Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 18:58
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Czy sprawa HRP Grants dotyka także Tomaszowa? Czytelnicy pytają o projekty, refundacje i szkolenia

Czy problemy wokół firmy HRP Grants Sp. z o.o. mogą mieć jakikolwiek związek z Tomaszowem Mazowieckim, lokalnymi przedsiębiorcami, uczestnikami szkoleń albo projektami finansowanymi ze środków publicznych? Takie pytania coraz częściej kierują do nas czytelnicy portalu NaszTomaszow.pl. Sprawa jest delikatna, bo dotyczy unijnych pieniędzy, umów, refundacji i ludzi, którzy mogli znaleźć się między fakturą, formularzem a urzędowym komunikatem. Dlatego sprawdzamy to ostrożnie: oddzielamy dokumenty od domysłów, fakty od podejrzeń, a pytania od wyroków.

Czytelnicy pytają, redakcja sprawdza

Do redakcji docierają sygnały i pytania dotyczące firmy HRP Grants Sp. z o.o., znanej z projektów szkoleniowo-rozwojowych finansowanych ze środków publicznych i europejskich. Czytelnicy pytają przede wszystkim o jedno: czy sprawa, o której informują już instytucje publiczne, może mieć lokalny wymiar? Czy w projektach obsługiwanych przez tę firmę mogły uczestniczyć osoby z Tomaszowa Mazowieckiego lub powiatu tomaszowskiego? Czy lokalni przedsiębiorcy mogli korzystać z dofinansowań? Czy firmy szkoleniowe z naszego regionu mogły realizować usługi w ramach tych programów?

Na obecnym etapie nie ma publicznie potwierdzonych informacji, że HRP Grants realizowała projekt bezpośrednio dla miasta Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego lub jednej z lokalnych jednostek samorządowych. To ważne zastrzeżenie. Nie można pisać więcej, niż pokazują dokumenty.

Ale sprawa nie kończy się na tej jednej odpowiedzi. HRP Grants pojawia się przy projektach regionalnych i wojewódzkich, a mechanizmy dofinansowania usług rozwojowych często wykraczają poza granice jednej gminy. Dlatego pytanie o możliwy udział mieszkańców, przedsiębiorców albo firm szkoleniowych z naszego regionu pozostaje otwarte.

Co wiadomo o problemach HRP Grants?

W ostatnich tygodniach sprawa HRP Grants przestała być wyłącznie tematem branżowym. Głos zabrały instytucje publiczne. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości poinformowała o rozwiązaniu umowy z HRP Grants dotyczącej projektu „Przepis na rozwój – kompetencje kadr Podmiotów BUR”. W komunikacie PARP pojawiła się informacja o stwierdzonych nieprawidłowościach, kontrolach doraźnych oraz czynnościach wyjaśniających dotyczących prawidłowości wykorzystania środków publicznych.

To już nie jest więc szept w korytarzu ani internetowa plotka. To komunikat instytucji odpowiedzialnej za publiczne pieniądze.

PARP wskazywała również na zgłoszenia przedsiębiorców dotyczące braku wypłat refundacji oraz nieuregulowanych zobowiązań wobec wykonawców usług. W języku urzędowym brzmi to sucho, niemal technicznie. W praktyce może oznaczać bardzo konkretne problemy: ktoś odbył szkolenie, ktoś wykonał usługę, ktoś wystawił dokumenty, a później pieniądze nie popłynęły tam, gdzie powinny. W takich sytuacjach papierowa konstrukcja projektu zaczyna przypominać labirynt z Kafki: regulamin, umowa, operator, refundacja, instytucja pośrednicząca, wykonawca, uczestnik. A pośrodku człowiek, który chce wiedzieć, czy ma płacić, czekać, zgłaszać sprawę, czy pisać odwołanie.

Śląski sygnał ostrzegawczy: rozwiązane umowy i nierozliczone usługi

Najbardziej czytelny sygnał ostrzegawczy przyszedł z województwa śląskiego. Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach poinformował o rozwiązaniu umów o dofinansowanie projektów zawartych z operatorem HRP Grants. Urząd przekazał także informacje dla uczestników usług rozwojowych oraz zainteresowanych podmiotów, dotyczące zasad rozliczeń.

Co istotne, WUP Katowice uruchomił formularz zgłoszeniowy dotyczący usług, które nie zostały dotychczas rozliczone przez HRP Grants. Formularz ma służyć zebraniu i uporządkowaniu informacji, a następnie weryfikacji, czy dana usługa faktycznie została zakończona.

To ważny element całej sprawy. Pokazuje, że problem nie dotyczy jedynie sporu między instytucją a operatorem. Dotyka także uczestników, firm szkoleniowych i przedsiębiorców, którzy mogli znaleźć się w sytuacji niepewności finansowej. Jeżeli ktoś otrzymuje wezwanie do zapłaty, choć wcześniej zakładał, że usługa zostanie rozliczona w ramach dofinansowania, sprawa natychmiast przestaje być abstrakcją. Staje się czymś bardzo konkretnym: terminem płatności, fakturą, mailem, telefonem, stresem.

Stanowisko firmy: spór z PARP i zatrzymane działania

Sama spółka HRP Grants w swoich komunikatach wskazywała na spór z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości. Firma informowała o zatrzymaniu działań projektowych i twierdziła, że powodem był brak wykonania umowy przez PARP. Spółka podawała również, że wysłała do PARP oświadczenie o odstąpieniu od umowy o dofinansowanie.

To oznacza, że mamy do czynienia ze sporem, w którym strony przedstawiają odmienne perspektywy. Instytucje publiczne mówią o nieprawidłowościach, kontrolach i rozwiązanych umowach. Firma wskazuje na własne stanowisko wobec PARP i zatrzymanie działań projektowych.

Dlatego w tym tekście nie przesądzamy odpowiedzialności. Nie używamy słów, które brzmią dobrze w nagłówku, ale źle w sądzie: „afera”, „oszustwo”, „przekręt”. Na takie określenia potrzeba twardych ustaleń organów ścigania albo prawomocnych rozstrzygnięć. Dziś można powiedzieć jedno: sprawa jest poważna, publiczna i wymaga wyjaśnienia.

Województwo łódzkie: projekt, Radomsko i pytanie o zasięg

Wątpliwości czytelników z Tomaszowa nie biorą się znikąd. HRP Grants pojawia się także przy projekcie „Przepis na Rozwój – kompetencje i kwalifikacje dla sprawiedliwej transformacji” w województwie łódzkim. Partnerem projektu była Regionalna Izba Przemysłowo-Handlowa w Radomsku.

Radomsko nie jest Tomaszowem. To trzeba powiedzieć jasno. Bliskość geograficzna nie jest dowodem na udział tomaszowskich podmiotów. Nie można z mapy robić aktu oskarżenia. Ale Radomsko jest częścią regionalnej układanki, a projekty finansowane ze środków europejskich często obejmują szersze obszary niż jedno miasto.

Według informacji projektowych wsparcie miało dotyczyć osób dorosłych uczących się, pracujących lub zamieszkujących na obszarze transformacji województwa łódzkiego, które chciały podnieść kompetencje albo zdobyć kwalifikacje. Właśnie tutaj pojawia się pytanie: czy wśród uczestników, wykonawców usług albo przedsiębiorców byli mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego lub powiatu tomaszowskiego?

Na razie nie mamy dokumentu, który by to potwierdzał. Ale mamy wystarczający powód, by o to pytać.

Czy Tomaszów pojawia się w dokumentach?

W publicznie dostępnych informacjach nie znaleźliśmy potwierdzenia, by HRP Grants realizowała projekt bezpośrednio dla miasta Tomaszowa Mazowieckiego, tomaszowskiego starostwa lub lokalnego samorządu. Nie znaleźliśmy też oficjalnego komunikatu tomaszowskiego urzędu, który wskazywałby HRP Grants jako lokalnego partnera lub wykonawcę projektu.

To jest fakt na dziś.

Jednocześnie brak takiego komunikatu nie odpowiada na wszystkie pytania. W projektach szkoleniowych i rozwojowych uczestnikami mogą być osoby fizyczne, przedsiębiorcy, pracownicy firm, dostawcy usług, podmioty szkoleniowe. Nie zawsze obecność lokalnych uczestników jest widoczna w miejskich komunikatach. Czasem jedynym śladem są umowy wsparcia, korespondencja, zgłoszenia w Bazie Usług Rozwojowych, dokumenty rozliczeniowe albo faktury.

Dlatego redakcja będzie pytać właściwe instytucje, czy w projektach obsługiwanych przez HRP Grants występowali beneficjenci, uczestnicy lub wykonawcy z Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego.

Co powinni zrobić uczestnicy i przedsiębiorcy?

W sprawach dotyczących projektów finansowanych ze środków publicznych najważniejsze są dokumenty. Emocje są zrozumiałe, zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieniądze, szkolenia i wezwania do zapłaty, ale pierwszym ruchem powinno być zebranie papierów: umów, regulaminów, korespondencji, potwierdzeń udziału, faktur, not księgowych, wezwań i komunikatów operatora.

Jeżeli uczestnik szkolenia lub przedsiębiorca otrzymuje wezwanie do zapłaty, nie powinien działać pochopnie. Warto sprawdzić aktualne komunikaty operatora, instytucji pośredniczącej, PARP lub właściwego wojewódzkiego urzędu pracy. Należy też ustalić, kto formalnie odpowiadał za rozliczenie usługi i jakie zapisy znalazły się w umowie.

W takich sprawach odpowiedzialność nie wynika z medialnych skrótów, ale z dokumentów: umowy wsparcia, regulaminu projektu, warunków refundacji, zasad rozliczenia i tego, czy usługa została wykonana zgodnie z procedurą. To nudne, ale fundamentalne. W sporach o publiczne pieniądze decyduje nie hałas, tylko podpis, paragraf i data.

Ostrożność zamiast wyroków

Sprawa HRP Grants ma wszystkie cechy tematu, który łatwo poprowadzić w stronę sensacji. Są duże pieniądze, unijne projekty, rozwiązane umowy, komunikaty instytucji, głosy przedsiębiorców i niepokój uczestników. Ale lokalne dziennikarstwo interwencyjne nie polega na tym, by wrzucić zapałkę do stodoły. Polega na tym, by zapalić światło.

Na dziś wiadomo, że wokół HRP Grants pojawiły się poważne problemy potwierdzone komunikatami instytucji publicznych. Wiadomo też, że firma przedstawia własne stanowisko i wskazuje na spór z PARP. Nie ma natomiast publicznego potwierdzenia, że HRP Grants realizowała projekt bezpośrednio dla tomaszowskiego samorządu.

Ale pytania czytelników są uzasadnione. Jeżeli w projektach uczestniczyli mieszkańcy, przedsiębiorcy albo firmy szkoleniowe z naszego regionu, powinni mieć jasność, kto odpowiada za rozliczenia i co robić w przypadku problemów. Publiczne pieniądze wymagają publicznej przejrzystości. A tam, gdzie zaczyna się mgła nad dokumentami, rolą redakcji jest pytać — spokojnie, konsekwentnie i do skutku.

Masz dokumenty? Napisz do redakcji

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, uczestnikiem szkolenia lub firmą szkoleniową z Tomaszowa Mazowieckiego albo powiatu tomaszowskiego i miałeś kontakt z projektami HRP Grants, napisz do redakcji. Interesują nas dokumenty, umowy, korespondencja, wezwania do zapłaty i informacje o nierozliczonych refundacjach.

Zastrzegamy: nie publikujemy danych osobowych ani szczegółów dokumentów bez zgody zainteresowanych. Chcemy ustalić, czy problem ma lokalny wymiar i czy dotyczy mieszkańców lub firm z naszego regionu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama