Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 18:24
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Prawym okiem: wszyscy jesteśmy hejterami

Tragiczna śmierć Pawła Adamowicza, Prezydenta Miasta Gdańska, wywołała liczne komentarze. Oczywiście wśród "gadających głów" dominują politycy. Organizowane są marsze i protesty przeciw przemocy, nie tylko tej fizycznej ale również werbalnej. Tu znowu na pierwszym planie ze swoim smutkiem pokazują się ci, którzy latami całymi generowali złe emocje i zaszczepiali je społeczeństwu. Sporo się mówi o internetowym hejterstwie, nienawiści i o tym, że zło rozprzestniło się niczym chwasty w niepielęgnowanym ogrodzie. Trudno przejść obojętnie wobec gorzkiej fali hipokryzji.

Niemądry Polak po szkodzie

Jednoczymy się w obliczu nieszczęścia. To bardzo dobrze. Szkoda tylko, że to zjednoczenie trwa niezwykle krótko. Pamiętacie stany emocjonalne, jakie przeżywaliśmy po śmierci Jana Pawła II? Kibice w Krakowie trzymali się za ręce i ze łzami w oczach śpiewali Arkę. Wystarczyło kilka tygodni, by pokazali swoje codzienne oblicze. Znowu pojawiły się maczety, pobicia, zabójstwa i ustawki. Smutek na twarzy zastąpiła wściekłość wywoływana np. kolorem szalika. Nie chce tu mówić, że pojednanie i smutek były na pokaz. Zapewne były szczere, ale tylko w tamtym momencie i tamtym miejscu. Dlaczego na krótko? Bo to były emocje. A one najczęściej mają charakter ulotny. Jedne zastępują inne. I tak przez całe życie. Z tą tylko różnicą, że te złe są zawsze silniejsze i trwalsze. Dlatego szybko powracają. Łatwiej też je podsycać.

Kolejny przykład to Katastrofa Smoleńska. Zanim do niej doszło na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żonę wylewano kubła pomyj. Poseł Janusz Palikot organizował konferencje prasowe, na których w otoczeniu pijaczków zarzucał Prezydentowi choroby uniemożliwiające wykonywanie funkcji i alkoholizm. Kukłę Prezydenta noszono na manifestacjach i palono. Wówczas nikt nie protestował. Wiele osób zacierało ręce klaskało i cieszyło się z zabawnych eventów. Po wypadku przyszedł wstyd. Ktoś przeprosił? Ktoś przyznał, że zrobił coś źle, że się wstydzi? Wszak hejterzy to nie my! To jacyś bliżej niezdefiniowani: ONI! Czy aby na pewno? Jak długo trwało wyciszenie? Krócej niż można się było spodziewać.

I znowu szukanie winnych. Ci są winni, bo organizują miesięcznice. Nie, to Tamci drudzy, bo tym pierwszym przeszkadzają. Prawda jest taka, że wszyscy ponoszą odpowiedzialność za to, że na fundamencie narodowej tragedii budowano mur nienawiści. Znowu się ktoś obruszy i zacznie wymieniać Macierewicza, Komisje Smoleńskie, kłamstwa i półprawdy. Ja tylko zadaje sobie pytanie: co komu przeszkadzało to, że grupa ludzi spotyka się w jakimś miejscu? Przecież to oczywiste, że gdyby nie ci, którzy im przeszkadzają, żadne kordony policyjne nie byłyby potrzebne. Trudno to pojąć?

"Wszyscy będziemy hejterami"

Pamiętacie ten cytat? Kto i kiedy go wykrzykiwał? Mówiło się nawet o zatrudnianiu hejterów i płaceniu im za negatywne wpisy internetowe. Partie polityczne (żeby było jasne, nie tylko Platforma Obywatelska) organizują specjalne szkolenia. To nie przypadek, że przed każdymi wyborami na przestrzeni ostatnich kilku lat, na portalach społecznościowych pojawiają tysiące tzw. fejkowych kont. Dzisiaj Ci sami, którzy nie mogąć pogodzić się z przegranymi wyborami nawoływali do hejtu, płaczą nad grobem Prezydenta Gdańska. Co prawda nóż, który go zabił trzymał w ręku Stefan W., ale ktoś mu go do ręki "włożył" (oczywiście nie w bezpośredni sposób) i do zbrodni zachęcał.

Kiedyś znany twórca fantastyki, Stanisław Lem podobno napisał (chociaż podobno też to nie on - ot magia fejknewsów), że gdyby nie internet, nie wiedziałby, że na świecie jest tylu idiotów. Rzekomy cytat pojawił się wiele lat temu, kiedy sieć nie była jeszcze tak powszechna jak dzisiaj. Czy tkwi w nim ziarno prawdy? Cóż... oznaczałoby, że każdy z nas po trochu tym idiotą jest. Nie wierzycie? To pomyślcie jak wiele rzeczy bezmyślnie lajkujecie i udostępniacie? Ile jest takich, których nie czytacie nawet? Podoba Wam się treść? A może tylko sam tytuł, wstęp i obrazek? Czy mogą się one drastycznie różnić od całości artykułu? Mogą i często tak właśnie jest. No ale lajkujemy i udostępniamy, bo znajomy tak zrobił.

Wreszcie najważniejsze pytanie, czy Wasz lajk może zachęcić do zbrodni niezrównoważonego psychopatę? Odpowiedź brzmi: oczywiście, że może. Rzecz jednak w tym, że internet często działa niczym blokada naszego superego. Systemy wartości, jakich uczono nas całe życie, w jakich nas wychowano, jakby nagle przestawały obowiązywać. Dekalog? A co to takiego? On nie działa w sieci, tu reguły ustala cyberbóg.

Niewinny obrazek, czy narzędzie terroru

Wiele osób myśli, że mowa nienawiści to bezpośrednie obrażanie osób o innych poglądach, kolorze skóry, orientacji seksualnej, wyznaniach. Czy ten katalog pojęcie to wyczerpuje? Jakoś mi się nie wydaje. Bo gdzie usytuować posługiwanie się plotką, oszczerstwem, pomówieniami? Gdzie, umieścić snucie intryg, mających na celu skrzywdzenie innej osoby? Masz w pracy palarnie? Wyskakujesz na dymka? O czym rozmawiasz razem z innymi palaczami? Nie obgadujecie przypadkiem znajomych z firmy? Nie krytykujecie tego i owej? No ok, wszak to tylko niewinne Polaków rozmowy, w dodatku prowadzone pod wpływem środka odurzającego, jakim bez wątpienia jest tytoń.

Nie o pogaduchach na "dymku" jednak chciałem napisać ale o subkulturze internetowych memów. Memy to sprytne narzędzie marketingowe, służące manipulacji uczuciami. Jeśli myślicie że jest inaczej, to się mylicie. Niosą zazwyczaj krótki, ale emocjonalny przekaz. Udostępniamy, lajkujemy, a jakże... Poziom złości rośnie. Przyznam, że kiedyś sam kilka takich obrazków stworzyłem. W ten sposób poziom mojej głupoty osiągnął level hard i nie da się go w żaden sposób usprawiedliwić. Jeden człowiek zrugał mnie kiedyś jak psa. Obraziłem się na początku, ale szybko stwierdziłem, że k... facet miał rację. Mem usunąłem.

Później też je tworzyłem, ale z pozytywnym przesłaniem. Te jednak nie mają takiej mocy rażenia. Okazuje się, że łatwiej przychodzi nam przyswajać zło niż dobro. Zwróćcie uwagę ile "mądrych" cytatów i haseł, jakie czytacie w sieci zapada wam w pamięć? Będzie to chociaż 1 promil?

Polityczni marketingowcy doskonale to wiedzą. Zdają sobie sprawie, że krótkotrwały efekt wyborczy, polityczny, czy jakby go inaczej nie nazwać, osiągną wywołując te złe emocje. Ważne tylko by nie przesadzić, bo wtedy ofiara znajdzie wielu takich, którzy zaczną się z nią solidaryzować.

Memy, o jakich piszę, nie wnoszą nic do debaty publicznej. I nie taka jest ich rola. Niczego nie demaskują, w żaden sposób niczego nie uświadamiają. Nie stanowią informacyjnej wartości dodanej. Zohydzają jedynie ludzi ludziom. W dodatku ich ofiarami są nie tylko politycy, czy też wszystkie szeroko rozumiane osoby publiczne, ale członkowie ich rodzin i przyjaciele.

Pamiętajcie jednak, że memy tworzą nie tylko polityczni marketingowcy. Wiele z nich jest autorstwa osób, które nie radzą sobie z własnymi emocjami, które w ten sposób je podsycają... słowem: istnieje prawdopodobieństwo, że stanowią potencjalne zagrożenie.

Memy są więc narzędziem terroru i wykluczenia. Nie wiem czy nie gorszym niż bomby dżihadystów.

Po tej mojej przygodzie z memem pt. "Generacja 500+". zaczęły mnie dręczyć obrazki udostępniane przez moich znajomych. Był taki okres, kiedy moja tablica była wręcz nimi zasypywana. Jak nie "demotywatory", to znowu "sok z buraka". Zacząłem wszystkie blokować. Od dłuższego czasu nie wyświetlają mi się treści tego rodzaju. Zachęcam Was do tego samego. Nie musicie blokować całkowicie swoich znajomych. Może zablokować pochodzące od nich treści lub te, których źródłem są określone profile.

ONI czy MY

Wybaczcie ten osobisty fragment ale przyznam, że najłatwiej pisze mi się, kiedy piszę o tym, co spotyka mnie samego. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć co czują inni ludzie w danym momencie, dlatego dla zobrazowania kilka słów o tym, czym dotknięty zostałem przed wyborami ale i spotyka mnie i moją rodzinę nadal. Agresje ukierunkowaną na nas wciąz odchorowuję. 

Zacznę może od tego, że do ataków na mnie zdążyłem się nieby przyzwyczaić. Ludzie, którzy mnie atakują najczęściej posługują się tą samą zbitką haseł i nawet takim samym słownictwem. Co to znaczy? Że źródło jest takie samo.

Najczęściej słyszę, że jestem osobnikiem "niegodnym", bo swego czasu zostałem radnym, kandydując z list Samoobrony. To typowe traktowanie ludzi, jak idiotów. Stawarza im się obrazek, a następnie tworzy do niego skojarzenia. Nazywam to myśleniem obrazkowym. Szyld tej partii (chociaż osobiście nigdy do żadnej nie należałem) ma mnie zohydzić jak się tylko da. Słyszeliście o psach Pawłowa? W jaki sposób się zachowywały?

To prawda, że kandydowałem. No i co z tego? Przy okazji tego kandydowania kilka osób (posłów, radnych, oraz wicepremier) zostało skazanych za to, że krzywdziło młode kobiety (w tym dopuszczało się gwałtów). Z listy Platformy Obywatelskiej też kandydowałem. Co za różnica? Myślicie, że tacy zwykli, szeregowi członkowie w Platformie różnią się czymś od tych, jacy byli w Samoobronie? Że są jacyś ideowi? To się mylicie. Nawet garnitury z tych samych firm noszą. Ludzie są wszędzie tacy sami. Ani lepsi, ani gorsi. Ani też mądrzejsi, ani nawet głupsi. Każda partia stanowi przekrój różnych typów ludzkich. Nawet nie wiem, czy tego drugiego kandydowania nie trzeba byłoby się wstydzić bardziej

No i lista zarzutów stosowanych wobec mnie się kończy. Do tego dopisuje się resztę wydumaną i nadmuchaną i buduje narrację. Ostatnio doszedł jeszcze jeden argumment, że niby kogoś pobiłem. No masakra po prostu, bo akurat to nie ja byłem agresorem a podmiotem agresji. To jednak tylko dygresja.

Nie jest tajemnicą, że w poprzedniej kadencji byłem radnym powiatowym, kandydując z listy PO. Szybko jednak okazało się, że bardzo nie pasuję do układu. Ktoś chciał się utrzymać w Radzie Nadzorczej, ktoś w Komisji Rozwiązywania Probleów Alkoholowych. W dodatku zacząłem psuć biznes partyjnej koleżance. Trzeba było mi dołożyć. Przez kilkanaście miesięcy prowadzono przeciwko mnie kampanię nienawiści, rozpowiadając na mój temat niestworzone historie. Doprowadzono do tego, że na koniec kadencji postanowiłem się z życia politycznego wycofać. Mimo to, ataki na mnie się nie skończyły.

Najbardziej przykre było to, że kierowali nimi ludzie, którym przez wiele lat ufałem i uważałem za przyjaciół. Jeden z nich nastawiał przeciwko mnie osoby, które uważał za internetowych hejterów. Liczył, że stanę się obiektem ich ataków. No i w jakimś stopniu się to udało. Ludzie z PO tworzyli nawet fejkowe konta by m.in. mnie (ale i inne osoby) atakować.

W końcu poszczuto na mnie jakiegoś faceta z Warszawy. Taksówkarz, podający się za dziennikarza zaczął mnie atakować. Nie miałem pojęcia czemu ktoś, kto mnie kompletnie nie zna to robi. Z Warszawy??? W Sądzie powiedział mi, że niszczy mnie, bo mu się komitet, z jakiego kandyduje nie podoba i że jest od lat znajomym Barbary Klatki.

Sama Barbara niezbyt chętnie opowiada o tej znajomości a ostatnio nawet stwierdziła, że to osoba z której profilu może odczytać kim jest i że boi sie powiedzieć skąd on się wziął, czyj to jest bliski znajomy. Czego lub kogo się boi? No przecież nie mnie. Wystarczyło przejrzeć pobieżnie profil internetowy faceta, by stwierdzić, że z tym i owym nie ma wszystkiego w porządku. Setki memów, każdy pełen treści agresywnych i nienawistnych. Do tego masa obrazków o seksistowskim charakterze. Człowiek mnie atakował, a członkowie PO, ci sami, którzy dzisiaj protestują przeciwko nienawiści ochoczo lajkowali "sympatycznego" starszego pana, który potrafił wydzwaniać do mnie nawet o 3 w nocy.

Profil Jacka Kowalewskiego kipiał przez całą kampanię wyborczą agresją. Kolegów z Platformy ostrzegałem przed inną niezrównowaażoną psychicznie osobą. Monika R., znana jest w tomaszowskim internecie doskonale, jako osoba notorycznie ubliżająca innym ludziom. Mowa nienawiści, to u niej codzienność. Przed wyborami była postacią wygodną. Od jednego z działaczy PO usłyszałem, że "przecież nas nie atakuje". Super. Znaczy się innych może a nawet powinna (wielu czytelników wie zapewne o kim piszę, bo nie jedna osoba była w Tomaszowie jej ofiarą). Postać lecząca się psychiatrycznie. W moim odczuciu stanowiąca zagrożenie dla otoczenia. A jakże, ona też była ochoczo lajkowana przez przeciwników mowy nienawiści. Mimo, że pokazywałem im filmy, na których wyśmiewa się z osób niepełnosprawnych i screeny przesyłane mi przez jej ofiary.

Ofiarą ataków była też prezydent Witko. Merytorycznej dyskusji o mieście z nim nie podjęto, a wręcz jej unikano. Zamiast tego uparto się, by pisać o nim np. "Janko Muzykant" i używać setek innych epitetów. Jeśli działaczka partyjna pisze o Prezdencie w kontekście jego wynagrodzenia "muzykowi nie obniżyli", to też jest przejaw tego, przeciwko czemu ludzie protestujecie i z o czym mówicie, że z tym walczycie.

Lajk jest zachętą

Czy wielu z Was ma świadomość, że kliknięcie "lubię to" stanowi zachętę do dalszej działalności wytwórcy? Lubią to? To zrobię kolejny. Bardziej ordynarny, mocniej kontrowersyjny, a może wulgarny. Skoro ludziom się podoba? To dajmy im więcej satysfakcji. A przecież często już sama forma i treść pomagają zidentyfikować konkretną jednostkę chorobową. Rzecz w tym, że w którymś momencie same lajki i udostępnienia mogą nie wystarczyć takiemu człowiekowi do osiągnięcia ekstazy. Może się okazać, że frustracja nie zostanie rozładowana po raz kolejny w sieci, ale przeniesie się do realnego świata. Ktoś komuś porysuje samochód, wybije szybę, lub rzuci się na swą ofiarę z nożem.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Serwis NaszTomaszow prowadzę od kilkunastu lat. Niejednokrotnie miałem do czynienia z prośbami o udostępnienie danych osób komentujących nasze artykuły. Jakie można wyciągnąć z nich wnioski? Otóż w 90 przypadkach na 100, wpisów dokonują osoby, które mają osobisty interes w tym, by komuś dokuczyć, upodlić. Najczęściej tłem są jakieś porachunki albo pieniądze. Dokładnie tak samo jest w przypadku wielu internetowych i politycznych podżegaczy. Napuszczają ludzi na siebie a później stoją z boku i z cynicznym uśmieszkiem na ustach się przyglądają. Mają z tego nie tylko radochę ale i kasa płynie szerokim strumieniem

***

Naprawianie świata zawsze należy zaczynać od siebie. Widzisz, że ktoś kogoś niszczy dla własnych korzyści? To czemu to akceptujesz? Dlaczego nie reagujesz? Czemu nie solidaryzujesz się z ofiarą? Ktoś musi ginąć, by budzić na krótko sumienia Polaków? Spokój przez palenie zniczy post mortem na miejskim skwerku? Współczucie i smutek, czy raczej kolejna okazja do autopromocji? nie wierzycie? Zobaczcie zamieszczony poniżej screen. Spotkanie na skwerku i relacja w formie sponsorowanej na FB. Czy to nie jest powód chociażby do zażenowania? 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Klara 20.01.2019 00:31
Panie Witczak, proszę, ciszej nad tą trumną

adarus 18.01.2019 20:52
Proszę Państwa, widzę że skupiacie się na własnych emocjach związanych z morderstwem Prezydenta Adamowicza. Odłóżmy emocje i uważajmy by nie ograniczono przy tym naszych podstawowych praw obywatelskich. O wolności słowa pisałem niżej. Teraz będzie o wolności osobistej. Dzisiaj w radiowej Jedynce usłyszałem coś co mnie zmroziło. Z powodu tragedii w Gdańsku, Ministerstwo Sprawiedliwości razem z Ministerstwem Zdrowia przygotowują projekt ustawy o tym by więźniowie którym kończy się odsiadka przechodzili badania psychiatryczne. Więzień, który tych badań nie przejdzie ma nie być zwolniony, tylko przewieziony do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Z wyrokiem np. 1 rok taki więzień może więc siedzieć 20 lub 30 lat. Bez sądu! Bez wyroku! Według uznania. Czyjego? Lekarza? Ministra Macierewicza? Albo Schetyny. Co za różnica? Takie coś już w historii było. Psychuszki w ZSRR. Ludzi niewygodnych wsadzano za co bądź i trzymano bez końca. Nie pozwólmy na to. Hejt w tej sprawie chyba wskazany?

AK-47 18.01.2019 23:39
W ZSRR nawet znaleźli na to nazwę!....Schizofrenia bezobjawowa.

kiki 18.01.2019 10:40
Plotki dawniej a hejt współcześnie to jedno i to samo. Zawsze służy wyrządzaniu zła. Walczyć z plotką czy hejtem można tylko ukazywaniem prawdy, prawdy jaką by ona nie była.

adarus 18.01.2019 08:38
Wczoraj w RMF słuchałem rozmowy żeby wprowadzić prawo wprowadzające kary grzywny za hejt. By taki hejter nie mógł się wypłacić do końca życia. Wolność słowa moim zdaniem jest wartością bezwzględną. Jest prawem obywatelskim. Najpierw wprowadzą kary za mowę nienawiści a później okaże się że np. krytyka burmistrza za niewybudowanie wodociągu też jest mową nienawiści. Duże portale internetowe od dawna cenzurują komentarze. Czy blokuje to mowę nienawiści? Nie. Blokują tylko krytykę swoich ulubionych partii.

Ja 18.01.2019 09:30
Pytanie jak będziesz krytykował - bo możesz napisać, nie ma wodociągu - to zle. Możesz tez napisać, ze myzykant nie zrobił wodociągu - czujesz różnice?

Zgadzam się z Tobą w 100% 18.01.2019 11:50
"(...)Duże portale internetowe od dawna cenzurują komentarze(...)" Trzeba mieć zawsze świadomość, że media to jest zwykły biznes. Nie ma prawa nakazującego im publikowanie wszystkiego. Dlatego potrzebna jest jedna gazeta rządowa, która zobowiązana była do respektowania różnych światopoglądów. A w przypadku gdy rząd jest osamotniony, by ludzie mieli również dostęp do tego co chce przekazać. Nie byłoby źle gdyby, jakiś tytuł z 3-4 pozycji na rynku był przez skarb państwa wykupiony. Rzeczpospolita? Dziennik GP? Nie wiem, kwestia konkretów, kalkulacji, ale jeden powinien być. Już nie wspominając o wszystkich plusach dla kultury jakie by z tego płynęły. To samo z 1 telekomem. Informacja jest też bronią. Moim zdaniem, największe frustracje w Polsce nie płyną wcale ze słabej kondycji materialnej ludzi, a właśnie z tego, że czują się oszukani. Min że deklaracje o wolności słowa przez długie lata były pustymi formułkami. Trzeba potem olbrzymiego poświęcenia, najczęściej przynajmniej jeden człowiek poświęca całe życie by odpalić jakieś medium, które ani na siebie nie zarabia, generuje masę problemów w sądach, ale realizuje marzenia o wolności. Ale to piękne życie. Podporządkowane wartościom nadrzędnym.

W
w_p 18.01.2019 17:31
Istnieją tez takie portale, stowarzyszenia, ect. które w statucie mają walkę z mową nienawiści. Problem polega na tym, że one również działają tylko w jedną stronę. Z ciekawości przeglądałem ostatnio oko coś tam i trafiłem na artykuł o zakazanych symbolach. Autor piętnując swastykę napisał całą litanię dlaczego nie należy karać za używanie sierpa i młota, a mam wrażenie, że nawet zachwalał ustrój firmowany przez to logo;-) Internet to zło.

ComTM 18.01.2019 08:36
Tak się zachowujemy, jak mamy ukształtowane sumienie. To zasługa rodziców, szkoły, otaczającej rzeczywistości, mediów etc. Ale to także nasza praca nad sobą, tj. poszukiwanie prawdy, dokonywanie wyborów, odpowiedzialne korzystanie z wolnej woli. Jedna z moich starszych cioć w dyskusji nt. jakichś wydarzeń i powszechnych (choć niezbyt chwalebnych) zachowań ludzkich powiedziała: "no to ja jestem inna, taki jest mój wybór". Żyjemy w dynamicznie zmieniającym się świecie, zalewają nas informacje z całego świata, "łykamy je jak papkę", ulegamy (nawet podświadomie) ich treściom. Warto pokusić się o autorefleksję i bycie innym.

Osiągnięto dno 17.01.2019 23:23
Przerażające... Robienie reklamy na tragedii i jej upamiętnianiu jest tak ohydne, że nie ma już tu czego dodawać. Człowiek posiadający minimalną godność i namiastkę sumienia wiedziałby, że tak nie można.

Ja 18.01.2019 08:20
Łapka w dol niechcący - zgadzam się w 100%

W
w_p 17.01.2019 22:48
Bardzo dobry tekst. Zastanawiam się czemu choć wszyscy chcą spokoju dają się tak dzielić? Znacie np. jakieś duże, obiektywne portale internetowe, kanały TV? Skoro jest niby taki popyt na spokój... Otóż nikt nie chce spokoju, Polacy chcą ze sobą walczyć. Podczas wyborów specjalnie głosujemy na gladiatorów, którzy na arenie sejmowej dezawuują godność bycia posłem. Do tego dochodzi jeszcze ważniejszy urząd, czyli nadzwyczajna kasta sędziów, która nie potrafi pogodzić się ze zmieniającym się światem i z obłoków zejść na ziemię. Gdzie więc mamy szukać autorytetów, które pokażą nam lepszy świat? Na uczelniach? To co tam robi Magdalena Środa, czy pani Pawłowicz? Gdzieś czytałem, że 20% ludzi ma zaburzenia psychiczne, a z internetu może korzystać każdy, tu wszyscy jesteśmy wariatami;-)

kronikarz 17.01.2019 21:14
Dziwne, że oPOzycja totalna nie zaangażowała jeszcze niejakiego Dominika Tarasa do "uświetnienia" uroczystości związanych z pochówkiem Pawła Adamowicza. Dominik Taras, kiedyś jeden z pachołków Janusza Palikota, w 2010 roku skrzyknął na Krakowskie Przedmieście tysiące warszawian, aby przegonić sprzed Pałacu Prezydenckiego tzw. obrońców krzyża. Ówczesne "elity" były zachwycone pomysłowością tego 22-letniego wtedy kucharza z wykształcenia. "Modlitwy" do drabiny i krzyża z puszek po piwie były dla nich najwyższej próby hepeningiem. Sam Taras w wywiadzie udzielonym "GW" w październiku 2010 roku chwalił się, że wraz z kolegami lubią przyść przed Pałac Prezydencki, bo "pod krzyżem jest fajny klimat". Mogą wtedy fajnie się pobawić - poskakać, pokrzyczeć, pośpiewać i puszczać bańki mydlane. Czy dzisiejsi opłakujący Pawła Adamowicza nie zgłaszają zapotrzebowania na taką oprawę? Czy w styczniu 2019 roku puszczanie mydlanych baniek jest w Gdańsku (i nie tylko) passe? Jaka szkoda!

Gość 17.01.2019 22:11
Nie zachowujmy się tak jak oni. Zróbmy reset - pokażmy politykom - także tym lokalnym, a może przede wszystkim - ze można inaczej - ze nie trzeba robić sponsorowanych postów z tak smutnych rzeczy zeby się wypromować. Wystarczy być porządnym, nie aroganckim i zwyczajnie miłym - ale nie fałszywie - bo to od razu czuc. Wspierajmy właśnie takich polityków - nawet jak się z nimi nie zgadzamy. Bo niektorzy w białych rękawiczkach robia komuś na złość dla osobistej satysfakcji - ale to tez jest Hejt. To ze się przy tym uśmiechają - niczego nie zmienia. I jednak faktycznie - obserwujac przebieg wyborów lokalnych i tony hejtu z jednej ze stron, która dziś tak bardzo nawołuje do jedności... nie sposób nie pomyśleć o hipokryzji. Najpierw sami uderzmy się w pierś.

W
w_p 17.01.2019 23:02
Byłem wtedy pod pałacem, widziałem lżenie ze starszych osób, profanację krzyża, zmanipulowany przekaz w TVNie... Chociaż żyjemy w czasach, gdy bycie lepszym od innego może być uważane za mowę nienawiści, to sądzę, że katolik powinien prezentować poglądy zgodne z nauczaniem swej religii, a więc być kimś lepszym i nie odpłacać tym samym;-)

Gość 17.01.2019 20:56
Hejt wspomnianych w tekście osób za 3..2... 1:D

. 17.01.2019 20:55
"Może się okazać, że frustracja nie zostanie rozładowana po raz kolejny w sieci, ale przeniesie się do realnego świata" To jest duża przesada przez wszystkich powtarzana. Nie ma żadnych podstaw. Ktokolwiek by rządził dziś Gdańskiem, dostałby tym nożem. W 1927, ten brukarz który zabił prezydenta Łodzi korzystał z mediów społecznościowych? Nakręcał się endeckimi publikacjami? Wygodnie by było gdyby się nakręcał. Podejrzewam, że nawet był niepiśmienny. Wręcz przeciwnie, z tym o co się apeluje - zbyt silna autocenzura kumuluje emocje. Publicznie nie będzie nieprzyjemnych wpisów, będzie dominował jak przed laty dyskurs bardzo odległy od tego co ludzie mają w życiu. Frustracja będzie narastać. Mniejszościowe grupy będą lansowały swój styl życia, piętnując - najczęściej symbolicznie i nie wprost, co nie znaczy, że nie dotkliwie, wszystkich którzy czy to maja mniej, czy z innych powodów, żyją inaczej. Nie ma żadnego weryfikowalnego związku między Stefanem W. a innym KONSTRUKTEM czyli tą całą "mową nienawiści" Niezdefinowaną, w zakwalifikowaniu do niej w pełni dowolną.

Obserwując 17.01.2019 20:24
obłudę naszych polityków, nie uwierzę w nic. Niestety...

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama