Artykuł w skrócie
- Wysoka skala objawów depresyjnych u mężczyzn – badanie psycholożek z Uniwersytetu SWPS wskazuje, że symptomy choroby może wykazywać od 21 do nawet 46 proc. Polaków.
- Nietypowy, „męski” obraz depresji – oprócz klasycznego smutku, u mężczyzn choroba często objawia się drażliwością, agresją, zachowaniami ryzykownymi lub nadużywaniem alkoholu, co utrudnia diagnozę.
- Główne czynniki nasilające symptomy – większe ryzyko wystąpienia objawów wiąże się bezpośrednio z silnym stresem, samotnością, problemami ze snem oraz trudnymi doświadczeniami życiowymi.
- Czynniki chroniące i rola wsparcia – mniejsze nasilenie objawów depresyjnych zaobserwowano u mężczyzn regularnie podejmujących aktywność fizyczną oraz szukających pomocy u bliskich lub specjalistów.
„Depresja jest chorobą kobiet”? Ten obraz zaczyna się rozpadać
Przez lata powtarzano, że kobiety chorują na depresję znacznie częściej od mężczyzn. Problem w tym, że do tego obrazu od dawna nie pasowały statystyki samobójstw.
Dr Ewa Jarczewska-Gerc z Uniwersytetu SWPS zwraca uwagę, że już podczas studiów pod koniec lat 90. uczono ją, iż depresja jest przede wszystkim chorobą kobiet. Jednocześnie dane dotyczące samobójstw wskazywały na zdecydowanie większe zagrożenie wśród mężczyzn.
To rodzi zasadnicze pytanie: czy mężczyźni rzeczywiście chorują rzadziej, czy po prostu ich depresja częściej pozostaje niezauważona?
Psycholożki dr Ewa Jarczewska-Gerc i dr Magdalena Nowicka postanowiły przyjrzeć się temu problemowi dokładniej. W badaniu uczestniczyło 1073 mężczyzn w wieku od 18 do 89 lat, a próba została dobrana pod względem wieku, wykształcenia, miejsca zamieszkania i stanu cywilnego tak, aby odpowiadała strukturze populacji mężczyzn w Polsce.
Cztery testy – cztery różne obrazy
I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część badania.
Naukowczynie zastosowały cztery kwestionariusze. Dwa klasyczne – PHQ-9 i BDI – koncentrują się przede wszystkim na takich symptomach jak obniżony nastrój, utrata zainteresowań czy brak energii.
Dwa kolejne – MDRS-22 oraz GSDS-26 – zostały skonstruowane tak, aby uchwycić również zachowania, które częściej mogą pojawiać się w depresji u mężczyzn.
Wśród nich są drażliwość, agresja, wycofanie społeczne, podejmowanie ryzyka oraz nadużywanie alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.
Różnica była ogromna.
W klasycznych testach próg wskazujący na występowanie objawów depresyjnych przekroczyło – zależnie od użytego narzędzia – 21 lub 37 proc. badanych. Gdy zastosowano kwestionariusze uwzględniające także „męski” obraz depresji, było to już 41 oraz 46 proc.
Nie oznacza to oczywiście, że niemal połowa polskich mężczyzn choruje na depresję. Kwestionariusz przesiewowy nie jest diagnozą lekarską. Wynik pokazuje jednak coś równie ważnego: sposób zadawania pytań może decydować o tym, czy człowiek znajdujący się w poważnym kryzysie w ogóle zostanie zauważony.
Zamiast smutku – złość. Zamiast wołania o pomoc – cisza
To jeden z największych problemów związanych ze zdrowiem psychicznym mężczyzn.
Człowiek może chodzić do pracy, zajmować się rodziną, prowadzić samochód, spotykać się ze znajomymi. Z zewnątrz funkcjonować niemal normalnie. Jednocześnie stawać się coraz bardziej nerwowy, pić częściej niż wcześniej, wdawać się w konflikty, odsuwać od bliskich albo podejmować ryzyko, którego wcześniej unikał.
Otoczenie widzi wtedy „trudny charakter”, „kryzys wieku średniego”, problemy w małżeństwie albo alkohol.
Nie zawsze widzi depresję.
Badaczki wskazują, że większe nasilenie symptomów wiązało się między innymi z silnym reagowaniem na stres, długotrwałym przeżywaniem emocji oraz mniejszą odpornością na przeciążenie. Znaczenie miały także trudne wydarzenia życiowe – utrata pracy czy rozpad związku.
Objawy częściej występowały również u mężczyzn mających problemy ze snem.
Z drugiej strony z mniejszym nasileniem symptomów wiązała się regularna aktywność fizyczna.
Alkohol nie rozwiązuje problemu
Szczególnie ważny okazał się sposób radzenia sobie ze stresem.
Mężczyźni, którzy reagowali na problemy wycofaniem, samoobwinianiem lub sięganiem po używki, częściej zgłaszali objawy depresyjne. Mniej symptomów występowało natomiast u osób próbujących aktywnie rozwiązywać problemy i szukających wsparcia.
Znaczenie miał również stan cywilny. Więcej objawów zgłaszali mężczyźni samotni niż pozostający w związkach. Autorki wiążą to między innymi z rolą wsparcia społecznego i samotności.
I być może właśnie tutaj znajduje się jedna z najważniejszych lekcji płynących z tego badania.
Przez pokolenia mężczyzn uczono, że mają „zacisnąć zęby”, poradzić sobie sami i nie okazywać słabości. Tyle że psychika nie jest silnikiem, który można eksploatować do chwili, aż stanie. Proszenie o pomoc nie jest przegraną. Czasem jest najbardziej racjonalnym działaniem, jakie człowiek może podjąć.
Dr Magdalena Nowicka podkreśla, że podczas wsparcia psychologicznego i psychoterapii można rozwijać umiejętności zdrowego regulowania emocji, które pomagają zarówno ograniczać objawy depresji, jak i przeciwdziałać jej w przyszłości.
Pomoc także w Tomaszowie Mazowieckim
Mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego mogą zgłosić się m.in. do Poradni Zdrowia Psychicznego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia przy ul. Granicznej 63. Poradnia przyjmuje osoby dorosłe, a do lekarza psychiatry nie jest potrzebne skierowanie. Rejestracja prowadzona jest pod numerem 44 725 72 16.
Osoby dorosłe znajdujące się w kryzysie psychicznym mogą również przez całą dobę i bezpłatnie korzystać z Centrum Wsparcia – 800 70 2222 oraz telefonu 116 123. Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, należy dzwonić pod 112 lub 999 albo zgłosić się po pilną pomoc medyczną.
Bo depresja nie zawsze mówi: „jestem smutny”.
Czasem krzyczy złością. Czasem ucieka w alkohol. Czasem zamyka drzwi i przestaje odbierać telefon.
A czasem – i to jest najgroźniejsze – milczy.



Napisz komentarz
Komentarze