Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 13:56
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Bezpieczne słowo na niedzielę

Nie lękacie się... nic Wam przecież nie grozi

Czuję się bezpiecznie

Mam nadzieję, że i Wy tak się czujecie. Na świecie ponoć szaleje kolejna fala pandemii. W tomaszowskim szpitalu już powoli zaczyna brakować łóżek. Coraz częściej słyszymy o zgonach i o tym, że zaczyna brakować lekarzy. Ha! Jak ktoś wierzy w te wszystkie informacje, to naprawdę może zacząć się bać. 23 chorych jednego dnia, 18 kolejnego. Jutro ilu będzie? Tego nie wiadomo. Oddziały szpitalne wyłączane ze względu na wirusa. Doktorzy wygłaszają telewizyjny tyrady, ostrzegają, straszą, grożą palcem zza internetowych kamerek. Ponoć nie będzie nas miał kto leczyć -  krzyczą prasowe nagłówki. No faktycznie, szczęka opada do samej ziemi. Nic tylko zamknąć się w domu i nie wychodzić nawet do lasu... No ale chwileczkę.... Przecież nie musimy słuchać lekarzy. Zresztą kto by im tam wierzył. Na brak zaufania, prawdę mówiąc,  sobie sami zasłużyli. I to nie tylko dlatego, że z premedytacją przepisują najdroższy lek, mimo, że można skorzystać z dużo tańszego zamiennika. Zapłacimy wszak  bez szemrania, bo wszyscy po trochu wierzymy w cuda. Droższy więc pewnie lepszy. Nieprawdaż?

Rzecz w tym, że przecież oni wszyscy nie leczą ludzi, a jedynie uczestniczą w spisku, starannie zaplanowanym i wyreżyserowanym, przez firmy farmaceutyczne. Biorą kasę, to straszą. Mają korzyści, więc zachęcają do szczepień. Wirus jest wymysłem, a ludzie wcale nie umierają. Jeśli już, to na choroby towarzyszące. Jakie? W sumie nie jest to do końca jasne. Podobno ktoś złapał wirusa i umarł na... katar... Ktoś inny na coś innego... No i jak tu nie czuć się bezpiecznie? Po co nosić maseczki, skoro one nic nie dają? W sumie to lekarze w czasie operacji również nie powinni ich używać. Ja się czuję bezpiecznie jeszcze z innego powodu.

Otóż okazuje się, że fikcją są również medialne informacje o tym, że w Polsce brakować zaczyna lekarzy. Mark Zuckerberg udowadnia każdego dnia, że jest to nieprawdą, a przecież pan Mark wie lepiej. Wystarczy odpalić Facebooka, by potwierdzić fakt, iż opiniami specjalistów jesteśmy wręcz zalewani i to ze wszystkich stron. Okazuje się, że wybitnymi lekarzami są fryzjerki, kierowcy ciężarówek, hydraulicy i kucharze. Oni wszyscy wiedzą lepiej, bo gdzieś coś przeczytali, coś zobaczyli, a pan Zięba ich przekonał, że witamina C pomaga na wszystko. No i przecież wystarczy odrobina logiki. Nie do wiary? Wystarczy poczytać wpisy, by od razu poczuć się zdrowszym i bezpiecznym. Nie musicie czekać w kolejce do doktora całymi miesiącami. Umówcie się  z fryzjerem albo z doktor Wendrowską, bo ona też ponoć nie lubi szczepionek. 

Ach jak bardzo bezpiecznie

Spacerujecie czasem po Tomaszowie w godzinach wieczornych i nocnych? W nocy można przejść ze Starzyc na Brzustówkę i... nie spotkamy żywego ducha. Jest tak bezpiecznie, że nie da się dostrzec nawet kawałka radiowozu. Bo i po co? Skoro nic nikomu nie grozi, to na jakiego dzwona mają jeździć i benzynę wypalać. Są miejsca wymagające stałego dozoru. Kiedyś na przykład pilnować trzeba było parkingu przy ulicy PCK. Nie wiem czego pilnuje się teraz, ale na przykład policjant i policjantka pilnowali jakiś czas temu w nocy lasu za jednostką wojskową. Słusznie. Ktoś mógłby drzewo do zagajnika bez pozwolenia zwozić. Mniejsza o to... jest bezpiecznie i... już.

Tylko mnie nie pytajcie co tam w środku nocy robiłem. Też przyjechałem pilnować lasu. I niech to wam wystarczy. Nic dziwnego, że komendant poprosił, by mu dmuchany namiot kupić. W sumie nie wiem czemu protestowałem. Dmuchany, ogrzewany i w dowolnym miejscu można rozbić, zapewniając bezpieczeństwo... przejeżdżającym w pobliżu kibicom z Azerbejdżanu. 

Policjantom jakieś zajęcie poprawiające bezpieczeństwo należy zapewnić. Nie mogą czuć dyskomfortu, powinni czuć się potrzebni.  A cóż lepiej wpłynie  na poprawę poczucia bezpieczeństwa, jak nie akcja karania obywateli za brak maseczek w galeriach handlowych? Kiedyś policyjny rozkaz dzienny mówił: schwytać 4 pijanych rowerzystów. No i biedni stróże prawa zastanawiali się jak tu jakiegoś typka upić  a następnie na rower wsadzić. 

Ostatnio idąc do kina o maseczce zapomniałem, podobnie jak i pozostali widzowie i 80 procent kupujących. Zamiast bezpieczeństwa, poczułem lęk, bo jednak szkoda mi kasy na mandaty, nawet jeśli są one nielegalne. Procesowanie się dla zasady już przerobiłem kiedyś... ze strażą  miejską.... 2 lata w sądzie za 100 złotych, którego nie chciałem zapłacić. Kiedy policzyłem sobie moją stawkę roboczogodziny, to ten proces "dla zasady" kosztował mnie kilkanaście tysięcy złotych. No ale co tam... wygrałem. Poczułem się bezpiecznie i z zaspokojonym ego.... ale nie do końca, bo wyrok nie był jednak wyrokiem...  bo strażnicy przede mną uciekli... ale mniejsza o to... Ważne, że jest jakieś prawo i jakaś sprawiedliwość. 

Bezpieczny błogostan

Zapewne wszyscy zdążyli już zauważyć, że w lokalnej (i nie tylko) Platformie Obywatelskiej nastąpiły zmiany. Nowym szefem został Adrian Witczak. Wiadomość obiegła lotem błyskawicy miasto i okoliczne zaścianki. Od razu zrobiło się błogo i bezpiecznie. W mieście gwiazdy zaczęły świecić jaśniej. Przyznam tu lekko zawstydzony, że w ostatnim czasie coraz mi jakoś bliżej do tego sympatycznego młodego człowieka, ale żeby uniknąć jakiś dziwnych komentarzy i skojarzeń pod tekstem dodam, że nic się u mnie w kwestiach zasadniczych nie zmieniło. Nadal podobają mi się kształtne dziewczyny o płomienistych włosach. Za to jakoś tak w ostatnich dniach zmieniłem obyczaje i rano robię sobie kawę i prasuję koszule. W dodatku hurtowo. Co gorsza wydaje mi się, że z rozpędu chwytam nawet te, które wcześniej już wyprasowałem. Niby wolę skórzane, motocyklowe kurtki i bluzy z kapturem, ale i koszule warto przeciągnąć czasem żelazkiem. 

Zmiana wizerunkowo na pewno in plus. Platforma ma wreszcie lidera, który w zimę na pewno nie będzie chodził w sandałkach (członkowie PO zapewne czytając ten fragment wybuchną śmiechem). Witczak ma swój styl i bardzo dobrze. Nie każdy musi być zakapiorem ze zlotu harleyowców. Ambicji też mu nie brakuje, a przecież nie można z nich czynić nikomu zarzutu. Problemem jest jego otoczenie. Ci, którzy liczyli na zmiany, chyba nieco się przeliczą. Nowy lider będzie przez kolejne lata niewolnikiem starego układu, liczącego nie na zmiany jakościowe ale na konsumpcję konfitur. 

Czyż nie jest bezpiecznie? Najbardziej bezpieczny może czuć się Marcin Witko, bo młody radny w wyborach prezydenckich nie będzie mógł liczyć na niczyje merytoryczne wsparcie. Nie da się niczego zbudować na samej nienawiści do PiS. A niestety duża grupa platformersów to ludzie na tym punkcie mocno zafiksowani. Bardziej niż PiS-u nienawidzą chyba tylko mnie. I nie jest to przypadek ale długotrwały proces podsycania nienawiści i instrumentalnego traktowania ludzi, którym do uszu nienawiść się sączy. 

W ten sposób Adrian Witczak zapewnia też bezpieczeństwo dotychczasowym liderom. Za chwilę w zakulisowych układankach ci sami, którzy zajmowali się promocją młodego człowieka, będą opowiadać domniemanym wrogom, że chłopaka nie da się kontrolować i że nie mają na niego wpływu, albo że jest "specyficzny". No ale przecież oni sami są tacy fajni, wciąż w sandałkach i ugodowi  nawet tego PiSu to aż tak bardzo nie nie lubią. Zgadniecie skąd to znam? :P 

Z Platformą wszyscy możemy czuć się bezpieczni. Niedawno zarząd powiatowy tej partii przyjął stanowisko, że będzie dążył do uchylenia w powiecie prorodzinnych uchwał, które sami nazywają uchwałami antyLGBT. Wymyślono nawet genialny sposób na realizację tego celu. Na ostatniej sesji radny Paweł Łuczak wystąpił z apelem do radnych z Komitetu Marcina Witko aby to oni stosowny projekt uchwały przygotowali i złożyli a następnie sami chyba uchylili, bo wiadomo, że Staroście lepiej się nie narażać. Okazuje się więc, że może też być bezpiecznie na lekko żenujący (a może kabaretowy) sposób.  Bierzmy się i róbcie. No komedia. jak mawia jedna moja przyjaciółka: ktoś kto tego słucha w cyrku się nie śmieje 

Najważniejsze jednak, by kasa bezpieczna była

No i jest... a jakże. A moje i Wasze pieniądze troszczy się Rząd. Poważnie to piszę. Mateusz Morawiecki robi co może, by zabezpieczyć wasze oszczędności, które odkładacie na starość. Dzięki Premierowi możecie naprawdę czuć się bezpieczni, bo starość przedstawia się w różowych barwach. Ktoś zapewne zapyta: jak to? Ano zwyczajnie. Przysiądźcie i pomyślcie. Załóżmy, że macie w banku odłożone 100 tysięcy złotych na czarną godzinę. Dzięki działaniom polityków w tym roku na przykład uda się Wam uchronić co najmniej 6 procent tej kwoty. Czy to nie fantastyczne? No i już słyszę te głosy niedowiarków mówiące: akurat, przecież tyle to wyniesie inflacja. 

Hm, sami widzicie, że edukacja ekonomiczna u nas kuleje. To nie jest żadne negatywne zjawisko. To nie jest żadna inflacja. To mechanizm zabezpieczający przed złodziejami. Tyle słyszymy i czytamy o oszustach posługujących się metodami na wnuczka na policjanta itd. Rząd postanowił pomóc.

Niedawno jednemu panu za pomocą którejś z tych metod skradziono 650 tysięcy złotych. Dzięki działaniom Rządu realna wartość tej skradzionej kwoty to będzie tylko 611 tysięcy, czy ofiara złodzieja straciła nie 650 a 611 tysięcy. 39 tysięcy udało się uratować, W perspektywie dwóch  lat będzie to już tylko 574 tysiące. Popatrzcie sami 75 tysięcy uratowane w dwa lata, dzięki prostemu bezpiecznikowi inflacyjnemu. Możecie policzyć ile to będzie za 10 lat. Ale, ale.... to są tylko te oficjalne dane, oparte na koszyku wybranych cen. Prawdziwy poziom zabezpieczenia to ok. 30 procent, a to znaczy, że Rząd ocalił z waszych oszczędności prawie 200 tysięcy złotych. I to w rok. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sąsiad 31.10.2021 20:19
Witam! W ramach Waszego " Bezpieczne słowo na niedzielę" - może nie całkiem na temat "słowa na niedzielę" ale na pewno moje słowo na temat "bezpieczeństwa" będzie do rzeczy. Do piątku 29-10-tego roku ulica Dąbrowska od skrzyżowania z ulicą Legionów do skrzyżowania z ul. Zieloną była formalnie wyłączona obustronnie z ruchu zaporami - z uwagi na prowadzenie na niej robót drogowych - remontowych? czy inwestycyjnych? I słusznie bo na wyłączonym odcinku stan jezdni nie nadawał się do jazdy z uwagi na wystające : włazy studzienek ( czy kratki ściekowe ?), jakieś elementy betonowe, kilku centymetrowe stopnie frezowania, braki przy krawężniku chodnika. Dziś (31-10-br) idąc w porze poobiedniej na cmentarz wzdłuż w/w odcinka Dąbrowskiej zobaczyłem, że stan jezdni jest bez zmian a w te i z powrotem jak nigdy nic jadą auta osobowe ( "nasze" i z obcych miejscowości ) a kierowcy w prawo i lewo manewrują żeby ominąć przeszkody. Pomyślałem, że potencjalni mandatowicze. Ale zobaczyłem, że żadnych zapór od strony cmentarza w kierunku na ulicę Dąbrowską nie ma - droga wolna, ale niestety niebezpieczna. Kierowcy co prawda są "na prawie" - tylko dlaczego te zapory ktoś zgodził się ( pewno podpisem) usunąć. To jest smutne ale niestety prawdziwe. Nie znalazłem w prawie budowlanym paragrafu wyrażającego zgodę na dopuszczenie do użytkowania obiektu, którego użytkowanie stwarza niebezpieczeństwo dla jego użytkowników. Pozdrawiam.

pacjent 31.10.2021 10:49
P. Wędrowska ma doktora? Chyba nie ?

Przyjaciel Portalu, podkreślam Portalu. W Tomaszowie jest to wyjjątkowe miejsce. Co by mi nie zrobił to przyjacielem Portalu będę. 31.10.2021 17:45
Proszę nie niszczyć Portalu stusując sztuczki które powodują, że po tekście jest taka przerwa. Nie ma Pan nic do powiedzenia? To może nic nie pisać?

Polak 30.10.2021 21:35
Facebook manipulacja

Google: mam podkute alabamy 30.10.2021 19:21
A tak na poważnie, inflacja jest obecnie zjawiskiem globalnym. Co się w Niemczech dzieje...

Google: Mam podkute alabamy 30.10.2021 19:17
Hahaha :)

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama