Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 22:50
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Monografia, jakich mało cz. 3

Stanisław Papczyński: kapłan, zakonnik, kaznodzieja, początkowo pijar, a następnie założyciel i pierwszy przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP. Urodził się 18 maja 1631 r. w Podegrodziu koło Starego Sącza. Syn Tomasza Papki - kowala i Zofii z Tacikowskich. Na chrzcie otrzymał imię Jan, które następnie zmienił na Stanisław. Miał brata i 6 sióstr. Przyszedł na świat jako najmłodszy z rodzeństwa. Zmarł 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii. Został beatyfikowany 16 września 2007 r. w Licheniu przez Benedykta XVI, zaś kanonizowany w dniu 5 czerwca 2016 r. w Rzymie przez papieża Franciszka. Jest patronem dzieci nienarodzonych, rodziców pragnących potomstwa i dzieci mających trudności w nauce.

W Luboczy gm. Rzeczyca święty Stanisław Papczyński, jako kapelan na dworze Jakuba Karskiego herbu Jastrzębiec, przebywał w latach 1671-1673. Wprowadził on zwyczaj śpiewania wspólnie różańca przez domowników. W rodzinie Karskich zwyczaj ten przetrwał wiele dziesiątków lat. To właśnie w Luboczy we wrześniu 1671 roku (w oktawie Narodzenia Najświętszej Maryi Panny) w kaplicy Karskich przed obrazem przedstawiającym Niepokalanie Poczętą Dziewicę Maryję, za pozwoleniem biskupa poznańskiego Stefana Wierzbowskiego i wiedzą nuncjatury apostolskiej, przywdział biały habit tworząc pierwszy męski zakon klerycki na ziemi polskiej. Habit ten podobny jest do habitu pijarskiego. Różnią się praktycznie jedynie kolorem. Habit noszony przez pijarów jest koloru czarnego. Papczyński zaś dla siebie i przyszłych marianów – członków „Towarzystwa Niepokalanego Poczęcia” wybrał biały habit, ponieważ „biały habit noszony za zewnątrz jak sztandar przez Marianów był w rozeznaniu Świętego naturalną pomocą w szerzeniu kultu Niepo-kalanego Poczęcia”.
 

Pierwszym członkiem zakonu marianów został pustelnik i weteran wypraw wojennych Stanisław Krajewski. Ceremonia przywdziania przez niego białego habitu mariańskiego i ofiarowania się pod przysięgą do rodzącego się Zgromadzenia Niepokalanego Poczęcia odbyła się w Luboczy dnia 4 lipca 1673 roku. Wraz ze Stanisławem Krajewskim do zgromadzenia przystąpili jego towarzysze. Pustelnik ofiarował też na potrzeby zgromadzenia swoją posiadłość położoną w Puszczy Korabiewskiej, otrzymaną w roku 1670 od króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

 

W Luboczy Stanisław Papczyński opracował też projekt ustawy dla przyszłego zakonu pt. „Norma vitae” (Reguła życia), a także napisał traktat moralny i ascetyczny pt. „Templum Dei Mysticum” (Mistyczna Świątynia Boża), który miał kilka wydań. Dał w nim wyraz przekonaniu, że również ludzie świeccy, a nie tylko zakonnicy i kapłani, są wezwani do świętości. Jest to jedno z najwybitniejszych dzieł w polskiej literaturze ascetycznej XVII wieku. Przy swych obowiązkach kapelańskich o. Papczyński starał się zwyczajem zakonnym poświęcać sporą część dnia na modlitwę, szukał samotności, spacerując po polach. Gdy służąca kiedyś poszła prosić go do stołu, widziała, jak unosił się pół łokcia nad ziemią, trwając w zachwycie.

 

W Luboczy miało też miejsce wiele cudownych wydarzeń i znaków. To tu, w czasie zjazdu rodzinnego w dworku Jakuba Karskiego, ojciec Papczyński miał wizję czyśćca. Ekstaza miała miejsce podczas uczty odbywającej się po skończonym nabożeństwie. Ojciec Stanisław wpadł w zachwyt (miał oczy podniesione w górę i cały był nieruchomy), a kiedy przyszedł do siebie, wstał i bez słowa skierował się do wyjścia. Krocząc po stole (trudno było mu inaczej się wydostać spośród siedzących za stołem licznie zaproszonych gości) nogami ani nawet habitem nie dotknął nikogo z biesiadników, ani żadnej z gęsto zastawionych na stole potraw. Natychmiast też udał się do Puszczy Korabiewskiej i swoim współbraciom polecił modlitwę za zmarłych. Po czym zamknął się w swej celi na parę dni, nic nie jedząc ani pijąc. Podczas następnej wizyty w Luboczy Jakub Karski przysięgając, że nie zdradzi tej tajemnicy do śmierci ojca Papczyńskiego uprosił zakonnika, by ten wyjawił mu wizję, którą miał podczas ekstazy. Ojciec Stanisław powiedział mu: „Byłem w czyśćcu, widziałem nieznośną mękę dusz cierpiących”. Pytany zaś, w jaki sposób przeszedł przez stół, odpowiedział: „Tego sam nie wiem, bo mnie się widziało, że przede mną nic nie było, ale prosto szedłem po ziemi”.

 

 

Tu także miał miejsce cud uzdrowienia. Kiedy pewnego razu ojciec Papczyński przybywszy z Puszczy Korabiewskiej do Luboczy z posługą duchowną, zastał Jakuba Karskiego okrutnie strapionego. Jego syn Józef bowiem wpadł pod koła wozu i był w bardzo ciężkim stanie. Zakonnik widząc Józefa na wpół żywego rzekł do niego: „Józefie, wstawaj i pośpiesz się posłużyć mi do mszy świętej!”. Na te słowa uzdrowiony Józef natychmiast podniósł się z łóżka i podążył za Papczyńskim do kaplicy

 

Matka ww. Józefa Karskiego, pod koniec swojego życia około 1730 r., opowiedziała o. Wyszyńskiemu o innym cudownym wydarzeniu z tego samego okresu. W czasach swojej młodości miała ona ukochanego pieska, którego nosiła, całowała, pozwalała mu się lizać po twarzy i jadać z jednego talerza. Święty Stanisław Papczyński niejednokrotnie zwracał jej uwagę, że postępuje niewłaściwie. Tłumaczył jej, że nie wypada, by z tego samego talerza jadło zwierzę i człowiek stworzony na obraz Boży oraz że nagannym jest, by ona, osoba często przystępująca do komunii świętej, pozwalała oblizywać pieskowi usta, którymi Pana Boga przyjmuje. Jednak pani Karska nie zważała na słowa Papczyńskiego i nie zmieniała swojego postępowania. Pewne wydarzenie zmieniło jednak diametralnie jej postawę. Była wówczas w ciąży, a ojciec Papczyński przyjechał do Luboczy z posługą duchową. Widząc jak pieściła pieska, zaczął ją ostrzegać, by czasem Pan Bóg jej za to nie pokarał urodzeniem się jakiego „monstrum”. Karska nie przejmując się jednak słowami zakonnika zasiadła do stołu z pieskiem na rękach. Widząc to o. Stanisław powiedział stanowczym głosem: „Piesku, na ziemię!”. I piesek, wbrew wszelkim swoim manierom, natychmiast spełnił rozkaz. Następnie patrzył Świętemu w oczy, jakby oczekując dalszych rozkazów. Wówczas zakonnik powiedział „Piesku, zdechnij!”. W tej chwili „piesek padł i nogami grzebiąc, zdechł”. Zdumienie obecnych przy tym osób nie miało granic, a przerażona Pani Karska przepraszając upadła do nóg świętego.

 

*****

5 czerwca 2016 roku w Luboczy odbyły się uroczystości związane z kanonizacją o. Stanisława Papczyńskiego. Ksiądz Krzysztof Knych odprawił Mszę Świętą w intencji mieszkańców oraz przybyłych gości. Został odczytany list Księży Marianów skierowany do mieszkańców Luboczy i Gminy Rzeczyca.

 

Fragment książki Andrzeja Jury 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kacper 06.01.2019 16:31
Gdyby ten klecha zrobił coś takiego z moim zwierzęciem, to ja bym go zabił najbrutalniej jakbym tylko umiał i od razu zostałby męczennikiem XD

Asia 06.01.2019 16:43
Odmów różaniec w intencji odzyskania rozumu i nie brnij dalej w samozatraceniu.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama