Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 16:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

TW Robert, czy Tomasz Zdonek? Ujawniamy dokumenty

Tomasz Zdonek to niespecjalnie wyróżniający się powiatowy radny. Na stronie internetowej Starostwa nie znajdziemy żadnych jego wniosków czy interpelacji w sprawach ważnych dla mieszkańców. Na sesjach niezbyt często zabiera głos. Znany jest bardziej jako konferansjer na różnych imprezach, niż solidny samorządowiec z bogatą wiedzą i zaangażowaniem. Na początku tego tygodnia jednak usłyszeliśmy o nim, jako osobie wykluczonej z szeregów Platformy Obywatelskiej. Powodem według przekazywanych oficjalnie informacji było złamanie dyscypliny przy głosowaniu nad udzieleniem absolutorium Staroście Mariuszowi Węgrzynowskiemu, który równocześnie jest szefem powiatowych struktur PiS.

 - Nie ma naszej zgody na popieranie działań PiS. Głosowanie za udzieleniem wotum zaufania, za udzieleniem absolutorium i za zatwierdzeniem sprawozdania z wykonania budżetu uznaliśmy za działanie na szkodę powiatu i jego mieszkańców. Zarząd robi wszystko, aby działania radnych były jasne, uczciwe i transparentne - wypowiada się w dzisiejszym TIT, Adrian Witczak. Sam zainteresowany twierdzi z kolei, że został wyrzucony, bo nie chciał ślepo wykonywać rozkazów. Tymczasem tajemnicą poliszynela jest, że radny w czasie kiedy pełnił już swój mandat został zatrudniony przez Starostę Węgrzynowskiego jako nauczyciel w aż dwóch szkołach. Trafił także do pracy u innego działacza PIS, wójta Będkowa, Dariusza Misztala. Równocześnie dziennikarz gazety sugeruje, że radnego usunięto na podstawie niesprawdzonych plotek na temat współpracy Zdonka ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Problem jednak w tym, że sam chyba te informacje niezbyt dokładnie sprawdził. 

W tym samym artykule Tomasz Zdonek stwierdza: Miałem założoną teczkę i był to pierwszy i jednocześnie ostatni moment kontaktu ze służbami bezpieczeństwa PRL. Jeszcze w czasie nauki w szkole średniej byłem dwukrotnie aresztowany za działalność przeciwko ówczesnej władzy, raz w dniu pacyfikacji kopalni Wujek za malowanie haseł antypaństwowych i drugi raz za kolportaż ulotek

Zanim przejdę do meritum, a więc teczki tajnego współpracownika SB o kryptonimie Robert, dwa krótkie zdania na temat wypowiedzi byłego radnego PO. Przede wszystkim należy rozróżnić zatrzymanie od aresztowania. Nie są to pojęcia tożsame. Zatrzymanie to działania podejmowane przez funkcjonariuszy np. ówczesnej milicji, natomiast o aresztowaniu decydował i decyduje Sąd. W dokumentach Instytutu Pamięci Narodowej rzeczywiście znajdziemy wzmiankę o zatrzymaniu Tomasza Zdonka i dwóch innych osób w związku z kolportażem ulotek. Niedostępne są natomiast  szczegóły tej sprawy. Dowiadujemy się o niej jedynie z informacji przygotowanej przez oficera werbującego Tomasza Zdonka do współpracy. Wspomina on o zatrzymaniu oraz zwolnieniu zatrzymanego po "dyscyplinującej" rozmowie z funkcjonariuszem Milicji. Żadnych innych śladów działalności opozycyjnej, w tym wyroków sądów w IPN nie ma. Jest jeden donos innego agenta o kryptonimie Bartek, który opisuje szkolne przechwałki Zdonka, na temat jego uczestnictwa... właściwie nie wiadomo w czym (screen poniżej). 

 

Na liście tajnych współpracowników 

Pierwsze maile dotyczące rzekomej współpracy Tomasza Zdonka otrzymałem chyba dwa lata temu. Czytelnicy portalu zwracali uwagę, że widnieje on na indeksie agentów bezpieki, opublikowanym przez IPN w internecie. Przy okazji zwracano uwagę, że w oświadczeniu lustracyjnym o takim epizodzie ze swojego życia radny nie wspomina, co może świadczyć o tym, że jest on tzw. kłamcą lustracyjnym. Konsekwencje prawne złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia są w tym przypadku bardzo poważne. Sąd skazuje najczęściej taką osobę na karę zakazu pełnienia funkcji publicznych nawet w okresie kilku lat. 

Oczywiście weryfikacją prawdziwości oświadczeń lustracyjnych zajmuje się Instytut Pamięci Narodowej. Jednak jego pracownicy nie są uprawnieni do wydawania w takich sprawach wiążących wyroków. Ich zadaniem jest skierowanie wniosku do Sądu, jeśli wątpliwości posiadają. Nie zawsze jednak to robią. Dlaczego? Z dosyć prozaicznej przyczyny. Akta tajnych współpracowników, osobowych źródeł informacji i innych agentów nie zawsze zawierają pisane przez nich donosy lub przekazywane informacje. W takich przypadkach Sądy najczęściej oddalają wnioski składane przez IPN. Wątpliwości w ten sposób rozstrzygają na korzyść osób oskarżonych, 

Dokładnie tak samo było w przypadku Tomasza Zdonka. Z tym jednym zastrzeżeniem, że najprawdopodobniej rzeczywiście żadnych donosów na nikogo napisać nie zdążył. Niezwykle istotne jest tu zbieżność dat. Zbieżność ze zmianami, jakie dokładnie w tym samym czasie zaczęły zachodzić w kraju. Tak więc po kilku miesiącach wykreślono go z listy tajnych współpracowników. 

- Złożone oświadczenie lustracyjne z datą 14 października 2010 roku było przedmiotem weryfikacji jego zgodności z prawdą. Po przeprowadzeniu postępowania prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Łodzi wydał zarządzenie o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu - wobec niestwierdzenia wątpliwości co do zgodności złożonego oświadczenia lustracyjnego z prawdą - czytamy w TIT informację przekazaną przez Artura Stawiarskiego, p.o. zastępcy dyrektora Biura Lustracyjnego IPN.

Informację dokładnie tej samej treści otrzymałem rok temu uzupełnioną o wyjaśnienie dotyczące błędnej daty urodzin. Doktor Sebastian Pilarski potwierdził, że osoba w indeksie to radny powiatu tomaszowskiego. 

Ciekawe w postępowaniu lustracyjnym jest to, że nie ma możliwości by zapoznać się z jego dokumentacją. Jest ona, według uzyskanych przeze mnie informacji... tajna. Jawną byłaby wtedy, gdyby trafiła do Sądu. Nie ma więc możliwości zapoznania się z merytorycznym uzasadnieniem decyzji o pozostawieniu sprawy "bez dalszego biegu". 

 

 

Zgodził się na współpracę 

To, że Tomasz Zdonek wyraził dobrowolną zgodę na podjęcie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL nie ulega żadnej wątpliwości. Jego własnoręcznie napisane i podpisane zobowiązanie do takiej współpracy znajdujemy w teczce tajnego współpracownika o pseudonimie "Robert". Mało wyszukane, bo jest to też drugie imię radnego do niedawna członka Platformy Obywatelskiej. 

To, co zwraca uwagę i chyba najbardziej szokuje to fakt, że zobowiązanie do współpracy zostało podpisane 6 czerwca 1989 roku, a więc dwa dni po pierwszych na wpół wolnych wyborach, które stały się początkiem końca komunizmu nie tylko w Polsce ale w całej Europie. Kolos na glinianych nogach już nie tylko się chwiał, ale już się zaczął przewracać. nieco starsi nastolatkowie zapewne pamiętają euforię z tym związaną. Joanna Szczepkowska wypowiedziała w publicznej wciąż reżimowej telewizji słynne zdanie: proszę Państwa 4 czerwca 89 roku skończył się w Polsce komunizm 

 

 

4 czerwca to dla jednych ważna data. Działacze Platformy Obywatelskiej od lat świętują rocznicę tych pierwszych wyborów. Z kolei PiS rocznicę obalenia Rządu Jana Olszewskiego, czyli tzw. Nocną Zmianę.  W tych historycznych okolicznościach Tomasz Zdonek spotykał się z oficerem SB, Przemysławem Cinkowskim, który podjął akcję werbunkową. Ten funkcjonariusz znany jest zresztą prawdziwym tomaszowskim opozycjonistom, ponieważ byli przez niego zapewne przesłuchiwani. Nazwisko zwróciło też moją uwagę, bo o ile dobrze pamiętam, to uczestniczył on w jednym z przeszukań, jakie SB robiła w domu moich rodziców. 

 

 

Ta zbieżność dat daje wiele do myślenia, bo trudno znaleźć kogoś przyzwoitego i przy zdrowych zmysłach, kto by w tym czasie zdecydował się na podjęcie tego rodzaju działalności. Powody mogły być tak naprawdę tylko dwa. Pierwszy z nich to szantaż, drugi to osiągnięcie osobistych korzyści. Według informacji w teczce TW Roberta, w jego przypadku mieliśmy do czynienia z tą drugą motywacją. SB-ek wymienia nawet jakiego rodzaju mają to być korzyści. Tomaszowi Zdonkowi obiecano ułatwienia przy staraniach o uzyskanie paszportu. Temat niezwykle intersujący i poświęcimy mu bez wątpienia osobny artykuł, bo radnemu PO rzeczywiście paszport zatrzymano i faktycznie został on aresztowany, jednak aresztowanie oraz skazanie nie miało żadnego związku z działalnością opozycyjną.  Co ciekawe pojawia się też wątek "współodpowiedzialności obywatelskiej"

 

 

Wiele osób, z którymi na ten temat prowadziłem rozmowy twierdziło, że o sprawie TW Roberta słyszeli ale ich zdaniem chodziło jedynie o podpisanie tzw. lojalki. Powyższy dokument świadczy zupełnie o czymś innym. O czym innym świadczą też inne materiały z teczki przechowywanej w IPN 

Pozytywny stosunek do Służby Bezpieczeństwa

Oficer SB wypatrzył Tomasza Zdonka w wydziale paszportowym Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Piotrkowie Trybunalskim. Zwrócił uwagę na fakt, że zatrzymano mu paszport i wydano zakaz opuszczania kraju. Wystąpił więc do swoich przełożonych o zgodę na zwerbowanie studenta kieleckiej uczelni, która swoja filię miała w Piotrkowie Trybunalskim. Zgodę taką otrzymał. 

W jaki sposób opisuje swojego figuranta porucznik Przemysław Cinkowski?  Jego zdaniem Tomasz Zdonek ma dobrą prezencję, swobodę wypowiedzi i łatwość w nawiązywaniu kontaktów, czynnie interesuje się sportem, co ma kluczowe znaczenie dla zaplanowanych dla niego na przyszłość zadań. W formularzu osobowym znajdujemy też informację, że przyszły TW nie był wcześniej opracowywany lub rozpracowywany. Co w nieco innym kontekście stawia jego deklarację o działalności opozycyjnej. Malowanie murów i roznoszenie ulotek milicjanci uznali raczej za działalność chuligańską niż opozycyjną. 

"Kandydat jest osobą inteligentną, elokwentny, spostrzegawczy, łatwo nawiązuje kontakty, posiada możliwości naturalnego wyjazdu za granicę. Do SB ustosunkowany pozytywnie. Wykazuje zainteresowanie w stosunku do naszych zainteresowań"

- czytamy 

 

Miał być jak James Bond

Oficer Służby Bezpieczeństwa miał bardzo konkretne plany w stosunku do swojego podopiecznego. W pierwszej kolejności jego celem miała być kontrola operacyjna osób wyjeżdżających (lub przebywających) do Niemiec, Szwecji, Szwajcarii i Berlina Zachodniego.

To jednak nie koniec. Wymyślono bowiem, że w przyszłości, z racji swoich zainteresowań i predyspozycji Tomasza Zdonka będzie można wykorzystywać do działań o charakterze ofensywnym. Cokolwiek by to nie znaczyło, to jednak nie kojarzy się zbyt dobrze. 

 

 

Nieco więcej o "operacyjnych" możliwościach kandydata czytamy na kolejnej stronie akt

 

 

Akta Tajnego współpracownika o kryptonimie "Robert" potwierdzają, że Tomasz Zdonek dobrowolnie zgodził się na współpracę z SB. W czasie spotkania uzgodniono nie tylko zakres informacji, jakie "agent" ma zbierać ale też uzgodniono sposób kontaktowania się z oficerem prowadzącym oraz podano numery telefonów pod które TW ma dzwonić. Ustalono też, spotkania odbywać się będą raz w miesiącu. Wynagrodzenia za współpracę w jego przypadku nie przewidywano. 

Co na to Tomasz Zdonek

W związku z informacjami, jakie zaczęły pojawiać się w sieci wystąpiliśmy do Tomasza Zdonka z oficjalnym zapytaniem. Postawiliśmy szereg pytań, na które radny miał możliwość udzielić odpowiedzi, wśród nich:

  1. Czy był Pan świadomym współpracownikiem służb bezpieczeństwa PRL p pseudonimie TW „Robert”?

  2. W przypadku odpowiedzi twierdzącej na pytanie numer 1 proszę o wskazanie okoliczności w jakich doszło do nawiązania współpracy?

  3. Czy podpisywał pan jakąkolwiek deklarację współpracy z w/w służbami?

  4. Czy kandydując do organów samorządu terytorialnego składał Pan oświadczenia lustracyjne?

  5. Jakiej treści były te oświadczenia? Czy wskazywał w nich pan na swoją współpracę ze służbami PRL (w przypadku twierdzącej odpowiedzi na pytanie numer 1).

  6. Jeśli współpraca miała miejsce, to jak często kontaktował się pan z oficerem/oficerami prowadzącymi? Czy składał pan ustne lub pisemne informacje? Jeśli tak, to czego one dotyczyły

Radny Zdonek na pytania nie odpowiedział. Najwyraźniej jednak czegoś się przestraszył, bo niedługo później otrzymałem prywatny akt oskarżenia dotyczący zupełnie innego artykułu poświęconemu tej osobie i jej działalności jako prezesa Lechia SA oraz dyrektora MDK Tomaszów. Wyrok w pierwszej instancji już zapadł i Sąd uznał mnie za całkowicie niewinnego. 

Czego więc przestraszył się radny Platformy Obywatelskiej? To zrozumiałem dopiero po przeprowadzeniu szczegółowej kwerendy w IPN. Trafiły do mnie też akta paszportowe, które same w sobie są ciekawą lekturą i punktem wyjścia do kolejnego artykułu. 

Partia milczy ale działa 

Z podobnymi pytaniami wystąpiliśmy też do Zarządu Wojewódzkiego Platformy Obywatelskiej w Łodzi. Co ciekawe wysłane przeze mnie zapytanie już dwie godziny później przesyłali sobie nawzajem członkowie tomaszowskiej PO. Odpowiedzi się do dzisiaj nie doczekałem. Zamiast tego posprzątano na partyjnym podwórku. Bomba została więc rozbrojona. 

Ale niektóre pytania nadal pozostają aktualne. Wśród nich także te

1. Jaka osoba personalnie odpowiedzialna jest za tworzenie list kandydatów na radnych na terenie powiatu tomaszowskiego?

2. Czy Państwo w jakikolwiek sposób weryfikujecie swoich kandydatów pod względem etycznym czy przygotowania do pełnienia funkcji?

3. Jakie czynniki zadecydowały o umieszczeniu p. Tomasza Zdonka na listach wyborczych w wyborach do Rady Powiatu?

10. Czy normalną praktyką u Państwa jest, że osoba radnego, wykorzystuje swoją funkcję do załatwiania obie kolejnych miejsc pracy? Pan Tomasz Zdonek, w tej kadencji został zatrudniony nie tylko w dwóch szkołach, dla których organem prowadzącym jest samorząd, w którym sprawuje on mandat radnego, ale również w gminie Będków, gdzie wójtem jest jeden w prominentnych w powiecie tomaszowskim działaczy PiS

Pytania mają oczywiście charakter etyczny. Są one tym bardziej istotne, że niedawno ten sam radny chciał tworzyć w powiecie Komisję Etyki Radnego? Po co? Chyba tylko po to, by móc samemu przed nią stanąć. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jacek,kolega ,,Roberta"ze szkolnych ław 05.10.2022 09:04
Ciekaw jestem kim jest ten ,,kolega" ze szkolnych ław o pseudonimie Bartek

Jacek 07.10.2022 09:06
Łapkę w dół dostałem pewnie od ,,Bartka"

S.... 25.08.2022 11:04
A gdzie to to , się obecnie podziewa ? Masakra jakaś z tym typkiem.

Zdeb 18.08.2022 08:18
W jakim możliwym majestacie się to dzieje? Kto daje zgodę i przyzwolenie na pracę w kilku szkołach kosztem innych osób z ograniczonym etatem lub bezrobotnych? Mało , mało i ciągle mało. Żadne wnioski nie są wyciągane . Wyborcy was rozliczą.

Tosia 14.08.2022 23:33
no cóż , a może warto zainteresować się stowarzyszeniem , ktorego jest prezesem . Rozumiem , że działalność ( obozy i kolonie ) nie jest non profit ? Ale jak są wpłaty uczestników to i rozliczenie powino być. Umowy o pracę osób sprawujących opiekę także .

Ujazd 08.08.2022 13:16
Jak był przydatny to nawet Pawlak go zatrudnił w ujeździe a teraz już się pewnie nie przyznaje:)bo się wielki pisior zrobił.

Steven 06.08.2022 21:18
a tw nadal twierdzi że jest ofiarą. Pisze że uwielbia szkalowanie , wyrzucanie, deptanie . Człowieku o czym ty piszesz ? Zero , zero , zero , zero wszystkiego . Masz szansę się oczyścić i wytłumaczyć - zrobisz ten krok i odpowiesz na wszystkie pytania ?

Edek 06.08.2022 17:05
Miał być jak James Bond a zrobił się knot

Ng 06.08.2022 11:32
Wszędzie ten sam burdel

On.a 06.08.2022 09:04
Kończ Waść! Wstydu oszczędź.....

Józef 05.08.2022 22:54
Brawo redaktorze. Jest Pan wielki. Sprawa z Lechii jeszcze nie koniec. Wegrzynowski jak nie odetnie się to będzie pogrzebany. Chyba że w ramach współpracy z agentem dołoży etacik. Warto poinformować władze PIS o tym

ciekawski 05.08.2022 22:33
co z wójtem Czerniewic, też ma tam chyba swoją kartę.

Witold 05.08.2022 21:41
Pilecki w grobie się przewraca, powstańcy zamarli w bezruchu. Wstyd?

Pan Tokarka 05.08.2022 21:39
MDK, Lechia , brak jakichkolwiek interpelacji. Dbanie o etaty i by się zgadzało. Kiedy pryśnie ten czar i nawet ci piejący z zachwytu obudzą się z letagru i spojrzą w lustro ? Kogo popierali i dlaczego ? Ciekawi mnie tylko z jakiego powodu studentowi zabrano paszport ? Czy dlatego że popierał Solidarność, czy dlatego że był inny powód ?

Aro 08.08.2022 19:19
Był inny powód... przypominam sobie

Jola z Opola 05.08.2022 15:43
zlustrujcie i jego teścia prawdopodobnie to on w tamtych czasach pomógł zięciowi podczas werbunku do SB. Teść jego zawsze był jakiś taki tajemniczy i robił wrażenie "odczynu obojętnego"???

Mirek ze Skrzynek 05.08.2022 23:50
Jola z Opola: brawo! Przybijam piątkę. Nic dodać, nic ująć.

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama