Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:38
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: lecznica czy płacopój

Przez lata mojej działalności samorządowej i dziennikarskiej widziałem już różne rzeczy. Niektóre cieszyły inne złościły mniej lub bardziej. To, co zawsze denerwowało mnie najbardziej, to fakt, że samorząd stał się żerowiskiem dla różnego rodzaju cwaniaczków, którzy gdzie indziej nie za bardzo sobie dają radę. Kiedy im się bliżej przyjrzeć, to i w tej samorządowej działalności żadnych sukcesów nie widać. Kreatywni potrafią być jedynie wtedy, kiedy sprawa dotyczy ich osobistych korzyści. Wynajdują sobie miejsca w spółkach, radach nadzorczych albo innych jednostkach budżetowych. Z takich, czy innych względów (najczęściej przez partyjniackie układy) otrzymują etaty... tyle tylko, że w pracy widywani są niezwykle rzadko, a nawet jak się pojawią, to nikt nie wie, czym tak naprawdę w firmie się zajmują. "Mój mąż? Mój mąż jest z zawodu dyrektorem" - to cytat z genialnej komedii "Poszukiwany, poszukiwana" z fantastyczną rolą nieodżałowanego Wojciecha Pokory. Czas płynie, PZPR już nie ma, a mechanizmy wciąż te same...

Przyznam, że wkurzyłem się wczoraj co nieco. W zasadzie nie przeglądam niczyich oświadczeń majątkowych, bo nie ekscytuję się tym, kto i co posiada oraz czego w życiu się dorobił. Od czasu do czasu zdarza mi się na czyjeś zajrzeć. Zazwyczaj przy okazji pracy nad tematem, który ma z nimi konkretny związek. Tym razem było tak samo... A oświadczenia należały do członków Rady Nadzorczej tomaszowskiego szpitala.

Zaczęło się od rozmowy z Prezydentem Witko o tym, co zapowiadaliśmy w kampanii wyborczej. Chcemy zmian w Tomaszowskim Centrum Zdrowia, by miasto w spółce miało udziały, by je dofinansować i zmienić styl zarządzania i nadzoru nad najważniejszą w powiecie jednostką organizacyjną. Prezydent zasugerował m.in. (a ja się z tym zgadzam), że Radę Nadzorczą w szpitalu należy "odchudzić", wrócić do trzyosobowego składu oraz wyznaczyć do niej ludzi, którzy nie tylko będą przyjeżdżać do TCZ po pieniądze ale los szpitala będzie leżał im na sercu i będą też faktycznie reprezentować właściciela. Przy czym przez tego właściciela rozumiemy nie jakiś bezosobowy twór samorządowy w postaci Urzędu Miasta czy Starostwa Powiatowego, ale mieszkańców, na rzecz których spółka wykonywać ma usługi.  

W ostatnich miesiącach w Radzie Nadzorczej się trochę zmieniło, sprawdziłem więc kto obecnie w niej zasiada i kto zasiadał nieco wcześniej. W grudniu 2014 roku powołano w związku z nowymi wyborami samorządowymi nowy skład rady nadzorczej. Odzwierciedlał on układ powiatowej koalicji (PiS - PO - PSL). Każda z partii otrzymała w niej miejsce według parytetu. Trafili do niej więc: Waldemar Buda (niedawny kandydat PiS na Prezydenta Łodzi), Arkadiusz Gajewski (szef lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej) oraz Barbara Wojtaszek (rekomendowana przez PSL). Nie sądzę, by o tym, czy ktoś do rady trafi decydowała jego wiedza w zakresie zarządzania placówkami służby zdrowia. A to jednak działalność specyficzna i nie można jej nadzorować tak, jak każdej innej spółki prawa handlowego, gdzie nadzór polega głównie na analizie wskaźników finansowych. Bo gdy się pojęcia nie ma, to akceptuje się umowy, których się zaakceptować nigdy nie powinno (kiedyś do tego jeszcze wrócę).

Według oświadczenia majątkowego za rok 2016, jakie złożył Arkadiusz Gajewski, jako radny sejmiku wojewódzkiego, wynagrodzenie roczna członka rady nadzorczej w tomaszowskim szpitalu wynosiło 24.404 zł brutto, a więc ok. 2.000 złotych miesięcznie. Kwota jakoś jeszcze do przyjęcia i nie robi jakiegoś bardzo negatywnego wrażenia (o ile nadzór jest rzeczywisty a nie jedynie urojony). Niestety rok później wszystko się zmieniło wynagrodzenie tego samego radnego z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej skoczyło do 49 tysięcy złotych. Podobnie zresztą było u innych członków Rady. Barbara Wojtaszek z tego tytułu wykazała 2016 r. - 24276 zł oraz za 2017 r. - 49246.

Jak to się stało? Otóż wszystko za sprawą uregulowań wprowadzonych przez PiS, które "zdemolowały" dotychczasową ustawę "kominową". Dały też pretekst do wprowadzenia zmian (chociaż wcale nie były one konieczne). Dotychczas  wynagrodzenie członka rady nadzorczej nie mogło przekroczyć przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Po "dobrej" zmianie wynikającej z ustawy z 9 czerwca 2016 r. wysokość wynagrodzenia miesięcznego członków organu nadzorczego ukształtowana jest na poziomie nieprzekraczającym iloczynu podstawy wymiaru (jest to wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego) oraz mnożnika, wynoszącego, odpowiednio, 0,5, 0,75, 1, 1,5 albo 2,75, w zależności od wielkości spółki.  

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na podkreślone przeze mnie słowo "nieprzekraczającym". Daje ono dużą swobodę do ustalania wynagrodzenia (nawet obniżenia w stosunku do wcześniej obowiązującego).

Prezes Krzysztof Zarychta wyjaśniał mi, że w sprawie tej wysokości wynagrodzenia presje wywierali niektórzy członkowie Rady, którzy szybko połapali się, że dzięki nowej ustawie mogą "skubnąć" nieco więcej kasy niż to miało miejsce dotychczas. Według jego zapewnień ta gaża została w czerwcu obniżona o 1/3, co nie spotkało się z przychylnością nadzorczego gremium.

To jeszcze jednak nie koniec. Bo konia z rzędem temu, kto będzie mi w stanie rzeczowo wyjaśnić po co do Rady Nadzorczej powołano kolejną osobę, którą jest starosta bełchatowski Waldemar Wyczachowski.

TIT swego czasu nagłaśniał sprawę "premii" (która de facto nie była premią) wypłaconej prezesowi Krzysztofowi Zarychcie. Nikt jakoś nie zauważył, że tomaszowska lecznica jest też "płacopojem" dla partyjnych działaczy, którzy o szpitalu i jego codziennych problemach najczęściej nie maja zielonego pojęcia, za to to oni decydują  wysokości wynagrodzenia dla samego prezesa. 

Dlaczego mnie to wkurza? Bo jest to zwyczajnie nieetyczne. Ten rok spółka zamknie najprawdopodobniej sporą stratą. Niektórzy twierdzą, że przekroczy ona 2,5 miliona złotych. Pielęgniarki i ratownicy medyczni coraz częściej mówią o zmianie miejsca zatrudnienia. Wygląda na to, że w tomaszowskim szpitalu jedynie politycy czują się dobrze.

Dlatego też zadaję publiczne pytania oraz składam je w formie interpelacji radnego

1. Jakie osoby i w jakim okresie zasiadały w Radzie Nadzorczej TCZ sp. z.oo. w Tomaszowie Mazowieckim? Chodzi mi o dane dotyczące lat 2013-2018

2. Ile posiedzeń Rady Nadzorczej odbyło się w roku 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018?

3. Kto i na jakiej podstawie ustalał stawki uposażenia dla członków Rady Nadzorczej (prosze o przekazanie kopii stosownej uchwały)?

4. Czy w okresie 5 minionych lat stawki te uległy zmianie (a jeśli tak to na jakiej podstawie)?

5. Jakie są kryteria doboru członków Rady Nadzorczej i co decydowało o powołaniu konkretnych osób?

6. Czy organizowano konkursy na członków RN w TCZ? Jeśli nie było takowych, kto rekomendował poszczególnych członków?

7. Jakie przesłanki merytoryczne stały za rozszerzeniem składu osobowego Rady Nadzorczej z 3 do 4 osób?

Ponadto proszę o przekazanie kopii protokołów z poszczególnych posiedzeń Rady Nadzorczej w/w wskazanych latach wraz z programami posiedzeń


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ktoś 09.12.2018 19:02
Przepraszam, ale ja mam z osobistego doświadczenia inne zdanie. W ubiegłym roku trafiłem na SOR, gdzie przebywałem przez 18 godz. Nie widziałem żadnych uchybień w pracy personelu, a wręcz przeciwnie. Lekarz dyżurujący zalecił przeprowadzenie wszelkich dostępnych badań, które zostały zrealizowane. tego samego dnia. Jedyny mankament to to, że na tym oddziale nie ma podawanych posiłków, co jest dość uciążliwym faktem dla osób nie posiadających bliskich, którzy by zaopatrzyli pacjenta w wałówkę.

xyz 27.11.2018 13:18
W szpitalu rządzą konsorcja, robią co chcą i nikogo to nie interesuje, bo wsadzono na stołki osoby, żeby ktoś na nich siedział i siedział cicho. Ratownicy SOR to ludzie chcący dorobić, którzy etat mają gdzie indziej. Tacy ludzie nie angażują się,są przemęczeni, liczą tylko kasę. Dlaczego nie zatrudnia się ratowników na umowę o pracę?

zwykly czytelnik. 22.11.2018 23:03
Szkoda ,że nikogo nie interesuje płaca w TCZ personelu medycznego.Wszystkie grupy zawodowe otrzymały podwyżki oprócz Rtg i laboratorium.A teraz z tego artykułu wynika że osoby z rady nadzorczej otrzymują dwukrotność naszego uposażenia.Czy tak miała wyglądać sprawiedliwość za rządów PiS.

były radny 22.11.2018 09:50
Również tęsknię za Ewą Bugałą.Zgadzam się z wpisem T.Czarny-pojedzie pan na ostry dyżur do Łodzi i może wtedy uszanuje pan pracę w TCZ. Do P.Mariusza- był pan przewodniczącym Komisji Zdrowia i wszystkie te problemy miał Pan prawo i obowiązek w ramach pracy tej komisji wyjaśniać. Nie mówię teorii, byłem radnym w komisji zdrowia jeszcze w Radzie Miasta i za naszych czasów doszło do sprywatyzowania POZ-u i powstania NZOZ-ów. Dyrektor Szpitala przynajmniej 1 x w miesiącu bywał na komisji i odpowiadał na pytania. Z przyglądania się Pana Komisji mogę powiedzieć , że poza zadawaniem pytań ,żaden istotny problem TCZ nie został rozwiązany.

czarny 22.11.2018 18:53
Co pan walisz argumentami że jak w Łodzi jest źle to w TM musi być tak samo? Nie mam zamiaru pana przekonywać do moich racji ale z moich obserwacji SOR w TM to jest porażka pod względem zarządzania, podejścia lekarzy i kilku innych rzeczy i tyle a że w Ruminii jest gorzej to nie znaczy że w TM nie może być lepiej. Takie argumenty wrzuć pan se do kosza. Pozdr

Znahor - leczę kożeniem 22.11.2018 07:06
Proponuję przyjąć takiego członka do szpitala. A gdy już: - wybije sobie siekacze na nierównych schodach wejściowych - ubiorą go w podarte łachy zwane piżamą - położą go na materacu powleczonym folią i pościelonym podartym prześcieradłem - zje 3 apetyczne posiłki Niech go wypiszą ze szpitala, a prezes niech mu pomacha na pożegnanie....... : -D

Tęsknię za Ewą Bugałą 21.11.2018 19:01
"W zasadzie nie przeglądam niczyich oświadczeń majątkowych, bo nie ekscytuję się tym, kto i co posiada oraz czego w życiu się dorobił" Czyli jest sugestia, że nie są potrzebne. że właściwie to szykany na społeczników, którzy zarządzać nam przyszli z dobrego serca i nie powinniśmy grzebać ani w ich życiorysie, ani majątku. Mam diametralnie odmienną opinię. To tu nie padło, ale temu nie zaglądać do cudzej kieszeni zwykle towarzyszy - "związki rodzinne nie mają żadnego wpływu na wyrażane obecnie poglądy i a przede wszystkim decyzje jakie się podejmuje. Tutaj, jak powyżej: mam diametralnie odmienną opinię. Grzecznie zdefiniowane sytuacje, bez ekspiacji. Może jeszcze tylko dodam, że miesiące pracy Ewy Bugały w Widomościach TVP i słynne strzałki powiązań rodzinnych "działaczek" organizacji porzarządowych, które dysponują milionowymi grantami, ten czas uważam, za najlepszy - niestety chyba - epizod w polskich mediach. Z wypiekami na polikach, oglądałem te wydania wiadomości. Takimi samymi gdy polska drużyna piłkarska gra gdzieś w finale. Mimo, że ilościowo swojej dalszej rodziny nie szanuje, nie jest dla mnie problemem, przyznać się, że z kimś jestem choćby spowinowacony. Pod tym względem, choć w wiekszości oceniam krytycznie tę postać (ze względów etnicznych), to pod tym względem zaimponował mi Jan Śpiewak, który nawet jeszcze zanim wystartował w kampanii na prezydenta Warszawy, powiedział publicznie wprost. Tak - Jakub Śpiewak, który zdefraudował pieniądze Kid Project, jest moją rodziną. Po co to ukrywać? Niech ludzie wiedzą, a oceniają sobie sami. Każdy ma przynjmniej jednego moralnego luja w rodzinie i te oceny zwykle nie są takie krytyczne. | Także tak, jawność jest ważna. Stratujesz gdzieś, to ludzie mają prawo wiedzieć co masz, co robi Twoja rodzina. Tym bardzie jeśli również korzysta z nieswoich pieniędzy. Ze starymi to jeszcze pytanie o PRL. Jak teraz z Czarneckim, który do donoszenia na SB zapisał się jeszcze przed maturą. Chociaż by było jasne - gdy w Polsce nastąła jakaś narodowa dyktaruta - to piszący te słowa sam by się zgłosił by donosić na sąsiadów i wszytko co zaobserwuje. Czarneckiego po tym wazględem nie oceniam krytycznie, jak ojca Kazika Staszewskiego - jeśli w coś naprawdę wierzysz, to powinienies też dać świadectwo. By nie było to tylko tanią odwagą i gadaniem w internecie. Google: Ewa Bugała

Miras 21.11.2018 19:00
Bardzo dobry art. Samorząd i jego spółki to nie dojna krowa. Płacić się powinno fachowcom. Jest tylko małe ale. Wskazał Pan wynagrodzenia dwojga członków rady. Jak zatem wyglądało wynagrodzenie Pana Budy w 2016 i w 2017.

CZARNY 21.11.2018 14:10
Panie Mariuszu, dopóki dyscyplinarnie się nie zwolni kilku lekarzy, których nie ma tam gdzie nie powinni być, dopóki nie będzie rzeczywistego nadzoru nad SOR itd. to możemy tylko patrzeć i płakać. Za każdym razem jak idę do szpitala czy z dzieckiem czy ja potrzebuję pomocy to nóż w kieszeni się otwiera. Zburzyć zaorać marchewkę posadzić. Taka prawda, sprzętu sterty a zaangażowania w pracę ZERO.

ComTM 21.11.2018 13:55
Tak było, jest i niestety będzie. Różne synekury są swoistą zapłatą dla wielu "działaczy", ale także narzędziem budowania jakiegoś układu, tworzenia sieci powiązań. Szkoda tylko, że z publicznych pieniędzy opłacane są te gremia. Gdyby tak zasiadanie we wszelkich radach wiązało się tylko ze zwrotem realnie poniesionych kosztów, natychmiast widzielibyśmy "prawdziwe zaangażowanie" wielu osób...

rumpel 21.11.2018 13:28
Brawo Panie Redaktorze i proszę te same pytania zadać w stosunku do spółek miejskich w kadencjach od 2013 r.

jam 21.11.2018 13:06
Temat jest szerszy i dotyczy generalnie rad nadzorczych i braku kompetencji branżowych ich członków. Nie chodzi tu tylko o szpital. Cóż to za nadzór, gdy się nie ma wiedzy o przedmiocie działalności spółki. Przypomina to bardziej dziecięcą zabawę w "znajdź szczegóły różniące dwa rysunki". Dla najbardziej leniwych członków rad nadzorczych wystarczyło porównać dwa raporty finansowe z analogicznych kwartałów tego i roku poprzedniego i cztery razy w roku zadać pytanie z mądrą miną o różnicę między liczbami. W bardziej skomplikowanej kwestii zdać się na zdanie kolegi i się nie wychylać. I już!. Każdy potrafi,

WSI 21.11.2018 11:33
NARESZCIE KTOŚ SIĘ ZA ZA TO ZABRAŁ

Wanda M 21.11.2018 10:56
Po co kończyłam studia i dzieci wykształciłam? Trzeba było iść w politykę.Ja "ciemny lud" jeszcze miałam jakieś idealistyczne spojrzenie na otaczająca mnie rzeczywistość. Mariuszu, właśnie pozbawiłeś mnie - "jeszcze" i "jakieś".

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama