Dzisiaj samochód może zostać pod domem
Samochód jest jednym z tych wynalazków, które trudno byłoby wykreślić z naszego życia. Pozwala zawieźć dzieci do szkoły, zrobić większe zakupy, dojechać do pracy, lekarza czy rodziny mieszkającej kilkanaście kilometrów dalej. Dla mieszkańca wsi pozbawionej regularnej komunikacji publicznej nie jest luksusem, lecz często koniecznością.
Ale samochód ma również drugą twarz.
Wystarczy spróbować znaleźć miejsce parkingowe w centrum w godzinach szczytu albo przejechać przez bardziej zatłoczone skrzyżowania, gdy mieszkańcy jadą rano do pracy i szkół. Wolność przemieszczania się kończy się czasami dokładnie w chwili, kiedy wszyscy postanawiamy skorzystać z niej jednocześnie.
I właśnie dlatego 22 września można potraktować nie jak kolejne święto z kalendarza, ale jak jednodniowy eksperyment.
Czy Tomaszów Mazowiecki potrafiłby przez jeden dzień obyć się bez samochodu?
Dowód rejestracyjny zamiast biletu. Jak to działa?
Tomaszowski magistrat potwierdził, że 22 września właściciele samochodów osobowych oraz osoby im towarzyszące mogą bezpłatnie podróżować autobusami MZK.
Zasada jest prosta. Trzeba mieć przy sobie dowód rejestracyjny samochodu osobowego wystawiony na jednego z pasażerów.
Z darmowego przejazdu może korzystać właściciel pojazdu oraz osoby podróżujące razem z nim. Ich maksymalna liczba odpowiada liczbie miejsc siedzących określonych w dowodzie rejestracyjnym.
Jest przy tym pewien tomaszowski paradoks. Dla wielu mieszkańców 22 września nie będzie pod tym względem dniem szczególnym. Posiadacze ważnej Karty Tomaszowianina mogą bowiem korzystać z bezpłatnych przejazdów autobusami MZK przez cały rok.
Dzień bez Samochodu otwiera więc komunikację miejską przede wszystkim na tych kierowców, którzy na co dzień z autobusów korzystają rzadko albo nie korzystają z nich wcale.
Łaznowska Wola – Tomaszów za darmo dla wszystkich
Druga akcja wykracza już poza granice miasta.
We wtorek bezpłatne będą wszystkie przejazdy na linii Łaznowska Wola – Tomaszów Mazowiecki. Tutaj nie trzeba być właścicielem samochodu ani pokazywać dowodu rejestracyjnego. Jedzie każdy i nie płaci.
To stosunkowo młode połączenie. Linia została uruchomiona 2 marca 2026 roku jako element publicznego transportu zbiorowego. Jej organizatorem jest Powiat Tomaszowski, a finansowo przedsięwzięcie wspierają Gmina Rokiciny oraz Miasto Tomaszów Mazowiecki. Połączenie korzysta także z dopłaty z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
Autobus jedzie przez m.in. Rokiciny, Janków, Popielawy, Buków, Ujazd, Sangrodz, Zaborów i Komorów. Według aktualnego rozkładu w ciągu dnia wykonywanych jest 11 kursów w każdym kierunku. Pierwszy autobus z Łaznowskiej Woli odjeżdża o godz. 5.00, ostatni o 20.15.
Dla mieszkańców miejscowości leżących na trasie może to być zatem coś więcej niż symboliczne święto. To możliwość sprawdzenia, czy uruchomiona pół roku temu komunikacja rzeczywiście może być alternatywą dla samochodu.
Po co właściwie Dzień bez Samochodu?
Europejski Dzień bez Samochodu jest finałem trwającego od 16 do 22 września Europejskiego Tygodnia Mobilności – kampanii Komisji Europejskiej prowadzonej od 2002 roku. W Polsce jej koordynatorem jest Ministerstwo Infrastruktury.
Hasło tegorocznej edycji brzmi „Mobilność dla każdego”.
Nie chodzi wyłącznie o zamianę samochodu spalinowego na autobus albo rower. Komisja Europejska zwraca uwagę na znacznie szerszy problem: możliwość przemieszczania się powinna być dostępna niezależnie od dochodów, miejsca zamieszkania, wieku czy sprawności. W 2026 roku szczególny nacisk położono na mobilność międzypokoleniową – inne potrzeby mają dzieci, inne osoby pracujące, jeszcze inne seniorzy czy osoby z niepełnosprawnościami.
I tutaj europejskie hasło zaczyna brzmieć bardzo lokalnie.
Bo dla mieszkańca centrum Tomaszowa pytanie może brzmieć: autobus czy samochód?
Dla mieszkańca niewielkiej miejscowości w powiecie pytanie bywa znacznie bardziej podstawowe: czy autobus w ogóle przyjedzie?
Samochód to nie jedyny problem
Łatwo sprowadzić Dzień bez Samochodu do haseł o ekologii. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.
Europejska Agencja Środowiska podaje, że transport odpowiadał w 2023 roku za 57,3 proc. emisji tlenków azotu w Unii Europejskiej. Co ciekawe, problem nie znika całkowicie wraz z samochodami elektrycznymi. Znaczna część pyłów związanych z ruchem drogowym pochodzi również ze ścierania opon, hamulców i nawierzchni.
Jest jednak jeszcze prostszy argument – zdrowie.
WHO wskazuje, że regularny ruch zmniejsza ryzyko wielu chorób przewlekłych. Według przywoływanych przez organizację badań 30 minut chodzenia albo około 20 minut jazdy rowerem przez większość dni tygodnia wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka przedwczesnej śmierci o co najmniej 10 proc.
Nie trzeba więc od razu sprzedawać samochodu i kupować wyczynowego roweru. Czasami wystarczy przejść kilometr.
A gdyby Tomaszów naprawdę został bez aut?
Spróbujmy jednak potraktować 22 września dosłownie.
Wyobraźmy sobie Tomaszów, w którym rano znaczna część samochodów rzeczywiście pozostaje na parkingach. Dzieci idą do szkół pieszo, część pracowników wsiada do autobusów, inni wybierają rowery. Na ulicach robi się luźniej, a znalezienie miejsca parkingowego w centrum przestaje przypominać grę, w której nagrodą jest kawałek asfaltu.
Brzmi dobrze.
Ale eksperyment ma również drugą stronę.
Czy autobus kursuje o odpowiedniej godzinie? Czy przystanek znajduje się wystarczająco blisko domu? Czy można bezpiecznie dojechać rowerem? Czy osoba starsza poradzi sobie z dojściem kilkuset metrów? Czy mieszkaniec wsi może wrócić komunikacją publiczną z drugiej zmiany?
Dopiero odpowiedzi na takie pytania pokazują, czy hasło „Mobilność dla każdego” jest rzeczywistością, czy dopiero zadaniem do wykonania.
Kolej też zachęca do pozostawienia samochodu
Do akcji przyłączają się również przewoźnicy kolejowi. Lokalna prasa informuje, że specjalną ofertę na 22 września przygotowała Łódzka Kolej Aglomeracyjna – podstawą skorzystania z niej ma być dowód rejestracyjny pojazdu.
Podobne rozwiązania wprowadziły inne koleje regionalne. Przykładowo Koleje Mazowieckie pozwalają 22 września podróżować bezpłatnie bez biletu i nawet bez konieczności przedstawiania dokumentu potwierdzającego posiadanie samochodu.
Pokazuje to, że Dzień bez Samochodu coraz częściej staje się po prostu dniem testowania transportu publicznego.
Zrób dziś mały eksperyment
Dlatego zamiast wielkich deklaracji można zrobić coś znacznie prostszego.
Jeżeli codziennie jedziemy samochodem dwa czy trzy kilometry do pracy – spróbujmy dziś autobusu. Jeśli sklep znajduje się kilometr od domu – może warto pójść pieszo. Jeżeli mamy bezpieczną trasę rowerową – wyciągnijmy rower.
Nie po to, żeby udowodnić, że samochód jest niepotrzebny.
Bo nie jest.
Dla mieszkańca powiatu dojeżdżającego kilkanaście kilometrów do pracy, rodzica wożącego dzieci, seniora, osoby z ograniczoną mobilnością czy człowieka pracującego do późnego wieczora własne auto może pozostawać najlepszym, a czasami jedynym rozsądnym środkiem transportu.
Ale jest w tym wszystkim pewien paradoks naszych czasów.
Samochód dał człowiekowi niezwykłą wolność przemieszczania się. Tyle że im więcej samochodów daje nam tę wolność jednocześnie, tym częściej wszystkie stoją razem w korku.
Może więc pytanie na 22 września nie powinno brzmieć: czy możemy żyć bez samochodów?
Wystarczy prostsze:
czy każda nasza podróż samochodem naprawdę musi odbywać się samochodem?



Napisz komentarz
Komentarze