Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 02:00
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Był taki ktoś

Dziś chciałbym opowiedzieć o człowieku szczególnym dla naszego miasta, dla osób z problemem alkoholowym, o człowieku o którym nie powinniśmy nigdy zapomnieć.

WŁODEK FIGLEWICZ – jedyna osoba w mojej publikacji, którą postanowiłem upublicznić z imienia i nazwiska. Zasłużyła sobie na to by ją, po zaskakującej nas wszystkich śmierci, wznosić pod niebiańskie peany. Włodek, jako alkoholik, stały mieszkaniec Warszawy czyli warszawiak z krwi i kości był w moim, i nie tylko w moim życiu, osobą szczególną, którą będę pamiętał, wspominał z wdzięcznością z rzędu niespotykanych, do końca moich dni. Włodka poznałem

 

9 lutego 2016 r. po krótkiej, choć ciężkiej chorobie zmarł w Warszawie PRZYJACIEL naszego Stowarzyszenia "ALA", naszej aa-owskiej WSPÓLNOTY, Włodek Figlewicz - klubowy terapeuta. Odszedł na wieczny miting ten, który dał nam trzeźwiejącym alkoholikom społecznie odrzuconym, szansę na osiągnięcie duchowej wolności. Wolności przed śmiertelnym nałogiem alkoholowym i skostniałymi wadami charakteru. BYŁEŚ z nami od początku istnienia Stowarzyszenia tj. od roku 1987 do grudnia 2015 roku. Pełne 28 lat. W naszej pamięci pozostaną Maratony terapeutyczne prowadzone przez Ciebie, które odbywały się w pomieszczeniach Stowarzyszenia jak i te wyjazdowe„sesje” m.in. w Małym Cichym, Kamasznicy, Żywcu czy Orawicy na Słowacji. To dzięki Tobie kilkuset z nas otrzymało nadzieję na nowe życie, życie w trzeźwości. Pomogłeś naszym rodzinom, przede wszystkim naszym żonom (terapie w Al-Anon), dzieciom (terapie w Al-Ateen), które pamiętają obozy terapeutyczne w Małym Cichym. To dzięki Tobie w założonych Rodzinach przez nasze dzieci (przykład dzieci alkoholików – związek małżeński Jacka i Ani) panuje miłość, spokój i życie bez alkoholu. Ich dzieci, a nasze wnuki mają spokojny dom żyjąc bez lęku i strachu.

 

Bywałeś na rocznicach naszego Klubu, Stowarzyszenia, Forum Trzeźwości i rocznicach indywidualnych, abstynenckich. Byłeś dla nas jeden, jedyny wśród nas a teraz zostaliśmy sami, ale już duchowo mocniejsi na drodze dobrego życia, życia bez alkoholu. Przez cały okres jakim związałeś się z naszym miastem, miasto rozkochało się w życiu w trzeźwości o czym mogą świadczyć powstałe nowe grupy AA (na dziś jest ich sześć), Al-Anon, Al-Ateen czy dwa Stowarzyszenia Abstynenckie do dziś istniejące. Dzięki Tobie w naszych Rodzinach wrócił spokój, radość, uśmiech na twarzach, można powiedzieć, że pełnia życia. Świat bez Ciebie jest teraz inny, ale to co po sobie zostawiłeś w naszych zdrowiejących duszach i sercach (TRZEŹWOŚĆ) zawsze będziemy pamiętać o Tobie. Spoczywaj w spokoju WIELKI WŁODKU, WIELKI PRZYJACIELU WSPÓLNOTY – AA.

 

….. na dwa/trzy tygodnie (1990r) przed sierpniowym Obozem Terapeutycznym pod JEGO egidą w Białce Tatrzańskiej, na kanwie całkowicie prywatnej. Było to nasze pierwsze spotkanie, do którego doszło w miejscowości Węgrzynowice. Wieś w województwie łódzkim, w której urodził się i prowadził swoją społeczną działalność, pisarstwo Wielki Polak, Jan Chryzostom PASEK (polski zawadiaka, podróżnik, pamiętnikarz z epoki Baroku), do której Włodek przybył ze swoją, życiową partnerką. Tu zamieszkiwali, vis a vis wspaniałego dworu Paska - z cudownym, starym, drzewostanem parku węgrzynowickiego - ich znajomi. ONA miejscowa nauczycielka, ON (z alkoholowym problemem) prowadził swój prywatny business (producent farb). Oboje byli członkami Abstynenckiego Stowarzyszenia, do którego również ja wstąpiłem.

 

Obóz w Białce z organizowany był dla rodzin (żony, mężowie, dzieci) z naszego Stowarzyszenia. Uczestniczenie w Białce było dla mnie okresem jeszcze dziewiczym i niepewnym w procesie trzeźwienia. Abstynencji miałem zaledwie kilka miesięcy. Do Grupy AA dołączyłem jesienią 1989r, choć wcześniej zaliczałem kilka może kilkanaście mityngów. Tak naprawdę zadomowiłem się w AA po Obozie Terapeutycznym w Białce, nie wierząc jeszcze w jej (ciągła wewnętrzna walka nie z alkoholem, a z samym sobą) skuteczne powodzenie. Włodek, (szybko przeszliśmy na „Ty”) zaimponował mi wewnętrznym spokojem, w jego oczach przebijała, wręcz promieniowała jak zjawisko osmozy, miłość do drugiego człowieka. Jego uśmiech na twarzy dominował przez cały okres naszego, wspólnego pobytu. Zaprzyjaźniliśmy się natychmiast. Do Białki tatrzańskiej jechałem bardziej „towarzysko” niż „szukać” terapeutycznej pomocy. Mój udział w spotkaniach z NIM to …. nic innego jak świadome czy nieświadome przeszkadzanie w zbiorowych zajęciach, terapiach, ogromnie zakłócałem terapeutyczne spotkania. Moja „rozrywkowa” miarka się przebrała. Włodek po tygodniowej męczarni, pobycie ze mną, „zapakował” mnie do malucha i zawiózł na dworzec PKP do odległego o 10 km Nowego Targu.

 

[reklama2]

 

Na peronie dworca wręczył mi bilet kolejowy i zagaił drwiąco,- Chciałem ci podziękować za dotychczasowy udział w terapiach ze mną i przykro mi, że nie chcesz dokończyć wspólnego, naszego pobytu w Białce. Trzeźwiej sobie po swojemu. Powodzenia. Do przybycia pociągu z Zakopanego było około 10 min. Był to chyba najważniejszy moment w moim życiu, który miał zadecydować, w którą „stronę pójdę”. Czas do przybycia i odjazdu pociągu, to czas „kolanowego upokorzenia”. Musiałem szybko zadecydować: czy wstać z pozycji kolan i przeprosić Włodka czy krnąbrnie trwać przy wyimaginowanym „swoim ego”. Z wielkim trudem, wewnętrznym bólem, nadludzkim wysiłkiem podniosłem się z kolan i …. uczyniłem to pierwsze. Ten upokorzony zwrot odmienił mnie natychmiast, nigdy już nie poczułem takiej ULGI. Po raz pierwszy pokonałem samego siebie, swój egocentryzm, swoje „ja”. Dla mnie było to ważne ZWYCIESTWO, zwycięstwo nad samym sobą, nad swoim strachem wewnętrznym, pokonaniem niedoskonałości, swojej buty i innych skostnień duchowych.

 

Jeśli przestaję być klientem nocnych lokali, domów publicznych;

jeśli przynoszę pieniądze do domu, jeśli aktywnie działam w AA,

a inni gratulują mi postępów bo żyję godnie by sobie pogratulować

to nie ma to nic wspólnego z prawdziwą POKORĄ.

 

 

Nowotarskie wydarzenie stało się preludium do odzyskiwania w sobie, tak ważnej, życiowej pokory. Wracając po zakończonym „turnusie” do domu, Włodek stał się dla mnie jeszcze bliższym przyjacielem, któremu w sposób świadomy zawdzięczam obecny stan DUCHA.

 

Kiedy Włodek pracował na plebani kościoła w Kamasznicy (dwa kilometry od słynnej Milówki braci GOLCÓW) w Beskidzie Żywieckim, trzykrotnie naszą sporą grupą aaowców z mojego miasta uczestniczyliśmy w organizowanych przez NIEGO, niezapomnianych dla nas, osób dotkniętych problemem alkoholowym i ich rodzin w „Zlotach Radości”.

 

W kamasznickim kościele proboszczem parafii był słynący w całym kraju w organizowaniu podhalańskich wesel bez alkoholu, ksiądz Władysław Zązel, przyjaciel księdza profesora Tischnera. Były to cudowne spotkania, przepojone miłością, pięknymi, mądrymi przesłaniami, nie tylko religijnymi. Wpływ krajobrazowych widoków Beskidu Żywieckiego za każdym pobytem w Kamasznicy miał zapewne duże znaczenie na moje zmiany duchowe, które teraz jak o tym piszę, dokładniej to widzę i z dreszczem ciała, odczuwam.

 

To Włodek jest autorem, pewnej sentencji, myśli, dzięki której zrozumiałem sens i mądrość zawartą w sugestiach AA i co to jest ciągle wykorzystywany wśród trzeźwiejących alkoholików termin, DUCHOWA WOLNOŚĆ, a brzmi on: Abyś nigdy pracując na programie AA nie stał się doskonały, doskonałość zostaw BOGU jakkolwiek Go pojmujesz, a sobie daj szansę na omylność. Obyś nie zawsze miał rację. Obyś nigdy nie wytrzeźwiał.

 

W Kamasznicy poznałem zaproszonego przez Włodka, naszego śpiewającego barda z Legionowa Marka „A”, który swoimi poetyckimi tekstami w śpiewających songach, oczarował wszystkich obecnych na spotkaniu. Tu zaprzyjaźniłem się z Markiem co poskutkowało tym, że parokrotnie zapraszałem go do mojego miasta. Koncertował w ramach „Forum Trzeźwości”, „Zlotów Radości” czy rocznic Klubowych. Jego teksty z pieśni, często cytowane na mityngach AA, wzmacniały proces trzeźwienia u wielu osób z problemem alkoholowym, wzbogacając tzw pogodę ducha.

[reklama2]

 

By zakończyć sekwencję z Włodkiem Figlewiczem pozwolę sobie zacytować niektóre teksty Marka zaczerpnięte ze śpiewającej poezji: „Przynoszę Ci Panie swe podziękowanie żeś drugi raz życie mi dał”, „Dzisiaj jest pierwszy dzień całej reszty mego życia”, „Serca mego ogrodzie znika nocy cień bo słonko rozgrzewa moją duszę” czy wcześniej zacytowane słowa”Dzisiaj do mnie dotarło, że z miłością tak bywa, jak ją ludziom rozdaję to mi jeszcze przybywa”.

 

Kiedy syn zalany łzami chcąc ojcu pomóc wejść na schody,

zapytał - „Tatusiu czy nie mogę ci pomóc, żebyś przestał pić?”

Ojciec także rozpłakał się bo nikt mu nie mógł poradzić.

Bo wiedział, że wszystko zależy od niego.

 

Pośmiertne wspomnienie o Włodku, to nie tylko pożegnanie ukochanego PRZYJACIELA, również pożegnanie pewnej, romantycznej epoki we WSPÓLNOCIE AA wiernej do bólu ZASADOM i TRADYCJOM, tak rozumianych i stosowanych przez „pierwszych” aaowców w naszym kraju, kiedy jeszcze nie istniało Biuro Służby Krajowej a Wspólnotą AA zawiadywała tak zwana "Siódemka poznańska".

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Anna 05.04.2017 15:12
Pięknie napisane wspomnienie.

"młody Zbyszek" 01.11.2016 01:05
Piękne wspomnienie Pana Włodka. Człowieka, który mnie na recach nosił jak byłem mały. Mało pamiętam z białki tatrzańskiej będąc tam z rodzicami, ale wiele zapamiętałem z Czorsztyna jako nastolatek, gdzie przesiadywałem z uśmiechniętym Włodkiem przy drewnianych stołach słuchając jego opowiadań. Spoczywaj w Pokoju.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama