Tomaszowianie odpoczywają. Jest ciężko. Trzeba tyle dobra nad tą rzekę z dyskontu zatachać, że już w drugą stronę można sobie odpuścić. Niech dziatwa posprząta w czasie Święta Ziemi, albo klub "Amber"
Przypominam, że prawdziwy gospodarz zanosi wszystko do domu. Nawet własne "gie". Tym się różnimy od zwierząt. Choć jak widać nie bardzo, bo nawet psy robią to w krzakach, nie na ścieżkach.
12.08.2015 10:32
(aktualizacja 18.08.2023 04:46)
1/4Turystyka i rekreacja
2/4Turystyka i rekreacja
3/4Turystyka i rekreacja
4/4Turystyka i rekreacja
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Q
29.08.2015 10:33
najbardziej mnie śmieszy gdy "praworządni" obywatele naszego miasta oburzają się na psie kupy ! To najbardziej przeszkadza (no bo te biedne dzieci brodzą w nich po kolana biegając po trawie...). Natomiast w żadnym razie nie przeszkadzają im wszechobecne śmieci na trawnikach, w parkach, w rzekach i lasach.
Jolanda
29.08.2015 12:21
Naprawde ? Na Mazowieckiej śmieci akurat nie widać , pomimo tego trzeba oddech wstrzymywać , tak śmierdza odchody psie na calej dlugości ulicy . Jakie ilości tego musza być , zeby az tak śmierdzialo . Czy wlaściciele psów nosów nie maja ? I to w tym pieknym TM !
12.08.2015 22:18
Nadźwigał się ,pojadł,popił ,to i stracił siły by zabrać śmieci,ale pod blokiem czy sklepem będzie narzekał jak to ludzie śmiecą,rzucając oczywiście niedopałek obok kosza.Taka nasza natura,ale może nauczymy chociaż dzieci porządku,bo starszych zostaje nam tylko karać ,bo tylko przez kieszeń można dotrzeć do resztek rozumu.I to my sie podobno nazywamy istotami rozumnymi .
Panrysiul
12.08.2015 15:53
Jestem wędkarzem. Od wielu lat na przełomie czerwca i lipca organizuję nocny maraton wędkarski na Karolinowie. Mamy zgodę nadleśnictwa ze Smardzewic a w zamian na całej długości łowiska które zajmujemy sprzątamy. Zbieramy śmieci z nad samej wody ale również z pasa lasu do drogi. Jest to jakieś powiedzmy 800 m. Tak jest od przynajmniej 7 lat i przynajmniej w jeden dzień jest tam czysto. Cóż z tego skoro przyjeżdżam za tydzień nad wodę z rodziną widzę ten sam chlew, który dopiero wysprzątaliśmy.
Podobnie było i w tym roku. Pogoda sprawiła, że w dniu naszych zawodów na Karolinowie była masa plażowiczów i jeszcze większa masa śmieci.
Na dzień dobry w miejscu gdzie był punkt czerpania wody (bo tam mieliśmy bazę zawodów) wyzbieraliśmy 5 worków 160 litrowych bez jakiegokolwiek zainteresowania i pomocy plażowiczów. Szlak jasny mnie trafił, gdy jeden koleś (było z nim może z 8 osób dorosłych i dzieci) szykując się do domu zebrał swoje śmieci i dalej do naszego wora.
Zrobił tak jakby ten worek był naszykowany na jego śmieci. Bez zapytania czy jakiejkolwiek uwagi zapakował śmieci i odszedł. Panowie posprzątali to i jego kupkę mogą zabrać.
Czy tak powinno wyglądać odpoczywanie nad wodą?
Pozdrawiam kumatych wędkarzy i plażowiczów.
zza
12.08.2015 12:27
Nie jest to pierwszy i nie ostatni pokaz "ludzkich" umiejętności. Zdjęcia, które zostały przedstawione pokazują jak co po niektórzy szanują środowisko, a wystarczy, że każdy po sobie posprząta i będzie czyściej. Tyle tylko, że dla niektórych jest to strasznie ciężkie do pojęcia.
kiki
12.08.2015 12:11
W tym przypadku, co zresztą widać na zdjęciu, człowiek okazał się gorszym stworem od bydlęcia...taka jest niestety prawda.
Napisz komentarz
Komentarze