Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 10:09
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Cena nie bez znaczenia

- Dzień dobry pisze do Państwa i prosiłabym o interwencje w sprawie cen które nie zgadzają się z cenami przy kasie. Jest wiele produktów na półkach które nie zgadzają się z rachunkiem przy kasie. Wczoraj byłam tylko po bułki cena 6.29 przy kasie 8.29. Piwo w lodówce 3.19 przy kasie 3.79 ect. Sklep Dino znajduje się na ul. Św. Antoniego. Rozmawiałam z infolinią żeby ten problem w jakiś sposób rozwiązać niestety do dzisiejszego dnia nic się nie zmieniło. Do tego dochodzi bardzo nie miła obsługa która jest wręcz bezczelna i arogancka. Bardzo proszę przyjrzeć się temu problemowi, może dzięki Państwa interwencji zajdą jakieś zmiany na korzyść mieszkańców naszego miasta - napisała do nas jedna z czytelniczek portalu

Z zapytaniem w tej sprawie oraz z prośbą o wyjaśnienie zwróciliśmy się do biura prasowego tej sieci handlowej. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi n zadane pytania. Za to odpowiedziała nam Agnieszka Drzewoska Kovacs, Powiatowy Rzecznik Konsumentów. 

-  W związku z wieloma docierającymi od konsumentów z terenu powiatu tomaszowskiego do biura rzecznika skargami, a związanymi ze stwierdzonymi przez nich naruszeniami dotyczącymi nieprawidłowości cen i ich różnic podawanych przy produktach a egzekwowanych w kasach jednego z marketów w Tomaszowie Maz. Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Tomaszowie Maz. informuje, że wystąpiła na zasadach art. 42 ust 1 pkt 4 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów do Delegatury Inspekcji Handlowej w Piotrkowie Trybunalskim z prośbą o uwzględnienie w bieżących planach przeprowadzenia w markecie kontroli. Jednocześnie apeluję do konsumentów o uważność i weryfikowanie cen na paragonach. Przypominam, że przedsiębiorca zobowiązany jest sprzedać towar w cenie, którą podał na produkcie - wyjaśnia rzeczniczka. 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Andrzej 04.10.2022 12:22
Wielkie brawa dla tej osoby która zareagowała na te wały które tam są każdego dnia i nikt nie widzi co tam się dzieje!!!

Pp 04.03.2023 10:13
No nie zmienia to faktu, że nawet ten market jest nieporównywalnie wygodniejszy od małego sklepu, gdzie musisz się spowiadać po co ci prezerwatywy, albo wchodzić codziennie w niechcianą „ppogawędkę” z plebsem ...bo chcesz kupić czipsa. Do Dino wchodzisz bierzesz co tam ci potrzeba, płacisz, wychodzisz. Płacenie Blikiem w małych spotyka się z drwinami, tutaj nawet babka 60+ potrafi ogarnąć. Małe widocznie za zamożne i kładą łachę na Blika. Do niedawna tak było z kartą. xD

Aneta 04.10.2022 08:12
Zgadzam się z tym co jest napisane poniżej widać, że regionalny ma wywalone na to co dzieje się w tym sklepie. Te stare baby powinny zmienić pracę najlepiej skręcanie długopisów albo ulotki żeby nie miały kontaktu z ludźmi. Widać te ich miny jak tylko wchodzisz do sklepu, problem bo musi znowu iść na kasę... Mało tego auta parkują na cały dzień na miejscach parkingowych dla klientów przyjeżdżasz i error nie ma gdzie zaparkować. W szczególności ta Pani od tego srebrnego Forda jak by mogła to wjechałaby do środka tym strupem. Co do młodszej obsługi nie mam żadnych pretensji Pomocne zawsze udzielą informacji i szybko obsługują. Jeśli chodzi o te 50+ to raczej zastanowiłabym się nad dalszą karierą w tej sieciówce. Pozdrawiam

NATALIA 03.10.2022 19:14
Najgorsza obsługa w szczególności Pani bladunka na mięsnym z wiecznym fachem, że musi pracować... Ta Panią to ja już gdzieś widziałam w jakimś SPOŁEM... Jeszcze lepsza jest ta Kukla z Opoczna która udaje kierowniczkę na drugiej zmianie. Normalnie bos sklepu. Tacy ludzie nie powinni pracować bo tylko klientów odstraszają swoim chamskim zachowaniem

anna 02.10.2022 13:46
Od lat robię głównie zakupy w Dino, świetne zaopatrzenie, niższe niż w biedronce i niemieckich sklepach ceny, przemiła obsługa, na każde pytanie o towar, panie poprowadzą do właściwego miejsca, chętne do pomocy, uśmiechnięte. Dobrze, że mamy polską sieć Dino. Niezadowoleni zawsze będą, na szczęście niewielu. Docinki, że ktoś spod "spod Łopocna" nie najlepiej świadczą o kulturze klienta. Czy mamy wpływ na miejsce urodzenia?

@Anna 03.10.2022 17:23
1. Na miejsce urodzenia wpływu się nie ma, ale na poziom kultury trochę już tak. Jeśli nie wyniosło się jej z domu, to przynajmniej warto próbować naśladować. NIE, klient to NIE jest nasz pan – to są slogany z przaśnych lat 90., ale z drugiej strony nie możesz wymuszać by Ci ktoś przynosił równo odłożoną sumę, bo menadżerce nie chce się zadbać o drobne do wydawnia. To będzie zawsze rodziło konflikty i kupujący nie są tu niczemu winni. Taki asortyment jak w Dino kupuje się często i nikt nie będzie zbierał równo by się nie ściać z cebulą). Tym bardziej, że chamstwem i tak niczego się nie załatwi. Jeśli ktoś ma blisko do tego czy innego sklepu, to nie zrezygnuje z zakpów w nim jedynie przez jakąś cebulę. Wcześniej ona zmieni pracę, a bardziej będzie zmuszona do zmiany. W tym Dino już tak było. Jedna cebula przeszła do Stokrotki na Kwiatową. 2. „Od lat” to za bardzo robić zakupów tu nie możesz bo to Dino istnie z trzy lata, więc nie ma się co egzaltować. 3. Biedronka i niemieckie dyskonty to jest pod względem kultury osobistej obsługi mniej więcej to samo bo pracuje Tomaszów i okolice (jakie to ma znaczenie? Ano takie, że w Łodzi czy w Warszawie w dyskontach pracują czasem dziewczyny po lub w trakcie studiów, na pewno panie zarządzajace to jest jednak wyższy poziom od grubych cebul w Tomaszowie), ale przynajmniej w Biedronkach i w jednym Lidlu w Tomaszowie – przy Nowowiejskiej są już kasy samoobsługowe, co pozowala uniknąć kontaktu z „paniami” przy zakupie wszystkiego poza alkoholem. 4. Na pocieszenie dla Dino przy św. Antoniego, można powiedzieć, że to i tak nie jest dno, w rankingu agresji – i tym razem rzeczywiście od lat – na pierwszym miejscu jest tomaszowski Kaufland. No ale tutaj też są kasy samoobsłgowe na szczęście. 5. Przy okazji news : Lidl na Niebrowie otworzył wjazd od Warszawskiej. Nie mieszkam w tej części miasta, więc być może już jakiś czas temu, ale ja dziś zauważyłem, będąc tam. Szkoła katolicka Węgrzynowskiego została pognębiona przez media ogólnopolskie, więc widocznie Lidl uznał, że to jest dobry czas i można olać prawo antyalkoholowe.

DinoSciema 03.10.2022 23:33
W Dino lepsze niz w Kauflandzie?😅 ZARTY

Tak tam jest 30.09.2022 09:17
Cenna obserwacja, dziękuję Autorce lub Autorowi a Portalowi za publikację. Sieciówki są na pewno lepsze niż małe sklepiki (prywatna opinia), ale obsuga w konkretnych placówkach sieci charakteryzuje specyfikę miasta w którym znajduje się sklep. Chociaż prawdą jest, że baby tutaj są wyjątkowo niemiłe nawet jak na Tomaszów. Dajesz dwa zlote chcąc kupić zapałki za 20 groszy ...po drugiej stronie zero reakcji... czeka. Na co? Ano na równą sumę. Akurat wtedy wygrzebałem te 20 groszy z dna plecaka, ale zwycajnie nie wiedziałem, że je mam przy sobie. Kiedyś coś tam widocznie wypadło. W większym mieście z kimś innym pewnie skończyłoby się karczmianą awanturą. Dresiki w Biedronkach działajacych w dawnych pawilonach PSSu na większych warszawskich blokowiskach, to i w takiej sytuacji potrafią dać klapsa czy nawet polać colą panią za szybką z pleksi (konkretne zdarzenia z obserwacji w ciagu pięciu ostatnich lat) Policja albo przyjeżdża gdy dresika nie ma, albo nie jest nawet wzywana. To oczywiście naganne, ale zrozumiałe. Chamstwo za chamstwo. Warto być kulturalnym, przynajmniej z myślą o sobie. Druga sprawa, przymusowe napiwki w tym Dino. To są jaja :)) Rudy King Kong wprawdzie już na szczęście bardzo rzadko na kasie – widzę, że awansowała na mięsny, ale gdy siedziała kilka miesiecy na kasach to nie pamiętam by wydawała resztę w postaci „złótych” czyli miedziaków 2-5 groszy. Dużo nie dużo ale to jednak też są pieniądze. Kiedyś, już po wielokrotnym „zaokrąglaniu”, King Kongowi zwróciłem uwagę, to rechotnęłą specyficznie dla okolic Opoczna (prywatny gruz na tablicach EOP), i odparła „atak”, że „uuuh na życie nie starczy”. Starczy nie starczy to nie jest twoja sprawa King Kongu spod Opoczna. Proszę wydawać resztę co do grosza. A jeśli nie, to przynajmniej zasygnalizować słowem, że nie ma się wydać, a nie przenosić domowych odzywek do sfery publicznej, bo sklep w godzinach otwarcia (nawet prywatny), taką sferą jest. Nie każdy musi być przy czymś takim wyrozumiały. Nie ukrwam, że zbierałem potem reklamówkę miedziaków by jej zapłącić 15 złoych za fajki, no ale niestety papierosy które lubię Dino zdjęło z asortymentu, a na Orlenie gdzie zawsze jest bardzo miła obsługa przecież czegoś takiego nie zrobię. No i do dziś mam woreczek dwugroszówek o wartości 15 złotych + wartość płóciennego woreczka. Trzecia sprawa – darcie m.o.r.d.y. Tutaj już szczebel „zarządczy” czyli „Grażyna” która czasem też coś rozniesie, czasem zamiatarką pojeździ, czasem na kasie siądzie, ale formalnie jest tam od ustalania kto bladym świtem do roboty, a kto na popołudnie. No i tak: 15 (słownie: piętnaście) minut, podkreślam dosłownie 15 minut do zamknięcia, wytatułowana „Grażyna” drze m.o.r.d.ę na całą halę sprzedaży DO KASY, ZAMYKAMY. Potem wymiana retorycznych ciosów – bo to jednak nie jest morodwnia, a dyskont spożywczy, i j.e.b produkt z cała siłą na pulipit za taśmą po pobraniu kasy. Una rzundzi! Łepetynka w stylistyce prowincjonalnej kury, tatuażyki. Una rzundzi! W domu co najwyżej. 32 lata po PRLu a nawki kolejnych pokoleń nadal te same. Na koniec, powiem tak: na kontakt z kimś z centrali „Dino” nie ma co liczyć – biznes bardzo dynamicznie się rozwija, a póki obroty są duże to na takie „bzdury” jak obsługa klienta nie ma co liczyć. Ztrudniają jak leci, szkolenia w czymś takim sprowadzają się  do obsługi urządzeń, chyba nigdy nie odbywają się poza sklepem, BHP to jest zwykle chaotyczny bełkot podobnego typa tyle, że z uprawnieniami, no i wio. Jeśli przychodzisz do roboty, nie podpadniesz miotle która tym „zarządza” no to siedzisz. Tam jakieś uwagi kilentow hehehehe :)) Jeszcze w polskiej firmie. „Niech się cieszą, że mają gdzie kupować” – no takie rzeczy się słyszy :) Co jest oczywiście nonsensem. Chociaż ja nie porzucam nadzieji, ale każdorazowo po podobnych akcjach staram sie zapamietać, po chwili zapisać na paragonie imię kasjerki (tylko to mają na c.y.c.a.c.h, i to też nie zawsze), i piszę e–maila do osoby która zarządza w danym regionie. Jeszcze ani razu nie dostałem odpowiedzi, no a z dziesięć zgłoszeń na pewno na ten akurat sklep było. No ale mam przynajmniej jakiś ślad, że zgłaszałem. Kto wie, świat jest mały, może trafi się kiedyś osobiście kto w tej firmie ma wpływ na jakość ludzi których zatrudniają. Przynajmniej w godzinach pracy.

Kiedyś 30.09.2022 12:19
zrobiłam tam malutkie zakupy. To był pierwszy i ostatni raz pobytu w tym sklepie. Wyłożyłam na taśmę wybrany towar i kazano mi go przenieść na taśmę przy innej kasie. Nadmieniam, że przy żadnej kasie nie było żadnej pracownicy. Nie kupujcie w DINO na św.Antoniego to te "książniczki spod Łopocna" może nabiorą jakiejś ogłady.

Tak tam jest 03.10.2022 20:52
Gwoli uczćiwości, muszę dopisać, że w Dino przy św. Antoniego jest też kilka spokojnych Pań Ekspedientek. Wg moich obserwacji to głównie młodsze dziewczyny. Jeśli nie ma wydać, to mówi, że nie ma wydać. W moim przypadku na tym sprawa się kończy. Ale też jakoś dziwnym trafem przy nich zdarza się to wyjątkowo rzadko. Obie mają kucyki – tam są chyba z 3 takie. Przed 30tką. Powyższy post dotyczył tych starych cwaniar sklepowych i młodszej „Grażyny” z tatuażami, która zarzUndza lub sprawia wrażenie, że zarzUndza (bo to formalnie też różnie może być). Te spokojniejsze na pewno są pod butem tych agresywnych. Czasem nawet niezależnie od formalnej równorzędności stanowisk. W takich pracach często przemocą symboliczną dyktuje się relacje. Z drugiej strony, też należy wziać pod uwagę, że to są blokowiska z emerytami poprzenoszonymi z chatek na kurrzych stopkach z takich dzielnic jak Kaczka czy Ludiwków z lat 80. Głównie masy robotnicze i ich dzieci. Największe obroty robi wóda, nawet nie piwo, ale wóda i papierosy. Nawet bez siłki karki szerokie, gęste czupryny, krępa budowa ciała. Raz byłem świadkiem, gdy taki typ kazał dziewczynie siedzącej tam na kasie dźwigać ziemię do kwiatków, i to z takim dąsem na pograniczu groźby. Z jego wózka... Ci robole mają czasem uzasadnione, czasem wułudzone orzeczenia o rentach. Prostactwo nie wyklucza przecież cwaniactwa. Ale ten burol miał z metr osiemdziesiat... No nie wiem, w każdym razie był bardzo nieprzyjemny dla personelu wtedy. Może to jest tak, że te starsze cwaniary już są zaznajomione z „kodem kulturowym” tych roboli i wiedzą jak z nimi rozmawiać, no i czasem trafi się jakiś wrażliwiec jak ja i tylko jemu to przeszkadza. Być może. Nie wykluczam. A czepiać sie to już coraz rzadziej. Tomasżów ogólnie jest miastem słabym do życia dla kogoś kogo głównymi potrzebami życiowymi nie są: wyżywienie swoich dzieci, siebie i napełnienie baku. Dominuje „wiadomo” i złość na rzUnd jakikolwiek by był, bez cienia autorefleksji. Jak to mówią kijem Wisły nie zawrócicsz, więc co ma być to będzie.

Irena 29.09.2022 22:11
Podobna sytuacja zdarza się w Dino na ul. Granicznej

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:59
Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Tatuaż, K1, amerykańskie auta i „5 minut chaosu”. Czarno Białe Tattoo świętuje pięć lat 27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama