Trzeci dzień mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim rozgrywanych w Tomaszowie Mazowieckim przyniósł kibicom gospodarzy to, na co czekali najbardziej. Karolina Bosiek, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich panczenów, ponownie stanęła na najwyższym stopniu podium na dystansie 1500 metrów.
Zawodniczka Pilicy uzyskała czas 1.59,86. Była jedyną łyżwiarką w stawce, która pokonała królewski dystans w czasie poniżej dwóch minut. Drugie miejsce zajęła znakomicie spisująca się podczas tomaszowskich mistrzostw Wiktoria Dąbrowska z Korony Wilanów – 2.00,66, a trzecie Emilia Zawisza z AZS Zakopane – 2.03,07.
Dla Bosiek był to powrót na mistrzowski tron po czterech latach. Poprzednio po złoto MP na 1500 metrów sięgnęła w 2022 roku.
– Cieszę się, że na nowo polubiłam się z 1500 m. Mam nadzieję, że ten złoty medal to dobry prognostyk na starcie tego sezonu – mówiła po zawodach 26-letnia tomaszowianka, która podkreślała, że właśnie ten dystans ma być jednym z najważniejszych elementów jej sportowego planu na rozpoczęty sezon.
Semirunnij z drugim złotem
Wśród mężczyzn po tytuł mistrza Polski na 1500 metrów sięgnął Władimir Semirunnij, również reprezentujący Pilicę Tomaszów Mazowiecki.
Uzyskał wynik 1.46,82, wyraźnie wyprzedzając Mateusza Śliwkę z UKS 3 Milanówek – 1.49,28 oraz Jerzego Stadnickiego ze Stegien Warszawa – 1.50,46.
Było to już drugie indywidualne złoto Semirunnija podczas tegorocznych mistrzostw w Tomaszowie. Wcześniej zwyciężył na dystansie 5000 metrów. W niedzielę zapowiada kolejną próbę – tym razem na 10 000 metrów, gdzie chce zaatakować rekord Areny Lodowej.
Pilica zdominowała biegi drużynowe
Sobotnie zawody zakończyły się kolejnymi sukcesami gospodarzy.
W biegu drużynowym kobiet zwyciężyły Zofia Marszałek, Natalia Jabrzyk i Karolina Bosiek, uzyskując czas 3.15,16.
Także wśród mężczyzn triumfowała Pilica. Eryk Marciniak, Szymon Kwapisz i Miłosz Ślusarski zwyciężyli z wynikiem 4.04,54. Na drugim miejscu znalazła się druga drużyna tomaszowskiego klubu, w której wystąpili Władimir Semirunnij, Michał Kopacz i Szymon Wojtakowski.
Dla Pilicy był to więc wyjątkowo udany dzień – złoto Bosiek, złoto Semirunnija oraz dwa zwycięstwa drużynowe sprawiły, że gospodarze mocno zaznaczyli swoją obecność podczas mistrzostw rozgrywanych na własnym torze.
W niedzielę ostatnie medale
Mistrzostwa Polski w Arenie Lodowej zakończą się w niedzielę. Kobiety wystartują na dystansie 5000 metrów, mężczyźni zmierzą się na 10 000 metrów, rozegrane zostaną również sprinty drużynowe.
Stawką nie są wyłącznie medale mistrzostw kraju. Tomaszowskie zawody są jednym z najważniejszych sprawdzianów przed rozpoczęciem międzynarodowej części sezonu i walką o miejsca w reprezentacji Polski na pierwsze zawody Pucharu Świata. Te odbędą się w dniach 13–15 listopada w Pekinie, a tydzień później panczeniści przeniosą się do japońskiego Obihiro.
Dla Karoliny Bosiek sobotnie złoto może być czymś więcej niż kolejnym medalem w bogatej kolekcji. 1500 metrów znów stało się jej dystansem. A najlepsza wiadomość dla tomaszowskich kibiców jest taka, że sezon dopiero się zaczyna.



Napisz komentarz
Komentarze