Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 18:57
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Skanowanie 3D instalacji – precyzyjna dokumentacja sieci i systemów technicznych

Skanowanie 3D pozwala szybko i wiernie odwzorować istniejące instalacje – od HVAC i elektryki po rurociągi i trasy kablowe – w postaci chmury punktów oraz modeli „as-built”. Dzięki temu zespoły projektowe pracują na aktualnym obrazie rzeczywistości, a ryzyko kolizji i zmian na budowie wyraźnie maleje. Poniżej: jak to działa w praktyce, gdzie ma największy sens i jakie są ograniczenia. W wielu obiektach dokumentacja instalacji rozjechała się z rzeczywistością po latach modernizacji i szybkich napraw. Dotyczy to zarówno hal produkcyjnych i centrów logistycznych, jak i szpitali czy biurowców. Tradycyjne wizje lokalne i pomiary ręczne są czasochłonne i nie obejmują wszystkiego, zwłaszcza w zagęszczonych przestrzeniach technicznych. Skanowanie 3D uzupełnia tę lukę: w krótkim czasie dostarcza kompletny, trójwymiarowy zapis geometrii instalacji, który może stanowić podstawę do analiz, przebudów i koordynacji międzybranżowej.

Co dokładnie daje skanowanie instalacji?

Efektem skanowania jest chmura punktów – gęsty zbiór pomiarów odzwierciedlający kształt i położenie elementów instalacji. Z takiego materiału można przygotować rysunki 2D, przekroje, modele 3D, zestawienia kolizji, sprawdzić prześwity montażowe czy ścieżki demontażu. W projektach modernizacyjnych chmura punktów staje się tłem do modelowania nowej instalacji, co upraszcza decyzje o przebiegach tras i średnicach, a także pomaga dobrać punkty podwieszeń i podpór.

W praktyce najczęściej skanuje się:

  • instalacje rurowe i armaturę w zakładach produkcyjnych, ciepłownictwie i wod-kan,
  • kanały wentylacyjne, centrale i szachty w obiektach kubaturowych,
  • szyny i trasy kablowe, rozdzielnie, szafy sterownicze oraz stelaże,
  • strefy technologiczne, gdzie wiele systemów „nachodzi” na siebie i dostęp jest utrudniony.

Istotne jest dobranie poziomu szczegółowości do celu. Dla koordynacji międzybranżowej wystarczy zwykle model geometryczny z zaznaczeniem średnic, rzędnych i gabarytów urządzeń. Dla prefabrykacji lub zamówień pod konkretny montaż wymagana bywa większa dokładność odwzorowania łuków, króćców, kołnierzy, zaworów i kompensatorów. Warto rozdzielać te potrzeby już na etapie zlecenia, aby nie „przewymiarować” opracowania ani nie zaniżyć jakości tam, gdzie tolerancje są ciasne.

W przypadku infrastruktury zakrytej – np. przewodów podposadzkowych lub instalacji w sufitach pełnych – skan pokaże jedynie to, co widoczne. Nie zastąpi geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej wymaganej dla sieci zewnętrznych, ale dobrze ją uzupełnia dla odcinków prowadzących przez budynki lub strefy technologiczne.

Dokładność, gęstość i błąd – jak czytać parametry

W opisie wyników skanowania zwykle pojawiają się trzy kluczowe pojęcia: dokładność pomiaru pojedynczego punktu, gęstość chmury oraz błąd rejestracji (łączenia skanów). W obiektach kubaturowych przy statywie i właściwym planie stanowisk można oczekiwać błędów rzędu kilku milimetrów na krótkich dystansach. Warto jednak rozróżnić precyzję lokalną (w obrębie jednego skanu) od globalnej (po połączeniu wielu skanów na kondygnacji lub w całym obiekcie) – to ta druga decyduje o wiarygodności wymiarów w większej skali.

Gęstość punktów dobiera się do potrzeb. Im bliżej skanera i im krótszy krok kątowy, tym więcej punktów na metr kwadratowy i lepiej odwzorowane krawędzie. Nie zawsze jednak „najgęściej” znaczy „najlepiej”. Zbyt gęste, lecz szumne dane z elementów błyszczących (polerowana stal, mokre powierzchnie) mogą utrudnić modelowanie. Technikę rejestracji (z markerami lub bez) dobiera się w zależności od złożoności obiektu, możliwości założenia celów i wymaganej spójności między kondygnacjami czy strefami.

Urządzenia mobilne oparte na SLAM przyspieszają pracę w długich korytarzach lub na rozległych kondygnacjach, ale kosztem dokładności globalnej. Dla kolizji instalacyjnych w wąskich tolerancjach bezpieczniejszy bywa skaner na statywie. Kolorowe skany pomagają w identyfikacji elementów, lecz sama barwa nie poprawia dokładności – to przede wszystkim warstwa wizualna.

Na jakość wpływają też czynniki środowiskowe: drgania podłoża (np. na antresolach technologicznych), ruchome elementy (wentylatory, pasy), para i kurz. Dobrą praktyką jest planowanie skanów poza szczytem produkcyjnym, wykonywanie dubli w kluczowych węzłach oraz kontrola błędów rejestracji na bieżąco, zanim zespół opuści obiekt.

Proces w praktyce: od planu skanów do modelu

Podejście procesowe ułatwia utrzymanie jakości i harmonogramu. Zaczyna się od briefu: zakresu przestrzennego, wymaganych formatów, poziomu szczegółowości i tolerancji. Ustalany jest układ odniesienia – lokalny lub związany z siatką budynku – oraz miejsca odniesienia dla ewentualnych doskanów. Następnie powstaje plan stanowisk: skaner musi „widzieć” węzły, gdzie wiele tras się krzyżuje, oraz strefy montażowe urządzeń.

Po skanowaniu następuje rejestracja i kontrola jakości. Oprócz klasycznych raportów błędów łączenia coraz częściej przygotowuje się mapy pokrycia, które pokazują „dziury” w danych. To ułatwia decyzję o ewentualnych doskanach. Potem dane trafiają do zespołów modelujących i koordynujących. Chmura staje się referencją do trasowania nowych przewodów, sprawdzania kolizji, projektowania podpór oraz szacowania frontów robót.

Na rynku działają zespoły realizujące Skanowanie 3d instalacji zarówno w obiektach przemysłowych, jak i komercyjnych. Dostarczają chmury punktów i modele w formatach zgodnych z popularnymi środowiskami CAD/BIM, co ułatwia włączenie danych do istniejących procesów projektowych i nadzorczych.

Warto zawczasu ustalić nazewnictwo warstw, konwencje kolorystyczne i sposób tagowania elementów. Dzięki temu dane łatwiej łączą się ze specyfikacjami urządzeń, listami materiałowymi czy harmonogramami. W zaawansowanych wdrożeniach model „as-built” staje się częścią szerszego ekosystemu informacji o obiekcie – od przeglądów po planowanie wyłączeń i ścieżki ewakuacyjne.

Ryzyko, ograniczenia i dobre praktyki

Skanowanie nie rozwiązuje wszystkiego. Nie pokaże wnętrza rur ani tego, co kryje się za okładzinami i izolacjami. W obiektach z elementami wysoko refleksyjnymi lub silnymi źródłami światła mogą pojawić się artefakty wymagające filtracji. Dane bywają ciężkie – pojedyncza kondygnacja to często dziesiątki gigabajtów – więc potrzebny jest ustalony sposób archiwizacji i udostępniania, aby uniknąć wielokrotnych, rozbieżnych kopii.

Kwestie bezpieczeństwa i zgodności są kluczowe. W strefach zagrożonych wybuchem (ATEX) dobór sprzętu i organizacja pracy podlegają rygorom zakładowym, a nie każdy skaner można tam wnieść. W obiektach czynnych trzeba uwzględnić BHP, wytyczne ppoż., a także ograniczyć obecność ludzi na skanach, gdy przetwarzanie danych odbywa się poza organizacją zamawiającego. Wrażliwe informacje (np. schematy rozdziału energii) mogą wymagać maskowania lub publikacji w wydzielonej, kontrolowanej przestrzeni współpracy.

Do dobrych praktyk należą: przegląd dokumentacji źródłowej przed wyjazdem (jeśli istnieje), weryfikacja kluczowych wymiarów punktowymi pomiarami kontrolnymi, oznaczanie miejsc referencyjnych dla przyszłych doskanów oraz spójne wersjonowanie plików. Użyteczne bywa też wypracowanie rytuału „odbioru na gorąco” – krótkiego przeglądu wyników na miejscu, by potwierdzić pokrycie wszystkich obszarów krytycznych.

Wartość biznesowa: kiedy skanowanie ma sens, a kiedy nie

Skanowanie instalacji najbardziej zwraca się przy modernizacjach w „brownfieldzie”, gdzie tolerancje są ciasne, a kolizje kosztowne: w energetyce, przemyśle spożywczym, farmacji, data center czy w szpitalach. Zyskuje też sens, gdy planowana jest prefabrykacja odcinków rurociągów lub kanałów – dokładny „as-built” pozwala ograniczyć dopasowania na budowie. W logistyce i w obiektach z intensywną eksploatacją skany ułatwiają planowanie wyłączeń i skracają czas prac nocnych lub weekendowych.

Nie każde zadanie wymaga jednak pełnej chmury dla całego budynku. Przy prostych przebudowach wystarczy skanowanie selektywne wybranych stref. Zdarza się, że rzetelna inwentaryzacja tradycyjna z kilkoma kontrolnymi skanami daje lepszy stosunek koszt/jakość niż pełny model całej kondygnacji. Decyzję warto poprzedzić krótkim studium przypadku: co jest celem, jakie są ryzyka kolizyjne, jak długo dane będą aktualne i kto będzie z nich korzystał.

Na rynku polskim dostępność zespołów skanujących jest dobra w większych ośrodkach przemysłowych, ale w mniejszych lokalizacjach trzeba doliczyć logistykę i uzgodnić okno dostępu do obiektu. W zakładach o ciągłej produkcji realnym ograniczeniem bywa czas – im krótsze okno, tym większe znaczenie ma szczegółowy plan stanowisk i doświadczona ekipa, która potrafi zareagować na nieprzewidziane przestoje czy wyłączenia linii.

FAQ

Czym różni się skanowanie laserowe od fotogrametrii w kontekście instalacji?
Laser mierzy bezpośrednio odległość i generuje chmurę punktów o przewidywalnej dokładności również na powierzchniach pozbawionych tekstury. Fotogrametria opiera się na zdjęciach i zadziała najlepiej tam, gdzie jest dobra tekstura i światło. W instalacjach pełnych błyszczących rur i powtarzalnych kształtów laser zwykle zapewnia stabilniejsze dane.

Jakiej dokładności można oczekiwać w halach i budynkach?
Typowo uzyskuje się kilka milimetrów lokalnie i kilkanaście milimetrów globalnie w obrębie kondygnacji przy pracy na statywie i poprawnej rejestracji. Ostateczny wynik zależy od dystansów, planu stanowisk, warunków pracy i wymaganego poziomu szczegółowości.

Czy skanowanie można prowadzić podczas pracy zakładu?
Tak, bywa realizowane w ruchu, ale ruchome elementy, para, kurz i wibracje wpływają na dane. Często optymalny jest tryb mieszany: skanowanie trzonów i ciągów komunikacyjnych w działającym obiekcie oraz doskanowanie węzłów krytycznych w krótkich oknach serwisowych.

Jakie formaty wynikowe są typowe i czy da się je używać w popularnym CAD/BIM?
Popularne są neutralne formaty chmur punktów (np. E57, PTS) oraz pliki zgodne z przeglądarkami i środowiskami projektowymi. Modele „as-built” dostarcza się jako rysunki 2D lub modele 3D zgodne z przyjętym oprogramowaniem. Kluczowe jest wcześniejsze uzgodnienie formatów i konwencji, by uniknąć konwersji w ostatniej chwili.

Jak zabezpieczyć wrażliwe informacje zawarte w chmurze punktów?
Dane warto przechowywać w kontrolowanym repozytorium, z wersjonowaniem i dostępami per zespół. Jeżeli chmura pokazuje elementy krytyczne (np. rozdzielnie, trasy awaryjne), można zastosować maskowanie wybranych obszarów lub udostępniać wycinki niezbędne do pracy.

Czy da się skanować w strefach EX?
To możliwe, ale wymaga ścisłego dostosowania sprzętu i organizacji do przepisów zakładowych i charakterystyki stref. Często skanuje się z granicy strefy lub w oknach, gdy zagrożenie jest ograniczone. Zakres i sposób realizacji uzgadnia się z zespołami BHP i utrzymania ruchu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama