Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 13:51
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pasja tworzenia

Z Markiem Leszczyńskim współtwórcą Festiwalu w krajobrazie, jego dyrektorem oraz muzykiem zespołów Atman, Pathman, leśnikiem, radnym i kontestatorem rozmawialiśmy o pasji tworzenia, fotografice, latach 70-tych, fascynacji Dalekim Wschodem, buddyzmie i upływie czasu
- Jak określiłbyś samego siebie? Jesteś leśnikiem, muzykiem, artystą, fotografikiem… a może politykiem?

To trudne pytanie. Politykiem na pewno nie jestem.

- Jesteś przecież radnym

Być radnym, to w moim przypadku oznacza pracować społecznie dla dobra społeczności, regionu i tak dalej. Na szczęście takie działanie na szczeblu gminy nie ma nic wspólnego z polityką. Podejrzewam, że już na szczeblu powiatowym albo wojewódzkim wygląda to zupełnie inaczej. U nas na szczęście polityka nie odgrywa żadnej roli. Jeżeli chodzi o odpowiedź na postawione pytanie, to zadaje je sobie codziennie. Kim jestem? Odpowiedź nie jest taka prosta. Podobne pytanie zadano mi, gdy przygotowywano folder reklamowy mojego wernisażu i wystawy, którą można obecnie obejrzeć w Piotrkowie w Ośrodku Działań Artystycznych. Wymieniłem więc w kolejności: leśnik, fotografik, muzyk poszukujący.

- W tej kolejności? Rozmawiając z Markiem Leszczyńskim mamy do czynienia przede wszystkim z leśnikiem?

Kolejność jest bez znaczenia.

- Jesteś głównodowodzącym inowłodzkiego Festiwalu w krajobrazie. Jak zrodził się pomysł tej imprezy. 

W pewnym momencie mojego życia wylądowałem w lasach spalskich. Uznałem, że jest to centrum Polski. To znakomite miejsce krajobrazowo, turystycznie. Właściwie pod każdym względem. Doszliśmy do wniosku, że po co Atman ma jeździć po Polsce z koncertami, jeżeli może przyjechać publiczność na nasz koncert do Inowłodza. Tak, małymi krokami, rodziła się idea Festiwalu w krajobrazie. Miejsce ma same zalety. Poza pięknymi krajobrazami, są też zabytki, malownicza rzeka Pilica.

- Festiwal ma już swoją renomę. Co roku ściągacie tu sporo znakomitych i interesujących postaci. Są tacy, którzy są tu stałymi gośćmi, jak chociażby teatr Terminus A Quo.

TAQ od samego początku uczestniczy w Festiwalu.  W ciągu 14 edycji, chyba tylko raz przydarzyła się im nieobecność. Z tym, że nie było ich tylko dlatego, że zmieniliśmy termin i odbywał się jesienią. Z Terminusem mamy bardziej rozległą znajomość, bo trwa ona już blisko lat 30. Zaraz po zakończeniu studiów, gdy ja mieszkałem w Kieleckiem a Marek Styczyński na Pomorzu zorganizowaliśmy dwukrotnie takie zjazdy pod nazwą LSD.

- Jak narkotyk?

Były to Leśne Sesje Dźwięku, gdzie Terminu A Quo w heroiczny zupełnie sposób, środkami komunikacji państwowej, z całym sprzętem, bagażami, jeździł w te miejsca, gdzie chciał z nami wspólnie być i pokazywać swoje spektakle. Później było trochę przerwy aż w końcu, w 1996 roku odbył się pierwszy Festiwal.

- Jak to się wtedy odbywało?

Impreza była nieco inaczej skonstruowana, bo były to koncerty i spektakle rozłożone przez okres wakacji. Co tydzień działo się coś innego.  Występowali u nas m.in. Antonina Krzysztoń, grupa Księżyc, TAQ i oczywiście Atman.

- Tegoroczna edycja była nieco skromniejsza. 

To prawda. Rozważaliśmy nawet możliwość zaprzestania organizacji. Nie wiedziałem czy wystarczy mi czasu i sił. Przekonywano mnie, że zaprzestanie organizacji, to będzie śmierć ostateczna imprezy. To chyba mnie przekonało. Nie występowaliśmy o żadne fundusze, nie staraliśmy się o sponsorów. Cieszę, że jednak do imprezy doszło, mimo skromnego budżetu, pochodzącego w całości od Gminy.  

- Słyszałem, że co roku odgrażasz się, ze to już po raz ostatni. 

Przyznam, że są chwile, gdy czuje się wypalony. Uważam, że formuła festiwalowa także mogłaby już ulec zmianie. Z drugiej strony patrząc na to, jak festiwal funkcjonował i jak bardzo był urozmaicony, to może nie trzeba szukać szczęścia tam, gdzie go nie ma. Może trzeba zmienić organizatora. Kogoś młodszego wrzucić na głęboką wodę.  

- 15 lat to ogromny szmat czasu. Niektórym Waszym odbiorcom zdążyły dorosnąć dzieci. 

Zgadza się. Najlepszym przykładem jest występujący w tym roku Piotrek Przedbora. Jego ojciec od 14 lat nagłaśnia naszą imprezę. Z Piotrusia zaczyna się robić sławny człowiek. Jest to bez wątpienia wielki talent muzyczny. Można powiedzieć, że to kolejne pokolenie.

- W przyszłym roku będzie piętnasta edycja festiwalu. Można powiedzieć mini-jubileusz. 

Wszystko wskazuje na to, że XV urodziny festiwalu się odbędą. Co ciekawe, o ile co roku, po każdej edycji festiwalu starałem się imprezę zamknąć, tak tym razem jest nieco inaczej. Dzień po festiwalu zacząłem myśleć o przyszłorocznej edycji.

- Może jest to dobry znak.

Być może, że to taki dobry omen. Pozostaje pytanie o formułę. Jubileusze skłaniają raczej do tego, by coś przypomnieć, kogoś, kto już tu był, kto dobrze się wpisał. Oczywiście należałoby nieco bardziej organizacyjnie się tutaj rozwinąć.

- Przychylność władz gminy macie. 

Przychylność jest, chociaż jestem nieco rozczarowany niską frekwencją społeczności naszej gminy. Przecież na festiwalu nie gra się tylko rzeczy trudnych i awangardowych. Festiwal to także klasyka. Na to również ludzie nie przychodzą. Można zapytać, gdzie jest ta inteligencja gminna. Światli i kulturalni ludzie, którzy mogliby w koncertach czy spektaklach uczestniczyć.

- Tomaszów ma ten sam problem a liczy sobie blisko 70 tysięcy mieszkańców. Gmina Inowłódz chyba tylu nie ma…

No jest tu sporo młodzieży przecież. Mamy też dwa zespoły, grające fajną rockową muzykę. Na festiwalu miejscowej młodzieży brakuje. Szkoda, bo przecież skala gatunków muzycznych prezentowanych na festiwalu była ogromna. Od najbardziej wyrafinowanej elektronicznej ciszy, poprzez ostre dźwięki gitarowe aż po klasykę.

- Cofnijmy się trochę w czasie. Teatr dźwięku Atman to późne lata 70-te. W Polsce był okres, powiedziałbym bardzo hippisowski.  Wydaje mi się, że muzyka zespołu bardzo dobrze wpisywała się w nurt kontestacyjny. 

Z jednej strony polska kontestacja, z drugiej rodzący się ruch proekologiczny, później stan wojenny i środowiska opozycyjne. To wszystko miało wpływ na funkcjonowanie naszej muzyki. Tworzyliśmy w ciekawych, interesujących czasach, dzisiaj już zamierzchłych. To już ponad 30 lat od formalnego powstania ATMANA.

- Pathman to jego kontynuacja?

Chyba tak. W końcowym okresie funkcjonowania ATMANA, to na nas z Piotrem spoczywała odpowiedzialność za zbudowanie programu i kompozycje. Marek zajmował się sprawami organizacyjnymi, menadżerskimi, czyli organizował koncerty i trasy koncertowe. Kiedyś grywaliśmy bardzo regularnie. Było to bardzo wyczerpujące. Graliśmy nie tylko w Polsce ale i w innych europejskich krajach.

- Lepsze czasy dla muzyki były kiedyś, czy są dzisiaj?

Czasy dla muzyki są zawsze dobre. Ale mówimy o graniu, czy o słuchaniu.

- Mówimy o promocji i szansach na odniesienie sukcesu przez debiutantów. 

Niewątpliwie kiedyś było łatwiej. Może to dlatego, że obecnie jest mnóstwo styli, gatunków muzycznych. Różnie się to szufladkuje, mierzy, waży, klasyfikuje i tak dalej. Dla mnie zawsze było to rzeczą niepojętą, niezrozumiałą. Dzielenie muzyków na odłamy, szczepy i inne grupy jest trudne do zrozumienia. Muzyka to jest muzyka. Gdy ATMAN zaczynał swoją drogę twórczą nie było jeszcze tego wariactwa. Był taki moment, że i nas próbowano klasyfikować np. do New Age albo jakiejś muzyki ekologicznej ale sami nigdy nie określiliśmy się do końca.

- Poukładane wszystko równo w szufladach muszą mieć najczęściej ci, którzy o muzyce niewiele wiedzą i sami jej nie tworzą. 

Może chodzi też o to, by łatwiej było o muzyce czytać . Gdy ktoś pisze o muzyce, jakiś krytyk, dokonuje pewnych zaszeregowań, by łatwiej dotrzeć do czytelnika.

- Czy w Waszym przypadku skojarzenia z Osjan są poprawne?  

Myślę, że tak. Myśmy byli zawsze taką troszkę kontrformacją do Osjana. Nie ukrywamy, że zawsze słuchaliśmy tego co robili z wielką pasją. Każdy z nas ma w domu ich płyty. Mieliśmy podobne inspiracje, jak chociażby zainteresowanie Dalekim Wschodem i Buddyzmem.

- W Osjan chyba bardziej słychać te wschodnie inspiracje.

To jest różnie. Jeżeli chodzi o Pathmana, to w zestawie instrumentalnym można doszukiwać się jakiś wschodnich elementów. Natomiast od strony muzycznej chyba nie tylko. Są elementy i wschodu i zachodu, muzyki klasycznej, słychać też elementy rocka i jazzu.  

- Jak Smoke on the water, na waszym ostatnim koncercie?

No chociażby. Nie wiem czemu ten riff się pojawił i dlaczego akurat w tym momencie. Zastanawiam się tylko skąd to się wzięło, ponieważ P{iotr był zawsze zwolennikiem takich zespołów jak Yes, King Crimson czy Genesis ale Deep Purple?

- Jak wyglądają muzyczne plany na przyszłość?

W tym roku zagraliśmy trzy koncerty. Propozycje koncertowe mamy, tylko że nie zawsze mamy czas. Jesienią mamy zaproszenie do Nowej Soli na koncert. Spróbujemy też zorganizować serię koncertów w Warszawie, Lodzi, Krakowie i Poznaniu

- Co uważasz za swój największy sukces?

Jest on chyba przede mną.

- Skąd wzięła się Twoja fascynacja fotografiką?

Zawsze fascynowałem się otaczającym nas pięknem - przyroda, dzieła sztuki, fantastyczna muzyka, zwłaszcza ta z lat 60 i 70-tych, Różne dziedziny sztuki zawsze mnie fascynowały -  grafika, malarstwo, rzeźba, film i fotografia. Swego czasu zajmowałem się malarstwem. To było wtedy, gdy miałem na to czas i odpowiednie warunki. Kiedy tempo życia wzrosło, automatycznie zaczęło brakować czasu. Fotografia jest jakby namiastką tego, co chciałbym oddać w swoich obrazach. Fotografuję w różnych cyklach. Nie robię zdjęć fotoreportażowych, natomiast tworzę cykle, realizując jakiś swój jeden, zamierzony temat. Żeby wejść do pracowni plastycznej, trzeba ją mieć. A aparat człowiek po prostu zawiesza na szyi i wychodzi z domu robić zdjęcia. Efekt swojej pracy ma w przeciągu kilku minut na monitorze komputera.

- Fotograf to raczej „łowca obrazów” niż ich twórca.

Być może. Teraz na przykład jadę na urlop i zamiast się „zresetować”, odpocząć i pobyć z  znajomi i rodziną wymyśliłem sobie dosyć katorżniczy temat. Chcę zrobić cykl zdjęć z ulicy Mariackiej. Teraz jest dobry czas, bo jest Jarmark Dominikański i dużo ludzi. To ma być taki 24-godzinny cykl zdjęć, robionych co godzinę, od północy do północy, pokazujących życie tej ulicy. Jednocześnie, następnego dnia chcę zrobić kolejny 24-godzinny cykl. Tym razem na nowoczesnym osiedlu, najlepiej w połączeniu z jakimś hipermarketem. Taki dzień z życia ulicy.

- Gdzie można zobaczyć Twoje prace?

W ubiegłym tygodniu otworzyłem swoją wystawę fotografii w Piotrkowie u Piotra Gajdy w Ośrodku Działań Artystycznych. Prezentuję tam cykl pod tytułem „Wykluwanie”.   To

- Kiedy swoje fotografie pokażesz Tomaszowianom?

Być może na jesieni. Telefonował do mnie niedawno Mirek Bernacki z TKACZA. On chce zrobić jesienią jakąś większą imprezę interdyscyplinarną, taką jak ubiegłoroczny „Sąd nad sztuką”. Zaproponował bym „Wykluwanie” po Piotrkowie pokazał w Tomaszowie. To w sumie dwadzieścia prac o wymiarach 100x70.

- Powołaliście niedawno do życia nowe Stowarzyszenie.

Stowarzyszenie „Stara szkoła”, to ludzie głównie nastawieni na fotografię. Mamy mnóstwo ciekawych pomysłów i myślę, że będą one realizowane. Już jest pierwszy efekt naszej działalności, ponieważ 17 prac z festiwalowego pleneru zostanie zaprezentowanych w Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie.

- Na koniec zmieńmy na chwilę temat. Czy praca leśnika daje poczucie wewnętrznego spokoju?

Nie mam co do tego wątpliwości. Trzeba to jednak kochać. Praca jest ciężka i nie zawsze tak romantyczna, jakby się mogło wydawać. No i trzeba mieć dobre zdrowie.

Dziękuję za rozmowę
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tadeusz A. Adamus 09.08.2009 00:29
Cenię Marka od wielu lat. (Jeśli Marku tak mogę do Ciebie mówić). Uważam, że jest to pierwsza liga (teraz Extraklasa). Wielki podziw i szacun!

Opinie

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polecane

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

Od 1 lipca szpitale mogą składać wnioski o pieniądze na inwestycje związane z konsolidacją. Do podziału jest ponad 1,1 miliarda złotych, a pojedynczy projekt obejmujący połączenie kilku podmiotów może otrzymać nawet 70 milionów (nie znaczy to jednak, że je otrzyma lub otrzyma w takiej wysokości). W Tomaszowie Mazowieckim natychmiast pojawia się jednak pytanie zasadnicze: czy konkurs Ministerstwa Zdrowia ma służyć rozwojowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, czy stanie się finansową przynętą ułatwiającą sprzedaż szpitala i oddanie nad nim kontroli łódzkiemu ośrodkowi akademickiemu? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:00 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Koniec lekarskiej „akordówki”? Tusk zapowiada zmiany. W tomaszowskim szpitalu taki system już działa Jakie parapety wewnętrzne wybrać w Warszawie do nowoczesnego domu Planowane wyłączenia prądu w Tomaszowie i regionie. Sprawdź daty i miejscowości 1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? 70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem Chłodniej, wietrznie i z przelotnym deszczem. Prognoza pogody na 21 i 22 lipca Polska U18 mistrzem Europy. Tomaszowski akcent w wielkim finale siatkarzy
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama