Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 08:28
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny

I po co nam to i na co

Cholera człowieka po prostu bierze. Tylko tyle, chociaż należałoby użyć dużo bardziej dosadnych określeń. Co mnie tak zezłościło? Można powiedzieć, że kolejny kontakt z Wydziałem Strategii i Promocji Miasta.

Zacznę jednak od początku. Równo rok temu trzech młodych tomaszowian postanowiło stworzyć stronę internetową w całości poświęconą Dniom Tomaszowa. Pomysłodawcą był Mariusz Tarnaski, znany w tomaszowskim internecie najpierw z pracy przy tomaszow.pl, potem ze stworzenia osada.pl, a obecnie prowadzący nasztomaszow.pl. Bezinteresowną pomoc zaoferował Bartek Szczepaniak, ubiegłoroczny najlepszy uczeń I LO, który obecnie studiuje fizykę z astrofizyką na Uniwersytecie w Manchesterze, oraz Robert Frycz — również dobrze znany w światku tomaszowskiego internetu. Dość szybko wprowadzili swój pomysł w życie i ubiegłoroczny festiwal był już na bieżąco relacjonowany oraz aktualizowany na stronie.

Warto dodać, że DniTomaszowa.pl od samego początku mają charakter niekomercyjny. Nikt nie zarabia tu nawet złotówki. To raczej inicjatywa, by zrobić coś dla miasta i jego mieszkańców — forma wsparcia aktywnej młodzieży w promocji Tomaszowa.

Portal DniTomaszowa.pl w założeniu miał prezentować nie tylko bieżące edycje festiwalu, lecz także jego historię: archiwalne fotografie, artykuły prasowe itd. Aby ten cel zrealizować — mówiąc wprost, stworzyć promocyjny produkt miasta w postaci festiwalowego portalu — konieczna jest współpraca wielu osób: z jednej strony pasjonatów, z drugiej osób zawodowo zajmujących się promocją.

Dzięki temu portalowi poznaliśmy się z Mariuszem. Przeczytałem informację, że poszukuje archiwaliów dotyczących Dni Tomaszowa.

Tak się złożyło, że pomysł Dni Tomaszowa zrodził się w Stowarzyszeniu BCTM. To ono było organizatorem pierwszych trzech edycji i współorganizatorem czwartej. Przez kilka lat byłem prezesem tej organizacji, a archiwalne materiały — zdjęcia i ulotki — pozostały w moim posiadaniu.

Zadzwoniłem pod podany numer i w ten sposób zaczęła się nasza współpraca między portalami.

Dzięki moim materiałom lata 1996–1999 były, można powiedzieć, „załatwione”. Trzeba było więc postarać się o informacje i materiały dotyczące kolejnych lat.

Poprosiłem pana Jacka Mrozowicza z „TiT” o zgodę na przedruki artykułów. Oczywiście nie było najmniejszego problemu. Problemy zaczęły się dopiero wtedy, gdy Tarnaski zaczął chodzić do Urzędu Miasta z prośbą o udostępnienie archiwów.

Były obiecanki-cacanki, a „głupiemu” radość. Na początku myśleliśmy, że z racji młodego wieku Mariusza (choć naszym zdaniem to nie jest dostateczny powód) urzędnicy UM zachowują się mało poważnie i nieodpowiedzialnie, ale okazało się, że sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

Obiecałem, że pomogę. Ludzie mnie znają i często — choćby z uwagi na moją dokuczliwość — wolą nie wchodzić mi w drogę. Tak zaczęła się moja „droga przez mękę”.

Na początek poszedłem na łatwiznę: zadzwoniłem do byłego rzecznika z pytaniem, czy ma jakieś materiały i czy mógłby je udostępnić. Odpowiedź była taka, jakiej się spodziewałem — żadnych problemów. W ciągu dwóch dni zdjęcia zgrane na płytę czekały już na mnie, dostarczone do Tomaszowa.

Niestety dotyczyły jedynie lat 2005–2006. Po materiały z innych lat musiałem udać się do urzędu.

Powiem krótko: do dziś jestem w szoku po rozmowie z Moniką Tazbir, naczelniczką Wydziału Strategii i Promocji Miasta.

— Gdzie my to teraz znajdziemy? Nie mamy na to czasu. Kto by się tym teraz zajmował? Jesteśmy po przeprowadzce i trzeba by poszukać — usłyszałem, gdy poprosiłem o pomoc.

Byłem zdziwiony, więc mówię do pani naczelnik, że przecież robimy coś za nich i w dodatku za darmo. — A kto wam każe? — usłyszałem w odpowiedzi.

Co można powiedzieć, gdy pada taki argument? Nic. Bo tak naprawdę to ona ma rację. Kto nam każe to robić? Nikt. Taka prawda. Problem polega jednak na tym, że pomysł festiwalu w 1996 roku miał pobudzić aktywność mieszkańców. Tymczasem urzędnicy wydziału promocji, z szefową na czele, wydają się tego nie rozumieć.

Poszedłem do Wydziału Kultury… Poprosiłem i — w miarę możliwości pracowników — uzyskałem pomoc. Jednym się chce, innym się nie chce.

I tak doszliśmy do tegorocznych Dni Tomaszowa. Przygotowywaliśmy się do nich od dłuższego czasu — w praktyce przede wszystkim Mariusz.

Do promowania festiwalu wykorzystaliśmy m.in. portal Nasza-Klasa, na którym rozesłaliśmy kilkadziesiąt tysięcy zaproszeń. W jaki sposób Mariusz to zrobił — nie wiem — ale było to skuteczne. Dostaliśmy setki podziękowań, wiele osób zadeklarowało przyjazd nawet z odległych miast. Co rusz przewijały się przez naszą skrzynkę wiadomości, że gdyby nie my, ktoś by o tegorocznym festiwalu nie pamiętał albo w ogóle o nim nie wiedział.

Chcieliśmy w tym roku zamieszczać informacje na bieżąco. Wywiady i relacje z koncertów miały trafiać na portal bezpośrednio po ich zakończeniu. Tego jednak nie da się zrobić w pojedynkę. Potrzebne są trzy, a najlepiej cztery osoby, które zmieniałyby się na terenie festiwalowym. W zeszłym roku stwarzano duże problemy, ale ostatecznie udostępniono dwie wejściówki. Efektem pracy chłopaków były tysiące zdjęć, wywiady, bieżące relacje itd. Robert z Bartkiem nikomu nie wadzili, nie przeszkadzali — nikt na nich nie narzekał.

Próbowałem w tym roku załatwić akredytacje dziennikarskie dla trzech osób. Nasłuchałem się, że nie można, że to za dużo, że po co mi, że możemy się zmieniać. Ostatecznie ustaliłem z Moniką Tazbir, że dostaniemy dwie wejściówki.

Pojechałem je dziś odebrać i znów się zdziwiłem, bo pomimo obietnic dostałem tylko jedną. — Nie jesteście Wirtualną Polską — usłyszałem od pani naczelnik. No nie jesteśmy, bo gdybyśmy byli, trzeba by nam było płacić za zamieszczanie informacji (o rozsyłaniu zaproszeń na Naszej-Klasie nie wspomnę).

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

kiki 26.06.2008 14:29
@abc....co wali Cie prawda ??? Prawda bywa okrutna,ale Cie uzdrowi.
abc 26.06.2008 13:43
kiki... bredzisz
kiki 24.06.2008 11:06
q.....dlaczego zwiazki zawodowe na zachodzie sa poza zakladami....bo bronia praw pracownikow i maja duzo do powiedzenia. a u nas jest odwrotnie. razem strajkuja,chlaja a pracownikow w dupie maja. Siedza kolo siebie...wiec jakie to zwiazki....od lapania za....podwiazki.!!!!!
kiki 24.06.2008 10:54
q....cos Ci sie porabalo,przewatrosciowany bolszewiku a niedorosly kapitalisto. Na zachodzie system zatrudnienia oparty jest glownie na kontraktach.!!! Tam nikt nikogo lancuchem niewolnictwa do stanowiska pracy nie przywiazuje jak to ma miesce u nas,bowiem prawo pracy idioci stanowili.!!!!!!!!!!
q 24.06.2008 10:19
kiki !!! wyzywasz od postkomuchów, a twoje proglądy to czysty leninowski bolszewizm upudrowany słowem "kontrakt". Załosny jesteś.
kiki 24.06.2008 06:11
a,jakie to wladze....postkomuchy ? dac jednego madrego z nadania spolecznego wyboru,a reszte tatalajstwa na kontrakty zatrudnic a nie na pelne etaty urzednicze.!!! Byloby calkiem inaczej i porzadnie. Teraz dziadzio mowi,caly system jest do dupy.
Matka Teresa 23.06.2008 21:40
Ten komentarz powinien być skierowany raczej do władz urzędu. Powinno się zrobić porządny przegląd "wojsk" i zmienić to i owo. Może na lepsze. Tylko kto by w tym czasie za wszystkich pracował - Matki Teresy???
kiki 23.06.2008 18:49
Matko Tereso...to po kiego grzyba,trzymać tą liczną grupę pracowników - obiboków ?.... Po kopie w cztery litery i na zbitą mordę wywalić.!!!!! Cwaniactwo w przjrzystym urzędzie ?.... A za co to im się płaci....to złodziejstwem mienia społecznego się zwie. Boże nasze podatki kradną w imię prawa. Cyrk....rowalić tę budę jak najszybciej.
obserwator 20.06.2008 10:02
DO DZIENNIKARZY PORTALU !!!! Panowie czas sięgnąć po spoty przedwyborcze, pokazać ludziom, przypomnieć -"Tomaszów jest smutny" - "Trzeba w mieście zrobić (wtedy wiedzieli co)..."- "Zrobimy" - "Zmienimy" itd,itp,ect................... ............
prof. 16.06.2008 23:43
Matko Tereso - twoj post symbolizuje problemy władzy, która nie moze sobie poradzić ze sprawnym zarzadzaniem personelem. Jest to bardzo typowe zjawisko, znane w literaturze, opisane i zbadane. No ale kto w obecnych czasach książki czyta?
Matka Teresa 16.06.2008 22:15
Nieliczna grupa pracowników urzędu to ludzie zaangażowani w swoją pracę no i przede wszystkim w pomoc oraz udzielanie porad klientom. Ale to naprawdę dosłownie kilkanaście osób, które często spotykają się z "dziwnym" oporem ze strony innych pracowników. Czasami odgrywa sie tzw. walka z wiatrakami - opór, uśmieszki, komentarze ze strony współpracowników - i wszystkiego się wtedy odechciewa. Podsumowując muszę stwierdzić, iż do pracy w urzędzie powinny być przyjmowane same Matki Teresy - a to gatunek na wymarciu... Pozdrawiam wszystkich chcących coś zmienić.
Zord 16.06.2008 16:44
BRAWO !!!
Acid Burn (Robert F) 16.06.2008 12:42
Droga Alu, kpiną i żalem mogę bez tak zwanej "kozery" nazwać to, co wyprawia wydział promocji miasta. My (redakcja) rozumiemy, że organizacja festiwalu to ogrom pracy i bardzo dużo obowiązków - z tym w 100% się zgodzę. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego ludziom, którzy chcą pomóc, którzy "ofiarują" swą bezinteresowną pomoc rzuca się kłody pod nogi. Czy wystawienie 3 tudzież 4 akredytacji wiąże się z kosmicznymi kosztami, wielogodzinnymi pracami, konsultacjami, itd? Czy wystawienie takowych było tak trudnym i skomplikowanym zadaniem, że wydział pod wodzą Pani Moniki nie mógł mu sprostać? Pierwszego dnia imprezy, udałem się do biura festiwalu i poprosiłem Panią Justynę (jeden z organizatorów) o dodatkowe dwie wejściówki pod scenę. Co się okazało? Dostałem je od ręki, bez problemu! Nikt nie rzucał mi specjalnie kłód pod nogi. Wszystko grzecznie, miło, kulturalnie! Aż sam do końca nie mogłem uwierzyć! I co? Można? Dało radę? Stało się coś strasznego? Nie! Dzięki pomocy Pani organizator mogliśmy bez absolutnie żadnych problemów swobodnie działać. I to się nazywa pomoc i uprzejmość. Szkoda, że takich ludzi, jak Pani Justyna jest tak mało. Droga Alu, skoro jesteś taka uczciwa i nie masz sobie ani osobom z wydziału promocji absolutnie nic do zarzucenia to dlaczego nie podpisałaś się pod swoim komentarzem własnym imieniem i nazwiskiem? Boisz się czegoś? Odnoszę wrażenie, że chyba tak - zastanawiam się tylko czego? Co było powodem, dla którego powstał ten jakże niegrzeczny komentarz? Wstyd? Próba rozpaczliwego ratowania wizerunku wydziału czy też może próba zrobienia z nas, redakcji, wielkich "gwiazd", osób które czekają tylko i wyłącznie na poklask oraz przywileje? Widzę, że niestety masz problem z czytaniem ze zrozumieniem a tego uczą w szkole podstawowej. Gdybyś posiadała w/w umiejętność to wiedziałabyś, że projekt NaszTomaszow.pl oraz DniTomaszowa.pl jest w 100% niekomercyjny i tworzony za darmo przez osoby, które chcą w tym mieście coś zdziałać, zmienić! Tak trudno Ci to zrozumieć? A może boli Cię to, że odwalamy lepszą robotę niż Wy za pieniądze? Gdzie jest na stronie Magistratu informacja o Dniach Tomaszowa? Gdzie się zapodziały relacje, wywiady i zdjęcia? Ukradli? Woda zalała? Pożar strawił? A może wszystko zginęło podczas przeprowadzki? Jeśli chcesz dalej ośmieszać siebie i wydział promocji miasta to śmiało - ludzie sami Was ocenią.
notka 16.06.2008 12:17
Rozumiem ,że Redaktor działa w słusznej sprawie i w interesie społecznym oraz bardzo chciałby zmiany na lepsze we wszystkich naszych urzedach. Ale powinien pamietać tez,ze wystepuje tutaj w roli "opiniotwórcy". Dlatego tez jak dla mnie styl tego artykułu pozostawia wiele do życzenia. A przede wszystkim jego obiektywnosc: nie mozna wybierac faktów pod wczesniej wybrany scenariusz- w takiej samej mierze redaktor ma obowiazek ujawnic zaniedbania ,jak i to co zostało zrobione poprawnie. Chociaz moze faktycznie w obliczu takich a nie innych faktów ciężko było zachowac obiektywizm;)pzdr.
scort 16.06.2008 11:18
perfekcjonisci w swoich zawodach kazdy czlowiek sie myli lecz tylko glupiec trwa w bledzie

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA

Local content dotyczy całej polskiej gospodarki - chodzi o zwiększenie: udziału polskich firm w łańcuchach dostaw, poziomu marżowości, zdobywanie kompetencji i tym samym wzrost wartości dodanej, którą generują te firmy. „Agencja Rozwoju Przemysłu wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA i aktywnie angażuje się w działania na rzecz zwiększenia udziału polskich firm w strategicznych projektach” - powiedział Krzysztof Telega, wiceprezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., podczas debaty „Local content w sektorze finansowym - między suwerennością a efektywnością” na 16. Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie. Data dodania artykułu: 03.06.2026 18:40
EKF’26: ARP wspieranie rozwoju polskich firm ma w swoim DNA
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Młodzi piłkarze z Tomaszowa wrócili z pucharem. Football Campus drugi w międzynarodowym turnieju w Choczewie Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać Czerwiec w Heliosie. Premiery, klasyki i kinowe niespodzianki dla całej rodziny
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama