Niepokojącego odkrycia dokonano w rejonie letniska Stara Wieś w Swolszewicach Małych. Pozostawione tuż przy wodzie przedmioty mogły sugerować, że ich właściciel wszedł do zalewu i nie wrócił na brzeg.
W takiej sytuacji służby nie mogły pozwolić sobie na bagatelizowanie zgłoszenia. Każda minuta mogła mieć znaczenie.
Alarm ogłoszono przed północą
Jak przekazało tomaszowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, akcja poszukiwawcza rozpoczęła się około godziny 23.40 w czwartek, 30 lipca. Inne opublikowane informacje wskazują, że zgłoszenie wpłynęło około godziny 23.30.
Na miejsce skierowano ratowników, strażaków oraz funkcjonariuszy policji. W działaniach uczestniczyło łącznie około stu osób. Przeszukiwano okolice brzegu oraz teren Zalewu Sulejowskiego, próbując ustalić, czy rzeczy należały do osoby, która mogła znaleźć się w niebezpieczeństwie.
Wśród odnalezionych przedmiotów znajdowały się krzesło turystyczne, kamizelka asekuracyjna i jeden but do wody. To właśnie obecność kamizelki oraz pojedynczego obuwia wzbudziła największy niepokój ratowników.
WOPR zaapelował o pomoc
Ratownicy opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcia pozostawionych rzeczy i zwrócili się do mieszkańców oraz turystów z prośbą o ich rozpowszechnienie.
Apelowano, aby zgłosiła się każda osoba, która rozpoznaje przedmioty, zna ich właściciela albo widziała wcześniej kogoś przebywającego w tym miejscu. Informacje można było przekazywać tomaszowskiemu WOPR pod numerem telefonu 609 684 999 lub policji.
Początkowo nie było wiadomo, czy doszło do wypadku, czy też przedmioty zostały pozostawione na brzegu przypadkowo. Służby musiały jednak przyjąć najpoważniejszy wariant i rozpocząć poszukiwania.
Działania zostały wstrzymane
Akcja trwała przez kilka godzin. Pomimo zaangażowania ratowników i służb nie odnaleziono osoby, do której mogły należeć pozostawione rzeczy. Nie udało się także jednoznacznie potwierdzić, czy ktokolwiek wszedł do wody.
W piątek rano WOPR poinformował o wstrzymaniu działań:
„Działania wstrzymane. Właściciela nie odnaleziono na chwilę obecną” – przekazali ratownicy.
Na obecnym etapie nie ma informacji potwierdzających, że nad Zalewem Sulejowskim doszło do utonięcia lub innego tragicznego zdarzenia. Nadal nie została jednak rozwiązana zagadka przedmiotów pozostawionych na brzegu.
Każdy, kto rozpoznaje krzesło, kamizelkę asekuracyjną lub but do wody albo posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu ich właściciela, powinien skontaktować się z WOPR lub policją.



Napisz komentarz
Komentarze