Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 sierpnia 2026 15:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Marek Karewicz – Złoty Fryderyk w Tomaszowie Maz. (8)

Niedzielny, słoneczny poranek 1 kwietnia, kalendarzowe prima aprilis, nadszedł czas pożegnania. Przed godziną 10.00 rano dotarłem na ulicę Brzozową gdzie Marek Karewicz ze swomi przyjaciółmi spędzali ostatnią noc. Mój przyjaciel, wspaniały kuchmistrz i gospodarz - Janek Koziorowski, przygotował bardzo smaczne śniadanie dla gości. Jako, że to Niedziela Palmowa i czuć było nadchodzące święta, więc i na stole znalazły się okołowielkanocne dania jak: biała kiełbasa, jajko w majonezie, warzywna sałatka czy deser w postaci ciasta, mazurek.

 [reklama2]

Tuż po śniadaniu przyjechała swoim seatem Maryla Tejchman (nocowała u swojej córki). Załadowaliśmy bagaże gości do bagażnika po czym usiedliśmy wszyscy - Marek, Hanka, Maryla, Wiesiek, gospodarz Janek i ja - przy kawie podsumowując zakończony weekend. – Moi drodzy - zagaił Marek – było to dla mnie wspaniałe spotkanie. Muszę ci Antku powiedzieć, że wszystko było w tempie i sprawnie zrealizowane. Aż nie chce mi się wierzyć, że mógł tego dokonać jeden człowiek. Kiedy przybyłem w sobotę do SCh TOMY i zobaczyłem wystawę, analogiczną jak dzień wcześniej w Starostwie, myślałem, że rollapów i okładek masz więcej niż zamawiałeś. Nie przypuszczałem, że wystawa w TOMY powstała w wyniku demontażu w Starostwie. Sprawnie to zrobiłeś.

 

- Tak Marku – odpowiedziałem - masz rację, zrobiłem to sprawnie. Również nie zauważyłeś, że w TOMY zdemontowałem wystawę za nim opuściliśmy ten obiekt. A jutro w poniedziałek uzupełnię nimi ekspozycję w Starostwie zanim pracownicy przyjdą do urzędu. Na 8.00 rano wszystko będzie na tip-top. Umowę ze Starostwem na wystawę mamy na czas od 30 marca do 14 kwietnia. - Jesteśmy na twojej – odezwał się Wiesiek – trzeciej imprezie, którą sam organizujesz. Aż nie chce się wierzyć, żeby robiła takie imprezy jedna osoba. Byliśmy na „Spotkaniu po Latach” w Literackiej, na „Spotkaniu po Latach BIS” (trzy dni) w Zakościelu a teraz dwa dni, jeden dzień  w Starostwie a drugi w TOMY. Wszystko logistycznie zabezpieczyłeś, począwszy od naszych zakwaterowań, wyżywienia do bezbłędnie zorganizowanych spotkań Marka Karewicza tak z urzędnikami w Starostwie, jak i z mieszkańcami miasta w SCh TOMY. 

 

– A ja chciałem podziękować – odpowiedziałem kierując się do gospodarza – szczególnie mojemu przyjacielowi Jankowi. To, że jesteście zadowoleni z pobytu w Tomaszowie to ogromna zasługa właśnie Janka. Pełny żołądek i wygodne spanie, to więcej niż połowa sukcesu. Ale dla mnie organizatora imprezy, bezsprzecznie największą przysługę uczyniła mi Marylka Tejchman. To ona w Warszawie załadowała do pełna, do swojego samochodu całą ekspozycją, 44 sztuki okładek płyt i 10 rollapów, i dowiozła na dwa dni przed jej otwarciem do Starostwa. Niesłychane, jak ona to pomieściła, wracając jeszcze w tym samym dniu do Warszawy rozkopaną „gierkówką”. Dwa dni później, wszystkich was dowiozła z Warszawy na otwarcie wystawy. Z całego serca dziękuję ci Marylko. To dzięki tobie tomaszowianie mogli podziwiać artystyczne dzieła Karewicza.

 

Grzecznościowy kącik "kadzenia" sobie, przerwał Karewicz, - Moi drodzy, chciałem wszystkich zaprosić w imieniu pastora na luterańskie nabożeństwo do ewangelickiej kaplicy Kościoła Zbawiciela, na godzinę 12.00. Przed śniadaniem właśnie zadzwonił do mnie pastor Pawlas i upoważnił mnie bym zaprosił swoich przyjaciół, co czynię. Kwadrans przed W samo południe niczym w westernie o tym samym tytule, z Gary Cooperem i Grace Kelly, pożegnaliśmy Janka Koziorowskiego udając się w kierunku centrum miasta

 

 

****     

Do wielu określeń, przymiotników określające Karewicza jak – Człowiek ze Złotym Obiektywem, Złoty Fryderyk - jakimi artystyczne życie obdarowało naszego artystę fotografika, doszło jeszcze jedno, bardzo ważne, wielkie wyróżnienie otrzymane w naszym mieście. W „palmową niedzielę” w luterańskiej kaplicy, nadany mu został przez księdza pastora Romana Pawlasa – DĄB LUTRA. Nadmienić pragnę, że w tym miejscu, piętro wyżej nad kaplicą zamieszkiwali po przybyciu po Powstaniu Warszawskim do Tomaszowa, państwo Karewiczowie (babcia Julia, Marek, mama Bronisława i ojciec Julian). Zapewne dla Marka Karewicza była to szczególna, retrospektywna chwila przywołująca najpiękniejszy okres z życia każdego człowieka jakim  jest – dzieciństwo. Na zdjęciu wzruszony Marek Karewicz w chwilę po otrzymaniu zaszczytnego wyróżnienia.

                                  

****

 Przed głównym wejściem do kościoła Zbawiciela; ksiądz pastor Roman Pawlas, córka pastora Ewa oraz piosenkarz Bogusław Mec
 

Kiedy odjeżdżaliśmy spod gościnnego domu przy ulicy Brzozowej, Janka Koziorowskiego, w kierunku centrum miasta na ulicę Św. Antoniego, do kaplicy ewangelickiej Kościoła Zbawiciela nikt nie przypuszczał co nas może jeszcze spotkać tego dnia. Pogoda, o ironio, przyrównując do dnia wczorajszego (wszystkie pory roku), gdzie odbywaliśmy retrospektywny spacer ulicami małego Marka Karewicza, była przepiękna. Ciepło, bezchmurnie i słonecznie. Tuż przed 12.00 zajechaliśmy na dziedziniec kościoła. Weszliśmy w ciszy i skupieniu do parafialnych pomieszczeń. Luterańskie nabożeństwo w kaplicy Kościoła Zbawiciela było ostatnim spotkaniem podczas pobytu Grupy Karewicza w naszym mieście.

 

Budynki parafii, były pierwszym miejscem zamieszkania po przybyciu Karewiczów do Tomaszowa Mazowieckiego, w których przywitał nas bardzo serdecznie pastor Roman Pawlas, wprowadzając do wnętrza kaplicy. Usiedliśmy obok siebie Maryla, Wiesiek, Hania i ja, stawiając wózek z Markiem tuż obok nas, w tak zwanym zasięgu ręki. Luterańskie nabożeństwo odbiegające od podobnych spotkań wiernych w kościele katolickim, za sprawą pastora Pawlasa, jeśli tak mogę się wyrazić, było interesujące. Lecz jej finał zaskoczył nie tylko nas ale również samego Karewicza. Pastor Pawlas trzymając w ręku na kawałku drewna dębowego, zamontowany płaski odlew, w pełnej koronie drzewo dębu, powiedział" 

 

- Wręczając niniejszą statuetkę panu Markowi Karewiczowi, nawiązuję bezpośrednio do DĘBU LUTRA zasadzonego przed tomaszowskim kościołem w 1917 roku (w 400-lecie Reformacji), w ramach międzynarodowej akcji sadzenia pamiątkowych dębów i obchodzonych światowych uroczystości. Jest to jedyny taki DĄB na terenie naszego kraju, będący pod opieką Kościoła ewangelickiego. Ten fakt dał nam prawo do ustanowienia w 2011 roku specjalnej statuetki.

 

- Pierwsze wręczenie miało miejsce w maju ubiegłego roku i dotychczas statuetkę (z których każda jest indywidualnie oryginalna) uhonorowałem zacne osoby z Polski (m.in. Edward Skorek nasz wybitny siatkarz), Niemiec, Słowacji i Łotwy. Pan Marek jest dziesiątą, uhonorowaną osobą. Planuję wręczenie statuetek z certyfikatem do 2017 roku, kiedy to w tomaszowskiej parafii odbędą się centralne, polskie uroczystości 500 - lecia Reformacji. Statuetkę ustanowiłem wiosną 2011 roku nawiązując do daty objęcia przez 28 letniego naukowca (filozof, teolog) ks. Marcina Lutra z Uniwersytetu w Wittenberdze katedry biblistyki, co miało miejsce w 1511 roku. Muszę przyznać, że Marek był nie tylko zaskoczony ale i wzruszony.

  

Na zakończenie luterańskiego nabożeństwa zrobiliśmy sobie kilka wspólnych fotek w kaplicy kościoła i to był ostatni moment pobytu Marka Karewicza w Tomaszowie. Ponieważ dla mnie zbliżała się pora obiadowa, a w domu od czterech dni byłem gościem, oddalonym około trzech km od parafii Zbawiciela, zabrałem się na chatę z Grupą Karewicza, powracającą do Warszawy. Na pożegnanie rzuciliśmy się w objęcia, dziękowaliśmy sobie za przepięknie spędzone chwile, życząc sobie kolejnego spotkania. Seat z Marylą Tejchman, Hanią Erez, Wiesiem Śliwińskim i Markiem Karewiczem ruszył z miejsca w kierunku Warszawy. Ze znikającego w dali z moich oczu, niczym amerykański „Znikający punkt” w reżyserii Richarda C Sarafiana, przez uchyloną szybę seata, dobiegał dygresyjny głos Marka, prawie mi grożący, - Antek, ja ci tego weekendu nie zapomnę!!! I to był cały Karewicz, on zawsze symulując złość, zmieniając na ponury, tembr głosu wyraża swoją wdzięczność i radość.

 

Budynki parafii, były pierwszym miejscem zamieszkania po przybyciu Karewiczów do Tomaszowa Mazowieckiego, w których przywitał nas bardzo serdecznie pastor Roman Pawlas, wprowadzając do wnętrza kaplicy. Usiedliśmy obok siebie Maryla, Wiesiek, Hania i ja, stawiając wózek z Markiem tuż obok nas, w tak zwanym zasięgu ręki. Luterańskie nabożeństwo odbiegające od podobnych spotkań wiernych w kościele katolickim, za sprawą pastora Pawlasa, jeśli tak mogę się wyrazić, było interesujące. Lecz jej finał zaskoczył nie tylko nas ale również samego Karewicza. Pastor Pawlas trzymając w ręku na kawałku drewna dębowego, zamontowany płaski odlew, w pełnej koronie drzewo dębu, powiedział. 

 

 

- Wręczając niniejszą statuetkę panu Markowi Karewiczowi, nawiązuję bezpośrednio do DĘBU LUTRA zasadzonego przed tomaszowskim kościołem w 1917 roku (w 400-lecie Reformacji), w ramach międzynarodowej akcji sadzenia pamiątkowych dębów i obchodzonych światowych uroczystości. Jest to jedyny taki DĄB na terenie naszego kraju, będący pod opieką Kościoła ewangelickiego. Ten fakt dał nam prawo do ustanowienia w 2011 roku specjalnej statuetki. Pierwsze wręczenie miało miejsce w maju ubiegłego roku i dotychczas statuetkę (z których każda jest indywidualnie oryginalna) uhonorowałem zacne osoby z Polski (m.in. Edward Skorek nasz wybitny siatkarz), Niemiec, Słowacji i Łotwy. Pan Marek jest dziesiątą, uhonorowaną osobą. Planuję wręczenie statuetek z certyfikatem do 2017 roku, kiedy to w tomaszowskiej parafii odbędą się centralne, polskie uroczystości 500 - lecia Reformacji. Statuetkę ustanowiłem wiosną 2011 roku nawiązując do daty objęcia przez 28 letniego naukowca (filozof, teolog) ks. Marcina Lutra z Uniwersytetu w Wittenberdze katedry biblistyki, co miało miejsce w 1511 roku.

 

Muszę przyznać, że Marek był nie tylko zaskoczony ale i wzruszony. Na zakończenie luterańskiego nabożeństwa zrobiliśmy sobie kilka wspólnych fotek w kaplicy kościoła i to był ostatni moment pobytu Marka Karewicza w Tomaszowie. Ponieważ dla mnie zbliżała się pora obiadowa, a w domu od czterech dni byłem gościem, oddalonym ok. 3 km od parafii Zbawiciela, zabrałem się z Grupą Karewicza, powracającą do Warszawy. Na pożegnanie rzuciliśmy się w objęcia, dziękowaliśmy za przepięknie spędzone chwile, życząc sobie kolejnego spotkania. Seat z Marylą Tejchman, Hanią Erez, Wiesiem Śliwińskim i Markiem Karewiczem ruszył z miejsca w kierunku Warszawy. Ze znikającego w dali z moich oczu, seata, przez uchyloną szybę dobiegał dygresyjny głos Marka, prawie mi grożący, - Antek, ja ci tego weekendu nie zapomnę!!!

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwykła kartka, dopóki nie zaczniemy jej odwracać. 25 sierpnia prowadzi nas od Biblii Jakuba Wujka, przez ostatnie dni pokoju 1939 roku i kanały walczącej Warszawy, aż do wyzwolenia Paryża. A potem historia ścisza działa i podkręca wzmacniacze: Leonard Bernstein, Wayne Shorter, Gene Simmons, Elvis Costello, Anna German i Paul Simon. Dziś do tej playlisty dochodzą jeszcze US Open, Liga Mistrzów i górski etap Vuelty. Data dodania artykułu: 25.08.2026 09:43
25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość spada do najniższego poziomu poparcia od wyborów parlamentarnych w 2023 roku, a prawicowa część sceny politycznej coraz bardziej przypomina rozbite lustro – każdy z odłamków odbija podobnego wyborcę, ale już niekoniecznie tę samą partię. Najnowszy sondaż CBOS przynosi jednak jeszcze jedną liczbę, być może ważniejszą od wszystkich pozostałych. Aż 15,9 proc. deklarujących udział w wyborach nie wie, na kogo oddałoby głos. To niemal tyle samo, ile wynosi całe poparcie PiS. Data dodania artykułu: 24.08.2026 20:58
KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Są daty, które wyglądają jak przypadkowo zszyte kartki z kilku różnych książek. 24 sierpnia jest właśnie taką datą. Z jednej strony – oblężenia, religijne rzezie i płonący Waszyngton. Z drugiej – Polska, która w 1989 roku zaczęła wychodzić z politycznego półmroku, Ukraina ogłaszająca niepodległość i muzyka, która kilka dekad później wciąż brzmi jak manifest wolności. A gdzieś pomiędzy – „Błyskawica” nadająca z walczącej Warszawy, Freddie Mercury zamykający się w studiu z pomysłem, którego nikt wcześniej nie słyszał, i astronomowie, którzy zdegradowali Plutona. Data dodania artykułu: 24.08.2026 08:25
Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Weekend pod znakiem tragedii, nowych przepisów i sportowych emocji. Najważniejsze informacje 22–23 sierpnia

To był weekend, w którym wiadomości układały się w wyjątkowo mocny i miejscami ponury obraz. W Krakowie samochód wypadł z jezdni i wjechał w rodzinę idącą chodnikiem – rodzice nie żyją, ich ośmiomiesięczne dziecko walczy o życie. W Nowej Hucie zginął 36-letni mężczyzna, a policja zatrzymała w tej sprawie dziewięć osób. Nad Polską przeszły gwałtowne burze, strażacy interweniowali ponad osiem tysięcy razy. Jednocześnie w życie weszły nowe przepisy dotyczące patostreamingu oraz transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych. A na sportowych arenach mieliśmy wszystko: rekord Polski Klaudii Kazimierskiej, pewne zwycięstwo siatkarek i bolesną porażkę Igi Świątek. Data dodania artykułu: 23.08.2026 22:20
Weekend pod znakiem tragedii, nowych przepisów i sportowych emocji. Najważniejsze informacje 22–23 sierpnia

W niedzielę wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

W niedzielę wchodzi w życie zakaz patostreamingu. Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat. Data dodania artykułu: 23.08.2026 14:35
W niedzielę wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

Dziś w kraju i na świecie. 23 sierpnia – pakt, który podzielił Europę, Bałtycki Łańcuch i muzyka, która została na zawsze

Są takie daty, w których historia układa się jak niezwykła playlista. Najpierw ciężkie, niemal złowrogie akordy wielkiej polityki, później walka o wolność, a na końcu Bowie, Johnny Cash, The Rolling Stones, Joy Division i Madonna. 23 sierpnia jest właśnie takim dniem. To także data szczególna dla europejskiej pamięci – rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Data dodania artykułu: 23.08.2026 09:48
Dziś w kraju i na świecie. 23 sierpnia – pakt, który podzielił Europę, Bałtycki Łańcuch i muzyka, która została na zawsze

Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

Dziś jest piątek, 233. dzień roku. Wschód słońca o godz. 5.26, zachód o godz. 19.51. Imieniny obchodzą: Paulina, Wiktoria, Anastazy, Bernard, Franciszek i Maksymilian. Data dodania artykułu: 21.08.2026 06:42
Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

20 sierpnia. Od Krzywoustego i Prusa po PAST-ę i czołgi w Pradze. Dziś także wielki wieczór polskich klubów

Czwartek, 20 sierpnia 2026 roku, prowadzi nas przez niemal tysiąc lat historii. Od narodzin Bolesława Krzywoustego, przez Bolesława Prusa i Brata Alberta, dramat Zagłady, powstańczą Warszawę i czołgi tłumiące Praską Wiosnę, aż po współczesną debatę o bezpieczeństwie Polski. Wieczorem historia ustąpi miejsca futbolowi – aż cztery polskie drużyny będą walczyły o europejskie puchary. Data dodania artykułu: 20.08.2026 06:49
20 sierpnia. Od Krzywoustego i Prusa po PAST-ę i czołgi w Pradze. Dziś także wielki wieczór polskich klubów

Polecane

Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Są daty, które wyglądają jak przypadkowo zszyte kartki z kilku różnych książek. 24 sierpnia jest właśnie taką datą. Z jednej strony – oblężenia, religijne rzezie i płonący Waszyngton. Z drugiej – Polska, która w 1989 roku zaczęła wychodzić z politycznego półmroku, Ukraina ogłaszająca niepodległość i muzyka, która kilka dekad później wciąż brzmi jak manifest wolności. A gdzieś pomiędzy – „Błyskawica” nadająca z walczącej Warszawy, Freddie Mercury zamykający się w studiu z pomysłem, którego nikt wcześniej nie słyszał, i astronomowie, którzy zdegradowali Plutona. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:25
Szkoła bez smartfona. Od 1 września wielkie zmiany: nowa podstawa, obowiązkowa edukacja zdrowotna i inne prace domowe Tomaszowski OLIMP na podium mistrzostw województwa. Medale i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej S8 po wypadku, w którym zginęły dwie osoby, będzie zablokowana do godz. 11 (aktl.) Spokojniejsza końcówka lata. Słońce wraca nad Tomaszów, ale noce będą już chłodne 25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland” KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS Motoryzacja, muzyka i tłumy na Tomaszowskich Błoniach OSP Twarda zdominowała powiatowe zawody w Spale. Emocje trwały do końca Spalski Hubertus 2026 zapowiedziany. Jesienią Spała i Brzustów znów staną się stolicą tradycji Kamera. Mikrofon. Stół. Starosta. Członek zarządu. Dyrektor. Światła. Nagrywamy. Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą Siedem goli i nerwy do ostatniego gwizdka. Lechia pokonała ŁKS II 4:3!
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Irena Treść komentarza: Sama impreza może i słuszna,ale bardzo uciążliwa dla okolicznych mieszkańców. Dwie doby odgłosów latających helikopterów to trochę za dużo, szczególnie dla maluszków, seniorów i wrażliwych psów. Źródło komentarza: Motoryzacja, muzyka i tłumy na Tomaszowskich Błoniach Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Powyższy materiał bardzo dobry. Pokazuje (w tym przypadku w skali lokalnej), jak ważne są wszelkie media dla każdej władzy (rządowej, samorządowej). Opisany powyżej przypadek pokazuje również, jak jest ważna postawa mediów, które powinny rzetelnie i uczciwie pokazywać poczynania każdej władzy: rządowej i samorządowej. Pokazują również, jak nieuczciwe są media, którym odbierze się jakąś drobną kasiorkę, a one natychmiast "przestawiają wajchę" i odwracają przedstawiany dotychczas świat do góry nogami. W dodatku, bez żadnego uzasadnienie. Takie pokrętne media doskonale wiedzą, że wielu ludzi łyknie takie podejrzane informacje, jak młody indor kluchy, ale równocześnie wiedzą, że takie zafałszowane informacje zawsze są na pograniczu prokuratorsko-sądowym. Źródło komentarza: Kamera. Mikrofon. Stół. Starosta. Członek zarządu. Dyrektor. Światła. Nagrywamy. Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Do psikuta(s)a z s. Mistrzu bez s: czasy komuny, czyli czasy nakazowo-rozdzielcze w gospodarce już dawno minęły. Kiedyś towarzysze z "kumiteteu": miejskiego/wojewódzkiego, cyntralnego pzpr podejmowali stosowną uchwałę jedynie słusznej partii, w której to uchwale pisali, że np. w Tomaszowie lub w innym pipidówku MA BYĆ wybudowana np. fabryka prezerwatyw i socjalistyczne państwo polskie (prywatnych inwestorów przecież wtedy nie było) taką fabrykę budowało, a przy okazji gdzieś blisko budowało również cichy, dyskretny burdel dla towarzyszy sekretarzy partyjnych i innych, komunistycznych dostojników. Teraz państwo nic nie buduje, a budują PRYWATNI inwestorzy. I tych PRYWATNYCH inwestorów nikt nie musi "ściągać". Oni sami szukają odpowiednich lokalizacji dla swoich planowanych inwestycji. Im zależy tylko na jednym: aby to państwo nie przeszkadzało im (inaczej: aby im nie wpierd....o się) w realizację ich prywatnych inwestycji. Zwłaszcza lokalnych inwestycji. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: aaaaa Treść komentarza: Pranie pieniędzy ? Nie widzę innego wytłumaczenia na tę niepotrzebną inwestycję. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Zapewne nie sam. To tylko źle świadczy o miłościwie panującym i jego kadrach. Wydaje się, że obowiązuje tam zasada im mniej umie tym bardziej się nadaje. Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Autor komentarza: Asd Treść komentarza: a móże po żarciu w MD warto się przejść??? Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama