Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 07:54
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Punkt wyjścia

Ciekawy artykuł ukazał się niedawno na stronach internetowych Unii Polityki Realnej. Jego autorem jest Tomasz Dalecki. Treść dla wielu osób może wydawać się kontrowersyjna, jednak może stanowić punkt wyjścia do dyskusji, w której decydującą rolę nie będzie odgrywał ustawiony w Warszawie krzyż ale prawdziwe problemy, na temat których najpopularniejsze polskie media milczą, skupiając się nie na treści ale obrazkach i sloganach łatwo zapadając w pamięć. Poniżej pełny przedruk artykułu.

„By żyło się lepiej”, czyli trzy lata psucia państwa

 

Zgodnie z przewidywaniami, „wolnorynkowa” PO okazała się zwykłym oszustwem. Nieudolne rządy Tuska to marsz w kierunku katastrofy finansów państwa, społecznego rozkładu i faszyzacji życia publicznego. Istnieje niestety duże ryzyko skojarzenia w społecznym odbiorze polityki psucia państwa z deklaratywnym liberalizmem.

 

Na początek kilka słów wyjaśnienia – nie jestem, nie byłem i nie będę zwolennikiem PiS. Szczerze nie znoszę tej partii i życzę jej jak najgorzej. W tekście nie uniknę jednak porównań PO do PiS a porównania te wypadają na niekorzyść PO (czy też jak kto woli – na korzyść PiS). Świadomość głupoty i nieudolności rządów PO nie czyni mnie w żadnym wypadku zwolennikiem PiS, nawet, jeśli zauważam, że PiS czasem rządziło nieco mniej źle (lub jak kto woli – nieco lepiej). Broń Boże nie wskazuję na PiS jako na właściwą alternatywę dla nieudolnych rządów PO. Nigdy nie byłem też, i nie jestem nadal, zwolennikiem uczynienia z ruchu konserwatywno-liberalnego pisowskiej przystawki.

 

Deklaracje

 

Platforma Obywatelska szła do władzy jako partia wolnorynkowa, wolnościowa, stawiająca sobie za cel wyzwolenie energii Polaków. W Deklaracji Ideowej PO czytamy:

 

Niestety, po 12 latach niepodległości, Polska znowu przestała doganiać uciekający w szybkim rozwoju świat. Polskę ogarnia fala stagnacji i niewiary w przyszłość. Główną przyczyną jest paraliżowanie rozwijającej się przedsiębiorczości i obywatelskiej inicjatywy przez biurokrację, złe prawo i grupowe interesy związków zawodowych.

 

Te słowa są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek w ciągu ostatniego dwudziestolecia.

 

Zgodnie z moimi przewidywaniami, opartymi m.in. na obserwacji niechlubnych dokonań socjalistycznego rządu J.K.Bieleckiego i „Kongresu Aferałów” (pamiętajmy, że to właśnie wówczas wprowadzono do gospodarki największą liczbę koncesji!), „wolnorynkowa” PO okazała się zwykłym oszustwem. Będąc u władzy PO nie zrobiła NIC, by uwolnić polską gospodarkę od ciężarów biurokracji i socjalizmu. Przeciwnie – kajdany krępujące wolność Polaków są coraz cięższe.

 

Polityka PO jest zaprzeczeniem liberalizmu. Rządy Donalda Tuska są zaprzeczeniem idei dobrego rządzenia.W rzeczywistości jest to marsz w kierunku katastrofy finansów państwa, społecznego rozkładu i faszyzacji życia publicznego.

 

Chyba najważniejszą rzeczą, jakiej wszyscy konserwatywni liberałowie oczekiwali po rządach PO była obniżka podatków i uproszczenie systemu podatkowego. W kampanii w 2005 roku PO szermowała hasłem „3x15”, postulując wprowadzenie liniowej stawki PIT w wys. 15%, obniżkę CIT do takiej właśnie wysokości i ujednolicenie stawek podatku VAT na takim właśnie poziomie. W wyborach w 2007 roku to hasło zostało wprawdzie porzucone, ale nadal PO kojarzyła się raczej z postulatami obniżki podatków. W swoim expose premier Donald Tusk mówił m.in.:

 

Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji.

 

 

Wzrastający fiskalizm

 

Tymczasem od początku rządów PO obserwujemy co prawda „marsz w jednym kierunku”, z tym, że jest to kierunek dokładnie odwrotny od zapowiedzianego w expose. Klarownym wyznacznikiem jest dzień wolności podatkowej, który za czasów rządów PO systematycznie przesuwa się do przodu. W latach 2007 i 2008, w wyniku nieznacznej obniżki obciążeń, które zawdzięczamy koalicji pod wodzą PiS, dzień wolności podatkowej cofnął się o kilka dni. Od roku 2008 to radosne święto wypada coraz później, w tym roku roku opóźnienie w stosunku do roku poprzedniego wynosi aż 9 dni!

 

Od kilku miesięcy z kręgów rządowych dochodziły głosy o możliwości podwyżki podatków. Ostatnio głosy te przerodziły się w konkretne zapowiedzi. Najpierw wypuszczony został balon próbny w postaci zapowiedzi podwyżki stawki VAT aż o 3 punkty procentowe. Do ogłoszenia tych propozycji wybrany został „zły duch” premiera, minister Michał Boni.

 

Absolutnie kompromitująca przy tym była argumentacja ministra Boniego, który stwierdził, że w ten sposób trzeba wynagrodzić budżetowi „ubytki”, jakie poniósł w wyniku obniżki PIT i składki rentowej za rządów PiS. Co to są za „ubytki” w sytuacji, kiedy budżet pod rządami PO systematycznie się rozrasta (w bieżącym roku o spektakularną wielkość 2% PKB)? Rozumiem, że celem „liberalnego” rządu jest dalsza gigantyzacja budżetu, w czym źli podatnicy przeszkadzają rządowi. A w ogóle to wg pana ministra winien temu jest PiS, bo złośliwie nie chciał bardziej złupić podatników.

 

Propozycję Boniego skrytykował Grzegorz Schetyna, by później PO mogła poinformować o „kompromisowej” propozycji podwyżki o 1 punkt procentowy (to zresztą nie jest do końca prawda, stawki 22 i 7 procent zostaną podniesione o jeden punkt, ale stawka 3% o 2 punkty). Tym razem do ogłoszenia tych „radosnych wieści” wybrany został nowy szef klubu poselskiego PO, pan poseł Tomczykiewicz. Warto dodać, że poseł Tomczykiewicz, który był przez kilka lat członkiem UPR zapowiadał wcześniej, że na żadną podwyżkę się nie zgodzi. Całość sprawia nieco orwellowskie wrażenie, jakoby to dobry „Wielki Brat” Tusk, wbrew zakusom niektórych, w istocie postanowił obniżyć podatki.

 

 

Oczywiście, podwyżka VAT jest tylko „czasowa”, to tylko przejściowe trudności, po których ustąpieniu nasz dobry i liberalny rząd ulży podatnikom. Jak wyglądają takie „czasowe podwyżki” najlepiej chyba ilustruje historia „belkowego” – to też miał być podatek czasowy, a istnieje już ładnych kilka lat i nie zanosi się na jego likwidację. Zaraz, zaraz, czyżby PO w swoim programie wyborczym nie zapowiadała właśnie likwidacji belkowego? Okazja zresztą była, tak się bowiem składa, że w sejmie obecnej kadencji był nawet projekt odpowiedniej ustawy w tej sprawie autorstwa... Prawa i Sprawiedliwości. Projekt nie wszedł nawet pod obrady,został zablokowany przez marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego!

 

Podwyżka VAT będzie najbardziej widoczna, ale to nie znaczy, że platformerskie „obniżanie poprzez podnoszenie” podatków na tym się kończy. Niektóre obciążenia podnosi się po cichu. W przyszłym roku rząd zafunduje nam kolejne ograniczenia w odliczaniu VAT od paliw. Rezygnacja z ulgi podatkowej od biokomponentów dodawanych (przymusowo!) do paliw płynnych spowoduje podwyżkę cen benzyny o 5-7 gr. na litrze (a po ovatowaniu nową, wyższą stawką przełoży się to na ok. 9-11 gr. wzrostu).

 

Te podwyżki rząd tłumaczy ciężką sytuacją budżetu, są jednak daniny, które służą tylko i wyłącznie różnym klikom i sitwom, nie zasilając budżetu. Do takich należy tzw. opłata reprograficzna, którą obciążone są niektóre artykuły papiernicze i elektroniczne. Dochody z tej opłaty przekazywane są na rzecz „związków twórczych” i w założeniach mają stanowić rekompensatę części dochodów z praw autorskich, jakie twórcy tracą w wyniku kopiowania ich dzieł. Pomijam całą bezsensowność tej opłaty, wg tej samej logiki każdy kupujący nóż powinien odsiedzieć jeden dzień aresztu na poczet ukarania niezłapanych nożowników.

 

Z inicjatywy Ministerstwa Kultury i „środowisk twórczych” szykowana jest nowelizacja ustawy, która z jednej strony podwyższy opłaty (np. do 1,5% na papier), z drugiej zaś rozszerzy zakres towarów objętych opłatą, m.in. o pendrive'y i cyfrowe aparaty fotograficzne. O ile potrafię jeszcze zrozumieć objęcie papieru czy kserokopiarki podobną opłatą, o tyle zupełną aberracją jest opłata od drogich aparatów cyfrowych (rzekomo dlatego, że mogą służyć do fotografowania tekstu), której jedynym prawdziwym wytłumaczeniem jest chęć złupienia ich producentów i nabywców.

 

 

„Uwolnić energię Polaków”? Kpiny!

 

No dobrze, na podatkach świat się nie kończy, może liberalizm Donalda Tuska przejawia się w jakiś inny sposób? Może PO ma jakieś inne zasługi? Z wielkim hukiem powstała w sejmie komisja „przyjazne państwo”, której przewodził poseł Janusz Palikot. Któż lepiej nadawał się do tej roli niż człowiek, który uchodził za rozsądnego przedsiębiorcę, na co dzień borykającego się absurdami systemu? Tymczasem okazało się, ze Palikot przedsiębiorcą został w spadku po teściu, „wielkie interesy” robił z rządem i są one nadzwyczaj mętne, a w parlamencie zajmuje się głównie politycznym awanturnictwem. Komisja „przyjazne państwo” zamiast ulżyć przedsiębiorcom wyprodukowała tylko kilka bubli prawnych, a żadnymi poważnymi problemami nawet się nie zajęła. Spektakularną wpadką komisji były słynna ustawa o strażakach...

 

Po wybuchu tzw. afery hazardowej „liberalny” rząd postanowił powalczyć z hazardem. Kolejny raz okazało się, że rząd wie lepiej, co dla obywatela dobre i tym razem uznał, że obywatel jest za głupi, by sam decydować, na co wyda swoje pieniądze. W ramach walki z hazardem nie tylko ograniczono kolejny obszar naszej wolności, ale też zlikwidowano ok. 100 tys. miejsc pracy w branży hazardowej. Bezpośrednie straty dla budżetu, tylko z tytułu niższych wpływów z podatku od gier, wynoszą w tym roku kilkaset milionów złotych. Jak to się ma do Deklaracji Ideowej PO, w której czytamy m.in.

 

Nie ma innej drogi do szybkiego rozwoju i dobrobytu jak powrót do idei wolności. Nie ma innej skutecznej polityki gospodarczej – jak polityka konkurencji, ochrony własności prywatnej i twardego rozprawienia się przez państwo z przyczynami paraliżu przedsiębiorczości.

 

I dalej:

Zdolność człowieka do inicjatywy i przedsiębiorczości stanowi źródło bogactwa społecznego, zaś wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystywania zasobów i zaspokajania potrzeb.

 

 

PO przeciw wolnościom obywatelskim

 

Przy tej okazji rząd wpadł na pomysł cenzurowania internetu, w tym przede wszystkim stworzenia indeksu stron zakazanych, które dostawcy internetu mieliby obowiązek blokować. Już w założeniach na listę zakazanych stron trafiłaby nie tylko dziecięca pornografia, ale też strony siejące „mowę nienawiści”, czyli wszystkie te, które sprzeciwiają się tyranii politycznej poprawności. Zaiste, piękny przykład „liberalizmu”!

 

W swoim pędzie do ograniczania wolności obywatelskich rzekomo liberalny rząd Donalda Tuska przygotował projekt nowej ustawy o CBA czyniącej z tej instytucji supersłużbę, o jakiej ministrowi Ziobrze się nawet nie śniło. CBA miałaby nie tylko zajmować się korupcją aparatu państwowego, ale też zyskałaby wszelkie uprawnienia policyjne wobec wszystkich obywateli, włącznie z prawem do inwigilacji i do gromadzenia tzw. informacji wrażliwych. Wygląda na to, że to właśnie dla CBA przewidziano rolę GeStaPo w nowym, lepszym państwie PO.

 

Rząd wie również lepiej, jak obywatel ma dbać o swoje zdrowie. Palenie jest szkodliwe, więc troskliwy Donald Tusk postanowił uwolnić nas od tego nałogu. Prawo obywatela do dysponowania własnym zdrowiem rządu ani trochę nie obchodzi. Donald Tusk uznał też, że to „liberalna” władza decyduje o tym, co wolno, a co nie w restauracjach i barach, a właściciel nie ma w tej sprawie nic do gadania. W walce z tytoniem PO wzoruje się wprost na dokonaniach Adolfa Hitlera.

 

PO przeciw rodzinie

 

To zresztą niej edyna kwestia, gdzie „liberalny” rząd obficie czerpie z dorobku klasyków socjalizmu. Szczególnie jaskrawym przykładem jest sfera wychowania młodego pokolenia. Postulowana przez Mao i Pol-Pota likwidacja więzi rodzinnych znalazła swoje odbicie w tzw. ustawie o przemocy w rodzinie. Przepisy zakazujące rodzicom wychowywania dzieci, a w zamian umożliwiające urzędasom rozbijanie rodzin koalicja rządząca uchwaliła z pomocą SLD, zaś Bronisław Komorowski podpisał je niezwłocznie, nie czekając na rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich. Ustawa zakazuje kar cielesnych wobec dzieci, pod demagogicznym hasłem przeciwdziałania znęcaniu się nad dziećmi (jakby dotychczasowe przepisy tego nie zabraniały...).

 

 

Jak pokazały doświadczenia Szwecji, kraju w którym podobne przepisy obowiązują od prawie 30 lat, problem drastycznej przemocy wobec dzieci nie tylko nie zniknął, ale wręcz się nasilił. Ustawa za to promuje donosicielstwo dzieci na rodziców i pozwala urzędnikom na odbieranie dzieci pod byle pretekstem. A przede wszystkim odbiera rodzicom jakiekolwiek instrumenty wychowawcze – bo każdy rodzaj perswazji może być zakwalifikowany jako przemoc fizyczna, psychiczna lub emocjonalna (w Szwecji podstawą do odebrania dzieci rodzicom był zakaz wyjścia na dyskotekę, będący przecież przejawem przemocy emocjonalnej).

 

Pani poseł Iwona Guzowska wręcz nawołuje do rozwijania systemu donosicielstwa, postulując systematyczne odpytywanie dzieci w szkołach na temat sytuacji w ich rodzinach! Szczytem hipokryzji wykazał się pan poseł Tomczykiewicz, który tak skomentował ustawę:

 

Trochę żałuję, że nie zmieniliśmy tytułu tej ustawy. Wtedy byłaby do przyjęcia. Mówił też to obecny prezydent, kiedy ją podpisywał. Tytuł sugeruje, że w rodzinie jest przemoc, a jest ona zazwyczaj tam, gdzie tej rodziny nie ma.

 

Panu Tomczykiewiczowi w ogóle nie przeszkadza ustawowy maoizm, chciałby tylko ten maoizm ładnie pijarowsko sprzedać! Spore zasługi w percepcji maoizmu i jego twórczym zastosowaniu na gruncie polskim ma też pani minister Katarzyna Hall, która doprowadziła m.in. do odebrania dzieci rodzicom, by przymusowo umieścić je w przedszkolach. Jak przymus przedszkolny ma się do liberalizmu?

 

 

W deklaracji ideowej PO możemy przeczytać:

 

Dlatego zadaniem Państwa jest roztropne wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych, służących jej trwałości i rozwojowi

oraz:

Ideałowi obywatela – jako osoby wolnej i odpowiedzialnej za los swój i swojej rodziny.

 

Po raz kolejny okazało się, że własna deklaracja ideowa jest dla PO nic nie znaczącym świstkiem papieru i nie stanowi żadnej przeszkody w rozwijaniu wynaturzonej inżynierii społecznej.

 

Wolny rynek w kulturze?

 

Ciekawym obszarem postępów „liberalizmu” w wykonaniu PO jest kultura. Ministerstwo Kultury postanowiło zmusić nadawców radiowych do nadawania większej ilości polskich piosenek. Ustawa o radiofonii i telewizji nakazuje nadawcom radiowym wypełnienie co najmniej 33% czasu antenowego muzyką polskojęzyczną. Ustawodawcy nie obchodzi, że słuchacze chcą czego innego. A ponieważ słuchacze wolą inną muzykę, stacje radiowe obchodzą ten nakaz nadając polskie piosenki głównie w czasie najmniejszej słuchalności. Teraz minister Zdrojewski, stojący na czele najbardziej zbędnej instytucji w Polsce, postanowił zmusić Polaków do słuchania muzyki, której nie lubią (a może lubią tylko o tym nie wiedzą? W końcu „liberalny” rząd wie lepiej...). Nowe regulacje zakładają, że trzy czwarte ustawowej ilości polskich nagrań ma być emitowane między 6 a 23.

 

 

Jestem ciekaw, co powiedziałyby sieci kinowe, gdyby musiały wyświetlać w kinach 30 procent polskich filmów, z czego 75 procent na seansach wieczornych i w weekendy.Rynek komercyjny jest miejscem konkurencji, konkursem piękności, a nie odgórnym wspieraniem ludzi bez talentu przekonanych o swojej wartości. Czy podczas wyborów Miss Polski wprowadzimy odgórny nakaz prezentowania 30 procent brzydkich dziewcząt, z czego 75 procent z nich w finale, tylko dlatego że są i marzą o tym, by być piękne? – skomentował działania ministra jeden z szefów dużej stacji radiowej.

 

Wypada więc przypomnieć panu ministrowi, że żadnemu polskiemu artyście nie udaje się przebić za granicą mimo obowiązywania regulacji promujących polską muzykę. Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy kilku rumuńskim artystom udało się wejść do czołówki brytyjskiej listy przebojów, mimo, że w Rumunii nikt ustawowo nie reguluje rynku. Podobno PO wspiera wolny rynek. Podobno wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystywania zasobów i zaspokajania potrzeb... W każdym razie tak możemy przeczytać w deklaracji ideowej partii ministra Zdrojewskiego. Jak się ma do „wolnego rynku” i „polityki konkurencji” wspieranie przez MKiDN pieniędzmi podatnika organizacji „gejowskich” i lewactwa z „Krytyki Politycznej”?

 

Tak na marginesie wypada wspomnieć, że pan minister Zdrojewski (podobno jeden z najlepszych ministrów rządu Tuska) jako prezydent Wrocławia postanowił zbudować za pieniądze podatnika domy dla poszkodowanych w powodzi 1997 na... terenach zalewowych. W tym roku mieszkańców tych domów ponownie dotknęła powódź.

 

Rozrzutność zamiast oszczędności

 

Liberalne podejście do gospodarki zwykle wiąże się z oszczędnym gospodarowaniem pieniędzmi podatnika. Od rządu „liberalnej” partii oczekujemy marszu w kierunku państwa-minimum. Tymczasem polski budżet systematycznie się rozdyma.W tym roku udział wydatków publicznych w PKB wyniesie ok. 47,5 proc. i będzie najwyższy od czterech lat. W 2010 r. Wydatki rządu wzrosły w porównaniu do roku ubiegłego o ponad 40 mld zł. O ile w roku 2009 wynosiły one 597,3 mld zł, to w br. już 640,52 mld zł. Tak więc ich poziom wzrósł o 7,9 proc., czyli znacznie powyżej inflacji, a ich udział w PKB wzrósł o ok. 2 proc. Prosto i jasno wynika z tego, że propaganda PO o oszczędzaniu w obliczu kryzysu to zwykłe kłamstwo, w rzeczywistości rząd wydaje coraz więcej. 7,9% to wzrost bardzo duży, natomiast w czasie kryzysu, gdy zewsząd słyszymy frazesy o oszczędnościach, spodziewamy się przecież znacznej redukcji wydatków. Tymczasem zamiast oszczędności mamy wzrost wręcz gigantyczny.

 

Rząd Tuska nie zrobił też nic, by zreformować znajdujące się w katastrofalnej formie finanse państwa. Rzekomym krokiem PO w tę stronę miała być ustawa ograniczająca tzw. „pomostówki” i niektóre przywileje emerytalne. Warto więc zauważyć, że działania PO były krokiem wstecz. Gdyby nie ustawa PO, to wcześniejsze emerytury zostałyby wyeliminowane wcześniej i w większym zakresie na mocy obowiązujących uprzednio przepisów.

 

Za to w rozwoju biurokracji i powiększaniu urzędniczej hydry PO nie ma sobie równych. Od czwartego kwartału 2007 r. do czwartego kwartału 2009 r., za rządów „liberałów” z PO liczba „pierdzistołków” wzrosła od 572,2 tys. do 620,6 tys. – o ponad 48 tysięcy osób. A jeśli doliczyć dodatkowo pierwszy kwartał bieżącego roku, to liczba ta wzrosła do 633,6 tys. – czyli o ponad 60 tysięcy osób od początku rządów Donalda Tuska. Okazuje się, że za rządów „liberałów” z PO liczba urzędników przyrasta średnio w tempie ponad 3,5 raza szybszym niż za rządów uważanego za etatystyczne PiS! (dane za artykułem p.Jacka Sierpinskiego). Za czasów rządów Tuska pensje urzędników rosły też znacznie szybciej niż pensje w gospodarce. Koszt utrzymania rządowej biurokracji w Polsce to 52 mld zł.

 

Co by tu jeszcze zepsuć?

 

Przy okazji warto dodać, że akurat obszary, na których państwo-minimum powinno się skupić, pod rządami PO wypadają najgorzej. Coraz częściej słyszymy o złej sytuacji w armii, masowych dymisjach oficerów (w tym zwłaszcza służb elitarnych, jak „Grom” czy lotnictwo wojskowe) i o nasilającej się krytyce działań ministra Klicha (kto w ogóle wpadł na pomysł, by ministrem obrony zrobić działacza pacyfistycznego?). Policja zaś stała się dla rządu najwygodniejszym obszarem oszczędności, po raz kolejny okazało się, że łatwiej jest zabrać policji pieniądze na paliwo do samochodów niż sprzedać rządowy ośrodek wczasowy...

 

Platforma Obywatelska zrodziła się z protestu przeciwko złej polityce– czytamy w Deklaracji Ideowej PO. Interesujące, jak ten protest przeciwko złej polityce ma się do jawnego zamachu na niezależność banku centralnego? PO wraz z usłużnymi, mianowanymi głosami rządzącej koalicji członkami Rady Polityki Pieniężnej uznało za celowe odgrzebać idiotyczny pomysł Andrzeja Leppera „wykorzystania rezerwy rewaluacyjnej”. Czyli w praktyce postanowiono zmusić NBP do dodrukowania kilku miliardów złotych, zapominając o własnych deklaracjach obrony wartości polskiej waluty. Takimi „drobiazgami” jak niedziałanie prawa wstecz, „liberałowie” z PO w ogóle się nie przejęli.

 

Porządną wolnorynkowa formację polityczną powinno też cechować poszanowanie prawa własności. Tymczasem zapowiadanej ustawy reprywatyzacyjnej wciąż nie ma, a sugerowane rozwiązania mają coraz mniej wspólnego z ideą sprawiedliwości i naprawy krzywd. Zrezygnowano z pomysłu zwrotu mienia w naturze (jasne, przecież musi być coś, co można będzie rozkradać!), zapowiadane rekompensaty stanowią zaś ułamek wartości zagrabionego mienia. Platformerskie władze Warszawy wprost kpią sobie z roszczeń reprywatyzacyjnych budując nikomu niepotrzebne (za to bardzo drogie) Muzeum Sztuki Nowoczesnej na gruntach podlegających zwrotowi prawowitym właścicielom.

 

Zresztą władze Warszawy są odbiciem w mniejszej skali tego samego tuskowego socjalizmu i nieudolności. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, deklarująca się jako osoba głęboko wierząca, hojną ręką wspiera pieniędzmi miejskiego podatnika organizacje „gejowskie” i czerwoną bandę tow.Sierakowskiego. Fundowanie na koszt podatnika pewnemu koncernowi medialnemu stadionu za 400 mln zł też nie bardzo się mieści w moim pojęciu wolnego rynku i dobrego rządzenia...

 

Gdzie ten liberalizm? Nigdzie!

 

Bezskuteczne poszukiwania wolnorynkowych dążeń w działalności PO można mnożyć. Nawet pewne przyśpieszenie prywatyzacji majątku państwowego wynika tylko z dramatycznej sytuacji budżetowej i odbywa się według dotychczasowych reguł, niemających nic wspólnego z przejrzystością. Nie ma uczciwej licytacji, rząd za to dba, by w każdej prywatyzowanej firmie zostawić miejsce dla politycznych ingerencji i zapewnić odpowiednie koryto dla swoich. A to oczywiście kosztem ceny, jaką można by osiągnąć. Nawet w drobnych sprawach rząd nie zamierza bronić wolnego rynku – idiotyczna decyzja KE o zakazie sprzedaży żarówek została podjęta za zgodą wszystkich rządów EU, czyli także „liberalnego” rządu Tuska.

 

Nawet z pomysłu prywatyzacji służby zdrowia PO się już wycofała. Co ciekawe, obrońcy PO tłumaczą często, że to tak naprawdę tylko retoryka wyborcza, a w rzeczywistości PO nadal chce sprywatyzować szpitale. Tylko po co w takim razie czołowi politycy PO tak stanowczo temu zaprzeczają, posuwając się nawet do procesów sądowych? Mamy tu niespójność w deklaracjach, takie „plątanie się w zeznaniach” – z jednej strony Platforma tłumaczy, że reformy nie ma, bo zły prezydent Kaczyński groził vetem, z drugiej strony kategorycznie zaprzecza, jakoby takie reformy w ogóle planowała. Pomijam już fakt, że sama prywatyzacja szpitali nie rozwiąże problemów służby zdrowia. Znacznie ważniejszą rzeczą jest zdemonopolizowanie rynku ubezpieczeń zdrowotnych. I to właśnie byłaby prawdziwie wolnorynkowa reforma! Ale nie słyszałem, żeby pani minister Kopacz miała takie plany...

 

 

Interesujący jest też sposób myślenia niektórych konserwatywnych liberałów, wciąż jeszcze niewyleczonych z sympatii do partii zakłamanych pseudoliberałów. Z jednej strony tłumaczą wszelkie socjalistyczne wypowiedzi polityków PO „retoryką wyborczą”, twierdząc, że przecież oni tak tylko mówią, a naprawdę mają dobre chęci. Z drugiej strony do socjalnej retoryki PiS przywiązują wagę znacznie większą niż do realnych czynów. Dlaczego deklaracja Jarosława Kaczyńskiego, że nie przeszkadza mu nazwanie go lewicowcem, staje się dla niektórych wolnorynkowców poważnym argumentem przeciwko niemu, zaś socjalistyczne obietnice wyborcze Bronisława Komorowskiego nie robią na nich żadnego wrażenia?

 

Zwolennicy PO głośno zapewniali, że rząd Tuska ma całe szuflady wypełnione projektami wolnorynkowych ustaw. Nie prezentuje ich, bo zły prezydent Lech Kaczyński kierowany pustą pisiacką złośliwością z pewnością skorzysta z prawa weta. Kiedy jednak tylko kandydat PO zostanie prezydentem, to na pewno rząd zajmie się na poważnie koniecznymi reformami. No i doczekaliśmy się, PO przejęła pełnię władzy i z magicznej szuflady zamiast projektów reform wypłynął projekt podwyżki podatków. Innych reform nie należy oczekiwać, co zresztą półoficjalnie przyznają sami politycy PO.

 

Donald Tusk często sam siebie określa mianem „liberała”. Lecz ta deklaracja to absolutnie jedyny przejaw tego mitycznego „liberalizmu” PO. Niestety, niektórzy dają się na to nabrać. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że prowadzi to zaburzenia pojęć. Mogliśmy podobną sytuację obserwować po rządach poprzedniego wcielenia PO, czyli Kongresu Aferałów. Wówczas to nieudolne, przesiąknięte socjalizmem i korupcją rządy również przedstawiano społeczeństwu jako „liberalizm”. Do dziś owocuje to negatywnym i całkowicie nieprawdziwym obrazem liberalizmu i systemu kapitalistycznego w społecznym odbiorze.

 

Tomasz Dalecki

Sekretarz Generalny UPR


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ad 3 17.08.2010 17:55
oni wszyscy tylko utarte regułki i anegdotki JKM znają i powtarzają jak aksjomaty , zero własnych refleksji..

Wyborca tomaszowski 17.08.2010 15:50
Ja też nie jestem zwolennikiem PiS, ale też nie UPR i Korwina-Mikkego, na pewno bym na niego nie zagłosował. Nie dziwi mnie obecność tego fragmentu, w końcu zbliżają się wybory i różne partie będą chciały się pokazać, na pewno zaobserwujemy materiały dotyczące PiS, SLD, PO, innych partii czy poszczególnych kandydatów, tak było, jest i będzie, natomiast ja, osobiście pozytywnie odbieram działalność PO, ponieważ artykuły dotyczące ich działalności pojawiały się już dużo wcześniej, obym się nie mylił, bo różnie bywa, ale może to oznaczać, że PO rzeczywiście chce coś zrobić dla miasta, nie interesuje ich tylko i wyłącznie kampania i mydlenie oczu wyborcom.

ad 12 14.08.2010 20:50
sp...j tzn spadaj

Mefisto 14.08.2010 12:13
i dobrze ze takie artykuly sie pojawiaja ! plus dla redaktorow.

antyliberał 13.08.2010 18:38
no nawet na nasztomaszow zaczyna się ofensywa i propaganda internetowa korwinowców :(

liberał 13.08.2010 18:27
To proste. Jak miał do wyboru socjalizm gospodarczy i konserwatyzm światopoglądowy (PIS) przeciw postępujący socjalizm gospodarczy i światopglądowy (PIS) to wolał to pierwsze. Pisał o tym wielokrotnie na WWW. Choć akurat tu się z nim nie zgadzam.

Zainteresowany 13.08.2010 16:32
Ciekaw jestem co było powodem, że Krowin-Mikke poparł w wyborach Jarosława Kaczyńskiego. Ten to dopiero liberał

kiki 13.08.2010 11:21
hi,hihihiihihi....to i tak,że tomaszowiak dopiero się obudził i zauważył to o czym od dawna wiadomo. Dawno już z dziadziem kpiliśmy z POpaprańców bo to formacja wroga nam obwatelom tego kraju a zwłaszcza etnicznie rodowitym Polakom !!! Świadczą o tym ostatnie wydarzenia w Polsce oparte na kłamstwie,oszustwie i manipulacji z lubością uprawiane przez kompletnie nie przygotowanych do rządzenia "ufoludków" niebieskiej karnacji. Jest to zbiorowisko mętnych działaczy ze "zwykłej łapanki" niepolityków mieniących się politykami przez duże P-e. Do diabła z takimi cudokami bez pojęcia o cudach.

tomaszowiak 13.08.2010 09:41
Powiem szczerze, nie spodziewałem się, że PO ma takich fanatycznych wyborców. Zawsze wydawało mi się, że to domena PiS i Radia Maryja. A tu taka niespodzianka! Rzeczowy tekst p. Daleckiego wywołuje u PeŁowców, histeryczny atak na UPR, zamiast chwili zadumy nad treścią. Jasne, że PO ma pod górkę. Jest kryzys finansowy, Smoleńsk, powodzie itd. Ale do jasnej ciasnej, co to ma wspólnego z odejściem PO od własnych wartości! PO daleko było od prawdziwego liberalizmu, ale i te resztki zatraca. A do wyborców PO apel. Myślcie! To nie boli.

kiki 12.08.2010 13:18
Cośta ćwoki chcieli to bedzieta mieli bośta to wybrali,że głupio głosowali ! Bardzo extra treści,oddajace prawdę o sytuacji pomiedzy kłamstwem a prawdą życia w Polsce dnia dzisiejszego. Chwała autorowi za trzeżwą ocenę pogarszającej sie kondycji gospodarczej kraju,jego zadłużania pod rządami popaprańców z PO. Szkoda,że autor nie zdobył się na bardziej otwartą krytykę tego bajzlu co uwidacznia się naocznie coraz bardziej a wymowę tego wszystkiego Krzyż Smoleński potęguje jeszcze bardziej. Rządy popaprańców liberalizmem z PO przyniosą zgubę i gorycz traconej wolności obywatela na rzecz dyktatury,która znalazła ciche ujście w tablicy zamotowanej po partyzancku na oficynie pałacu lokatora Komorowskiego. Festiwal destrukcji państwa i jego kultury oraz wielkości pod popaprańców zarządem trwa w całej okazalości.Ciekawam jak długo jeszcze naród pozwoli na tę hańbę i hućpę w rozwalaniu to co polskie a widziane i opisane częściowo w artykule Tomasza Daleckiego.

po 12.08.2010 13:15
Ten artykuł to cała prawda o obecnym rządzie, doktryna liberalizmu odbiega od sytuacji panującej w Polsce.

Król Liar 12.08.2010 12:24
Wydaje się, że niestety jest tu sporo prawdy napisane. Przede wszystkim w kwestii fiskalizmu. To doprawdy farsa, że partia, która od prawie 15 lat zapowiada obniżkę podatków i stawia to sobie za cel podstawowy obecnie te podatki podwyższa. Kolejna sprawa to rozrost wydatków na administrację rządową. W dobie kryzysu należałoby je ograniczać. A jeśli już przy tym jestem, to wszyscy zdają się zapominać, że Unia Europejska pompuje w nas miliony euro co roku. Nic więc dziwnego, że kryzys nie dotknął nas tak poważnie jak inne kraje, które z unijnej pomocy nie korzystają, bo są tutaj płatnikami. Uważam, że tekst jest dobry, ponieważ pokazuje kontrast miedzy realiami a obietnicami wyborczymi. Warto o tym pamiętać na jesieni, gdy pójdziemy wybierać przedstawicieli władz lokalnych.

.... 12.08.2010 10:58
ten cały artykuł to taka sama kpina i populizm jak to całe UPR .... partia którą popiera kilku internautów którym i tak się nie chce iść na wybory.... Jakoś jeszcze nie słyszałem nic mądrego od przedstawicieli tej partii. Poza tym nie wiem czy strona nasztomaszów to dobre miejsce na takie polityczne brednie nie mające nic wspólnego z naszym miastem. Jak się adminowi artykuł podoba, to niech sobie go przeczyta a nie męczy nim innych.... ja z rozpędu przeczytałem i straciłem swój cenny czas na stek bzdur.

ateista 12.08.2010 10:05
artykuł napisany przez niejakiego Tomasza a wygląda jakby żywcem wyjęty z ust Korwina Mikkego; oni tam wszyscy jak jeden mąż mają takie same "myśli"?

pfff 12.08.2010 08:58
UPR to bajkopisarze. Przez 20 lat mają po 1-2% w wyborach. Szkoda gadac bo nie ma o czym.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: 28.09.2026 22:14
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
Uczniowie z Tomaszowa Mazowieckiego mogą zamienić szkolną wiedzę na morską przygodę. Trwa konkurs „Rejs ku Europie” Informacja w sprawie SM PRZODOWNIK Pierwsza pomoc bez strachu. Praktyczne szkolenie z ratownikiem medycznym „Pomoc domowa” w Tomaszowie Mazowieckim – szykuje się wieczór pełen śmiechu! Dzień Hipochondryka. Nie wpisuj objawów w Google, jeśli planujesz dożyć kolacji Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: G.K Treść komentarza: W poprzedniej pracy też mieli jej po kokardy Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: ... Treść komentarza: Pan Kucharski do dzieła. Nie krzaki ratować, żaby a ludzi. Już na Zawadzkiej był smród na cały Niebrów, Oczyszczalnia, Winston, na całe miasto jak tylko wiaterek ruszył. Niee, nie dla smrodów Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Nastepna wizja prania brudow i krecenia lodow. Kto rzucil pomysl, kto za tym stoi, kto na tym zarobi. Czyli Wolborka i okoliczne pola maja przyjac w przyszlosci hm hm oczyszczone scieki z dwoch oczyszczalni? A co nam tam, budujmy trzecia i czwarta oczyszczalnie, jak biznes to biznes. Horror. Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ella Treść komentarza: W krotkich zolnierskich slowach opisal pan wizje dla Jadwigowa i okolicy. Horror. Po prosts przerazajaca wizja. Ludzie, broncie sie, poki nie jest sa pozno. Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: Taxi Treść komentarza: Nikt tutaj nie napisał aby wstawić progi tylko wskazał że da się a jak autor wskazał są też inne. Ale rzeczywiście jeżeli takie poduszki by były przed każdym przejściem dla pieszych i zaraz za nimi odwołanie ograniczenia prędkości to zapewne było by bezpieczniej a chyba o to wszystkim chodzi. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Szanowny Adelajdo a co robi straż miejska nawet przy ich siedzibie jest strefa zamieszkania gdzie pojazdy mogą parkować w wyznaczonych miejscach a jak widać nie ma żadnych znaków czy to pionowych czy nawet poziomych wyznaczające miejsca postojowe. Fakt Policji drogowej w mieście nie zobaczymy oni czychają w krzakach poza miastem i mają wszystko w d...ie. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama