostawiają członków spółdzielni w rozkroku kompletnej niewiedzy. W ten sposób mieszkańcy spółdzielni utwierdzają się w przekonaniu, że SM Przodownik, to jest twór, stworzony nie dla nich, ale dla lokalnych cwaniaczków, których jedynym celem nie jest dobre zarządzanie spółdzielnią, ale wykorzystanie "wadzy" do nachapania się. PS. Lokalne media też są różne i dlatego ten lewacki szmatławiec (głownie- tablica ogłoszeń) oceniam na poziomie kilku pięter niżej w stosunku do internetowego medium "Nasz Tomaszów". Pozdrowienia od starego czekisty dla Andrzeja K.

Kasa kasa kasa 14.09.2026 07:04
Tak czy siak jest to walka o koryto ... koryto uzupełniane przez blisko 10 000 członków, podniesienie czynszu do poziomu z ttbs daje milionowe wpływy extra co miesiąc 😅

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Poniedziałek, 14 września 2026 roku, nie przyniósł uspokojenia po nerwowym weekendzie. Wręcz przeciwnie. Polskie wojsko wyłowiło z Bałtyku bezzałogowiec, który według wstępnych oględzin jest rosyjskim dronem wojskowym. Premier Donald Tusk zwołał ministrów, dowódców wojska i służby, by rozmawiać o dalszym wzmacnianiu granic po rosyjskich atakach tuż obok Polski. Donald Trump ogłosił tymczasem, że Rosja i Ukraina miały zgodzić się na zaprzestanie wzajemnych uderzeń w infrastrukturę energetyczną – Kijów przyjmuje tę deklarację z dużą ostrożnością. Na drugim krańcu geopolitycznej mapy Huti zajęli kolejne strategiczne wyspy na Morzu Czerwonym, rozmowy wokół Cieśniny Ormuz zostały przełożone, a ropa Brent dochodziła dziś do około 108 dolarów za baryłkę. W Polsce szef MSWiA zapowiada zawiadomienie do prokuratury wobec Antoniego Macierewicza, a w Łodzi zmarł w wieku 107 lat Jehuda Widawski – ocalały z Litzmannstadt Getto i Auschwitz. Świat znów wygląda dziś jak plansza, na której ktoś przesuwa pionki zbyt blisko krawędzi. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 14.09.2026 20:12
Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Kierwiński zawiadamia prokuraturę po starciu Macierewicza z policją. „Dość tego”

Spór o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości wszedł na kolejny poziom. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział w poniedziałek złożenie do prokuratury zawiadomienia dotyczącego zachowania Antoniego Macierewicza wobec policjantów zabezpieczających budynek uczelni. „Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów” – napisał szef MSWiA. Sam poseł PiS przekonywał wcześniej funkcjonariuszy, że jako parlamentarzysta prowadzący interwencję ma prawo wejść do budynku. Data dodania artykułu: 14.09.2026 18:20
Kierwiński zawiadamia prokuraturę po starciu Macierewicza z policją. „Dość tego”

Od narzędzia hańby do najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. 14 września święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Przez Rzymian krzyż był używany jako jedno z najbardziej okrutnych i hańbiących narzędzi egzekucji. Dla chrześcijan stał się jednak znakiem ofiary, nadziei i zwycięstwa życia nad śmiercią. 14 września Kościół katolicki obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Świętego – jedno z najstarszych świąt związanych z Męką Chrystusa. Data dodania artykułu: 14.09.2026 12:00
Od narzędzia hańby do najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. 14 września święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 14 września)

Dziś jest poniedziałek, 257. dzień roku. Do jego końca pozostało 108 dni. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 6.12, a zachodzi o 18.56. Imieniny obchodzą m.in. Albert, Bernard, Jan, Piotr, Radomira, Szymon i Wiktor. Data dodania artykułu: 14.09.2026 07:59
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 14 września)

Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść wzrost rosyjskiej aktywności wymierzonej także w Polskę. Premier Donald Tusk podczas specjalnej odprawy służb w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa przyznał, że nie można wykluczyć eskalacji obejmującej terytorium naszego kraju. Słowa szefa rządu padają po kolejnej nocy rosyjskich ataków w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:32
Tusk ostrzega: Rosja nasili działania. „Eskalacja może dotyczyć także terytorium Polski”

Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony zaatakowały zachodnią Ukrainę zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Jeden z nich uderzył około kilometra od naszego terytorium, inny – pięć kilometrów od granicy. Celem ataku był również pociąg relacji Kijów–Warszawa. Polska poderwała myśliwce. – Bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane – mówił w niedzielę w Kijowie wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Data dodania artykułu: 13.09.2026 17:17
Rosyjskie drony uderzyły kilometr od granicy z Polską. Sikorski: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest nierozerwalnie związane

Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

Rosyjski dron uderzył około kilometra od granicy z Polską, kolejny zaatakował pociąg relacji Kijów–Warszawa. W nocy i nad ranem w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. – Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą – podkreślił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Data dodania artykułu: 13.09.2026 12:34
Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy. Szef MSWiA: traktujemy to z najwyższą powagą

13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Dzisiaj wielka historia schodzi z podręczników niemal pod sam Tomaszów. Spała ponownie staje się stolicą polskiej wsi – od godz. 10.30 ruszają tam Dożynki Polskie, nawiązujące do tradycji zapoczątkowanej jeszcze w 1927 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Ale 13 września prowadzi również znacznie dalej: na równiny Québecu, gdzie w 1759 roku rozstrzygały się losy francuskiej Kanady; do Vermont, gdzie żelazny pręt przeszył czaszkę Phineasa Gage’a i zmienił historię neurologii; oraz do Frampola, który w 1939 roku Luftwaffe niemal starła z powierzchni ziemi. To także 110. rocznica urodzin Roalda Dahla, urodziny Dave’a Mustaine’a i Fiony Apple oraz dokładnie 30 lat od śmierci Tupaca Shakura. Sportowo niedziela przynosi finał US Open mężczyzn, historyczne Grand Prix F1 w Madrycie, finałowy wieczór lekkoatletycznego Ultimate Championship i klasyk Legia – Widzew. Data dodania artykułu: 13.09.2026 08:33
13 września. Spała znów stolicą polskiej wsi. Frampol w ogniu, 30 lat bez Tupaca i wielkie finały

Polecane

Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach

Poniedziałek, 14 września 2026 roku, nie przyniósł uspokojenia po nerwowym weekendzie. Wręcz przeciwnie. Polskie wojsko wyłowiło z Bałtyku bezzałogowiec, który według wstępnych oględzin jest rosyjskim dronem wojskowym. Premier Donald Tusk zwołał ministrów, dowódców wojska i służby, by rozmawiać o dalszym wzmacnianiu granic po rosyjskich atakach tuż obok Polski. Donald Trump ogłosił tymczasem, że Rosja i Ukraina miały zgodzić się na zaprzestanie wzajemnych uderzeń w infrastrukturę energetyczną – Kijów przyjmuje tę deklarację z dużą ostrożnością. Na drugim krańcu geopolitycznej mapy Huti zajęli kolejne strategiczne wyspy na Morzu Czerwonym, rozmowy wokół Cieśniny Ormuz zostały przełożone, a ropa Brent dochodziła dziś do około 108 dolarów za baryłkę. W Polsce szef MSWiA zapowiada zawiadomienie do prokuratury wobec Antoniego Macierewicza, a w Łodzi zmarł w wieku 107 lat Jehuda Widawski – ocalały z Litzmannstadt Getto i Auschwitz. Świat znów wygląda dziś jak plansza, na której ktoś przesuwa pionki zbyt blisko krawędzi. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 20:12
Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Tusk wzmacnia granice, Trump ogłasza „rozejm energetyczny”. Ropa znów przy 108 dolarach Policja zlikwidowała uprawę konopi w gminie Paradyż. 24-latek z zarzutami Projekty Kubiaka z dofinansowaniem. Seniorzy będą się integrować, a nad Pilicą stanie letnie kino Kontrola w poradni pod lupą radnego. Padły pytania o ustalenia, zalecenia i działania naprawcze Kierwiński zawiadamia prokuraturę po starciu Macierewicza z policją. „Dość tego” Babcia opowiadała Ci tę historię? Nie pozwól, by zniknęła. Biblioteka szuka legend ziemi tomaszowskiej 84 proc. Polek popiera urlop menstruacyjny. Czy taki dzień wolny powinien pojawić się także w Polsce? Menopauza znika z dokumentacji medycznej. Badanie pokazuje ogromną lukę w zapisach lekarzy Od narzędzia hańby do najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. 14 września święto Podwyższenia Krzyża Świętego Tomaszów upamiętni 87. rocznicę agresji ZSRR na Polskę i Światowy Dzień Sybiraka Mama wraca do domu po udarze. Jak przygotować mieszkanie i miejsce do opieki? Chmury, przelotny deszcz i coraz więcej przejaśnień. Pogoda na 14 i 15 września
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: No, pięknie, ładnie, że zareagowaliście. Jednak, na tych wielu zdjęciach tego tłumu nie widziałem. Widziałem np. na zdjęciu nr 120 polytycny 'kwiat" z Tomaszowa: Witczaka, Mordakę, Jodłowskiego i jakąś baburicę. I takich, tzw. "demokratów" od ryżego donka było multum. Jednak, te tzw. "polskie dożynki" mają się tak do tradycyjnych dożynek prezydenckich w Spale, jak kij do dupy. Źródło komentarza: Dożynki Polskie w Spale przyciągnęły tłumy. Tradycja wróciła nad Pilicę Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Na temat tego burdelu w SM Przodownik napisałem przy materiale i Batorskim, ale tutaj chcę dodać, że dotychczasowy zarząd spółdzielni, to są takie kręty, że oni nie dopuszczą do jakichkolwiek zmian w spółdzielni. I za chwilę dowiemy się na tym portalu (mój dopisek: tylko na tym portalu), że zaginęły jakieś protokoły, jakieś wyniki głosowań, itp., itd. PS. Pozdrowienia od starego czekisty dla Andrzeja K. Źródło komentarza: Czy głos naprawdę kosztował 100 złotych? Sprawdzamy słowa Jana Nowakowskiego z wywiadu dla TIT Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat ostatniego akapitu (grubym drukiem) z materiału powyżej: "W tej sprawie nie potrzeba kolejnej wojny na oświadczenia. Potrzeba statutu, protokołu, kart, pełnomocnictw i uchwał. Prawo spółdzielcze nie rozstrzyga sporów na podstawie tego, kto mówi głośniej. Rozstrzyga je na podstawie tego, co rzeczywiście uchwalono – i czy zrobiono to zgodnie z prawem." Ten końcowy wniosek odnosi się do wszystkich stron awantury w SM Przodownik, tzn.: strych organów spółdzielni (Nowakowski), nowych władz spółdzielni i Batorskiego. Wszystkie te strony kombinują jak koń pod górkę i pozostawiają członków spółdzielni w rozkroku kompletnej niewiedzy. W ten sposób mieszkańcy spółdzielni utwierdzają się w przekonaniu, że SM Przodownik, to jest twór, stworzony nie dla nich, ale dla lokalnych cwaniaczków, których jedynym celem nie jest dobre zarządzanie spółdzielnią, ale wykorzystanie "wadzy" do nachapania się. PS. Lokalne media też są różne i dlatego ten lewacki szmatławiec (głownie- tablica ogłoszeń) oceniam na poziomie kilku pięter niżej w stosunku do internetowego medium "Nasz Tomaszów". Pozdrowienia od starego czekisty dla Andrzeja K. Źródło komentarza: Walne pod lupą. Prawo, procedury według Jarosława Batorskiego Autor komentarza: Gresław Treść komentarza: Warto odnotować, że inne przedsiębiorstwa produkcyjne - mimo wszystko - sobie radzą i nie wszystkie problemy wynikają z napływu produktów z Indii. Rzecz też w tym, jak firma jest zarządzana tak na co dzień, na bieżąco. O ile mi wiadomo Końskie, Tubądzin czy Marazzi nie musieli liczyć się ze zwolnieniami. Źródło komentarza: Indyjska płytka płynie tysiące kilometrów i jest tańsza. Czy kryzys ceramiki uderzy w Tomaszów? Autor komentarza: Kasa kasa kasa Treść komentarza: Tak czy siak jest to walka o koryto ... koryto uzupełniane przez blisko 10 000 członków, podniesienie czynszu do poziomu z ttbs daje milionowe wpływy extra co miesiąc 😅 Źródło komentarza: Walne pod lupą. Prawo, procedury według Jarosława Batorskiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Człowieku: rzeczywiście jesteś taki durny, czy tylko takiego durnia walisz - co?! Kto od kilku lat proponował dialog i z kim? Spółdzielcy nic nie wiedzą... I dobrze im tak!!! Głupkom lepiej nic nie mówić, bo nie wiadomo do czego mogą użyć brzytwy. To jest sedno działania szefostwa SM Przodownik. Nie wiedziałeś o tym ?! Z ch...a się urwałeś?! Więc do kogo pretensja: do garbatego, że ma dzieci proste?! Źródło komentarza: Nowy prezes SM Przodownik zapowiada audyt i porządkowanie spraw po burzliwym walnym w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama