Drobna niedyspozycja
Kilka tygodni temu opisywaliśmy przypadek dyrektora jednej z tomaszowskich szkół ponadgimnazjalnych, który po przebadaniu alkomatem okazał się być „w stanie po użyciu alkoholu”. Dzisiaj kolejny przykład nauczyciela prowadzącego zajęcia z dziećmi w stanie najprawdopodobniej nietrzeźwości. Zapach alkoholu poczuł jeden z rodziców w czasie rozmowy z nauczycielem. Powiadomiona o tym fakcie dyrekcja szkoły zamiast wezwać policję zwolniła „pedagoga” z dalszego w tym dniu prowadzenia lekcji. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że dotyczy szkoły podstawowej.
24.11.2009 15:29
218