Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 03:46
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Świat zmieniają jednostki

Co przyciąga do polityki Mirosława Kuklińskiego? Sentyment, poczucie odpowiedzialności czy osobiste ambicje? Kim dzisiaj jest ostatni tomaszowski poseł na sejm, co robi i jakie ma plany na przyszłość? Czy udział i współtworzenie ruchu Polska XXI oznacza powrót do czynnej polityki osoby, która wzbudza często skrajne emocje?

Mirosław Kukliński (ur. 1 października 1959 w Tomaszowie Mazowieckim) – polityk, samorządowiec, były prezydent Tomaszowa Mazowieckiego, poseł na Sejm RP III kadencji. Ukończył studia na Wydziale Teologii Ogólnej Akademii Teologii Katolickiej. Mandat posła uzyskał kandydując z listy Akcji Wyborczej Solidarność. Należał do Ruchu Społecznego AWS, wcześniej "Solidarni w Wyborach". W 2001 bez powodzenia ubiegał się o reelekcję, rok później kandydując z współtworzonego przez Platformę Obywatelską komitetu Chrześcijańskie Porozumienie Obywatelskie został prezydentem Tomaszowa Mazowieckiego. Z Platformy Obywatelskiej wystąpił po wyborach parlamentarnych w 2005. W 2006 roku bez powodzenia ubiegał się o reelekcję, startując z komitetu Chrześcijańskie Porozumienie Samorządowe. W przedterminowych wyborach parlamentarnych w 2007 bez powodzenia kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości.

  


 

- Na początek pytanie z gatunku łatwych, lekkich i przyjemnych. Zapewne wiele osób zastawia się, jak odnajduje się w „normalnym” świecie osoba, której podstawowym zajęciem przez kilka czy kilkanaście lat było czynne uprawianie polityki. Cztery lata bycia posłem, później kolejne cztery jako prezydent 70-tysięcznego miasta. 

- Bardzo dobre pytanie. Początek nie był łatwy ale można powiedzieć, że odnalazłem się. Znalazłem swoje miejsce w prywatnym biznesie.  W firmie, gdzie nie ma udziałów ani Skarb Państw ani samorząd ani też żaden inny publiczny podmiot. Nikt mi nie może więc postawić zarzutu, że to dzięki protekcjom politycznym, znajomym posłom, senatorom albo ministrom gdzieś tam sobie coś załatwiłem. Po prostu, zwykła oferta, zwykłe ogłoszenie. 

- Praca z ogłoszenia?

- Jak najbardziej. Jeszcze raz podkreślę, że w prywatnej firmie. Praca jest odpowiedzialna. Dodam, że zajmuję stanowisko kierownicze. To świadczy o tym, że można sobie poradzić po tylu latach nie funkcjonowania w sposób bezpośredni w sferze działalności gospodarczej. Może nie każdemu się to udaje. Mnie się udało.  

- Koniec z polityką? Nie ciągnie „wilka do lasu”?

- Czy nie ciągnie? Trudno powiedzieć. W każdym razie jakiś sentyment pozostaje. Jest też środowisko osób, co do których w jakiś sposób, czy w jakimś wymiarze czuję się odpowiedzialny. Oczywiście nie są to małe dzieci ale lata wspólnej pracy, wspólnej walki i narażania się i wspólnej odpowiedzialności powodują, że więzi międzyludzkie się pogłębiają. Sentyment więc pozostaje i nie można w sposób jednoznaczny powiedzieć, że już mnie nic i nigdy nie będzie obchodziło z tego co wcześniej robiłem. 

- "Sentyment" zaliczyłbym raczej do kategorii pojęć emocjonalnych. Mnie chodzi o bardziej materialne zderzenie z otaczającym nas światem. 

- Czyli czy zamierzam powrócić do czynnej polityki, kandydując w wyborach samorządowych lub parlamentarnych? Nie jestem dzisiaj w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ani potwierdzę ani zaprzeczę. Czas pokaże. 
 

Od stycznia byli czołowi politycy PiS, którzy w grudniu 2007 r. rozstali się z partią, założyli pięć stowarzyszeń ze wspólną w nazwie rzymską końcówką "dwudziesty pierwszy wiek". W kolejności powstały: Dolny Śląsk XXI - z Michałem Kazimierzem Ujazdowskim jako liderem; Mazowsze XXI - z Pawłem Zalewskim; Ziemia Łódzka XXI - z Piotrem Krzywickim, Śląsk XXI - z Jerzym Polaczkiem oraz Pomorze XXI z Jarosławem Sellinem. Następna może pokazać się Małopolska XXI. Należy spodziewać się, że podobne stowarzyszenia będą działać w każdym województwie (Polityka - kwiecień 2008). 
Założyciele portalu „Polska XXI”: Rafał Dutkiewicz, Rafał Matyja i Kazimierz Michał Ujazdowski oraz przedstawiciele 10 stowarzyszeń regionalnych związanych z portalem (Dolny Śląsk XXI, Koszalińsko-Kołobrzeskie XXI, Lubelskie XXI, Małopolska XXI, Mazowsze XXI, Młodzi XXI, Pomorze XXI, Śląsk XXI, Ziemia Łódzka XXI, Pokolenie 89) powołali Ruch Obywatelski „Polska XXI” i utworzyli Radę kierująca jego pracami. 
W skład rady weszli min. Piotr Krzywicki, Jerzy Polaczek, Jarosław Sellin, Zbigniew Rau, Aleksander Starzyński, Henryk Bieńkowski, Paweł Wróblewski, Marek Mutor, Ryszard Wawryniewicz, Kazimierz Klawiter, Ryszard Nikiel, Krzysztof Mikuła, Krzysztof Dudek, Witold Gwiazda, Wojciech Starzyński, Jakub Czułba, Paweł Stańczyk. (info. www.ujazdowski.pl)
 

 

- Co w takim razie Mirosław Kukliński robi obok ministra Ujazdowskiego, jednego z twórców ruchu Polska XXI?

- Wiele lat, jak wspomnieliśmy na początku obracałem się w świecie polityki. Bywało różnie. Przypomnę, że pierwsze moje zetknięcie się z polityką, to był od razu parlament. Byłem posłem Akcji Wyborczej Solidarność, podobnie jak Maciej Płażyński i minister Ujazdowski. Kiedyś parlament wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj. Były zupełnie inne relacje międzyludzkie. Łączyła nas wspólna idea, dobro Polski. Walczyliśmy o wspólne sprawy. Postkomuniści mieli jeszcze silną pozycję. Może nie byliśmy wszyscy jakoś szczególnie blisko ze sobą związani, ponieważ jednak jest to sporo osób się zna i szanuje. To, że od dwóch lat czynnie nie uprawiam polityki nie oznacza, że przestałem mieć poglądy i że nie mam znajomości w świecie polityki. 

- Gdzie usytuować Mirosława Kuklińskiego z jego poglądami politycznymi?

- Byłem i jestem po prawej stronie. Od zawsze mam poglądy antykomunistyczne. Najbliższy jest mi konserwatywny system wartości w sferze etyczno-społecznej oraz umiarkowanie liberalny, jeśli chodzi o sprawy gospodarcze. 

-Czyli, jak rozumiem Ruch Polska XXI jest miejscem, w którym odnajdujemy dzisiaj byłego posła i byłego Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego?

- To prawda. Zaangażowałem się w ten ruch od samego początku. Jestem również jednym z założycieli Stowarzyszenia Ziemia Łódzka XXI. To już jest formalna struktura z wpisem do KRS-u. Natomiast Polska XXI to jest ten ruch obywatelski, który łączy w sobie wiele podmiotów podobnych do naszego. Ruch ma swojego lidera, którym jest Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. 

- Liczycie na sukces wyborczy?

- Nie rozmawiamy w tej chwili o wyborach. Chociaż opublikowany niedawno we Wprost sondaż jest zaskakujący chyba dla wszystkich. Okazuje się, że prezydent Wrocławia jest w nim dosyć wysoko, co oznacza że nie jest osobą anonimową, czy znaną jedynie wąskiej grupie. Mamy do czynienia z pierwszym szeregiem polityków.

- Mam tu dziwne uczucie deja vu i chyba nie jestem jedyną osobą, która dokonuje porównań z PO. Wiele osób mówi w sposób bezpośredni, że mamy do czynienia z Plaformą-Bis  

- No niekoniecznie. Można oczywiście powiedzieć, że to przypomina Platformę albo PiS-bis, ponieważ zaczynały te organizacje w podobny sposób. W ruchu Polska XXI są osoby i z PiS-u i z Platformy. Ale są to osoby, które łączyła myśl konserwatywna i dobro Polski. Ja to w ten sposób postrzegam. Podobnie jak ja wystąpiłem ostentacyjnie z PO w 2005 roku, kiedy nie powstała wielka koalicja PO-PiS. Tak samo panowie Ujazdowski, Zalewski i wielu innych wystąpili z PiS na znak protestu, pokazując, że też nie akceptują działalności prezesa Kaczyńskiego. Można powiedzieć, że wtedy, kiedy występowałem z PO obydwa ugrupowania nie miały racji ale ja większą winą obarczam jednak Platformę, która dostając połowę ministerstw odrzuciła ofertę PiS na wspólne rządzenie. To, co robi teraz PiS też nie do końca jest  do zaakceptowania. Dobro Polski powinno być ponad podziałami partyjnymi. 

- Chyba konfliktów nie da się uniknąć.

- Zapewnie nie da. Politycy obu partii zdają się nie dostrzegać faktu, że wyborcy już po raz drugi z rzędu wyraźnie wskazują, że chcą i PiS-u i PO, ponieważ te dwa właśnie ugrupowania zgarniają praktycznie cała pulę głosów. Wielkim więc grzechem i arogancją jest postawa i Tuska i Kaczyńskiego. Tak po prostu nie można.

- Mówiąc o tym, że konfliktów nie da się uniknąć miałem na myśli kampanię wyborczą, jaką od ponad roku prowadzi dwóch kandydatów na Prezydenta RP, czyli Donald Tusk i Lech Kaczyński, chociaż chyba właściwiej byłoby mówić o ich otoczeniu. Kampanię widzą nawet osoby w żaden sposób nie związane z polityką. 

- Kampania wyborcza kieruje się swoimi prawami. Przychodzi jednak taki moment, kiedy należy powiedzieć: Stop! Po wyborach urazy powinny odchodzić na plan dalszy. Rozumiem różnice na tle ideowym i programowym, gdzie należy odgraniczyć SLD od PO i PiS-u, to są dwa światy. Tu są całkowicie różne wizje Polski. Ta lansowana przez lewicę i prawicę. O co tak naprawdę chodzi obecnym liderom? Odpowiedź wydaje się i jest prosta: o sondaże. O to, czy w słupkach będą mieli więcej ci, czy tamci. Ten sposób patrzenia jest dobry tylko w czasie trwania kampanii wyborczej a nie po wyborach. Niestety tragedią jest to, że dla wielu osób kampania wyborcza nie kończy się nigdy. 

- Mówimy o „dużej”, krajowej polityce. Mnie bardziej interesuje to, w jaki sposób Ruch Polska XXI przenieść na szczebel lokalny.

- W polityce ogólnokrajowej ruch nie zdziała dzisiaj zbyt wiele. Wybory parlamentarne niedawno były. Zbliżają się natomiast wybory samorządowe. Antagonizmy obu partii przekładają się na szczebel lokalny. PiS jest w opozycji do Platformy i odwrotnie. Takie mechanizmy chcemy wyeliminować pokazując, że ludzie z Platformy potrafią współdziałać z ludźmi PiS-u. 

- W deklaracji ideowej Polska XXI nie znajdziemy zbyt wiele punktów odniesienia do spraw lokalnych. Raczej ogólne stwierdzenie na temat partnerstwa na linii Rząd – samorządy.  

- Należy sobie odpowiedzieć na pytanie: czym jest Polska XXI? Co to jest za ruch? To inicjatywa obywatelska, która zrodziła się z „pospolitego ruszenia” . To nie jest jakieś ciało, które ma ugruntowane struktury i jest stowarzyszeniem albo partią polityczną. To jest ruch, który rodzi się na fali kontestacji obecnego układy władzy. Tak naprawdę rodzi się on w terenie. Mamy ambicję, aby każde z 16 województw powołało lokalne stowarzyszenie. My tutaj, na rynku łódzkim już dwa miesiące temu złożyliśmy w KRS wniosek o rejestrację stowarzyszenia Ziemia Łódzka XXI. To właśnie te stowarzyszenia mają odwoływać się do tematów lokalnych i samorządowych. Od szczebla sejmiku aż do gminy.

Poza Mirosławem Kuklińskim w 30 osobowej grupie założycielskiej znajduje się m.in. poseł Piotr Krzywicki, byli senatorowie PiS Czesław Rybka i Zbigniew Rau, były wicewojewoda Witold Gwiazda, radny łódzkiego sejmiku Krzysztof Dudek, jeden z pierwszych przywódców łódzkiej "Solidarności" Janusz Kenic oraz łódzcy adwokaci: Artur Kmieciak i Bartosz Prusiński. Na czele stowarzyszenia stoi Piotr Krzywicki
 

- Kolejnym krokiem będzie Tomaszów XXI?

- Tak myślę, chociaż wątpię by powstało kolejne stowarzyszenie. Będzie to raczej grupa pozostająca w strukturze Ziemi Łódzkiej XXI. Nie ma sensu tworzyć niezliczonej liczny stowarzyszeń. Teoretycznie można, tylko pytanie: po co? Nie chodzi o to by się formalizować i mieć tak jak to było w PiS-ie czy Platformie pełnomocnictwa do tworzenia lokalnych struktur. Chodzi przede wszystkim o pobudzenie aktywności i dotarcie do młodych ludzi. To nie jest proste. Jak to zrobić, gdy codziennie w telewizji widać tylko totalne kłótnie i to ludzi z obozu postsolidarnościowego. Trudno się dziwić młodym, że nie chcą się angażować. Sam często czuję się zniesmaczony. 

- Wynika z tego, że waszym głównym adresatem są młodzi ludzie i że chcecie być partnerem dla innych podmiotów społecznych i politycznych, u których podstaw leży światopogląd konserwatywno – liberalny. 

- Tego słowa starałem się unikać. Między innymi ze względu na skojarzenia z Platformą. Rzeczywiście staramy się otwierać na nowych, młodych ludzi, utożsamiających się z deklaracją ideową ruchu. Coś musi nas łączyć. Nie tylko wola wspólnego działania. 

- Zadałem sobie trochę trudu i przeczytałem Wasz portal internetowy. Uważam, że trudno będzie Wam trafić do nazwijmy to bardzo umownie „masowego odbiorcy”, w dodatku nie zajmującego się na co dzień polityką. 

- Zgoda. Ale tak naprawdę świat zmieniają jednostki a szerokie masy ludzkie jedynie przyczyniają i wspomagają. To wyjątkowość jednostki warunkuje jednak postęp. To jest deklaracja ideowa i tylko do niej należy się młodemu człowiekowi odnieść. Jeśli nie dopatrzy się tam nic sprzecznego z jego tokiem myślenia, to jest on u nas mile widziany. Tak naprawdę jednak, to jaką formułę sobie wypracujemy będzie zależało od każdego województwa, czy też regionu. Najprawdopodobniej całkowicie odmienne pakiety  zagadnień będą zajmowały ludzi na Śląsku i chociażby właśnie w Łodzi. Nikt tu nikomu niczego nie narzuca. Założeniem jest działalność lokalna, na własnym podwórku. Ludzie mają działać w środowiskach, które znają najlepiej. 

- Nie proponujecie nic nowego. Nie są to nowe hasła. Od liderów Platformy Obywatelskiej słyszymy to samo od kilku lat. Niestety kończy się na deklaracjach.

- Polityka na dzień dzisiejszy sięgnęła dna. Wydaje się, że faktycznie wszyscy mówią to samo. A czy są efekty ich realnych działań? Brakuje jednak płaszczyzny porozumienia. Dzisiaj mamy otwarty konflikt dwóch sił i człowieka stojącego przed koniecznością opowiedzenia się po jednej ze stron. Tymczasem on nie chce tej wojny, tej walki, tej „zadymy”.  Nie chce dokonywać takiego wyboru, by stawać w opozycji do strony przeciwnej. Obie partie przyjęły taki agresywny styl działania. Chociaż, paradoksalnie należy stwierdzić, że przez tę walkę ugrupowań postsolidarnościowych właściwie przestała istnieć w Polsce lewica. Scena polityczna jest jednak zbyt mocno spolaryzowana. 

- Teraz proponujecie, aby Polacy stanęli w opozycji zarówno do PO jak i PiS. 

- Proponujemy trzecią drogę. Opartą na porozumieniu. 

- Chciałbym abyśmy przez chwilę porozmawiali o naszym mieście. Jest dobra okazja, by ocenić półmetek kadencji prezydenta Zagozdona. 

- Nie chciałbym wypowiadać się na temat obecnych władz miasta, chociaż nie mam zbyt wiele dobrego do powiedzenia na temat minionych dwóch lat. Mimo wszystko daleki jestem od radykalizmu w swojej ocenie. Ubolewam bardzo nad tym, że zaniechano restrukturyzacji wizerunku miasta. Celowo używam tego słowa zamiast terminu rewitalizacja. Dużo się mówiło a tak naprawdę nic się nie dzieje. 

- Z tego, co mi wiadomo, miasto podpisało jednak z Zarządem Województwa pre-umowę dotyczącą finansowania programu rewitalizacji centrum.

- Najlepszy przykład to Oczyszczalnia Ścieków. Co z tego, że Tomaszów na jej modernizację miał „odłożone na półce pieniądze”? One były i czekały bardzo długo na wzięcie. Za obecnych prezydentów zostały one stracone. A przypomnę, że PO dzisiaj rządzi krajem, województwem i wiceprezydent Tomaszowa jest również z tej partii. Przełożenie na czynnik krajowy jest. Jak można było dopuścić do ich utraty? Ja miałem wrogiego starostę, wojewodę i sldowski rząd a mimo to jakieś środki unijne pozyskałem. Tak długo jak nie będzie dokumentacji technicznej na konkretny projekt, żadne EURO nie przyjdzie do Tomaszowa. Dlatego często jak słyszę o pre-umowach to się śmieję. Co nam po umowach, kiedy nie ma dokumentacji. To samo dotyczy programu rewitalizacji. Tak długo, jak nie będzie dokumentacji technicznej, nie będzie żadnych funduszy z zewnątrz. Nie wiem na co czekają obecne władze. Dlaczego my zrobiliśmy ulicę Białobrzeską i jak do tej pory były to jedyne unijne pieniądze przeznaczone na inwestycje w mieście? Dlatego, że moi poprzednicy nie pozostawili po sobie żadnej innej dokumentacji technicznej. Dziś mówimy o kolejnych wizjach na przykład Aquaparku. Ja pytam znowu: po co? Przecież te koncepcje myśmy już przygotowali. Należało skupić się na projekcie technicznym i pozyskiwaniu funduszy. Dzisiaj władze naszego miasta są w szczęśliwej sytuacji. Nie tylko mają wsparcie w województwie i kraju. Ale również funduszy jest 7 razy więcej niż było wtedy kiedy ja pełniłem funkcję prezydenta miasta. 

Mirosław Kukliński jako prezydent miasta zaproponował mieszkańcom koncepcję zagospodarowania nadpilicznych błoni, w której skład wchodziła m.in. budowa Aquaparku wraz z amfiteatrem. Prezydent Zagozdon odstąpił jednak od tego pomysłu i zlecił przygotowanie kolejnej koncepcji zagospodarowania tego terenu. Na ten temat w artykułach Papierowe wizje oraz Aquaprojekt. 
 

- Coś pozytywnego?

- Dobrze się stało, że obecna władza przynajmniej kontynuowała, te inwestycje, które gdzieś tam porozpoczynałem, na przykład ulice będące w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. Dokończono hale sportową na Ludwikowie. Należy się cieszyć, że dokończono ścieżkę rowerową, którą jeszcze ze starostą Barańskim rozpoczynaliśmy, podpisując umowę. To pokazało, że coś jednak zrobiono. Tylko ze zgrozą patrzę jak zleca się kolejne koncepcje Aquaparku, o którym się mówi, że i tak nie powstanie, chyba że przyjdzie jakiś biznesmen i będzie chciał budować. To po co robić koncepcję? Dobrze, że miasto wybuduje przyszkolny basen. W moim zamyśle był on również. W pierwszej jednak kolejności chciałem abyśmy wybudowali duży Aquapark na Błoniach. Pozytywne jest również to, że daje się zauważyć, iż wielu prywatnych właścicieli kamienic w naszym mieście odnawia je we własnym zakresie. Jednak władze miasta nie odnowiły w ciągu minionych dwóch lat jeszcze żadnej kamienicy, oiprócz tych, które myśmy rozpoczęli odnawiać.

- Była odnawiana kamienica na Mościckiego obok kina, przy Piłsudskiego i teraz widzę rozstawione rusztowania obok Hotelu Mazowiecki. 

- Dwie pierwsze zostały rozpoczęte jeszcze w mojej kadencji. Ich remont jest wynikiem podpisanych przeze mnie umów.  Co do trzeciej z wymienionych, to właśnie o tym mówię, że po dwóch latach będzie rozpoczęty pierwszy remont miejskiej substancji. Dobre i to. Innych inwestycji zbyt wielu w mieście nie widać. Mam porównanie z Łodzią, gdzie codziennie dojeżdżam do pracy. Tam gołym okiem widać natężenie inwestycji. 

- Prezydent Zagozdon rekomendując tegoroczny budżet miasta podkreślał, że jest on bardzo proinwestycyjny.

- To wszystko jest bardzo piękne dopóki nie zaczniemy porównywać właściwych wskaźników finansowych. Myśmy na inwestycję na koniec kadencji przeznaczali 20% dochodów miasta. Zaczynaliśmy w 2002 od 8%.To jest podstawowy wskaźnik, jaki jest brany pod uwagę we wszystkich rankingach dotyczących samorządów. Co najmniej 19% dochodów powinno przeznaczanych być na inwestycje. Nie remonty, czy poprawki. 

- Jakieś sukcesy jednak są. Dla przykładu przez Tomaszów przebiegać będzie droga S-74. 

- W którym dziesięcioleciu? Możemy oczywiści mówić o czym marzy władza tomaszowska. Można te marzenia przypisywać kolejnym ekipom. Wolę jednak o realiach, o konkretach. Oceniać władzę można jedynie po tym czego dokonała. Namawiano mnie do podobnych ocen rok temu. Nie zgodziłem się jednak. Uważam, że ocena władzy, czy jej krytykowanie po roku jest nieporozumieniem. Tylko ktoś nieodpowiedzialny może zachowywać się  w ten sposób. 

- Rozumiem, że ze słynną ulotką poświęconą dokonaniom obecnego prezydenta Mirosław Kukliński nie miał nic wspólnego.

- Odpowiem tak samo, jak innym dziennikarzom, którzy mnie o to pytali. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. W ulotki, to ja bawię się w okresie kampanii wyborczej. 

- Na ulotce pojawiła się m.in. sztandarowa inwestycja Kuklińskiego, czyli targowisko miejskie. Dzisiaj jakby nieco zapomniane. 

- Walczyłem o targowisko i chyba nikt nie zaprzeczy, że wiele zostało zrobione. Inwestycji nie dokończono, złotówki nie dołożono, podniesiono za to czynsze. Czy tak powinno wyglądać podejście do tematu? 

Na temat ulotki, która nie mogła odnaleźć swojego autora a podsumowywała „półmetek władzy”, zanim on nastąpił, szerzej pisaliśmy na naszych łamach w czerwcu w artykule pt. Anonimowa recenzja. 
 

- Co jest najważniejsze dla Mirosława Kuklińskiego w 2008 roku.

- Najważniejsza jest oczywiście rodzina, później praca. Ale nie jest mi obojętne moje miasto i to co się w nim dzieje. Tu się urodziłem, wychowałem. Tutaj chodziłem do szkoły.

- Dziękuję za rozmowę.

Mirosławem Kuklińskim rozmawiał Mariusz Strzępek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kruchy 29.10.2008 20:14
CBA-śka ksywkę masz dobrą weź się za to.Ludzie się boja ,bo mobing ich dopadnie,albo nie chcą sie tyłać po sądach jak MS ws.Anity K.

212 29.10.2008 13:58
Niech pozwolom mu skonczyć z tymi przekrentami w mieście to może za pare lat coś się zmieni.

wujek 24.10.2008 12:10
Naturalne jest porównywanie byłej władzy do obecnej, tzw Oddajacych Serce. Ja nie mam wiedzy namacalnej - kto z kim, dlaczego, w jakim układzie - bo jestem z boku, nie w środku. O faktach dowiaduję się z tego forum, ze szmatławca - którego czytając trzeba zakładać rękawiczki, oraz z obserwacji miasta, regionu czy nawet kraju. Wiem, że Kukliński nie miał łatwo. Ja go nie znam. Wg szmatławca było za jego kadencji tragicznie, pozostawił po sobie spaloną ziemię. Ale drodzy mieszkańcy - oto kroczy Oddający Serce, który uzdrowi miasto, które będzie rosło w siłę, a ludzie będą żyli dostatnio. (Przepraszam za cytat, ale to szmatławca wzory). No i mijają 2 lata i nie dzieje się nic. Ludzie czytający szm. mogą uważać, że w mieście jest dobrze, a za .... to dopiero będzie fantastycznie. Jedynie tutaj można cośkolwiek dowiedzieć się, jak jest naprawdę. Dlatego piszcie, sprzedawajcie nam swoją wiedzę - niekoniecznie donosy. Niech kolejne wybory wyłonią lepszych kandydatów, troszczących się o miasto, a nie o posady swoje i rodziny oraz o własną kieszeń (kto w to uwierzy - brzmi to jak żart)

sceptyk 24.10.2008 09:15
Karol.Nikt nie gloryfikuje obecnej władzy,która (podobnie zresztą jak poprzednia) obstawiła się bylejakością. Afer obecnie ( tych znanych medialnie ) jest teoretycznie mniej , bo TiT im sprzyja, a poza tym ,jak mogą być afery tam ,gdzie nic się nie robi.Z kolei Pan Kukliński z jednej strony mówi iż świat zmieniają jednostki z drugiej zaś strony najbardziej twórcze i aktywne jednostki (swoich pracowników ) tępił Wszyscy oni są siebie warci . Biedny Tomaszów nie ma szczęścia do władz. Każda następna jest gorsza , ale to niestety nasz wybór. Kolesie wszystkich partii łączcie się!!!!!

CBA-śka 24.10.2008 08:46
Drodzy Ziomkowie! Tak Was czytam każdego dnia i każdego dnia chcę zadać Wam jedno pytanie. Jeśli tak wiele wiecie, znacie tak istotne fakty to dlaczego nie poinformujecie o nich te instytucje, które Z URZĘDU mają obowiązek wyjaśniać takie sprawy? Co Was powstrzymuje? Brakuje Wam odwagi czy też bliskie są Wam takie właśnie ubeckie metody jak oczernienie kogoś, zdyskredytowanie, pomówienie? A może macie nadzieję, że prokurator albo ktoś z CBA czyta Wasze komentarze i zacznie należycie wypełniać swoje obowiązki, wszczynając śledztwo na podstawie Waszych donosów na tym forum? Mam nadzieję, że tak, choć maleńka jest ta moja nadzieja. No, cóż. Narzekacie, narzekacie, ale nic za tym nie idzie, więc cieszę się z mojej nieświadomości i współczuję Wam Waszej wiedzy, moi tchórzliwi Ziomkowie.

kiki 24.10.2008 08:19
@72....scort - zawsze miałeś kudłate myśli. Zbereżniku jeden...

skandal 23.10.2008 23:53
Karol. Wyszystkich pouczasz a sam rzucasz oszczerstwa na sekretarza miasta. Sugerujesz jakies machloje od których opada szczęka i milczysz. To jest wlasnie pomówienie człowieka. To jest oplucie czlowieka bez przytoczenia najmniejszego faktu. Po prostu insynuacja.

kiki 23.10.2008 23:01
Super...coraz bardziej namietna dyskusja i coraz bardziej "pikantna i tłusta"... Super...supe r.!!!

:(:( 23.10.2008 22:37
Rzeczywiście, ciągle są na dyżurze esbecy, zmieniający nicki, POznać ich PO szkalowaniu, nie piszą o faktach tylko o mitach. :(

Karol 23.10.2008 21:36
Chociaż z drugiej strony możer nie powinienm czuć się zaskoczony, skoro cały czas w tomaszowskim życiu publicznym funkcjonują sbecy i inni donosiciele.

Ciekawski 23.10.2008 21:35
A co się dzieje z drugim zastępcą? Tamten to miał osiągnięcia...

Karol 23.10.2008 21:34
Wymieniaj, tylko co to ma do rzeczy. Nawet jeśli to prawda, w co wątpię, to jak to się ma do konkretow o których ja pisalem? a nijak się ma i tyle. Nie potraficie wskazac żadnych pozytywów kadencji Zagozdona (moze oprocz tego, że jest spokojnie - jak podaje lokalna prasa) to posuwacie się do najniższych, najobrzydliwszych ataków na wspolpracowników Kuklińskiego. Niedobrze się robi po prostu. Takie ubeckie metody dyskredytowania osób. Dokładnie taką samą, choć przy użyciu innych narzędzi, techniką "operacyjną" posługiwali się ubecy. Wy6myślona została przez Josepha Goebelsa, który twierdził, że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Jak ja zacząłbym ci opisywać co sie działo np. na OSiR-ku, kiedy dowodził tam obecny sekretarz miasta, to by wielu osobom szczęka opadła ale po co, zapewne tego typu zachowania akceptujesz. Nie będę z tobą więcej polemizował, bo schodzenie do poziomu rynsztoka mnie nie interesuje.

dana3 23.10.2008 21:02
oh Karol ! Czy chcesz, bym z nazwiska wymieniła nazwiska małżeństw, które ta pani rozbiła

@ 23.10.2008 20:01
Co chodzi o Kuklińskiego to poparłem wtedy i dziś to samo zrobie choć troche wyciągnie nieprawidlowości i to dobre.Może w końcu zapanuje kiedy szanowanie prawa i wyborcy po wyborach bo narazie wyborca ma prawo w czasie wyborów, już następnego dnia jest AUT.. On miał troche skruchy, miał nie zawiele ale miał.

scort 23.10.2008 19:47
zaskakujesz mnie Karolu osobiscie chyba nie miales przyjemnosci z ta pania

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:00
Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego Ogólnopolskie Święto Dożynkowe w Spale. 25 tysięcy mieszkańców wsi z całego kraju u Prezydenta Rzeczypospolitej Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Park wyremontowano, uporzadkowano i otwarto w 20 rocznice istnienia PRL. W pracach porzadkiwych udzial brali tomaszowianie, po pracy, w wolnych chwilach, uczniowie po lekcjacj. Otwarcie parku bylo wielkom swietem. Fontanna, muszla, male zoo, staw z labedziami, park jordanowski dla najmlodszych, uporzdkowane alejki, Schmidt. To bylo cos. Duma tomaszowiakow, radosc dzieciakow. To bylo cos. Ale solidarnie uporzadkowany park XX lecia noszacy obecnie nazwe Park Solidarnosci chyba powinien otrzymac trzecia nazwe. Ale co ja tam wiem. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Co ma Solidarnosc do parku? Nic. Co ma park do Solidarnosci? Nic. I co mi zrobicie ? Nic. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Klozetowa Treść komentarza: A może po prostu "Muszla"? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: m Treść komentarza: Taka też była nazwa parku "NASZ CZYN DLA DZIECI XX LAT PRL" Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Te psy ciągle uciekają i biegają po lesie gdzie przebywają dzieci , niektórzy nie powinni mieć zwierząt Źródło komentarza: „Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeden i drugi, to mniej więcej ta sama liga "noblistów" prymitywu. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama