Dziś jest sobota, 20 czerwca, 171. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o 21.00. Imieniny obchodzą: Bożena, Bogna, Bogumiła, Jan, Tomasz, Rafał, Michał i Franciszek.
Zygmunt III Waza: król urodzony w cieniu więziennych murów
460 lat temu, w 1566 roku, w więzieniu na zamku Gripsholm w Szwecji urodził się Zygmunt III Waza, syn Katarzyny Jagiellonki i Jana Wazy. Już sam początek jego życia brzmi jak rozdział z powieści historycznej: królewskie dziecko przychodzi na świat nie w blasku dworu, lecz w murach zamku, gdzie polityka mieszała się z rodzinnym dramatem.
Zygmunt III miał później stać się jedną z najważniejszych, ale i najbardziej dyskutowanych postaci polskiej historii. To za jego panowania przeniesiono centrum władzy z Krakowa do Warszawy. Był królem, którego ambicje sięgały Szwecji i Moskwy, a decyzje polityczne do dziś bywają oceniane skrajnie — od obrony katolicyzmu i majestatu Rzeczypospolitej po zarzuty o wikłanie kraju w wyniszczające konflikty dynastyczne.
Kreml, Dymitriady i polityka jak z Szekspira
421 lat temu, w 1605 roku, podczas Dymitriad na Kremlu zwolennicy wspieranego przez część polskiej szlachty Dymitra Samozwańca zamordowali obalonego cara Rosji Fiodora II i jego matkę Marię Skuratową-Bielską.
To jeden z tych momentów, gdy polityka w Europie Wschodniej przypominała krwawy dramat — trochę Szekspir, trochę Dostojewski, trochę mroczna kronika o tym, jak władza potrafi pożerać własne dzieci. Dymitriady były nie tylko epizodem awanturniczym. Pokazywały też, jak bardzo Rzeczpospolita próbowała wtedy wpływać na losy Moskwy i jak wysoką cenę można zapłacić za grę prowadzoną na cudzym tronie.
Aleksander Fredro: śmiech, który ocala rozsądek
233 lata temu, w 1793 roku, w Surochowie koło Przemyśla urodził się Aleksander Fredro, autor „Zemsty”, „Ślubów panieńskich” i jeden z największych mistrzów polskiej komedii.
Fredro pisał o ludzkich przywarach z taką precyzją, jakby patrzył przez szkło powiększające, ale bez pogardy. Cześnik, Rejent, Papkin — to przecież nie tylko figury z lektury szkolnej. To typy, które wciąż spotykamy w urzędach, na zebraniach, w polityce i przy rodzinnych stołach. Fredro miał tę rzadką umiejętność, że potrafił śmiać się z narodowych wad, nie odmawiając narodowi serca.
I może dlatego jego słynne „Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba” brzmi do dziś jak ironiczna modlitwa człowieka, który wie, że historia często pisze scenariusze bardziej absurdalne niż komedia.
Królestwo Polskie: państwo z nadzieją i kajdanami
211 lat temu, w 1815 roku, w Warszawie uroczyście ogłoszono powstanie Królestwa Polskiego. Po klęsce Napoleona i decyzjach kongresu wiedeńskiego Polacy otrzymali namiastkę państwowości, ale w unii personalnej z rosyjskim carem.
Było w tym coś z politycznego paradoksu: konstytucja, wojsko, administracja, język polski w urzędach — a jednocześnie coraz mocniejszy cień Petersburga. Królestwo Polskie stało się przestrzenią nadziei i rozczarowania, które po latach doprowadziły do wybuchu Powstania Listopadowego. Historia po raz kolejny pokazała, że wolność reglamentowana przez zaborcę wcześniej czy później zaczyna dusić.
Górny Śląsk wraca do Polski
104 lata temu, w 1922 roku, Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Stanisława Szeptyckiego przejęło część Górnego Śląska przyznaną Polsce decyzją Konferencji Ambasadorów.
To wydarzenie ma dziś szczególną wagę, bo 20 czerwca obchodzony jest Narodowy Dzień Powstań Śląskich. Święto ustanowiono ustawą z 12 maja 2022 roku; zgodnie z jej art. 1 dzień 20 czerwca ustanowiono Narodowym Dniem Powstań Śląskich, a art. 2 nadał mu rangę święta państwowego.
Śląskie powstania z lat 1919–1921 były walką nie tylko o granice, lecz także o język, dom, szkołę, kościół, kopalnię, rodzinny krajobraz. W 2026 roku prezydent Karol Nawrocki ma odwiedzić Grabówkę w gminie Lubomia, gdzie zaplanowano odsłonięcie tablicy pamięci Powstańców Śląskich i spotkanie z mieszkańcami.
Dla Tomaszowa Mazowieckiego i regionu łódzkiego to także dobra okazja, by przypomnieć, że polska niepodległość nie była jednym aktem z 11 listopada. Była procesem: zrywów, plebiscytów, dyplomacji, kolei wojskowych transportów, lokalnych komitetów i tysięcy rodzin, które wybierały polskość nie z podręcznika, ale z codziennego doświadczenia.
Palmiry: ciemna karta czerwca
86 lat temu, 20–21 czerwca 1940 roku, Niemcy rozstrzelali w Palmirach 378 więźniów Pawiaka i aresztu przy al. Szucha. Wśród zamordowanych byli m.in. Maciej Rataj, Mieczysław Niedziałkowski i Janusz Kusociński.
Palmiry są jednym z najbardziej przejmujących symboli niemieckiej polityki terroru wobec polskich elit. Zamordowano ludzi nauki, polityki, sportu, kultury i społecznego autorytetu. Kusociński — mistrz olimpijski, człowiek biegnący kiedyś po złoto — został zatrzymany przez historię w najbrutalniejszy możliwy sposób. Jakby ktoś przerwał film w chwili, gdy bohater powinien jeszcze długo żyć.
Tego samego dnia w 1940 roku premier Władysław Sikorski opuścił Francję i udał się do Londynu. Po klęsce Francji polskie władze emigracyjne musiały ocalić ciągłość państwa. Londyn stał się wtedy nie tyle miejscem ucieczki, ile nowym posterunkiem.
Glinciszki, Ruch i obywatelski wybór
82 lata temu, w 1944 roku, litewska policja współpracująca z Niemcami dokonała pacyfikacji polskiej wsi Glinciszki na Wileńszczyźnie, mordując 38 Polaków. To wydarzenie należy do tych bolesnych rozdziałów wojny, w których lokalne konflikty, okupacyjna przemoc i nacjonalizmy tworzyły mieszankę śmiercionośną.
56 lat temu, w 1970 roku, SB aresztowała działaczy organizacji „Ruch”, oskarżonych o próbę obalenia ustroju i planowanie wysadzenia pomnika oraz Muzeum Lenina w Poroninie. Wśród zatrzymanych byli m.in. Andrzej Czuma i Stefan Niesiołowski. Był to jeden z przykładów oporu wobec PRL jeszcze przed narodzinami wielkiej fali „Solidarności”.
24 lata temu, w 2002 roku, Sejm RP przyjął ustawę wprowadzającą bezpośredni wybór wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dla samorządów była to zmiana ustrojowa o ogromnym znaczeniu. Od tej pory mieszkańcy mogli bezpośrednio wskazywać gospodarza gminy lub miasta. W lokalnej demokracji — także w takich miastach jak Tomaszów Mazowiecki — był to moment przełomowy, bo odpowiedzialność władzy wykonawczej stała się bardziej czytelna dla obywateli.
Zofia Hertz, ojciec Medard i Sprawiedliwy z Warszawy
23 lata temu, w 2003 roku, w Maisons-Laffitte zmarła Zofia Hertz, współzałożycielka Instytutu Literackiego i „Kultury”, najbliższa współpracowniczka Jerzego Giedroycia. Bez takich osób polska emigracyjna myśl polityczna po wojnie wyglądałaby zupełnie inaczej. „Kultura” była dla wielu czytelników czymś więcej niż pismem — była intelektualnym azylem i mapą Polski, której nie można było znaleźć w oficjalnych gazetach PRL.
13 lat temu, w 2013 roku, zmarł kapucyn ojciec Medard, czyli Stanisław Parysz, ostatni żyjący kapelan Powstania Warszawskiego. Niósł pomoc duchową żołnierzom i ludności cywilnej w szpitalach, kościołach i schronach. Był świadkiem tego, jak wiara, strach i odwaga spotykały się pod gruzami miasta.
4 lata temu, w 2022 roku, zmarł Józef Władysław Walaszczyk, uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. W czasie wojny uratował 53 Żydów. Takie biografie nie potrzebują patosu. Wystarczy liczba i świadomość, że za każdą z tych 53 osób stało życie, rodzina, przyszłość.
Muzyczne kalendarium: Offenbach, Brian Wilson, Lionel Richie i polski rock
20 czerwca ma także mocny rytm muzyczny. W 1819 roku urodził się Jacques Offenbach, kompozytor, którego operetki niosły w sobie lekkość, ironię i paryski blask. Gdyby Fredro pisał muzyką, być może czasem brzmiałby właśnie jak Offenbach.
W 1942 roku urodził się Brian Wilson, lider i geniusz The Beach Boys, współtwórca słonecznego mitu Kalifornii, ale też artysta, którego życie pokazało, że za najjaśniejszą harmonią potrafi ukrywać się cień. Zmarł 11 czerwca 2025 roku.
W 1943 roku urodził się Wojciech Gąssowski, którego głos wielu słuchaczom kojarzy się z elegancją polskiej piosenki i epoką, w której przebój miał melodię, frazę i styl. W 1949 roku urodził się Lionel Richie, najpierw związany z Commodores, potem gwiazda solowa, autor ballad, które potrafiły zamieniać radiowy wieczór w scenę z filmu.
Polskie akcenty są dziś szczególnie mocne. 20 czerwca 1983 roku ukazał się debiutancki album Lady Pank — płyta, która dla wielu była ścieżką dźwiękową młodości, trzaskiem gitary w szarej rzeczywistości PRL. Rok później, w 1984 roku, Kombi wydało album „Nowy rozdział”, idealnie zatytułowany jak na zespół, który wprowadzał syntezatorowe brzmienia do polskiej wyobraźni popowej.
A w 1998 roku zadebiutowała Reni Jusis albumem „Zakręcona” — tytułem, który dobrze oddawał energię końca lat 90., gdy polska scena muzyczna odważnie przestawiała zwrotnice w stronę nowoczesnego popu.
Dziś w kraju: Śląsk i samorządowcy
W kraju głównym wydarzeniem dnia są obchody Narodowego Dnia Powstań Śląskich. Prezydent Karol Nawrocki odwiedza Grabówkę w gminie Lubomia w powiecie wodzisławskim, gdzie zaplanowano uroczystość odsłonięcia tablicy pamięci Powstańców Śląskich i spotkanie z mieszkańcami.
W Warszawie zapowiedziano także konwencję partii Nowa Polska. Ugrupowanie budowane jest przez środowisko samorządowców; jako jego liderzy wskazywani są m.in. Zygmunt Frankiewicz, Wadim Tyszkiewicz i Andrzej Dziuba. Oficjalna strona formacji informowała, że 28 stycznia 2026 roku koło senackie „Niezależni i Samorządni” zmieniło nazwę na koło senackie „NOWA Polska”. (nowapolska.online)
To ciekawy polityczny kontrapunkt do rocznicy ustawy z 2002 roku o bezpośrednich wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Historia znów puszcza oko: tego samego dnia mówimy i o powstaniach, i o samorządności, i o lokalnej odpowiedzialności. A ta — jak dobrze wiedzą mieszkańcy każdego miasta — zaczyna się nie w telewizyjnym studiu, lecz na ulicy, w szkole, przychodni, urzędzie i na sesji rady.




Napisz komentarz
Komentarze