Witko ambasadorem? Tomaszowska dyplomacja, czyli jak z lekcji angielskiego zrobić międzynarodową sensację
Marcin Witko ambasadorem Polski w jednym z europejskich państw? Brzmi jak scenariusz nowego sezonu „Ucha Prezesa”, tyle że akcja nie rozgrywa się przy Nowogrodzkiej, lecz w Tomaszowie Mazowieckim. Według informacji, która miała pojawić się w czwartkowym wydaniu Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego, prezydent naszego miasta szykuje się podobno do objęcia placówki dyplomatycznej. Poszlaką mają być lekcje języka angielskiego. Cóż, Sherlock Holmes zapewne odłożyłby fajkę, doktor Watson poprosił o coś mocniejszego, a mieszkańcy Tomaszowa zaczęli sprawdzać, czy w miejskim budżecie przewidziano już zakup walizek.