Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 07:59
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prawym okiem: Nie-dobra zmiana

Rażą Was zaniedbane miasta? Denerwują niezagospodarowane przestrzenie, lub sposób zagospodarowania niezgodny z jakimkolwiek ładem? Komentujecie sprzedaż miejskich działek a następnie przeznaczanie ich na cele, które nie są niezgodne z prawem ale też nie mają nic wspólnego z długookresową polityką przestrzenną miasta? Rząd właśnie postanowił zlikwidować narzędzie służące do regulacji tych wszystkich tematów. Od 1 stycznia przyszłego roku zniknąć ma instytucja użytkowania wieczystego.

 

Co do zasady, własność nieruchomości może być ograniczona jedynie przepisami prawa (w tym prawa lokalnego). Oznacza to ni mniej ni więcej, że na własnej działce możemy postawić co chcemy, a dokładniej ujmując, co dopuszczają przepisy prawa budowlanego oraz regulującego planowanie i zagospodarowanie przestrzenne. Dlatego m.in. przy braku planu zagospodarowania przestrzennego można zbudować supermarket w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwego ronda.

 

Oczywiście można przyjmować plany zagospodarowania przestrzennego, wprowadzając ograniczenia i obostrzenia, ale często pojawiają się w nich idiotyzmy. Sam ostatnio musiałem, zamiast rozbudowy istniejącego budynku poprzez dodanie piętra, zbudować nowy budynek, bo planista wprowadził obowiązującą linię zabudowy, nie uwzględniając istniejących budynków i co gorsza wprowadzając zaniżony wskaźnik gęstości zabudowy.

 

Wskaźnik absurdalny, bo okazało się, że na działce o powierzchni 900 metrów kwadratowych mogę mieć łączną powierzchnię użytkową wszystkich kondygnacji 600 metrów. Obok stoi budynek dwupiętrowy, i taką maksymalną liczbę kondygnacji wprowadza plan. Tyle, że istniejący budynek ma prawie 400 metrów, więc podnieść o jedno piętro się nie da, tym bardzie, że kolejna kondygnacja miałaby być na słupach, by utrzymać nową obowiązując linię zabudowy. Kompletny absurd.

 

Ale nie o tym chciałem pisać, tylko o użytkowaniu wieczystym. Przez wiele lat patrzyłem na nie jak przedsiębiorca, czyli wrogo. Dla mnie roczna opłata to był haracz, a sama forma niepełnej własności dosyć dyskusyjna. Tyle, że bycie samorządowcem jednak sporo uczy. Będąc miejskim radnym zrozumiałem, że to jedyne narzędzie, które pozwala nam zagospodarować przestrzenie szybko i sprawnie, w dodatku zapewniając sobie stałe źródło dochodów.

 

Na czym to polega? To proste. Obecne, ale i wcześniejsze władze miasta, patrzyły na sprzedaż nieruchomość poprzez możliwości dochodowe, jakie może ona wygenerować. To myślenie pozbawione perspektyw obliczone na krótką metę. Sprzedajemy, uzyskujemy pieniądze i co dalej? Ano nic. Powodujemy, że nieruchomości są coraz droższe a co za tym idzie drożeją także powierzchnie mieszkaniowe. To typowe działanie na korzyść dużych deweloperów.

 

Teraz wyobraźmy sobie taką ulicę Warszawską. Same ulica wyremontowana, ale posesje przy niej (w dużej części należące do miasta wołają o pomstę do nieba. Do tej pory nie pojawił się nikt, kto pomyślałby, że tę reprezentacyjną ulicę trzeba szybko zagospodarować by stała się wizytówką miasta. Z tym, że mądrze i przyjaźnie dla mieszkańców. Nie wypełniać jej kolejnym marketami, ale stworzyć centralny deptak miejski, taką ulicę handlową, niczym ulica Piotrkowska w Łodzi. Właśnie temu służyć może instytucja użytkowania wieczystego. Dotąd było to jedyne narzędzie, dzięki któremu miasto może mieć wpływ na czas realizacji inwestycji oraz jej kształt i przeznaczenie. W przypadku odstępstwa umowę dzierżawy wieczystej można rozwiązać.

 

Dobrym przykładem jest budynek Panoramy na placu Kościuszki. Nie chodzi o formę architektoniczną, ale fakt, że w związku z niezrealizowaniem budynku w terminie umowę rozwiązano a działkę ponownie wystawiono na sprzedaż.  

 

Dodatkowym atutem jest fakt, że potencjalny inwestor, płaci za działkę 1/4 jej wartości. Jeśli więc grunt jest wart milion, to pozostałą część można już na starcie włożyć w mury i szybciej całość zrealizować. Ktoś powie, że miasto ma mniejsze przychody? Być może, ale w krótkim okresie czasu. W dłuższym ma przychody z tytułu podatku od nieruchomości i rewaloryzowane opłaty roczne.

 

Ponadto zwiększenie podaży zarówno powierzchni mieszkalnej, jak i działek budowlanych musi skutkować obniżeniem cen, w związku z dostosowaniem ich do popytu.

 

Jest jeszcze jeden ważny argument. Każdy lokator, który trafia poza miejski zasób mieszkaniowy to problem właściciela nieruchomości a nie miasta, które w ten sposób mogłoby się ograniczyć do budowy i utrzymywania niezbędnej ilości lokali socjalnych.  

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

przypadkowy lajk 24.07.2018 15:28
podlajkowałem przypadkowo Pana komcia, proszę o odjecie sobie jednego lajka. Gwoli uczćiwości.

Fakty 24.07.2018 15:23
Były. Nie mam nic wiecej do dodania.

24.07.2018 10:50
Konkrety poproszę. Nie ma takiej ustawy ani w niej takiego przepisu. Proszę Cię, przestań wypisywać brednie. Jest natomiaast Ustawa o niektórych formach popierania budownictwa mieszkanioweg z 1995 roku. nie ma w niej takiego zapisu. Wiele budnków wielorodzinnycn położonych jest na działkach położonych jedynie w ich obrysie. Tak jest na przykład w Tomaszowie. Oznacza to, że powierzchnia mieszkań 4-kondygnacyjnego bloku jest prawie 4 krotnie większa niż powierzchnia gruntu. Jak rozumiem PiS potrafi kule ziemską rozciągać do woli, niczym budżet polskiego państwa. Czekamy aż ten balon pierd...nie. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka

Fakty 24.07.2018 10:08
Pod blokiem każdemu mieszkaniu przysługuje równowartość terenu. Jeśli mieszkanie ma 55 metrów to właściciel takiego mieszkania ma prawo do działki 55 metrowej. Nie ma tu o czym dyskutować, takie jest prawo.

24.07.2018 10:22
No to wskaż nam to prawo. Zapytam tylko: czy jest możliwe aby mieszkanie 300 metrowe zbudowane było na działce która ma 150 metrów? Rozbawiają mnie takie wpisy. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka.

Fakty 24.07.2018 10:26
300 metrów w okolicach bloku. Ustawa o budownictwie wielorodzinnym. Roku nowelizacji nie pamiętam, wszystko na stronach Sejmu. Że wprawilem w dobry humor tym lepiej.

ostatni komentarz 23.07.2018 11:32
dobra, przestaje już w ogóle komentować. Pierwsza stłuczka Matki w życiu. Po 15 latach bezwypadkowej jazdy. Prosta droga, sucho. Mam też dosyć. Wójcikowski był znanym politykiem, szanowanym wykłądowcą akadmickim. Bóg raczy wiedzieć co się może nam przydarzyć. Koniec, przepraszam.

jam 23.07.2018 11:25
Panie LB, czy Pana komentarze są wynikiem braku wiedzy (poczytać i da się nadrobić) , czy celowo wprowadza Pan ludzi w błąd?

23.07.2018 10:53
I znowu zabrakło wiedzy merytorycznej. Polityczne wazeliniarstwo jej nic nie zastąpi. Pierwsze stwierdzenie jest w sposób oczywisty nieprawdziwe. Powierzcbia użytowa lokali mieszkalnych jest często większa niż powierzchnia działki. Jak wobec tego podzielić działkę o powierzchni 1000 metrow kwadratoowych na lokale o powierzchni 2000 metrów. Na przykład niektóre są wykrojone po obrysie budynku. Różnica jest kilkukrotna. Może być też odwrotnie oczywiście, ale to mniejsza liczba przypadków. Mówienie o uwłaszczeniu w przypadku budynków wielorodzinnych jest kłamstwem /podobnie jak w każdym innym przypadku/. Przede wszystkim aby mówić o uwłaszczeniu musimy mieć do czynienia z przejęciem własności. PiS celowo używa tego określenia, by wprowadzić w bląd budząc skojarzenia z dawniejszym przejmowaniem mieszkań spółdzielczych za ułamek ich własności. Lokatorzy tego prawa mieć nie będą. Nie ma więc mowy o nabyciu własności, a w przypadku właścicieli mieszkań, ta własność już istnieje. Pisanie więc, że to działanie da ludziom bezpieczeństwo i mozliwość zaciągania kredytów hipotecznych jest albo użytym z premedytacją kłamstwem, albo wynika z kompletnej ignorancji. Pojawi się natomiast niebezpieczny koszt po stronie spółdzielni mieszkaniowych. Zgaduj zgadula: kto go pokryje? Oczywiście lokatorzy. Tak frajerzy polski rząd po raz kolejny was robi w bambuko. Placić będzie na 500+ na który brakuje w budżecie pieniędzy, Boże, widzisz i nie grzmisz! "Poza tym jest w mieście mnóstwo działek z drobnymi zabudowaniami, które po prostu ludzie wykupią. NA raty na pewno większość to zrobi" - czy ktoś czytał coś bardziej głupiego? Jeszcze raz podkreślam: nie ma tu żadnego uwłaszczenia. Właściciel jest nadal ten sam. Zostanie natomiast wypompowany z gotówki. Te działki z "drobnymi zabudowniami" to niby jakie? Z domkami jednorodzinnymi? Dotą funkcjonujące prawo pozwalało na bezproblemowe prezekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. To przekształcenie na wniosek osoby zainteresowanej moż eodbyć się na nisko oprocentowane raty roczne (mak. 10 rat) Aktualny WINBOR to 1,59. To rzeczywista stopa procentowa, naliczana przez miasto. Podkreśle jeszcze raz: albo złośliwie i z premedytacją oszukujesz ludzi, by podkreślić wątpliwe zasługi partyjnego gangu, albo kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Możliwy jest też miks tych dwóch rzeczy.

jam 22.07.2018 11:06
Likwidacja użytkowania wieczystego wiąże się z koniecznością wykupienia gruntu pod budynkiem/mieszkaniem. Umowę użytkowania wieczystego zawierało się ją na 99 lat. Wprowadzono ją w 1961, czyli najstarsi użytkownicy wieczyści spłacają raty 51 lat i zostało im do spłaty 48 lat. Nowa ustawa nakazuje spłacić wszystko w ciągu najbliższych 20 lat. (Twierdzenie, że od 1.01.2019 nie czekają użytkowników wieczystych wyższe opłaty okazuje się nieprawdziwe). Ustawa zachęca do spłaty jednorazowej, bo bonifikaty itd. (To co miało być rozłożone na kolejne 42 lata teraz trzeba zapłacić jak najszybciej). O wysokości bonifikat decyduje właściciel ziemi czyli na terenie miasta najczęściej miasto. To rada miasta zdecyduje ile można osobom spłacającym jednorazowo odpuścić lub nie odpuszczać wcale. Podwyżki rat mają nie następować przez pierwsze 2 lata, potem może być wolna amerykanka. Twierdzenie, że nic się nie zmieni dla użytkowników wieczystych wydaje się być nieprawdziwe. Ludzie stają się teraz właścicielami gruntu pod mieszkaniem, gruntu zadłużonego, bo nieświadomie zaciągają kredyt u właściciela gruntu, np miasta. W przypadku próby zbycia mieszkania spotkają się na pewno z pytaniem: Czy grunt po mieszkaniem zostalii spłacony? - i co za tym idzie, mieszkanie z niespłaconym gruntem może być mniej atrakcyjne na rynku od mieszkania z gruntem spłaconym. Jak będzie wyglądać dziedziczenie mieszkania z niespłaconym gruntem? Czy spadkobierca będzie musiał podpisać oświadczenie, że przejmuje nieruchomość zadłużoną? Pojawia się problem z windykacją należności na niespłacanie "kredytu" zaciągniętego na wykup ziemi. Wiele osób dziś nie mających bladego pojęcia, że grunt po mieszkaniem jest w użytkowaniu wieczystym nagle się dowie, że kupiło ziemię i musi za nią zapłacić, najlepiej, bo najtaniej, jednorazowo. Wysokość spłaty będzie stanowiła wartość niespłaconych rat użytkowania wieczystego, czyli na pewno nie będzie taka sama jak obecne raty i będzie tym wyższa im nowszy jest lokal. I na koniec jeszcze jedna uwaga: Informacja o likwidacji użytkowania wieczystego jest bardzo skąpo przekazywana przez media, choć dotyczy bardzo wielu osób, dla uspokojenia są podawane zdawkowe komentarze, że nic się praktycznie nie zmieni. Być może robię jakieś błędy myślowe próbując przewidzieć skutki tej zmiany. Jeśli ktoś wie na ten temat więcej, proszę korygować.

Leopold Buczkowski 22.07.2018 22:21
Nabycie ziemi na raty to dla większości dzisiejszych jej użytkowników jedyna szansa wykupu. Zresztą ceny nie będą tak wysokie jak Pan sugeruje. Najprawdopodobniej nie będzie to też przymusowe. Mamy przy tej - kolejnej prospołeczne (po 500+, po wyprawce, o pierwszym realny ściganiu gangsterów od wyłudzania VATu nie wspominając), prospołęcznej zmianie jakie wprowadza obecna ekipa - mamy do czynienia: - najpierw z syczeniem; - potem kwikiem, - a na końcu już tylko posępnym jękiem tych, którzy przez uwałaszcznie się w czasach PRLu dziś uważają się za nadobywateli. Osobną, wyższą klasę społeczną :) Większość społeczeństwa się cieszy. Cóż, wy musicie to jakoś przełknąć, gdy Kościuszko uwłaszczał chłopów zachęcając ich w ten sposób do poparcia insurekcji, takich też nie brakowało.

jam 23.07.2018 00:59
Co do wysokości opłat mam wątpliwości, może to być 20 razy opłata z 2018 r. Ale co do przymusu już nie mam żadnych wątpliwości Cytat z wypowiedzi ministra: Takie rozwiązanie - wskazał - oznacza objęcie ustawowym przekształceniem wszystkich członków wspólnot mieszkaniowych bez wymogu ich zgody. Dodał, że ustawa obejmuje również właścicieli domów jednorodzinnych. I dalej: jeśli w obrębie nieruchomości są lokale mieszkalne i lokale użytkowe (własność firmy), to w przeciwieństwie do właścicieli mieszkań przedsiębiorcom nie przysługuje bonifikata za jednorazową wpłatę opłaty przekształceniowej. W ogóle o tej bonifikacie pisze się dość enigmatycznie, bo ma być ona na 100% jedynie dla gruntów Skarbu Państwa, a już dla gruntów należących do samorządów trochę w stylu "chyba będzie". Dla budynków spółdzielni mieszkaniowych za grunt pod mieszkaniem własnościowym zapłaci opłatę właściciel, a dla pozostałych mieszkań miasto. Gdy samorząd zaniedbał waloryzację opłat za użytkowanie wieczyste dla dawno zawartych umów, opłata przekształceniowa może być niska. Mogą być sytuację, gdy tuż obok za taki sam kawałek gruntu ktoś, kto zawarł umowę niedawno zapłaci kilka razy więcej. Cóż pożyjemy, zobaczymy. W każdym razie właściciele mieszkań własnościowych, lokali, domków i garaży powinny zerknąć czy grunt także do nich należy, a jeśli nie, sprawdzić do kogo dziś ta ziemia należy. I szkoda, że nie ma o tym rzetelnej informacji dla ludzi.

Panie Mariusz 20.07.2018 21:26
jeśli to możliwe ,a może trudne -to nie ,ale mam na myśli takie muzyczne tournee.Kiedyś mój ojciec zrobił to w pewnym radio nie w PL.Ludzie gadali co im puscić z róznych tam.To ożwiło było dużo fajnych starych polskich hytow - ostatnio był malinowy król i dmuchawce latawce wiatr...to tak na marginesie pozdrawiam

..kastrat stąpa ciuchutko 20.07.2018 18:22
warto się oswoić z czym to się je . Dużo wiadomości w internecie i na yt - podatek katastralny .W różnych poważnych krajach są rozwiązania specyficzne biorące pod rozwagę szereg zależności ,a w związku z tym rozumnych poczynań , ulg i procentów ( nie tych wyskokowych).Trudno się dziwić emocjom ludzkim i demoralizacji myślowej kiedy coś jest nieczytelne ,a czytelne w języku prawa (na które to jest sto innych praw) Nie jesteśmy zamożni jak inne państwa , bo ,bo...bo warto być choć na chwilę erudytą w tej kwestii -od tzw. sprzątacza po tzw. górę ..

Pocztówka ze Szczecina: pogranicze w ogniu 21.07.2018 11:06
Tak, tak. Strasz teraz ludzi, że gdy staną się właścicielami ziemi - na której przecież i tak od dzisięcioleci żyją czy pracują - to staną się de facto ubożsi :) To rzeczywiście przekonywujące :)) Nawet jeśli te kasandryczne przepowienie podatkowe miałyby się ziścić. A straszy się tym od kiedy pamiętam. To samo prziecież można powiedzieć o sytuacji, gdy ktoś słabo zarabiajacy dziedziczy niezdłużoną ojcowiznę. Po co? Skoro biedny? Koszty zawsze się pojawiają, ale w więksozści sytuacji ludzie się cieszą. Rodzina pomaga, często jakiś kredycik udaje się otrzymać. Na swoim można dużo więcej. Możesz wziąć kredyt pod hipotekę, rozwinąć działaność, pewniej i w sposób bardziej trwały inwestować. A jeśli czują, że nie pociągną, no t mogąo wszystko sprzedać. Osobną sprawą są województwa zachodnie i trwała polinizacja tych terenów. I jest prawdopodobne , że Brudziński był jeśli nie inicjatorem ustawy, to był aktywntm w PiSie stronnikiem. W Szczecinie do lat 70tych ludzie nie inwestowali w przyznane im po wojnie poniemieckie nieruchomości. Status tych ziem nie był do Gomułki jasny. I do dziś to widać, choć już nie po szopach, a po architekturze z lat 90tych. Tam gdzie stoi niemiecki porządny dom (a w Szczeninie w centrum, to są naprawdę wielkie, fascynujące gmachy - zwykłe zamieszkałe przez ludzi kamienice, wyglądają jak nasze - tutaj w Kongresówce - urzędy miasta, starostwa, ZUSy. W piwnicach szczecińskich kamienic z okanmi od ulicy teraz często są jakieś gatronomie - pizzerie, kafejki, mniejsze restauracje. Gdy tam się wejdzie to ma się poczucie, że siedzi się w schronie atmowoym. Grubiaste, kilkumetrowe ściany - podstawy kolosa) Jeśi taki dom nie został zniszoczny przez Armię Czerwoną, to stoi do dziś. A tam gdzie go nie ma no to właśnie najczęściej jest architektura dużo późniejsza - najczęściej z lat 90tych. Dlaczego nie budowano wcześniej? Nie mówię, że prywatni ludzie, ale spółdzielnie mieszkaniowe? Był strach przed wygonieniem. I do dziś przecież, gdy się uprze jakaś Niemra to odzyskuje. Przecież ta Agnes Trawny z mazurskiej wsi Narty, która wygnała rolnicze małzeństwo, które przez lata sporo zainwestowało, wygnała ich po niespełna 10letnim procesie. Można? Zorganizowała sobie działkę na weekend na gospodarstwie z którego urzymywała się polska rodzina. Bo ona ma sentyment do krajobrazu z dzieciństwa, to będzie sobie latem przyjeżdżać. Wojna? Kto ją wywołał? No nie wiadomo kto - bo przecież enigmatyczni "naziści" wśród których zgodnie z aktualną wykładnią, byli zarówno Niemcy jak i Polacy. A zresztą co to ją obchodzi? Gdyby Ci Polacy byli właścielami ziemi po PiSowskiej ustawie, Niemra nikogo by nie wyrzuciła. Prowadzisz sobie od 70 lat gospodarstwo, masz krowy, coś tam sobie sijesz, budujesz stodołę, oborę, kurnik szopkę na opał nazimę i przychodzi ci pani której mąż i najbliższa rodzina mordowali i rabowali tutaj w majestacie państwa niemieckiego, w mundurach Wehrmachtu i z wyrokiem w którego nagłówku jest polskie godło, mówi Ci: won! Kto odda tym polskim rolnikom ojcowiznę na wschodzie? Nie pozwalajmy się tak dymać! Nam zabrano, w ogóle nie ma mowy o jakichś odszkodowaniach nawet za ziemie wschodnie, to nie oddajemy żadnym Niemrom. W Warszawie potrafili takie przekręty w sądach robić, dlaczego tutaj sprawie Niemry, ktoś łaba sprawie nie ukręcił? Bo z jednej strony mieliśmy tłustą kwokę z RFN, a z drugiej drobne chłopstwo. Gdybym ja sądził, powiedziałbym by goniła sią. Naucz się  po polsku katolickiego pacierza (ale w pełnej wersji! Nie tylko Ojcze Nasz, bo to krótkie), udawaj Polkę, to można się zastanowić. Wcześniej pozbierawszy realcjie Twoich przedwojennych polskich sąsiadów, jak tam się do nich odnosiłaś wtedy. Ale nie, że na dzień dobry, że to Twoje i predwojenny papirek. Nie interesuje mnie to. Wracajac do Szczecina. Polskie budownictwo po "wyzwoleniu" to były jednak chatki na kurzej nóżce. Powstawały budynki z najtańszych materiałów. Zamiast pełnej cegły ludzie decydowali się w najlepszym razie na kratówkę. Jeśli w ogóle nie bydowali drewnianych, troche mocniejszych - całorocznych szop. Masz poczucie, że za 10-20 lat ktoś Cię wygoni, to zamiast domu budujesz ocieploną altankę. Tym bardziej, że budowali ludzie, którzy przed 10lat już byli wygodnieni z Kresów. Żywe, bolesne wspomniena. Stabliność, poczucie bezpieczeństwa jest dużo ważniejsze od konieczności odprowadzania podatków. Nawet wysokich. Raz jest taka ekipa, po kilku latach jest inna. Podatki mogą sie zmienić. W rodzinach, w których zawsze jest kilka dochodów, po uzyskaniu własności gruntu jest znacznie łatwiej dogadać się co do wspólnego utrzymywania. Po prostu ze swoim ludzie się utożsamiają. Najczęściej kochają miejsce. Choćby skrawek, jakis narożnik. Także o PiSowskiej ustawie ws przekształcenia wieczystego użytkowania w własność proszę myśleć w kontekście w jakim żyjemy.

Ajdejano 20.07.2018 17:42
Szanowny p. Mariuszu. Wiem, że jest Pan, m.innymi - od nieruchomości. Życzę Panu wszystkiego najlepszego w tym temacie, ale nie wiem, czy nie znajdzie Pan na tym portalu i w tej kwestii dobrych gości w poruszonym temacie. Teraz nie mam czasu, aby się tym tematem zająć ( nie wiem z jakim efektem), ale pilnie będę śledził to, co będą wypisywali następcy.

Zaraz zaraz! 20.07.2018 15:51
Ja miałem taki sam ból d... jak Twój ojciec. Ja też wywaliłem swego czasu kupę kasy na mieszkanie własnościowe, a po latach "Kaczor" rozdał nieudacznikom oraz patologicznym chwastom takie same mieszkania za grosze. Tego "Kaczorowi" nie mogę darować. Zwłaszcza, że ta bida z nędzą, która nabyła mieszkania za złotówkę, i tak nie zagłosowała na PiS w 2007 roku. Wtedy rozkochał ich w sobie Tusk z Platformą...

Jednak dobra zmiana 19.07.2018 13:44
Uwłaszczy się też sporo ludzi, których w przeciwnym razie można było pognać w piz... Mimo, że nie dotyczy to mojej rodziny, tak jak nie dotyczyła możliwość wykupienia mieszkania w bloku za złotówkę za czasów AWSu, to jednak to jest jednak zmaina na lepsze. Polacy wreszcie zaczynają być właścicielami nieruchomości, które przez dziesięciolecia użytkują. Przy wieczystym użytkowaniu byli do zdmuchnięcia, a i nawet z powodu złośliwości aktualnie - w danym czasie u steru, ekipie. Ludzie tu pewnie nie będą się odzywać w podobny sposób bo na codzień w debacie publicznej zazwyczaj nie uczestniczą. No ale zobaczymy jak zdecydują w wyborach.

Olo 19.07.2018 14:49
Ludzie mało orientują się co wyrabia pisowski rząd. A tu chodzi o wygenerowanie ogromnej gotówki od właścicieli nieruchomości, być może 2% od wartości gruntu, domu czy mieszkania w bloku. Dowiemy się o tym gdy rząd obwieści o kryzysie budżetowym. Dociekliwi snują już domysły że to szykowanie strumienia gotówki na zaspokojenie roszczeń bezspadkowych koszernych, żyć nie umierać.

a tobie 20.07.2018 10:01
to wszystko musi sie kojarzyc z jednym? Uwazaj zeby ci nie pekła zylka

Zaraz zaraz! 19.07.2018 22:45
Możliwość wykupienia mieszkania za symboliczną złotówkę była w czasie poprzednich rządów PiS, czyli w 2006 i 2007 roku! Wtedy po AWS-ie nie pozostał już nawet smród.

Uwlaszczenie Polaków 20.07.2018 08:29
Może, a jeśli tak - za pierwszego PiSu - to tym lepiej. My w tym nie uczestniczyliśmy, ojciec trochę się złościl, że wybulilismy kupę ciężko zrobionego szmalu, a po 10 latach kto inny za to samo zapłacił zlotowke. Taka jest prawda, jednak z drugiej strony, alternatywa jest wieczne wloczegostwo masy ludzi - moich Rodakow, dla wielu również bezdomnośc. Mieszkania w Polsce są dziedziczne, marginesem jest przepijanie ich, więc to że trafiły w polskie ręce, a teraz trafia też do nich grunty jest dobra tendencja. Tak jak w Anglii od kilkuset lat jedna nieruchomość w rękach rodziny która w niej żyje. Im więcej Polaków na swoim tym lepiej. Koniec niewolnictwa.

23.07.2018 09:27
Widać nie za bardzo się na tym znasz. Może trzeba na początek poczytać. Obecnie nic nie stoi na przeszkodzie aby prawo użytkowania wieczystego, będące de facto prawem rzeczowym równoważnym z prawem własności, przekształcić. Różnica polega na tym, że dzisiaj ma się wybór, albo ktoś chce to zrobić, albo nie. Teraz będzie to przymusowe. Opłatę z tego tyłu wylicza się według wzoru odpowiadajćego okresowi uzytkowania, wartości i sumy wniesionych opłat. Właśność mieszkania, to zupełnie coś innego. To odrębny od gruntu przedmiot posiadania, inaczzej nieruchoomość lokkalowa. Co zmienia w sytuacji lokatora fakt, że zamiast użytkownikiem wieczystym stanie się włascicielem 2 metrów kwadratowych gruntu pod budynkiem? Otóż nie zmieni się nic. Cel wprowdzenia tych rozwiązań jest oczywisty. Wygenerowanie przychodów w krótkiej perspektywie czasu. Tyle, że po kilku latach te przychody się skończą. To znaczy, że rozdawnictwo przyniosło skutek w postaci zdemolowanego budżetu. Mamy więc Polskę w ruinie. Dla gmin to też żaden biznes. Co z tego, że oddadzą za grosze swoją własność. Pozbędą się stałych corocznych dochodów. W takim Tomaszowie na przykład większość bloków spółdzielni mieszkaniowych to budynki postawione na gruncie w użytkowaniu wieczystym. Najgorsze jest jednak to, że odebrano jeden z instrumentów kształtowania przestrzeni miejskiej. A to już obrzydlliwie szkodnictwo. Jest to ewidentne działanie na szkodę społeczności lokalnych. Szkoda że polityczni klakierzy nie potrafią czytać i w sposób zdroworozsądkowy oceniać działań. Zamiast tego czytam w komentarzach tak kosmiczne bzdury, które chyba tylko w Kurwizji można usłyszeć

LB 23.07.2018 10:22
Ws gruntów nie chodzi tylko o 2 metry pod mieszkaniem (choć chyba jednak trochę więcej. Tyle samo ile metrów ma dane mieszkanie. Drobna rożnica :) ) Poza tym jest w mieście mnóstwo działek z drobnymi zabudowaniami, które po prostu ludzie wykupią. NA raty na pewno większość to zrobi.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Niedziela, 6 września 2026 roku, przez chwilę wyglądała w Polsce jak początek bardzo niepokojącego scenariusza. Radary wykryły od strony Białorusi niezidentyfikowany obiekt, wojsko poderwało śmigłowiec, a ruch na lotnisku w Rzeszowie został czasowo wstrzymany. Po sprawdzeniu okazało się, że alarm wywołało… duże stado ptaków. Tymczasem prawdziwe napięcie nie znika: Steve Witkoff i Jared Kushner po rozmowach z Władimirem Putinem przyjechali do Kijowa, gdzie spotkali się z Wołodymyrem Zełenskim. Iran twierdzi, że zaatakował amerykańską jednostkę w Cieśninie Ormuz, czemu Waszyngton zdecydowanie zaprzecza. W Polsce prezydent Karol Nawrocki podczas Dożynek Jasnogórskich mówił o ochronie polskiej ziemi, a biało-czerwone siatkarki przegrały z Serbią walkę o brąz mistrzostw Europy. W Tomaszowie centrum miasta należało dziś do biegaczy – po raz 45. pobiegli dla Bronisława Malinowskiego. Data dodania artykułu: 06.09.2026 20:47
Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

6 września. Pancerne dywizje u bram Tomaszowa, świat zamknięty w okrąg. Waters, Hendrix i wielka walka Polek o medal

6 września jest jedną z tych dat, przy których historia nie potrzebuje retuszu. W 1522 roku „Victoria” wpłynęła do Sanlúcar de Barrameda i po raz pierwszy człowiek udowodnił podróżą to, co wcześniej można było narysować na globusie – że da się opłynąć świat. W 1939 roku zupełnie inny rodzaj podróży dobiegał końca pod Tomaszowem Mazowieckim: dwie niemieckie dywizje pancerne uderzyły na polską 13. Dywizję Piechoty, a na ulicach miasta poległ płk Stanisław Hojnowski. Pięć lat później dogasała obrona warszawskiego Powiśla. Muzycznie 6 września należy do Rogera Watersa, Dolores O’Riordan i Jimiego Hendrixa. Sportowo – do Polek walczących dziś o brąz mistrzostw Europy, Pierre’a Gasly’ego ruszającego z pierwszego pola na Monzy i kolarzy Vuelty, których tym razem zatrzymał nie podjazd, lecz upał. A w Tomaszowie od rana pobiegniemy dla Bronisława Malinowskiego. Data dodania artykułu: 06.09.2026 08:50
6 września. Pancerne dywizje u bram Tomaszowa, świat zamknięty w okrąg. Waters, Hendrix i wielka walka Polek o medal

Polecane

Przebudowa drogi w Jadwigowie i Wiadernie. Gmina podpisała umowę SOS dla wody. Tomaszów Mazowiecki włącza się w 33. Akcję Sprzątanie świata Lechia jedzie do Ząbek. W piątek walka o punkty z niepokonaną u siebie Ząbkovią Widzew bez trenera przed klasykiem. Aleksandar Vuković odsunięty od prowadzenia drużyny Kierowcy mają stracić prawo jazdy na lata. Klimczak zapowiada ostre kary po tragedii na przejeździe Na Dożynki Polskie do Spały pociągiem. ŁKA uruchamia dodatkowe kursy i bezpłatny powrót Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego Stomia bez tabu. Jak pielęgnować skórę i dobrać właściwy sprzęt? Raz, Dwa, Trzy zagra w Tomaszowie Mazowieckim. Jubileuszowy koncert na 35-lecie zespołu już 10 października AI coraz mocniej wchodzi do firm. W Tomaszowie przedsiębiorcy nauczą się, jak wykorzystać ją w biznesie Widzew zamknął okno transferowe. Nowy napastnik w Łodzi, Akere i Nawrocki odchodzą
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Tyle ile wykorzystał na Tomaszów to nie wykorzystał do tej pory jeszcze nikt. Mimo wszystko powinieneś się cieszyć masz "apolitycznego" nowego Prezesa SM ;) Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Głupota to nie pomoże MI powinien wyłożyć kasę na założenie zapór lub pół zapór na wszystkich takich przejazdach kolejowych gdzie ich nie ma a nie karać. Źródło komentarza: Kierowcy mają stracić prawo jazdy na lata. Klimczak zapowiada ostre kary po tragedii na przejeździe Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "Za nagrodą stoją liczby trudne do przeoczenia. Według Ministerstwa Infrastruktury budżet przeznaczony w 2026 roku na szeroko rozumianą infrastrukturę transportową wynosi 100 miliardów złotych. " No. pięknie, ładnie. Tylko, ile z tej kasy do końca tego roku wykorzysta Klimczak, a ile Jemu zapindrolą Tusk i Domański na załatanie budżetu. Moje gratulacje dla p. Klimczaka, ale wolałbym, aby na to wyróżnienie zasłużył po WYKONANIU zadań w ramach tych "stojących" 100 mld złotych. Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Po pierwsze Ci których pan/ pani nazywa kibolami , to Obywatele RP i mają takie same prawa jak pan / pani Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: Kometa Treść komentarza: Żenada niektórzy to chyba za bardzo się przyzwyczaili do swoich stołków Źródło komentarza: Wieniec, ochrona i policja. Dożynki w Ujeździe przykrył polityczny spór Autor komentarza: ...) Treść komentarza: należy raczej zapytać dlaczego Pan Batorski radny miejski chce zostać prezesem dużej spółdzielni mieszkaniowej Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama