Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 03:48
Reklama
Reklama

Susza zagląda pod ziemię. Eksperci alarmują: musimy zatrzymywać wodę, zanim odpłynie bezpowrotnie

Susza w Polsce nie kończy się na wyschniętych trawnikach — alarmują eksperci, wskazując na coraz niższy poziom wód podziemnych. Kluczowe staje się zatrzymywanie deszczu w gruncie, bo każda kropla, która odpływa do rzek i kanalizacji, bezpowrotnie osłabia zasoby potrzebne mieszkańcom, rolnikom i samorządom.
Susza zagląda pod ziemię. Eksperci alarmują: musimy zatrzymywać wodę, zanim odpłynie bezpowrotnie
Susza w Polsce nie kończy się na wyschniętych trawnikach — alarmują eksperci, wskazując na coraz niższy poziom wód podziemnych. Kluczowe staje się zatrzymywanie deszczu w gruncie, bo każda kropla, która odpływa do rzek i kanalizacji, bezpowrotnie osłabia zasoby potrzebne mieszkańcom, rolnikom i samorządom.

Wody podziemne są naszym rezerwuarem bezpieczeństwa. Ale nawet one zaczynają odczuwać skutki braku deszczu

Gdy przez wiele tygodni nie pada deszcz, najpierw widzimy żółknące trawniki, spękaną ziemię, niski poziom rzek i ostrzeżenia leśników przed pożarami. To jednak tylko pierwsza scena dramatu. Druga rozgrywa się ciszej — pod powierzchnią ziemi. Tam, gdzie znajdują się wody podziemne, czyli jeden z najważniejszych zasobów kraju w czasie suszy.

Z tych zasobów korzystają miejskie i gminne wodociągi, ale coraz częściej także rolnicy, którzy ratują uprawy przez nawadnianie pól. Eksperci ostrzegają jednak, że przy braku regularnych opadów miejscami poziom wód podziemnych spadł poniżej stanów niskich ostrzegawczych. To sygnał poważny, bo jeśli zabraknie wody w głębszych warstwach, nie pomoże ani krótka ulewa, ani jednorazowe ochłodzenie.

Musimy zatrzymywać jak najwięcej wody opadowej w gruncie — alarmują specjaliści. W czasach zmian klimatu każda kropla, która zamiast wsiąknąć w ziemię, spływa do kanalizacji, rowu albo rzeki, staje się straconą szansą.

Susza nie ma jednej twarzy. Najpierw niebo, potem gleba, rzeki i podziemne źródła

Tegoroczna susza została wywołana przede wszystkim brakiem opadów w marcu i kwietniu, niską wilgotnością ściółki oraz silnym wiatrem. Skutki były widoczne bardzo szybko. W lasach pojawiło się krytyczne zagrożenie pożarowe, a w Puszczy Solskiej w województwie lubelskim doszło do pożaru. Rolnicy zaczęli zgłaszać problemy z przesychającą glebą, a niektóre izby rolnicze już na początku maja apelowały o uruchamianie gminnych komisji szacujących straty.

Do tego doszedł kolejny niepokojący obraz: niski stan wody w rzekach i jeziorach. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy informował, że aż 74 procent rzek w Polsce miało niski stan wody.

To wszystko są różne odsłony tego samego zjawiska. Brak opadów oznacza suszę meteorologiczną. Przesychająca ziemia i problemy upraw to susza rolnicza albo glebowa. Niskie stany rzek i jezior to susza hydrologiczna. Najgłębiej ukryta, ale niezwykle groźna, jest natomiast susza hydrogeologiczna, czyli ta dotycząca wód podziemnych.

Ekspertka PIG-PIB: wiosną niżówka hydrogeologiczna nie powinna występować

Dr Małgorzata Woźnicka z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego zwraca uwagę, że ostatnia śnieżna zima nieco poprawiła sytuację hydrogeologiczną, ale nie na tyle, by można było mówić o bezpieczeństwie.

Jak wyjaśnia ekspertka, stan zagrożenia hydrogeologicznego oznacza, że na części obszarów kraju zwierciadło wód podziemnych utrzymuje się poniżej stanów niskich ostrzegawczych. Taka niżówka hydrogeologiczna bywa naturalna jesienią, po suchym i gorącym lecie. Problem w tym, że obecnie pojawia się już wiosną.

— Wiosną niżówka nie powinna występować — podkreśliła dr Woźnicka w rozmowie z PAP.

To zdanie warto czytać jak ostrzeżenie, nie jak suchą uwagę naukową. Wiosna powinna być okresem odbudowy zasobów wodnych po zimie. Jeśli już wtedy notujemy deficyty, oznacza to, że system wodny kraju pracuje pod coraz większym napięciem.

Polska ma zasoby, ale nie są one niewyczerpane

Według danych przywołanych przez dr Woźnicką, udokumentowane zasoby dyspozycyjne wód podziemnych dla obszaru Polski wynoszą 34 miliony metrów sześciennych na dobę. To ilość wody możliwa do zagospodarowania z warstw wodonośnych, już po uwzględnieniu potrzeb rzek i ekosystemów zależnych od wody, takich jak torfowiska.

Średnio w skali roku wykorzystujemy około 22 procent odnawialnych zasobów wód podziemnych. Na poziomie całego kraju jest to ilość uznawana za bezpieczną. Problem zaczyna się jednak tam, gdzie pobór jest nadmierny, rozproszony albo słabo kontrolowany.

Dotyczy to między innymi regionów, w których wodę pobiera się na cele górnicze, a także miejsc, gdzie funkcjonują niezarejestrowane ujęcia. Ekspertka wskazuje, że lokalnie proporcje mogą być zupełnie inne niż średnia krajowa. Zwłaszcza tam, gdzie naturalne warunki występowania wód podziemnych są mniej korzystne.

Niepokój budzi również wzrost nieewidencjonowanego poboru wody w związku z suszą rolniczą. Według szacunków metodami pośrednimi w niektórych regionach pobór poza ewidencją może sięgać nawet 50 procent poboru rejestrowanego.

Woda w kranie pochodzi głównie spod ziemi

Dla mieszkańców miast i gmin najważniejszy jest prosty fakt: woda pitna bardzo często pochodzi właśnie ze źródeł podziemnych. Aż 85 procent z 21 tysięcy zarejestrowanych ujęć wód podziemnych zaopatruje ludzi w wodę do spożycia. Z kolei 74 procent wody rozprowadzanej przez wodociągi na ten cel pochodzi właśnie spod ziemi.

Głębokie ujęcia, z których korzystają spółki komunalne, są zwykle bardziej odporne na krótkotrwałe okresy bez deszczu. Dlatego chwilowy brak wody w kranie nie musi oznaczać, że wyschło źródło. Często przyczyną jest przeciążenie sieci wodociągowej albo awaria infrastruktury.

Dr Woźnicka zwraca uwagę na jeszcze jeden problem: miasta i mniejsze miejscowości coraz bardziej rozlewają się przestrzennie. Rozproszona zabudowa oznacza dłuższe sieci wodociągowe. Na ich końcach ciśnienie wody jest znacznie niższe, a przy wzmożonym poborze woda może po prostu nie docierać do wszystkich odbiorców z odpowiednią siłą.

Ten scenariusz znamy także z wielu polskich gmin. W upalne weekendy, kiedy jednocześnie podlewane są ogrody, napełniane baseny i zwiększa się zużycie w gospodarstwach domowych, sieci wodociągowe pracują na granicy możliwości.

Apele gmin: nie podlewać trawników, nie napełniać basenów

Ekohydrolog dr Sebastian Szklarek zauważył, że już na początku maja ponad 50 gmin apelowało do mieszkańców o rezygnację z podlewania trawników i napełniania basenów. W jednej z nich pobór wody podczas majówki był tak duży, że wodociągi — mimo zapasów w zbiornikach na wypadek awarii — nie radziły sobie ze stacją uzdatniania wody.

To pokazuje, że problem suszy nie jest abstrakcją z raportów. To codzienność, która może wejść na podwórko, do ogrodu, łazienki i kuchni. Szczególnie narażone są płytkie ujęcia wód podziemnych, czyli studnie indywidualne, studnie kopane oraz tzw. abisynki. One ujmują górną część warstwy wodonośnej, najbardziej podatną na długotrwały brak opadów.

Tam, gdzie głębokie ujęcia komunalne jeszcze działają bez większych problemów, płytkie studnie mogą już wysychać.

Kropla, która trafi do rzeki, często jest kroplą straconą

Eksperci są zgodni: najważniejsze jest dziś zatrzymywanie wody opadowej tam, gdzie spada. Deszcz i topniejący śnieg powinny jak najdłużej pozostawać w krajobrazie, w glebie, mokradłach, oczkach wodnych, rowach, parkach i ogrodach. Nie w kanalizacji burzowej, która błyskawicznie odprowadza wodę poza miejsce opadu.

— W hydrogeologii mówi się potocznie, że kropla wody, która wpadnie do rzeki, jest kroplą straconą, bo płynie do morza i nie zasili wód podziemnych — powiedziała dr Woźnicka.

To zdanie powinno wisieć na ścianie każdego urzędu planującego kolejne parkingi, place, chodniki i osiedla bez zieleni. Woda potrzebuje czasu. Potrzebuje gruntu, który może ją przyjąć. Potrzebuje przestrzeni, której nie przykryto betonem.

Gwałtowne ulewy nie rozwiązują problemu suszy

Paradoks polega na tym, że nawet wyższa roczna suma opadów nie musi oznaczać poprawy sytuacji. Jeśli deszcz pada rzadko, ale gwałtownie, ziemia nie jest w stanie go przyjąć. Po tygodniach przesuszenia gleba działa jak twarda skorupa. Woda spływa po powierzchni, zalewa ulice, wpada do kanalizacji, a potem odpływa dalej.

Dr Woźnicka podkreśla, że dla odnawiania zasobów wód podziemnych najlepszy jest opad o średnim natężeniu, długotrwały i obejmujący większy obszar. Mówiąc prościej: potrzebujemy deszczowych lipców, śnieżnych zim i spokojnych roztopów na wiosnę. Nie nagłych oberwań chmury, które przez godzinę zmieniają ulicę w potok, a następnego dnia znów zostawiają po sobie wyschniętą ziemię.

Retencja krajobrazowa zamiast betonozy

Rozwiązania są znane. Potrzebna jest retencja krajobrazowa: śródpolne oczka wodne, torfowiska, mokradła, zagłębienia bezodpływowe, parki, zieleńce i naturalne obniżenia terenu, w których woda może zatrzymać się dłużej. W miastach konieczna jest błękitno-zielona infrastruktura, czyli ogrody deszczowe, zielone dachy, niecki retencyjne, rowy infiltracyjne, parki kieszonkowe i powierzchnie przepuszczalne.

To również walka z betonozą. Każdy plac szczelnie przykryty kostką, każdy parking bez drzew i każdy zlikwidowany skwer oznaczają mniej miejsca dla wody. A mniej miejsca dla wody oznacza większe ryzyko zarówno suszy, jak i lokalnych podtopień po ulewach.

Ważne jest także ponowne wykorzystywanie raz pobranej wody, czyli tzw. wody szarej. Może ona służyć na przykład do spłukiwania toalet, podlewania zieleni czy prac porządkowych. W skali jednego domu to oszczędność. W skali miasta — realna strategia ochrony zasobów.

Prawo też mówi o ochronie wód

Ochrona zasobów wodnych nie jest wyłącznie dobrą praktyką, ale także obowiązkiem wynikającym z przepisów. Kluczowe znaczenie ma ustawa z 20 lipca 2017 r. — Prawo wodne, która reguluje gospodarowanie wodami, korzystanie z nich oraz ochronę zasobów wodnych. Istotne są również przepisy dotyczące ochrony środowiska, planowania przestrzennego oraz adaptacji miast do zmian klimatu.

W praktyce oznacza to, że decyzje o zabudowie, kanalizacji deszczowej, utrzymaniu zieleni, rowach, zbiornikach i terenach podmokłych nie są drobiazgami technicznymi. To decyzje o bezpieczeństwie wodnym mieszkańców.

Także samorządy mają tu ogromną rolę. Gmina, która pozwala na bezrefleksyjne uszczelnianie kolejnych terenów, sama zwiększa swoje przyszłe problemy: z wodą w kranach, z podtopieniami po ulewach i z kosztami utrzymania infrastruktury.

Susza to nie tylko problem rolników

W debacie publicznej susza często pojawia się jako problem rolnictwa. I słusznie, bo to rolnicy bardzo szybko odczuwają brak opadów. Ale susza nie zatrzymuje się na granicy pola. Dotyka lasów, miast, wodociągów, ogrodów, jezior, rzek i domowych studni.

W regionach takich jak Tomaszów Mazowiecki i okolice temat wody ma dodatkowe znaczenie. Pilica, Zalew Sulejowski, lasy spalskie, tereny rolnicze i podmiejskie miejscowości tworzą system naczyń połączonych. Niski stan wód, przesuszone gleby, większe zużycie wody w upalne dni i presja zabudowy to nie są osobne historie. To rozdziały tej samej książki, której zakończenie zależy od tego, czy zaczniemy traktować wodę jak zasób strategiczny, a nie coś, co „po prostu leci z kranu”.

Najważniejszy wniosek: zatrzymać wodę tam, gdzie spada

Eksperci mówią jasno: w najbliższych latach nie wystarczy czekać na deszcz. Trzeba zmienić sposób myślenia o wodzie. Każdy opad powinien być wykorzystany jak dar, nie jak problem do jak najszybszego odprowadzenia.

Wody podziemne, retencja, ochrona gleby, ograniczanie betonozy, oszczędzanie wody i ponowne wykorzystanie wody szarej to nie modne hasła z konferencji ekologicznych. To warunki bezpieczeństwa mieszkańców, rolnictwa i samorządów.

Bo susza nie zaczyna się wtedy, gdy w kranie zabraknie wody. Ona zaczyna się dużo wcześniej — gdy przestajemy zauważać, że każda kropla, która nie wsiąknie w ziemię, może już do nas nie wrócić.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Od 15 października Rozwój Plus planuje zorganizować w całym kraju blisko 400 spotkań, podczas których chce zebrać pomysły i oczekiwania Polaków, by następnie przełożyć je na program dla Polski na kolejne lata - zapowiedział lider formacji Mateusz Morawiecki. Data dodania artykułu: 06.09.2026 01:08
Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

Jej głos był zjawiskowy... ton i głębia emocji jakie wyrażał - wspominał Elvis Costello amerykańską wokalistkę Cassandrę Wilson. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper czy Vana Morrisona” - podkreślił. Data dodania artykułu: 06.09.2026 00:54
Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
MZ: kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie 5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Izabela i Michał na sali trenuja i na parkiecie w polsacie sie zaprezentuja o krysztalawa kule walcza ale czy punkty jury wystarcza Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Iza i Barti w tancu z gwiazdami na sali trenuja a na parkiecie tanecznym sie juz jutro zaprezentuja Para nr 12 Kunawinio Bartikuna w walce o Krysztalowa Kule Michał do Finału poprowadzi Izullke Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: chewez Treść komentarza: I pyk w ciągu 9 miesiecy 4 razy zmiana(podwyżka) czynszu !!!!! Źródło komentarza: Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Autor komentarza: F Treść komentarza: Chyba Tobie najlepiej pasowałaby Muszla Klozetowa- co? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A jeszcze lepszy pomysl- dwie rzeki i staw przy rzece Czarnej , staw Starzycki. To by bylo cos. A tak na marginesie, bulwary, bulwary brzmi dobrze. Ale powoli bulwary sie deklasuja. Zarosnieta Wolborka, aleja przy galerii dusi sie od inwazyjnego chmielu, przy sciezkach spacerowych chwasty i potwornie rozrosniety chmiel. Czyzby zaczynal sie upadek? Ogromny teren wymagajacy pracy, pieniedzy na oplacenie ludzi i pomyslunku, co robic, zeby dzika przyroda nie zjadla bulwarow do szczetu. Drzewa, ktore dawaly cien przy fontannach wycieto, posadzono rosliny, ktore sobie nie radza. Zaczyna sie upadek bulwarow? Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Od zawsze pisałem tutaj o tym, że nasze miasto, to jest miasto kilku rzek: Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły), Wolbórki (największy, lewobrzeżny dopływ Pilicy), Piasecznicy, Bieliny-Czarnej i Lubochenki. Na początku miasta najważniejsza była Wolbórka. Była nie tylko źródłem wody przemysłowej dla zakładów włókienniczych, ale i ( niestety) odbiornikiem ścieków przemysłowych. Tę samą rolę odgrywały: Bielina-Czarna i Lubochenka, a na koniec i Pilica (oczyszczalnia Wistomu i miejska). Jednak, w tych czasach, hasło "miasto nad rzeką" , a może raczej: "miasto nad rzekami" to jest dobre hasło. I takie hasło, wprowadzone w życie i dobrze rozegrane, przysporzyłoby wielu inwestorów do realizacji inwestycji, powiązanych z tymi rzekami. PS. Wistom, Weltom, Mazowia, Tomtex, filce i inne, dawne, tomaszowskie firmy, to już historia. Więc, przedstawiony powyżej pomysł, to dobra inicjatywa. Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama