Artykuł w skrócie
- Wyjazdowe starcie Lechii w piątek – tomaszowski zespół zmierzy się na wyjeździe z Ząbkovią Ząbki o godzinie 16:30.
- Identyczny bilans obu drużyn w tabeli – po siedmiu kolejkach oba zespoły zgromadziły po 10 punktów, notując dokładnie po 3 zwycięstwa, 1 remis i 3 porażki.
- Twierdza w Ząbkach niezdobyta – gospodarze piątkowego meczu nie przegrali jeszcze w tym sezonie na własnym stadionie (2 wygrane i 1 remis).
- Trzeci ligowy pojedynek w XXI wieku – dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań jest idealnie remisowy (po jednej wygranej 2:1 i bramki 3:3), co daje Lechii szansę na historyczne, pierwsze zwycięstwo w Ząbkach.
Ząbkovia Ząbki – Lechia Tomaszów Mazowiecki
11 września, piątek, godz. 16:30
MOSiR w Ząbkach, ul. Słowackiego 21
Dla podopiecznych Bartosza Grzelaka będzie to okazja do szybkiej odpowiedzi po nieudanym spotkaniu z KS CK Troszyn. W poprzedniej kolejce tomaszowianie przegrali przed własną publicznością 0:2. Po siedmiu meczach sezonu Lechia ma na koncie trzy zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki, a jej bilans bramkowy wynosi 15:14.
Piątkowy rywal ma dokładnie taki sam dorobek punktowy – 10 punktów po siedmiu kolejkach. I jeśli przed czymś szczególnie trzeba przestrzec tomaszowian, to przed grą Ząbkovii na własnym stadionie.
Twierdza przy Słowackiego
Ząbkovia rozpoczęła sezon fatalnie – od wyjazdowej porażki aż 0:5 z Olimpią Zambrów. Później przyszło jednak zwycięstwo 1:0 z Widzewem II Łódź, porażka 2:3 z Mazovią Mińsk Mazowiecki, remis 1:1 z Wigrami Suwałki, efektowna wygrana 4:0 w Sieradzu z Wartą oraz zwycięstwo 2:1 z Pelikanem Łowicz. W ostatniej kolejce zespół z Ząbek przegrał na wyjeździe 0:2 z liderującym KTS Weszło Warszawa.
Na własnym stadionie Ząbkovia pozostaje jednak w tym sezonie niepokonana. W trzech domowych spotkaniach zdobyła siedem punktów: pokonała Widzew II i Pelikana, a z Wigrami podzieliła się punktami.
To właśnie ta seria będzie jednym z najciekawszych motywów piątkowego spotkania.
Klub z niemal stuletnią historią
Historia futbolu w Ząbkach sięga 1927 roku. Nie zachowały się dokumenty pozwalające wskazać dokładny dzień powstania klubu, ale istnieje protokół z zebrania sprawozdawczego z jesieni 1927 roku, potwierdzający, że Ząbkovia rozgrywała już wtedy mecze. Jej prezesem, a prawdopodobnie także jednym z założycieli, był Eugeniusz Piotrowski.
Po wojnie klub został reaktywowany. Przez dziesięciolecia występował przede wszystkim w niższych klasach rozgrywkowych, aż w 1994 roku zmienił nazwę na Dolcan Sport S.A. Ząbki.
To właśnie jako Dolcan klub odnosił największe sukcesy. Zespół dwukrotnie występował na drugim poziomie rozgrywek w sezonach 1996/97 i 2000/01, a później przez dziesięć kolejnych lat grał na zapleczu Ekstraklasy. Stadion przy ul. Słowackiego został w tym okresie rozbudowany i przystosowany do wymogów profesjonalnych rozgrywek. Po wycofaniu drużyny rozpoczęła się odbudowa seniorskiej piłki w Ząbkach od IV ligi i powrót do historycznej nazwy Ząbkovia.
Po jednym zwycięstwie. Bramki 3:3
Piątkowe spotkanie będzie trzecim ligowym pojedynkiem Lechii i Ząbkovii w XXI wieku i drugim rozegranym w Ząbkach.
Pierwszy odbył się 4 października 2025 roku. Lechia prowadziła wówczas po bramce Marcina Pieńkowskiego, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Paweł Czułowski. W 56. minucie zwycięstwo gospodarzy 2:1 zapewnił Stanisław Muniak.
Rewanż rozegrano 25 kwietnia 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Tym razem role się odwróciły. Lechia zwyciężyła 2:1, a gole dla zielono-czerwonych zdobyli Bartosz Bogus i Marcin Pieńkowski. Trafienie dla Ząbkovii zanotował Kacper Kalisz.
Bilans jest więc idealnie równy: jedno zwycięstwo Lechii, jedno Ząbkovii, żadnego remisu i bramki 3:3.
Piątek napisze trzeci rozdział tej krótkiej, ale jak dotąd niezwykle wyrównanej historii.
Lechia chce wrócić na zwycięską ścieżkę
Tomaszowianie pokazali już w tym sezonie, że potrafią punktować poza własnym stadionem. Wygrali 3:2 z Mławianką Mława i zremisowali 1:1 z rezerwami Jagiellonii Białystok. Teraz zadanie będzie jednak trudne – gospodarze przy Słowackiego punktów jeszcze nie oddali w komplecie.
Obie drużyny przystąpią do meczu z identycznym dorobkiem: po 10 punktów i bilansem trzech zwycięstw, jednego remisu oraz trzech porażek. Różnica jest więc minimalna, a piątkowy pojedynek może zdecydować, kto po ósmej kolejce znajdzie się w górnej części niezwykle ciasnej ligowej stawki.
Sędzią głównym spotkania będzie Michał Chmarycz z Jonkowa, a na liniach pomagać mu będą Robert Zielonka i Wojciech Sordyl.
Pierwszy gwizdek na stadionie MOSiR w Ząbkach zabrzmi w piątek, 11 września, o godz. 16:30.



Napisz komentarz
Komentarze