Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 10:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pieski świat

- Nazywam się Mieczysława Goździk i jestem prezesem Tomaszowskiego Towarzystwa Miłośników i Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Piszę do Państwa list, bo jesteście moją jedyną szansą na ukrócenie hegemonii pewnego człowieka. Jest on doskonale kryty i ma "szerokie plecy " wśród lokalnej władzy . Błagam wręcz o zwrócenie uwagi na naszą sprawę, gdyż czas ucieka a konsekwencje czynów owego Pana są coraz poważniejsze – Taki list na adres naszej redakcji przyszedł w ubiegłym tygodniu. Po raz kolejny powraca temat tomaszowskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Spór, jaki toczą ze sobą Stowarzyszenie oraz Grzegorz Woskowski trwa nieprzerwanie od prawie 10 lat, a więc od chwili, kiedy został on dzierżawcą obiektu przy ulicy Kępa 3.

Obowiązek

Obowiązek zapewnienia ochrony przed bezdomnymi zwierzętami jest zadaniem własnym gminy określonym w ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Z drugiej strony ustawa o ochronie zwierząt nakazuje zapewnienie właściwych warunków bytowania. Oznacza to, że na gminę w sposób pośredni nałożono obowiązek prowadzenia schronisk dla bezdomnych zwierząt lub zlecania ich prowadzenia podmiotom zewnętrznym

Schroniska prowadzić mogą przedsiębiorcy, którzy otrzymają odpowiednie zezwolenie wydane przez władze gminy. Ich prowadzeniem zajmować się mogą organizacje społeczne, których celem statutowym jest ochrona praw i opieka nad zwierzętami.

Tomaszowskie realia

Schronisko dla bezdomnych zwierząt od 2001 roku prowadzi w Tomaszowie przedsiębiorca, Grzegorz Woskowski. Od samego początku jego działalność oprotestowuje Tomaszowskie Towarzystwo Miłośników i Opieki nad Zwierzętami. Organizacja również złożyła swoją ofertę w 2001 roku, jednak zdaniem komisji przetargowej nie spełniała ona wymogów zawartych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

Przedsiębiorca prowadzi swoją działalność z wykorzystaniem majątku gminy i za wynagrodzeniem wypłacanym przez gminę. Na dzień dzisiejszy jest ono określone na poziomie ok. 200 tysięcy złotych rocznie.  

Za tę kwotę jest on zobowiązany do utrzymywania schroniska, personelu, opieki nad zwierzętami oraz stałego wyłapywania porzuconych przez swoich często bezmyślnych właścicieli zwierzaków.

Majątek na którym Grzegorz Woskowski pracuje jest, delikatnie mówiąc… zamortyzowany. W żaden sposób nie przypomina nowoczesnych schronisk, które powstają ostatnimi czasy w wielu miastach.

- Kwota jaką miasto przeznacza na prowadzenie schroniska nie zmienia się od lat – mówi Woskowski. – Tymczasem nałożono na nas nowe obowiązki, między innymi związane z obowiązkiem dowozu zwierząt do weterynarza w celu ich „zaczipowania”. W ciągu 10 lat prowadzenia przeze mnie schroniska praktycznie nie czyniono żadnych nakładów inwestycyjnych. Tymczasem moim obowiązkiem nie jest inwestowanie w majątek miasta a utrzymywanie go w stanie niepogorszonym i bieżąca konserwacja. Mimo wszystko staramy się wiele rzeczy robić własnymi siłami.

Ekonomicznych argumentów nie przyjmuje prezes TMiONZ Mieczysława Goździk – Przecież pan Woskowski doskonale wiedział na co się decyduje przystępując do przetargu. Tym samym, godząc się na zaproponowane przez miasto warunki ponosi współodpowiedzialność za stan rzeczy jaki tutaj mamy.

Tomaszowscy urzędnicy o schronisku wypowiadają się niechętnie. – Z końcem pierwszego kwartału wygasa umowa dzierżawcy i jeszcze nie zdecydowaliśmy w jakiej formule będzie dalej schronisko funkcjonować.  -  dowiadujemy się.

 Jednak nie tylko formalno prawny aspekt jest tutaj istotny (chociaż zdrowy rozsądek nakazywałby przejęcie bezpośredniej odpowiedzialności  przez gminę).  To czy będzie schronisko prowadzone przez przedsiębiorcę, stowarzyszenie, czy też w ramach gminnego zakładu budżetowego ma znaczenie drugorzędne. Bez „zastrzyku” finansowego ukierunkowanego na nakłady inwestycyjne problem nie zniknie a będzie się nasilać. Tymczasem tegoroczny projekt budżetu żadnych wydatków na ten cel nie przewiduje. Kwota zarezerwowana na koszty związane z realizacją wspomnianego na wstępie obowiązku ustawowego utrzymana została na mało realnym, dotychczasowym poziomie.  

Po sąsiedzku

W ubiegłym roku gmina Opoczno, nakładem 700 tysięcy złotych wybudowała nowe schronisko dla bezdomnych zwierząt. Nowoczesne, czyste boksy, pozwalające na utrzymywanie zwierząt w prawdziwie humanitarnych warunkach. Aby to jednak było możliwe konieczne są odpowiednie nakłady finansowe.

- Funkcjonujemy dopiero od sierpnia ubiegłego roku -  mówi odpowiedzialny za schronisko Jarosław Jurowski.Szacujemy, że roczny koszt utrzymania naszego schroniska to około 300 tysięcy złotych.  Jest tu zatrudniona jedna osoba na stałe. Pozostali to personel z zatrudniony w ramach prac  interwencyjnych. Koszty są wysokie ale założyliśmy, że zwierzęta będą utrzymywane tyko na certyfikowanej karmie. Nie przyjmujemy żadnych zlewek ani resztek z restauracji aby zwierzęta nie ulegały zatruciom. Wystarczy popatrzeć jak nasze psy wyglądają. Są dobrze odżywione i zdrowe.  

Jurowski podkreśla, że budowa schroniska nie byłaby możliwa, gdyby nie przychylność burmistrza i radnych Rady Miejskiej -  Oczywiście, że radni wykazują zainteresowanie. Inaczej nie byłaby możliwa inwestycja - dodaje.

W opoczyńskim schronisku przebywa obecnie około 100 psów ulokowanych w kilkunastu boksach. – Mamy tu po kilka zwierząt w jednym boksie i jak dotąd nie było przypadków pogryzienia. Na tę chwilę ilość miejsc jest wystarczająca. Jednak, w przypadku konieczności ich zwiększenia można szybko to zrobić, ponieważ boksy są zbudowane w systemie kontenerowym. Wystarczy zrobić odpowiednią wylewkę i dostawić kolejny moduł.

Zarządzający schroniskiem przyznaje, że największe problemy z utrzymaniem zwierząt są w zimie – Mamy tu legowiska do wykonania których wykorzystaliśmy palety transportowe i w niskich temperaturach boksy są przez nas dogrzewane.

Opoczno nie jest jedynym sąsiedzkim miastem, gdzie samorząd zdecydował, że zainwestuje w budowę tego typu nowoczesnego obiektu. W ubiegłym roku również Piotrków Trybunalski zainwestował 2,5 miliona złotych na schronisko dla bezdomnych zwierząt. Może w nim równocześnie przebywać nawet 300 czworonogów.  Schronisko w wyniku przetargu wydzierżawiono Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak”.  Roczny koszt jego utrzymania to 425 tysięcy. Ponadto w tym roku przewidziano kolejne wydatki inwestycyjne w kwocie 342 tysięcy złotych.

Projekt przebudowy tomaszowskiego schroniska jest ponoć gotowy od kilku już lat. Kto go widział, kto o nim dyskutował? Tego nie wiadomo. Znany jest natomiast szacunkowy koszt jego realizacji, który  sięgną ma około 800 tysięcy złotych. Problem w tym, że żaden „radny z kulawą nogą” w odróżnieniu od radnych z Opoczna losem zwierzaków się na poważnie nie zainteresował. Trudno się dziwić skoro psy głosu wyborczego nie mają. Mogą sobie najwyżej poszczekać… Psy szczekają a karawana jedzie dalej.

Kość niezgody

- Od kilku lat , ja i moi poprzednicy,  próbujemy walczyć o los przebywających w schronisku zwierząt i wytykamy zaniedbania i oszustwa, których dopuszcza się ten człowiek -  pisze w apokaliptycznym tonie w liście do naszej redakcji prezes TTOiMZ, pani Mieczysława Goździk.

Pani prezes pisze nie tyko listy do mediów. Wysyła alarmujące pisma do Urzędu Miasta, spotyka się z radnymi a ostatnio powiadomiła prokuraturę o możliwości niedopełniania obowiązków przez Grzegorza Woskowskiego.

Sprawa ma związek z faktem, że ostatnimi czasy kilka psów mieszkających w schronisku zmarło. Według dzierżawcy schroniska jest to rzecz normalna. Zdaniem Mieczysławy Goździk powodem jest zanieczyszczone szczurzymi odchodami  jedzenie, którym  zwierzęta są karmione .

- Człowiek ten zamiast zajmować się zwierzętami, na co otrzymuje pieniądze z Urzędu Miasta, zainteresowany jest tylko kasą, którą pobiera za ich sprzedaż, bo trudno to nazwać adopcją – opowiada dziennikarzom.

Konflikt zaostrza się. Coraz częstsze w schronisku są interwencje Policji, która wzywana jest na zmianę to przez jedną, to przez drugą stronę konfliktu. Trzecim podmiotem, który wydaje się z sytuacją nie radzić jest oczywiście Urząd Miasta. Zamiast spór załagodzić  zdecydowanymi działaniami, powoduje jedynie jego eskalację.

A miało być tak pięknie

Jakiś czas temu trzy w/w podmioty podpisały porozumienie. Na jego mocy członkowie Towarzystwa oraz wskazani wolontariusze mieli opiekować się zwierzętami rezydującymi w  schronisku. Opieka miała polegać między innymi na cotygodniowych spacerach, które są elementem socjalizacji zwierząt. Sielanka jednak nie trwała zbyt długo. Problemy wróciły ze zdwojoną siłą.

Zaczęły pojawiać się coraz mocniejsze słowa i prawdziwe i domniemane argumenty. Mówi się o szantażowaniu urzędników, „szerokich plecach” i oprawcach zwierząt.  

Zarządzający schroniskiem nie pozostawał dłużny. Zaczęły pojawiać się obiektywne i subiektywne powody, dla których członkowie nie byli wpuszczani na teren schroniska i dla których odmawiano im wydawania psów na niedzielne spacery.

Obie strony zarzucają sobie wzajem, że nie chodzi im o dobro zwierząt ale o „skok na kasę”, za jaką Urząd kupuje usługę opieki nad porzuconymi, bezdomnymi zwierzętami. Mieczysława Goździk zarzuty odpiera twierdząc, że jej organizacja nie może prowadzić działalności zarobkowej.

W minioną niedzielę Towarzystwo zorganizowało na Kępie „żałobny marsz milczenia”. Nie był on jednak wcale milczący. Pojawiały się po raz kolejny ostre słowa i inwektywy. Nie zabrakło również oskarżeń najcięższego kalibru. Po raz kolejny interweniowała Policja.

- Wolontariuszom i naszym członkom zabrania się od miesięcy wchodzenia na  teren schroniska -  mówiła prezes. - Pewnie za dużo byśmy zobaczyli. Dlatego prosimy  wszystkich o przyłączenie się do nas i wywieranie nacisków w celu  definitywnego usunięcia oprawcy biednych i tak już udręczonych psów. Musimy krzyczeć w ich imieniu! Niech śmierć sześciu biednych psów nie będzie daremną ofiarą!

Od 1 kwietnia umowa z Grzegorzem Woskowskim wygasa. Nawet urzędnicy nie wiedzą jeszcze czy zorganizowany zostanie kolejny przetarg na prowadzenie schroniska. Mieczysława Goździk jest natomiast zdania, że zasady przystąpienia do procedur przetargowych zostały tak sformułowane aby uniemożliwić udział innym podmiotom.

Zapewne za kilka a może kilkanaście dni dowiemy się, jakie decyzje dotyczące dalszej  formy prowadzenia schroniska zapadły w tomaszowskim magistracie. Jednak bez poważnego dofinansowania i działań o charakterze inwestycyjnym nie można się spodziewać zlikwidowania źródła konfliktu, który przybierać zaczyna astronomiczne rozmiary. Chyba już najwyższa pora, by przestać przerzucać odpowiedzialność na podmiot zewnętrzny a zacząć brać ją na własne barki. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

.. 08.03.2011 22:45
Dodam,że nadzorca schroniska nawet nie zna psów, które przebywają w schronisku my nadajemy im imiona do adopcji.Jak ktoś dzwoni, to nadzorca ma często problemy ze znalezieniem danego psa w boksie.

Zulka 26.02.2011 17:24
Dlaczego w Opocznie można, a w Tomaszowie zawsze jest ze wszystkim problem ?

KONNA 25.02.2011 02:02
Mniej konfliktów, a wiecej pomyslów co zrobić (wspolnie)żeby było lepiej.Nie oskarżać się wzajemnie, Wina jak zwykle jest po srodku. Ludzie przestancie sie kłócic bo to nie pomaga zwierzetom. Do roboty iPOROZUMINIA. BEZ PIENIACTWA ,które jest złym doradcom

Poker 23.02.2011 20:49
Dzisiaj na tvn uwaga mogliście zobaczyć jak wyglądają warunki w naszym schronisku i porównać warunki w innych. Było widać: bród, ubóstwo i zaniedbane psy.

pis uar 13.02.2011 19:41
za duzo tych samych w radzie miasta ich interesuje dla nich bedzie kasa a nie schronisko dla zwierzat

Mefisto 12.02.2011 20:04
@Sally stawianie psow wyzej niz potrzeby godnego zycia czlowieka uznaje za skarjny idiotyzm. i nie zycze sobie zadnych personalnych wycieczek w stylu "zapewne jestes jednym z ludzi od husky" itd. bo na to sa odpowiednie paragrafy.

Poker 12.02.2011 17:58
Jestem zdegustowana. Bardzo. Oskarżacie i śmiejecie się z protestu. Zróbcie najpierw coś pożytecznego,. Niekoniecznie dla psów. Dla dzieci, dla staruszki przechodzącej przez ulice. Bądźmy ludźmi dla ludzi i dla zwierząt. Zróbcie 10 procent tego co robią wolontariusze, a będzie nam się żyło wszystkim trochę lepiej. Trochę szacunku dla ludzi z pasją. Dla ludzi, którzy nie myślą tylko o sobie. I dajcie spokój z tą kasą. Towarzystwo na razie utrzymuje psy w domach tymczasowych. Zabierało psy, które nie miały szans w naszym schronisku, doprowadzało do stanu adopcyjnego. I nie pobiera za nie opłat w wysokości 100 zł.

do Joda 11.02.2011 21:45
Ciekawe jakby pani Godzikowa wzięła schronisko w swoje ręce ..już to widzę jak nie bierze grosza za to, że ma tą działalność na głowie , jak tam siedzi dniami i nocami, żeby pilnować piesków i jak ich nie usypia ...nawet jednego... i jak za kilka miesięcy ma tych psów w schronisku 400 i jak nie wie gdzie je upchać ...żal po prostu. Rzygać się chce jak cię czytam ty samarytanko za 2 grosze.

Alis 11.02.2011 20:56
A może ktoś weźmie pieska ze schroniska. Chyba o to chodzi w tym biznesie.

JODA 11.02.2011 18:06
Znów iracjonalne obraźliwe wypowiedzi pod adresem wolontariuszy ! Dlaczego gospodarz tego schroniska, wszędzie reprezentowany jest przez żonkę , nawet zadymę przed schroniskiem zrobiła ! A CO ! Zwali się winę na wolontariuszy ! Z kim walczycie Pani i Pan Woskowski ! Z wolontariuszami ? Przez 10 lat działalności ile zwierząt zostało uśmierconych ? Nie śnią się wam po nocach ? Myślicie że wszystkim chodzi o kase tak jak wam ! Szkoda czasu na dyskusję ! Ludzie nie gęsi, swój rozum mają i nie pozwolą soba manipulować. KONIEC I KROPKA

Sally 10.02.2011 23:15
@21 jasne ze biduja,tylko ze by temu zapobiec to trzeba zakasac rekawki i do pracy.Nie wodeczka prosze ja ciebie panie kochany,tylko 6 rano pobudeczka i jak sie chce to sie prace nawet w tomaszowie znajdzie.. W tej sytuacji wazniejsze sa pieski.Nie szkoda mi przelac grosza raz w miesiacu,ja nie zgodnieje a pomoge.I jeszcze jedno,przez takie twoje i innych negatywne posty,osobiscie smiem stwierdzic ,ze stoicie w szeregu z ludzmi ktorzy urwali glowke huskyemu,podpalili w kojcu Kube,i wrzucili pod pociag psa...Nara! !!!!Jestem wolontariuszem w RSPCA!!!! I robie to za darmoche ,bo nie potrafilabym wziasc za to nawet grosza.

Mefisto 10.02.2011 14:13
@15 geniuszu w samym tomaszowie jest kilka rodzin ktore ledwo biduja z dnia na dzien. idac tokiem myslenia pani od "protestow" niech zdychaja, wazniejsze sa pieski... a wlasciwie jak sie okazuje kasa.

pokojowa lampa 10.02.2011 13:34
Lepiej grać w pasjansa na laptopie , niż wróżyć z kart ...

Ale obciach 10.02.2011 12:36
Uśmiałam się z owego filmiku do łez jak zobaczyłam to co ta pani nazywa protestem, w życiu nie widzialam czegoś podobnego i pokażę to znajomym, żeby im też było wesolo.To jest nasze tomaszowskie towarzystwo miłośników??? No prooooszę..Zresztą już się pojawiają niezle artukuły na ten temat..ale siara.. Nie znam faceta i nie wiem jakim on jest człowiekiem ale jeśli już coś się tam dzieje to niech przynajmniej pokażą że to towarzystwo to jacyś normalni ludzie, a nie krzyż na transparencie !! i kolorowe balony !!

Klan Goździków 10.02.2011 00:34
Miałam nie zabierać głosu w tej dyskusji,bo prawda obroni się sama.Nawet nie uważam się za obrażoną,bo wiem kto i jakie komentarze może tutaj zamieszczać.Za wymierzone przeciwko mnie,nawet te agresywne zarzucające mi działanie z niskich pobudek też dziękuję.Ale tak się uśmiałam z tekstu o zgromadzonej tam ponoć mojej rodzinie,że chyba nie zasnę do rana.Z wiedzy posiadanej przeze mnie wynika,że w naszym mieście ludzi o nazwisku Goździk jest ogromna ilość.W takim razie witaj moja liczna rodzino i zapraszam do schroniska.Ubijemy super interesik.Na początek uśpimy z setkę psów,bo po co szukać im domów.Przyjdą następne z ulicy,będą ładniejsze,to się je sprzeda po stówie.Frajerzy wolontariusze Towarzystwa,jak zobaczą co się dzieje to będą na głowie stawać,aby znaleźć im domy, a ja będę dalej napędzać sobie i wam kaskę grając w pasjansa w laptopie.Będzie klawo.Taka ze mnie zołza.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama