Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 10:37
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

reforma-smieciowa

Przepustka od niemieckiego żołnierza i podróż w przeszłość. Zamek w Inowłodzu pękał w szwach. Wielka Wojna wciąż budzi emocje

Przepustka od niemieckiego żołnierza i podróż w przeszłość. Zamek w Inowłodzu pękał w szwach. Wielka Wojna wciąż budzi emocje

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich muzeów, kosztownych widowisk i efektów specjalnych. Czasami wystarczy stary zamek, człowiek, który potrafi opowiadać o przeszłości, i książka przywracająca pamięć o wydarzeniach niemal zapomnianych. W Inowłodzu okazało się, że historia I wojny światowej, pozornie odległa i interesująca głównie wąskie grono pasjonatów, potrafi przyciągnąć prawdziwe tłumy. Blisko 150 osób przyszło na spotkanie z dr. Pawłem Andrzejem Budzińskim, autorem książki „Bitwa o Inowłódz. Wielka Wojna nad Pilicą 1914–1918”. Zabrakło krzeseł, zabrakło miejsca w sali, ale zainteresowania historią z pewnością nie zabrakło.
Nie samym schabowym człowiek żyje. Dziś Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania.

Nie samym schabowym człowiek żyje. Dziś Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania.

Niedziela, 8 listopada. W niejednym tomaszowskim domu od rana pyrka rosół, w piekarniku rumieni się mięso, a zapach świeżo przygotowanego obiadu przypomina, że kuchnia bywa ostatnim bastionem rodzinnej wspólnoty. Tymczasem kalendarz świąt nietypowych przynosi nam pewną kulinarną prowokację. Dziś obchodzimy Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania. Święto, które mogłoby brzmieć jak kolejna kampania wymierzona w schabowego, ziemniaki i babcine pierogi. Nic bardziej mylnego. Nie chodzi bowiem o wypowiedzenie wojny polskiej kuchni, lecz o przypomnienie, że zdrowie zaczyna się znacznie wcześniej niż w gabinecie lekarskim. Najczęściej przy sklepowej półce, kuchennym blacie i rodzinnym stole.
8 listopada w historii. Piłsudski odzyskuje wolność, tomaszowianie rozbrajają Niemców, a Led Zeppelin tworzy legendę

8 listopada w historii. Piłsudski odzyskuje wolność, tomaszowianie rozbrajają Niemców, a Led Zeppelin tworzy legendę

Historia lubi zaskakiwać. 8 listopada 1918 roku Józef Piłsudski opuszczał niemieckie więzienie w Magdeburgu, podczas gdy w Tomaszowie Mazowieckim mieszkańcy przygotowywali się do przejęcia władzy z rąk okupantów. Dwadzieścia jeden lat później Georg Elser próbował zabić Adolfa Hitlera, a o powodzeniu zamachu zdecydowało kilkanaście minut. Tego samego dnia Wilhelm Röntgen odkrywał promieniowanie, które odmieniło medycynę, a Led Zeppelin – choć w zupełnie innej epoce – wydawał album, który na zawsze zapisał się w historii rocka. Jest również nasza, tomaszowska historia: młodzi ludzie z organizacji „Orlęta”, którzy w listopadzie 1951 roku rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Sprawdzamy, co wydarzyło się 8 listopada, pamiętając, że wielka historia nie omijała również ulic naszego miasta.
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń.
Dzieci między tirami. Rodzice z Komorowa żądają świateł przed szkołą. Czy musi dojść do tragedii?

Dzieci między tirami. Rodzice z Komorowa żądają świateł przed szkołą. Czy musi dojść do tragedii?

Każdego ranka rozgrywa się tutaj ten sam scenariusz. Dzieci z plecakami, rodzice odprowadzający najmłodszych do szkoły, samochody osobowe i potężne ciężarówki, które jedna za drugą przemierzają drogę wojewódzką nr 713. W Komorowie, niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego, droga do szkoły stała się dla wielu rodzin codziennym źródłem niepokoju. Rodzice uczniów Zespołu Szkół w Komorowie mają dość czekania i proszą o montaż sygnalizacji świetlnej. Nie chodzi o wygodę ani o kilka zaoszczędzonych minut. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci, które każdego dnia muszą pokonać ruchliwą jezdnię. Historia ma jednak drugie dno. O bezpieczeństwie na tej drodze mówi się od kilkunastu lat, a województwo łódzkie realizuje podobne inwestycje w innych miejscowościach. Dlaczego więc Komorów nadal musi o nie zabiegać?
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama