Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 15:54
Reklama
Reklama

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji.

Bo Konfederacja od lat przypomina polityczny zespół grający na jednej scenie, ale nie zawsze według tej samej partytury. Są wolnościowcy z Nowej Nadziei, narodowcy z Ruchu Narodowego, są ambicje, frakcje, osobowości i własne polityczne zaplecza. A teraz dochodzi jeszcze stowarzyszenie prowadzone przez europosłankę, która w ostatnich miesiącach i tak znalazła się w centrum wewnętrznych napięć.

Ruch Biało-Czerwoni: pomoc obywatelom czy polityczne zaplecze?

Ewa Zajączkowska-Hernik, informując o powstaniu stowarzyszenia, przekonywała, że chce budować środowisko ludzi gotowych do „konkretnego działania dla dobra rodaków”. W jej deklaracji pojawił się mocny społeczny ton: pomoc osobom, które w trudnych sprawach są zdane na decyzje urzędów, nagłaśnianie problemów, wspieranie w kontaktach z instytucjami oraz działanie na rzecz — jak to ujęto — sprawiedliwych i rozsądnych rozwiązań.

Brzmi to jak klasyczna formuła organizacji obywatelskiej. Ale w polityce, zwłaszcza tej partyjnej, nic nie jest całkiem niewinne. Stowarzyszenie zakładane przez rozpoznawalną europosłankę nie jest zwykłym klubem dyskusyjnym. Może być zapleczem społecznym, narzędziem mobilizacji sympatyków, laboratorium przyszłych kadr, a czasem — choć oficjalnie nikt nie musi tego mówić — także łodzią ratunkową na wypadek politycznych sztormów.

Nowa Nadzieja patrzy chłodno

Najbardziej ostrożnie, a miejscami wręcz nieufnie, na inicjatywę patrzą przedstawiciele Nowej Nadziei. Grzegorz Płaczek, szef klubu poselskiego Konfederacji i polityk partii Sławomira Mentzena, podkreślił w rozmowie z PAP, że Ruch Biało-Czerwoni jest prywatną inicjatywą Ewy Zajączkowskiej-Hernik, a nie organizacją składową Konfederacji.

Płaczek zauważył też, że w polityce pojawiła się moda na tworzenie nowych stowarzyszeń — wskazując przy tym przykład byłego premiera Mateusza Morawieckiego i jego aktywności poza strukturą PiS. W jego ocenie projekt Zajączkowskiej-Hernik może być „pewnego rodzaju konkurencją” dla Nowej Nadziei.

To ważne zdanie. Nie pada tu jeszcze słowo „rozłam”, ale pojawia się polityczny kod ostrzegawczy. W partiach słowo „konkurencja” wypowiedziane o inicjatywie koleżanki z szerokiego obozu zwykle nie oznacza spokojnej wymiany poglądów przy kawie. Oznacza pytanie o lojalność, wpływy i kontrolę nad ludźmi.

Ruch Narodowy widzi sprawę inaczej

Zupełnie inny ton słychać po stronie Ruchu Narodowego. Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego, powiedział PAP, że inicjatywę Zajączkowskiej-Hernik „przyjmuje ciepło”. Według niego stowarzyszenie może być miejscem działania dla osób, które nie chcą należeć do partii politycznej, ale chcą pracować społecznie i ideowo.

Tuduj wyraźnie rozdziela partię od stowarzyszenia. Co więcej, nie tylko nie widzi w tym zagrożenia, ale spodziewa się, że podobnych inicjatyw w środowisku Konfederacji może być więcej. W jego ocenie mogą one wzmacniać cele zgodne z postulatami Konfederacji.

To z kolei pokazuje różnicę kultury organizacyjnej między dwoma głównymi nurtami Konfederacji. Nowa Nadzieja wydaje się czytać sytuację przez pryzmat dyscypliny i spójności partyjnej. Ruch Narodowy — przynajmniej w tej sprawie — przedstawia się jako środowisko bardziej przyzwyczajone do działalności w wielu organizacjach równolegle: stowarzyszeniach, fundacjach, inicjatywach patriotycznych i społecznych.

Sprawa Doroty Spalony i pytanie o granice lojalności

Najbardziej konkretny spór dotyczy Doroty Spalony, działaczki Nowej Nadziei, która poinformowała publicznie, że została „wyrzucona” z partii po przystąpieniu do stowarzyszenia Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Jak napisała, usłyszała, że według interpretacji statutu sama wykluczyła się z ugrupowania, ponieważ przystąpiła do organizacji uznanej za sprzeczną z celami partii.

Przedstawiciele Nowej Nadziei przedstawiają sprawę inaczej: nie jako wyrzucenie, lecz jako skutek zapisów statutowych. Wskazywany przepis mówi o utracie członkostwa w razie samowolnego przystąpienia do innej partii politycznej albo organizacji, której cele, metody działania i interesy są sprzeczne z celami, metodami działania i interesem partii.

Tu pojawia się sedno sporu. Czy stowarzyszenie deklarujące promocję patriotyzmu, przedsiębiorczości, tradycji i historii narodowej rzeczywiście można uznać za organizację sprzeczną z interesem Nowej Nadziei? Czy decydują zapisy w dokumentach, czy realny kontekst polityczny: osoby, frakcje, europarlamentarne wybory i przesuwanie się Zajączkowskiej-Hernik w stronę środowiska narodowego?

W polityce statut bywa jak nóż w teatrze Czechowa: jeśli wisi na ścianie w pierwszym akcie, prędzej czy później ktoś po niego sięgnie.

Europejski epizod, który wrócił krajowym echem

Sprawa stowarzyszenia nie pojawiła się w próżni. Pod koniec marca Zajączkowska-Hernik poinformowała o dołączeniu do frakcji Patrioci dla Europy w Parlamencie Europejskim. Opuściła tym samym grupę Europy Suwerennych Narodów, z którą związani są europosłowie Nowej Nadziei: Marcin Sypniewski i Stanisław Tyszka.

Formalnie europosłanka zapewniała, że nie rezygnuje z członkostwa w Nowej Nadziei i nie została poinformowana o wykluczeniu. Później jednak rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski mówił, że sama wykluczyła się z partii, ponieważ nie skonsultowała przejścia do innej grupy w PE. Zajączkowska-Hernik odpowiadała, że narracja o „samowykreśleniu” jest nieprawdziwa i że została wykreślona z listy członków Nowej Nadziei.

To nie jest wyłącznie techniczny spór o regulamin partyjny. To pytanie o to, kto w Konfederacji wyznacza granice samodzielności politycznej. Czy europoseł może zmienić frakcję w Parlamencie Europejskim bez zgody macierzystej partii? Czy działacz może należeć do stowarzyszenia prowadzonego przez polityka tego samego obozu? I wreszcie: czy Konfederacja jest federacją środowisk, czy coraz bardziej partią wymagającą jednolitej dyscypliny?

Cień Morawieckiego i moda na ruchy obok partii

Nieprzypadkowo Grzegorz Płaczek przywołał przykład Mateusza Morawieckiego. W polskiej polityce stowarzyszenia zakładane „obok” partii rzadko są tylko obywatelskimi dodatkami. Bywają zapleczem eksperckim, kadrowym, medialnym i terenowym. Czasami pozwalają politykowi poszerzyć wpływy bez formalnej wojny z partią. Czasami są pierwszym etapem budowy nowego projektu.

Historia III RP zna wiele podobnych konstrukcji: ruchy społeczne, kluby, fundacje, komitety i inicjatywy, które zaczynały jako zaplecze ideowe, a kończyły jako realne narzędzie polityczne. Nie zawsze prowadziło to do rozłamu, ale zawsze wprowadzało nowy układ sił.

W przypadku Konfederacji napięcie jest szczególne, bo ugrupowanie od początku opiera się na sojuszu różnych środowisk. Ta różnorodność bywała jego siłą — pozwalała łączyć wyborców wolnorynkowych, narodowych, antysystemowych i konserwatywnych. Ale ta sama różnorodność może stać się słabością, gdy zaczyna się walka o pierwszeństwo w marszu.

Co dalej?

Na razie Ruch Biało-Czerwoni jest stowarzyszeniem, nie partią. Jego liderka deklaruje działalność społeczną i obywatelską, a politycy Ruchu Narodowego nie ukrywają życzliwości wobec tej inicjatywy. Nowa Nadzieja zachowuje dystans, a w tle pojawia się już praktyka wyciągania konsekwencji wobec osób, które do stowarzyszenia przystąpiły.

To sytuacja, w której każde kolejne nazwisko będzie miało znaczenie. Jeżeli do Ruchu Biało-Czerwonych zaczną dołączać rozpoznawalni działacze Konfederacji, sprawa przestanie być epizodem. Stanie się testem lojalności i realnej pozycji Ewy Zajączkowskiej-Hernik po jej politycznym przesunięciu w stronę narodowców.

Konfederacja na zewnątrz nadal mówi jednym głosem o walce o Polskę. Wewnątrz jednak coraz wyraźniej słychać kilka melodii. Pytanie brzmi, czy uda się z nich złożyć marsz, czy raczej kakofonię, w której każdy instrument gra już pod własną przyszłą kampanię.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Polecane

Strzelcy z Tomaszowa ćwiczyli maskowanie w lesie. Była teoria i praktyka Zmiana dowództwa w PKW KFOR. Polski kontyngent kontynuuje misję w Kosowie Trzy ciche zagrożenia wiążą się z niemal 13 latami mniej życia bez demencji Nadwaga w dzieciństwie może zostawić ślad na całe życie. Nowe badanie: mniejsza szansa na macierzyństwo Opieka zaczyna się od człowieka. 7 sierpnia dziękujemy tym, którzy są przy seniorach każdego dnia Świątek rozbiła Golubic, Jagiellonia pokonała Rangersów. Sportowy czwartek pełen emocji Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku Dziesięciu tomaszowskich Strzelców na Kadrówce. Ruszyli historycznym szlakiem do Kielc Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wg mnie, zboczone określenie "psycholożki" oznacza specjalistki, czyli (w normalny języku) kobiety, zajmujące się psychologią (np. psychologią tłumu, psychologią społeczną, itp.). Obecnie (i niestety) obowiązuje debilowaty, czyli tzw. nowoczesny język (debilowata nowomowa) tupu: pani profesora, pani magistra, pani dyrektora, psycholożka. Podsumowanie: debili nie sieją, sami się rodzą. Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama