Artykuł w skrócie
- Wypożyczenia graczy w celu regularnej gry – Widzew Łódź zakończył okno transferowe, wysyłając Samuela Akere do Wisły Płock oraz Kubę Nawrockiego do Stali Stalowa Wola.
- Nowy napastnik Ioan Vermeșan z Hellasu Verona – młody rumuński zawodnik został wypożyczony z opcją wykupu, a jego zadaniem będzie rywalizacja o miejsce w składzie z Karolem Świderskim i Sebastianem Bergierem.
- Wzmocnienie sportowe zgodne z przepisami – sprowadzenie piłkarza z rocznika 2006 idealnie wpisało się w wymogi rejestracyjne klubu, choć Widzew podkreśla, że kluczowy był jego wysoki potencjał rozwojowy.
W piłkarskich oknach transferowych ostatnie godziny przypominają czasem finał filmu sensacyjnego. Telefony nie milkną, dokumenty krążą pomiędzy klubami i federacjami, a jeden podpis może zmienić układ sił na kilka kolejnych miesięcy. W środę, 9 września, również przy al. Piłsudskiego było gorąco.
Najpierw Widzew poinformował o wypożyczeniach dwóch swoich piłkarzy. 22-letni Samuel Akere przeniósł się do Wisły Płock, natomiast 19-letni Kuba Nawrocki został zawodnikiem drugoligowej Stali Stalowa Wola. Obaj spędzą poza Łodzią sezon 2026/2027. (Łódzkie)
Akere zostaje w Ekstraklasie
Przypadek Samuela Akere jest szczególnie interesujący. Nigeryjski skrzydłowy nie znika bowiem z radarów kibiców Widzewa. Pozostaje w PKO BP Ekstraklasie i będzie występował w Wiśle Płock.
Został wypożyczony na rok, a płocki klub otrzymał możliwość jego wykupu. Widzew zabezpieczył jednak również własne interesy – łodzianie mogą skrócić okres wypożyczenia.
Akere trafił do Widzewa latem 2025 roku, ale nie zdołał na trwałe wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. W barwach łódzkiego zespołu zanotował dotychczas 18 występów, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Wiosnę poprzedniego sezonu spędził już na wypożyczeniu w chorwackim NK Osijek.
Teraz otrzymuje kolejną szansę. Co ciekawe – u ligowego rywala. W przypadku Akere najbliższe miesiące będą więc nie tylko walką o regularną grę, ale zapewne także odpowiedzią na pytanie, czy Nigeryjczyk może jeszcze odegrać ważniejszą rolę w polskiej Ekstraklasie.
Nawrocki ma przede wszystkim grać
Inny charakter ma wypożyczenie Kuby Nawrockiego.
19-letni środkowy pomocnik znajdował się już kilkukrotnie w kadrze meczowej pierwszej drużyny Widzewa. W tym sezonie dwukrotnie siadał na ławce rezerwowych, ale oficjalnego debiutu w pierwszym zespole wciąż się nie doczekał. Grał natomiast w rezerwach.
W Stali Stalowa Wola ma dostać to, czego młodemu zawodnikowi najbardziej potrzeba – minuty na boisku i doświadczenie w seniorskiej piłce. Nawrocki może występować jako środkowy lub defensywny pomocnik.
Również w jego przypadku Widzew zachował możliwość wcześniejszego zakończenia wypożyczenia.
Drzwi się zamknęły. I niemal natychmiast otworzyły
Odejście dwóch zawodników nie było jednak ostatnim akcentem transferowego dnia.
Tuż przed zamknięciem okna Widzew ogłosił pozyskanie Ioana Vermeșana, młodego rumuńskiego napastnika Hellasu Verona. Piłkarz został wypożyczony do Łodzi do końca sezonu 2026/2027, a umowa zawiera opcję wykupu. Będzie występował z numerem 90.
Vermeșan jest młodzieżowym reprezentantem Rumunii. Występuje obecnie w kadrze U-21, a w marcu zdobył bramkę w meczu przeciwko Kosowu. Ma też za sobą pierwsze minuty na boiskach włoskiej Serie A. Znacznie więcej pokazał dotychczas w rozgrywkach młodzieżowych – w Primaverze zdobył 35 bramek w 91 spotkaniach.
Dyrektor sportowy Widzewa Artur Płatek określił nowego piłkarza jako „młodego, bardzo perspektywicznego napastnika”. Zwrócił uwagę na jego warunki fizyczne, dynamikę, umiejętność atakowania wolnej przestrzeni oraz zachowanie w polu karnym
Ale przy tym transferze pojawił się jeszcze jeden niezwykle istotny element.
Transfer sportowy, ale także matematyka regulaminowa
Widzew wykorzystał już dostępne miejsca na liście zgłoszeniowej dla starszych zawodników. Jeżeli klub chciał więc jeszcze poszerzyć rywalizację w ataku, musiał sprowadzić piłkarza z rocznika 2005 lub młodszego.
Vermeșan spełniał ten warunek.
Artur Płatek zaznaczył jednak, że Widzew nie zamierzał pozyskiwać młodego zawodnika wyłącznie po to, by obejść problem rejestracyjny. Rumun miał być piłkarzem odpowiadającym drużynie również pod względem sportowym i posiadającym potencjał do dalszego rozwoju.
To ważne, bo sprowadzenie Vermeșana nie oznacza transferu zawodnika przygotowywanego jedynie z myślą o dalekiej przyszłości. Już teraz ma rywalizować o miejsce w ataku z Karolem Świderskim i Sebastianem Bergierem.
Widzew dokonał wyborów
Ostatni dzień okna transferowego można więc odczytywać jako czytelny komunikat ze strony pionu sportowego Widzewa.
Akere ma odbudować się i grać regularnie w Płocku. Nawrocki ma zbierać doświadczenie w Stalowej Woli. Vermeșan przychodzi natomiast do Łodzi, by zwiększyć konkurencję w ofensywie i jednocześnie stać się projektem, który w przyszłości może przynieść klubowi także korzyść transferową.
Widzew zakończył w ten sposób wyjątkowo aktywne lato. Choć przed rozpoczęciem okna nie zapowiadało się na kadrową rewolucję, Vermeșan został dziewiątym nowym zawodnikiem sprowadzonym tego lata do pierwszego zespołu
Teraz jednak telefony dyrektorów sportowych mogą na chwilę ucichnąć. Zaczyna się część trudniejsza od transferowych negocjacji.
Bo nazwiska można wpisać do kadry w kilka minut. Drużynę trzeba jeszcze z nich zbudować.



Napisz komentarz
Komentarze