Wiosną zapachniało, więc można wybrać się nad rzekę. Spotkanko w gronie przyjaciół? Czemu nie. Tylko dlaczego po sobie nie posprzątacie
24.03.2019 15:30
(aktualizacja 16.08.2023 16:27)
.
1/7
2/7
3/7
4/7
5/7
6/7
7/7
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Świadek
26.03.2019 14:31
Niedziela 26 marca około południa, właśnie w tym miejscu grupa chłopaków ok 5 osób. Podjechali w tamte okolice szaro srebrnym samochodem w plamy na masce,popijała sobie piwo. Butelek już zapomnieli zabrać. Niestety nie ma takich wieśniaków sposobu.
No niestety, edukacja ekologiczna kuleje. Na szczęście dzika przyroda doskonale radzi sobie z tym syfem.
varan
24.03.2019 22:08
To "ognisko" szpeci jeszcze od ubiegłego roku.
W
w_p
26.03.2019 10:24
Bo jest to miejsce na ogniska?
warto żyć inaczej
01.04.2019 12:00
Można by było palić jak w Skandynawi wszędzie, ale społeczeńśtwo musiałoby przenieść się na ich poziom kultury.
Rozpalasz, siedzisz sobie, nawet biwakujesz, potem pogorzelisko dźgasz dłuższym nożem, czy ogrodową małą łopatką, popiół dajesz na dno, ziemię do góry, po tygodniu trawa sama zaczyna rosnąć. Nie ma sprawy. Jeśli ktoś się wybiera rozpalić ognisko, to zabranie ze sobą 10 centymetrowego noża, nie powinno być problemem.
Gość na fascynującym kanale na You Tube: Bushcraftowy, pokazuje jak to zrobić podstawowymi domowymi narzędziami.
Ale skoro przeciwie do Skandydnawów nie przenieiśliśmy się świadomościowo z epoki pańszczyźnianej, feudalnej, gdzie poza podstawową, biologiczną egzystencją nic nas nie interesuje, no to mamy powykrzywiane (niemal wszystkie w Tomaszowie), kosze, latami niezmiatane osiedla, ogólną szpetotę i wrażenie wszechobecniej dewastacji. Wszystko powinna zrobić władza. Bierze pieniądze niech robi. Nigdy wszystkiego i nigdzie na śœiecie nie robi.
W takich warunkach trudno się żyje.
Albert.
24.03.2019 21:33
Wiozą samochodem ze sklepu z radością ale te trunki na świeżym powietrzu nim szkodzą bo zapominają zabrać z powrotem samochodem i wyrzucić do kosza.
Rekultywują
24.03.2019 19:39
Chłopcy z Ludwikowa na swych motorach crossowych i kładach drogi w lesie i okoliczne łąki
.
24.03.2019 16:15
Jeden z moich sąsiadów (44 l.), tłumaczył się z wyrzucenia plastikowej butelki przed klatką "A od czego jest dozorca?"
Ale większość szanuje przestrzeń wspólną. Ujmujące jest gdy widzi się 60-latka, który większość życia przeżył przecież w PRLu w którym ponoć wspólne miało być niczyim, taki pan wychodząc z klatki pochyla się po większą folię po chipsach czy czymś innym i odnosi ją do kosza 20 metrów dalej.
Jak szybko zwykłym nożem zrekultywować ziemie po ognisku, pokazuje gość który na YouTube, prowadzi fascynujący kanał "Bushcraftowy"
najgorzej
25.03.2019 06:14
gdy zasad dobrego wychowania nie wyniesie się z domu.
Dotyczy to tego 44-latka.
.
01.04.2019 12:03
Ale już tak nie robi. Gdy większość zachowuje się inaczej, taka jednostka odczuwa presje. Dzierciory jego też jakby trochę mądrzejsze. Także jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o tę klatkę.
Co do wychowania, to nie sądzę by matka mu mówiła by tak robił. Na wsiach większość jednak sprząta podwórka. No przynajmniej zbiera śmieci w jedno miejsce, nie rozrzuca po podwórku.
Napisz komentarz
Komentarze