Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 00:15
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Nie taki wolontariusz straszny... jak go malują

Kochają zwierzęta i poświęcają im każdą wolną chwilę. Pomagają jak mogą. Dzięki nim setki psów znajduje swoje domy. Kto taki? Oczywiście wolontariusze
Nie taki wolontariusz straszny... jak go malują

Autor: Facebook Tropimy Dom

Wolontariusze z Tomaszowa Mazowieckiego odpowiedzialni są za małą liczbę adopcji…. Tomaszowscy radni i nie tylko oni twierdzą, że wręcz je utrudniacie. Co Wy na to? Przyznam, że miałem okazję o schronisku i wolontariuszach pisać wielokrotnie i to w sytuacjach mocno konfliktowych, ale z takim stwierdzeniem spotykam się po raz pierwszy. Zawsze miałem wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie i że to jest Wasze główne zadanie. Do tego stopnia, że niektórzy z Was potrafią wozić psiaki w drugi koniec Polski, jeśli tylko uda im się znaleźć dobry dom. Krytykuje się Wasze ankiety...

- Nie uważamy, by problemem były ankiety. O wypełnienie ich prosimy osoby, które chciałyby adoptować zwierzęta. Są sporym ułatwieniem. Mają niejako „na dzień dobry” zweryfikować z kim mamy do czynienia. Czy przyszły opiekun sprawdzi się w swojej roli, czy też nie. Może się okazać, że zwierzak, którego sobie wybierze nie będzie dla niego odpowiedni. Dzięki ankiecie mamy możliwość ocenić, w jaki sposób dalej prowadzić rozmowę i co zrobić.

No ale powinno Wam zależeć, by adopcji było jak najwięcej…

Zależy nam. Adopcja to świetna rzecz, tylko mało się mówi o tym, że część zwierząt nie nadaje się do adoptowania ot tak po prostu. One z jakichś powodów w schronisku się znalazły. Skrzywdzone przez ludzi, trafiają tutaj w różnym stanie fizycznym i psychicznym. Bywają agresywne. Nie wyobrażam sobie, by pies czy kot, który wcześniej kogoś ugryzł, czy taki, który przejawia zaburzenia behawioralne, mógł zostać wydany do domu, gdzie są dzieci, lub by wziął je ktoś, kto nie do końca będzie wiedział jak sobie z tym poradzić. Takie zwierzę nie może też trafić do osób, które nigdy nie miały psa, albo widzimy, że nie wiedzą jak zachować się wobec zwierzęcia. Te właśnie pomagają to zweryfikować ankiety. Pytania w nich zawarte są podstawą.

 

Ale nie wszędzie się je stosuje

Trzeba korzystać z dobrych wzorców. Można spojrzeć na działania profesjonalnie zarządzanych schronisk i fundacji. Wymagają o wiele więcej. Nasze pytania to absolutne minimum. Dotyczą podstawowej wiedzy z zakresu opieki nad zwierzętami. Poruszamy tematy żywieniowe czy niepożądanych reakcji - ponieważ wiele osób nie wie czym zwierzaki karmić według potrzeb gatunkowych, tak samo jak prawidłowo reagować w przypadku zniszczeń itp. Ankieta ma więc też funkcje edukacyjne. Dzięki niej wiemy na co zwrócić uwagę, co należy omówić z potencjalnym adoptującym.

Czyli ankieta ma nie tyle utrudnić proces adopcyjny, co pomóc osobom chcącym adoptować zwierzęta. Chodzi o odpowiedzialne i przemyślane decyzje?

Adoptujący, widząc taką ankietę, mają czas na przemyślenie swojej decyzji. Nie chodzi przecież o to, by zwierzak wrócił do schroniska krótko po adopcji.  

W ankiecie dotyczącej adopcji kotów są pytania o to, co opiekun zrobi, kiedy okaże się, że jego mruczek będzie załatwiał się w domu poza kuwetą lub niszczył różne przedmioty, co jest bardzo częste. Problemem bywa też niewiedza, jak połączyć ze sobą zwierzęta mieszkające w domu z nowym adoptowanym domownikiem.

 

 

To nie jest tak, że jeśli ankieta nie wypadnie do końca dobrze, to my człowieka przekreślamy. To jest punkt wyjścia do rozmowy. Do adopcji dojdzie lub nie w zależności, czy ten człowiek zechce stworzyć odpowiednie warunki zwierzęciu. Często do potencjalnych opiekunów dociera dopiero po rozmowie z nami, że jakiś zwierzak się nie nadaje do jego domu, bo na przykład ma małe dziecko lub niewystarczająco dużo czasu. Jest obawa, że może zrobić coś złego małym domownikom.

Co w takim przypadku?

Proponujemy inne, bardziej łagodne zwierzę. Czasami też do adopcji nie dochodzi.

Dam taki przykład. Przyjeżdżają do nas z Warszawy osoby zainteresowane adopcją psa bardzo wymagającego, agresywnego, nie pozwalającego się nawet wyprowadzić na spacer. Ludzie byli bardzo mądrzy i odpowiedzialni. Ze swoim psem przyjeżdżali do Tomaszowa trzy razy. Pani, kiedy otrzymała ankietę, sama stwierdziła, że dopiero jej wypełnienie otworzyło jej oczy. Zwróciło jej uwagę pytanie: co zrobisz, jeśli na przykład w przypadku choroby nie będziesz mógł opiekować się psem? Sama doszła do wniosku, że chyba nie da rady wskazać osoby, która mogłaby zająć się jej czworonogiem, którym już się opiekuje. Nie mówiąc już nawet o dwóch zwierzakach.

 

 

Ludzie nie mają podstawowej wiedzy. Chociażby takiej, że trzeba zwierzaka zabezpieczyć przed kleszczami. Znamy przypadki śmierci zwierząt kilka tygodni po adopcji przez brak świadomości o ochronie przeciwkleszczowej. Nie możemy do takich sytuacji dopuszczać, chcemy edukować. Zwierzęta mogą mieć alergie pokarmowe, skórne, problemy z dziąsłami czy dziesiątki innych chorób.

Tak wyglądają pytania. Nie interesuje nas czyjś stan konta i zasobność portfela. Chociaż adoptujący musi być świadomy, że zwierzę tak jak człowiek, może nagle zachorować. Pamiętajmy, że do schroniska nie trafiają zwierzęta z wystaw. Najczęściej są to psy i koty zaniedbane, u których choroby czy schorzenia mogą pojawić się w każdym momencie. Adoptujący musi mieć świadomość, że te zwierzęta trzeba odpowiednio diagnozować u specjalistów i leczyć.

Na kolejnej stronie dowiecie się więcej



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Echo1 18.03.2022 20:16
Bezdomne zwierzęta należy utylizować po tygodniu, a nie bezsensownie utrzymywać. Niestety społeczny bambinizm (chodzi o tzw. "Bambi Syndrome") utrudnia zaimplementowanie takiego rozwiązania - zaraz znajdą się świry, które będą drzeć japy, że to zbrodnia, że źwierzęta nie mogą odpowiadać za głupotę człowieka. Owszem, nie mogą, ale kosztują dlatego trzeba je utylizować. To smutne, ale tak trzeba robić. Zaoszczędzone pieniądze należy przekazywać np. na obiady na biednych dzieci.

michał.cz 31.01.2022 16:46
obraza wolontariat a pewnie sam nigdy gowna nie sprzatnąl w psim boksie w schronisku i nie rehabilitował kota ktory spadl z balkonu. Nie przyjmowal podrzuconych zwierzat i nie kombinowal w srodku nocy co zrobic z 14 szczeniakami wrzuconymi do kontenera na smieci. obrzydzaja mnie takie osoby, sami nie pomogą a podcinaja skrzydla innym, nie rozmawiają nie zapytają. Oskarzaja i do tego tak podle

ela 02.02.2022 12:17
a gdzie tam, najłatwiej sie wypowiadac tym ktorzy pojecia nie maja

andy 21.01.2022 15:43
Od 2008 roku w Tomaszowie nie pobiera się twz. podatku od zwierząt. W wielu innych miastach i gminach on funkcjonuje. Płacą - a przynajmniej powinni płacić - wszyscy posiadacze domowych psów i kotów (zwykle nie podlegają opadatkowaniu twz. psy stróżujace). Co ciekawe - tam gdzie się opłaty skutecznie egzekwuje problem bezdomności jest mniejszy. Ciekawe czy tak chwaleni wolontariusze podjęli jakieś kroki by przywrócić opłaty w Tomaszowie? Byłyby większe pieniądze na schronisko i mniej bezdomnych zwierząt. I jeszcze jedno - nie rozumiem tej całej nagonki na TIT i autora tekstu. Zwrócił on jedynie uwagę na to, że grupka mniej lub bardziej kompetentnych ludzi tworzy własne kryteria adopcji, sprzeczne z regulaminem schroniska. Tydzień później w TIT ukazał się tekst o schronisku w Piotrkowie. Jakoś tego, że w wyniku działań tamtejszej kierowniczki i jej zdroworozsądkowego podejścia do problemu schronisko jest prawie puste, nikt nie skomentował. Żaden wolontariusz nie oburzył się kiedy przeczytał, że pani kierowniczka bardzo sobie ceni współpracę ale to ona decyduje.

aleh 23.01.2022 00:53
W piotrkowie nie ma wolontariatu. Zwierzeta chorują i sa wydawane bez kastracji. Kierowniczka ma bardzo złą opinię, jest starszą panią z przedpotopowym podejsciem. Nikt jej tam nie traktuje poważnie. Nie ma zwierzat w schronisku bo sa wydawane kazdemu, ale ulice pękają od psow i kotow. Zwierzeta z piotrkowa jezdza po calej polsce, bo kierowniczka tam odmawia pomocy

do Aleh 23.01.2022 23:16
Bredzisz. W Piotrkowie w schronisku pracują mądrzy rozsądni ludzie, nie wypisują bajek przy opisach zwierząt. Wiedzą jakie potrzeby ma pies,wiedzą, że koty nie powinny być w schronisku. Widać, że nigdy albo dawno nie byłeś w Piotrkowie. Uczmy się od starszych, młodzi i ich głupie, irracjonalne podejście do opieki nad zwierzętami doprowadza do zabierania wolności, zwierzętom, do traktowania kotów jak zabawki, co na pewno nie służy dobru psychicznemu i fizycznemu zwierząt.

aleh 25.01.2022 16:12
Żadne zwierze ne powinno być w schronisku, nie tylko koty. Zacznijcie sie skupiać na ludziach ktorzy porzucaja te zwirzeta i je rozmnazaja. to jest dopiero chore. jakie znowu zabieranie wolnosci? kot domowy to nie puma. starzy żyją starymi przekonaniami, nie edukuja sie, caly swiat sie zmienia, a niektorzy daza do tego zeby utknac w starociach. wolisz chodzic do starego lekarza ze starej szkoly, czy mlodszego, ktory sie doszkala i idzie z biegiem czasu, przyswaja nowosci?

no 02.02.2022 15:37
Żadne zwierzę nie powinno być w schronisku. Kot w schronisku to nieporozumienie a może nawet głupota. Porzucone psy to margines. Gdyby nie wyłapywanie, kradzieże kotów i psów mających właścicieli schroniska byłyby puste. To schroniska powinny dbać o to aby nie przyjmować zwierząt zadbanych, mających właścicieli.

aleksandra 29.01.2022 14:36
jacy madrzy i rozsadni, nieroby, byleby pozbyc sie zwierzat i miec z glowy i jak najmniej pracy

taa 20.01.2022 18:36
Żeby ograniczyć populację wystarczy sterylizować kotki, kastrowanie kotów to głupota, niepotrzebne okaleczanie, choroby pokastracyjne zwierząt,, niepotrzebne wydawanie naszych pieniędzy z budżetu. Kiedy w wielu krajach odchodzi się od kastracji, a w krajach skandynawskich nie kastruje i nie sterylizuje się zwierząt uznają te działania za nieetyczne, my nadal bezmyślnie okaleczamy.

WuPe 20.01.2022 23:24
W krajach skandynawskich mimo iż się nie kastruje, to bezpańskich zwierząt nie ma, je się usypia.

taa 21.01.2022 13:00
W krajach skandynawskich i nie tylko mimo, że się nie kastruje, nie sterylizuje nie mają problemu z bezdomnością zwierząt. W krajach tych jest wyższa świadomość i szacunek do zwierząt. My poddajemy się propagandzie nadmiaru i bezdomności zwierząt.

WuPe 05.02.2022 15:32
No tak jak napisałem. Wyższa świadomość i szacunek przejawia się likwidacją bezpańskich zwierząt

kastracja 20.01.2022 09:51
Kiedyś wzięłam kastrowanego kota i już nigdy więcej nie wezmę. Nikt nie uprzedza, że te koty często choruję, kamienie moczowe, pęcherz, nerki, cierpienie kota i masa pieniędzy zostawiona u weterynarzy. Zastanówcie się przed braniem kota kastrowanego.

Diabeł 20.01.2022 13:30
lepiej mieć kota niekastrowanego, wychodzącego i produkować trzy mioty schroniskowych kotków rocznie.

kastracja 20.01.2022 19:55
Uległeś propagandzie. Przy trzech miotach zabrakłoby dni w roku na odchowanie kociąt. Wystarczy sterylizować kotki. Czy kastrujemy mężczyzn aby zapobiec niechcianym ciążom?

fff 21.01.2022 13:22
no tak. Jest wazekotomia. W Tomaszowie ktoś nawet to świadczy. Widziałem reklamę z lokalnym adresem.

Amai 20.01.2022 22:46
Nerki siadly bo pewnie karmiles gownianą karma, przeciez kastracja nie ma w ogole z tym powiazania co napisales, co za brednie

do Amai 21.01.2022 13:10
Kastracja to okaleczanie i ogromna ingerencja w metabolizm kastrowanego zwierzęcia. Cukrzyca, stuwity - kamienie moczowe, krwiomocz, nietrzymanie moczu, niemożność oddawania moczu - wyszywanie cewki moczowej to tylko niektóre z chorób na jakie zapadają kastrowane zwierzęta. Wystarczy odwiedzić lecznice weterynaryjne, ilość leczonych tam kastrowanych kotów, psów przeraża.

krystyna 20.01.2022 08:26
Amicus Canis a konkretnie Pani Kasia uratowala sytuacje kotow w naszym bloku, bylo ich mnostwo mnożyły sie i sytuacja byla nie do opanowania jej sie udalo. Oplacili nam wszystkie zabiegi kastracji az 16 kotow dostalismy bardzo duzo wskazowek i pomocy to jest nieocenione wsparcie. Koty juz sie nie mnoza a jak pojawia sie nowy korzystamy z pomocy i dzieki fundacji uratowanych zostalo mnostw kotow

do Krystyna 25.01.2022 15:23
Okaleczanie nazywasz ratowaniem. Kastrowane koty powinny być pod stałą opieką weterynarza, przynajmniej co pół roku USG pęcherza, badania pod kątem cukrzycy i wiele innych badań. Jak zachorują czy pani Kasia będzie finansowała ich leczenie?

krystyna 26.01.2022 08:57
a jak kot bedzie chorowal, mial guzy listwy mlecznej i ropomacicze, problemy hormonalne, wszelkie kwestie nowotworowe, ktore znacznie bardziej kosztowne w leczeniu, to mi zaplacisz?

do Krystyna 31.01.2022 04:13
Choroby należy skutecznie leczyć , a nie usuwać organa wszystkim kotom tylko dlatego, że jakiś mały procent z nich może zachorować. To nic innego jak okaleczanie zdrowych zwierząt.

areo 31.01.2022 16:41
Czyli uwazasz, ze najwyzsza izba weterynaryjna i badania, to brednie? Pani Krysia bez wykształcenia ma racje?

oooooo 20.01.2022 05:04
Koty i psy same nie trafiają do schroniska, są wyłapywane. Sąsiedzi szukali psa, był zadbany, dlaczego znalazł się w schronisku? Zaginięcia kotów to teraz prawie codzienność,

ewelina 20.01.2022 08:22
Przeciez schronisko nie wylapuje samo z siebie. Robia to na zlecenie policji, strazy miejskiej czy osob ktore zglaszaja. Taki ich obowiazek, reagowac na zgloszenia. Niech ludzie trzymaja koty i psy w domach, a nie lament. Malo to zlosliwych sasiadow ktorzy zglaszaja i wydzwaniaja do schroniska? A potem sie okazuje ze sasiad zlosliwy

Diabeł 20.01.2022 13:36
Co zadbany pies robił sam na ulicy ? Dobrze, że odnalazł się w schronisku, a nie rozjechany na asfalcie. Koty wypuszczacie, a one się rozmnażają na ulicy. Co roku do schroniska jest nowa dostawa kociaków.

Czasami pies 20.01.2022 15:35
ucieka na spacer, albo goni suczkę, bo chce sie pobawić.

Strong 23.01.2022 14:59
... to przywiąż go sobie do nogi podwójną linką, jak nie potrafisz go kontrolować, panować nad nim przed ucieczką.

WuPe 20.01.2022 01:04
Piękny ,,sponsorowany" artykuł ;-) Nie można traktować wszystkich dorosłych ludzi chcących adoptować zwierzę jak troglodytów. A póki prawo nie wymaga okazania aktu własności mieszkania przed zakupem rybki akwariowej póty żadne ,,pancie" nie mają prawa tego sprawdzać. Jeśli ktoś chce skorzystać z doradztwa proszę bardzo. Róbcie też szkolenia. Tymczasem zwykłe widzimisie sprawia iż mieszkańcy Tomaszowa i okolic utrzymują z podatków pokaźną liczbę zwierząt. I jak to brzmi: ,,sami wyszukujemy ludzi chcących adoptować dane zwierzę, a potem go nie oddajemy" - to się kupy nie trzyma;-) Znam osobę, która ciężko pracowała na Paluchu, ma doświadczenie w branży zoologicznej, ratowała koty z testów na zwierzętach, a tomaszowskie schronisko nie wydało jej kotka, bo nie wpuściła jakiejś nieznajomej nastolatki żeby obejrzała mieszkanie swoim jakże ,,fachowym" wzrokiem (aha, mieszkanie własnościowe);-) To nie jest normalne. I kto kłamie w tym sporze? Redaktor TiT sugerując, że adopcje odbywają się wyłącznie przez wolontariat, czy pani z wywiadu mówiąc o rozdzielności adopcji?

ewelina 20.01.2022 08:14
A co ma do ukrycia? Znowu znajoma, znajomi, fikcyjne postacie. Podaj konkret. Kto, kiedy, jaki kot. Pracowala na paluchu? To przeciez zna procedury, tam sa jesczze bardziej rygorystyczne. Poza tym, pracowała, czyli juz nie? Co sie wydarzyło?

WuPe 20.01.2022 23:11
Kuf..., no właśnie, o tym mówię, imię, nazwisko, pesel, adres, badania pschychologiczne, prawo jazdy... Wszystko podać ;-) I to młodym, często niedoświadczonym, emocjonalnym osobom, których odpowiedzialność za powierzone dane z racji statusu wolontariatu jest w zasadzie żadna;-) ps Dawno to było, a skończyło się adopcją starszej już kotki z jakiejś mokotowskiej grupy kociar. Tomaszowianie niech płacą, bo u nas na prowincji wybitni nastoletni znawcy i profesjonaliści, inspektorzy danych osobowych, behawioryści z licznymi publikacjami, ect. ;->

marion 26.01.2022 08:58
Kto sponsorował? Dowody

mag.ka 19.01.2022 23:24
Brawa dla wolontariuszy z Tomaszowa! Poznałam, wiem o kim piszę, a w domu mam dwa psiaki z tego schroniska, przy których adopcji pomogły wspaniałe wolontariuszki.

Ng 19.01.2022 21:36
Dobrze się czyta treści marytoryczne, rzetelne i poparte rozmowami z ludźmi z imienia i nazwiska podpisujący mi się pod swoim słowami. Brawo dziewczyny. Dzięki Mariusz. W końcu coś, co można nazwać dziennikarstwem. W przeciwieństwie do paszkwili pana Krasnodębskiego

WuPe 20.01.2022 23:21
Wywiad brzmi jak artykuł sponsorowany. Czekam na merytoryczną masakrację pracownika TiTu, czyli przedstawienia ile adopcji odbyło się przez wolontariuszy, którzy twierdzą, że sami wyszukują chętnych, a ile przez chętnych którzy bezpośrednio zgłosili się do schroniska? Ile wynosi średni czas przebywania psiaka w naszym schronisku, a jaka jest średnia krajowa, czy najważniejsze, ile kosztuje miesięczne utrzymanie zwierzaka mieszkańców Tomaszowa?

Kombo 19.01.2022 21:29
Wyczuwam w artykule spora niechęć ze strony autora tekstu. To ma być profesjonalizm? Pomijając te proste, dziecinne pytania… Żenada. Wstyd dla miasta, że Gazeta przyjmuje takich ludzi do pracy.

Kombo 20.01.2022 10:51
pomyliłem tresci chodzi o krasnodebskiego miernote, ktory szkaluje ludzi nie tylko tutaj ale i arene i innych. gazeta tomaszowska to koszmarek, tutaj autor artykulu dobrze napisal pomylilem

Janusz L. 19.01.2022 21:08
Nareszcie rzetelny artykuł o procedurach adopcyjnych i trudnej pracy wolontariuszy z Tomaszowskiego schroniska. Z Tomaszowa adoptowałem moją Digusię i wcale nie uważam żeby procedura była jakoś szczególnie uciążliwa. Wprost przeciwnie, jest prosta a pytania tak sformułowane żeby wolontariusz miał wiedzę na temat warunków w jakich piesek będzie mieszkać a adoptujący uświadomił sobie z czym wiąże się adopcja i czego może się spodziewać. Po wizycie przedadopcyjnej wolontariuszki z Katowickiego schroniska z racji tego że Diga do Katowic się wyprowadzała? pozostało jedynie poznać pieska osobiście i wyjść z nim na spacer w towarzystwie wolontariuszki Pani Dagmary Krześlak (wspaniały człowiek przed którym chylę czoła za pełną poświęcenia pracę ❤) i zabrać nowego członka rodziny do domu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich wolontariuszy i życzę powodzenia i wytrwałości, bo gdyby nie wasze poświęcenie i miłość do zwierząt to większość by nie miała szans na lepsze życie ❤❤❤

Aga Marta Lisek 19.01.2022 19:42
Wreszcie prawdziwe informacje na temat Wolontariuszy:) Dziękuję Wam za waszą pracę ❤️ razem z Lucjanem (adoptowanym pieskiem z Tomaszowskiego schroniska) pozdrawiamy i życzymy wszystkiego co najlepsze ?????❤️???

psiolub 19.01.2022 18:23
Nie wystarczy czip,trzeba go jeszcze zarejestrować

aoero 31.01.2022 16:42
przeciez to oczywiste

Asia G. 19.01.2022 18:05
Kochani Wolontariusze, robicie kawał dobrej, ciężkiej, wzruszającej roboty ♥️ przepłacacie to łzami, nieprzespanymi nocami i zdrowiem. Pełen szacunek dla Was ♥️ Bez Was, nie byłoby nic... Ukłony do ziemi?♥️?

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama