Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 12:42
Reklama Twój Sklep Medyczny

Przetarg na rewitalizację Parku Miejskiego już ogłoszony

Zapewne niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak skomplikowany jest projekt rewitalizacji Parku Miejskiego im. Solidarność. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na jego wykonanie. Procedury związane z przygotowaniem całości dokumentacji przetargowej nieco się przedłużyły ale kolejny krok do realizacji tej dużej inwestycji został poczyniony. Będzie ona sfinansowana między innymi z tzw. Funduszy Norweskich.

Park Solidarność w Tomaszowie Mazowieckim to miejsce, z którym każdy z tomaszowian ma jakieś wspomnienie. Najczęściej są to reminiscencje z pozytywnym ładunkiem emocjonalnym. Imprezy dla dzieci, festyny, koncerty, spacery i oczywiście randki. Co prawda nie będzie już betonowej muszli koncertowej, jaką pamiętamy, na której występowały takie gwiazdy jak chociaż Perfekt, Exodus, czy Rezerwat i Budka Suflera.  Zamiast tego będziemy mieć nowoczesny amfiteatr. Również fontanna zmieni swoje miejsce usytuowania i wygląd. Prezydent Marcin Witko podkreśla, że jest to kolejny etap rewitalizacji tomaszowskich parków - Przywracamy tym miejscom walory, z których najbardziej cieszyli się i byli dumni mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego. Symbolem tego miejsca są nie tylko muszla, staw i fontanna, ale przede wszystkim otaczające nas stare drzewa i roślinność. Pamięta ona bardzo odległe czasy - mówił, przypominając, że wcześniej odnowiono park Bulwary, im. Rodego, przystań miejską. Aktualnie odnawiany jest też Rezerwat Niebieskie Źródła. Być może w Tomaszowie pojawią się też nowe, mniejsze parki o charakterze bardziej osiedlowym. 

Rewitalizacja z Funduszy Norweskich

Park Miejski zostanie zrewitalizowany z pozyskanych przez Marcina Witko tzw. Funduszy Norweskich. Starania i procedury z nimi związane wcale nie były łatwe. O pieniądze konkurowało wiele samorządów. Pomogła profesjonalnie przygotowana dokumentacja, nad którą pracował zespół pod kierownictwem dyrektora Adama Koziełka.  Tomaszowscy urzędnicy wykonali gigantyczną pracę, której zwieńczeniem jest aktualny przetarg. 

Środki, jakie otrzymał Tomaszów pochodzą z programu "Rozwój Lokalny" finansowanego ze środków Funduszy Norweskich i  Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2014-2021. Początkiem programu  było wyselekcjonowanie 255 średniej wielkości miast, które z powodu swoich problemów społecznych, gospodarczych i demograficznych kwalifikują się do szczególnej pomocy i interwencji. Spośród nich aż 212 złożyło wnioski o dofinansowanie.  To był pierwszy etap wstępnej selekcji. Po ocenie pozostały 54 miasta, które bardzo ciężko pracowały z ekspertami i ministerstwem, by wyselekcjonować najlepsze. Dziesiątki spotkań i determinacja Prezydenta Witko (w tym uchylenie przez Radę Miejską uchwały, wokół której lewicowe środowiska wywołały ogólnoeuropejską histeryczną burzę) zakończyły się sukcesem. Ostatecznie  na liście nalazło się 29 najmocniejszych miast, w tym oczywiście Tomaszów. Udało się pozyskać prawie 16 milionów złotych, które pozwolą  na realizację inwestycji, na którą czekali wszyscy mieszkańcy miasta.

- Park ma charakter historyczny. Pieczę nad nim sprawują różne instytucje, w tym konserwator zabytków. Musieliśmy z nimi uzgadniać każdą najdrobniejszą rzecz. Konieczna była umiejętność zawierania kompromisów i prowadzenia dialogu. Projekt, jaki przygotowaliśmy to efekt współpracy- wyjaśniał Marcin Witko, prezentując równocześnie elementy "ścieżki inwestycyjnej". Wiele miesięcy trwały procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Planowano wstępnie, że przetarg odbędzie się na przełomie czerwca i lipca. Udało się to dopiero teraz, z dwumiesięcznym opóźnieniem.. Plan zakłada zakończenie prac w maju przyszłego roku. 

- Środki norweskie objęte były dużą konkurencją ze strony samorządów. Rewitalizacja parku była głównym zadaniem inwestycyjnym. W konkursie wzięły udział wszystkie średnie miasta w Polsce. Gdyby nie "dreptanie" Pana Prezydenta, pieniądze te byłoby bardzo trudno pozyskać  - mówił dyrektor Adam Koziełek. 

Arena Pozytywnej Energii 

Taki właśnie miał tytuł projekt, na który udało się pozyskać pieniądze. Był on poddany szerokim konsultacjom społecznym. jakie prowadzono w latach 2019-2020. Przy tworzeniu koncepcji przeprowadzono wywiady, rozmowy z organizacjami społecznymi. - Wszystkie one wskazywały, że tomaszowianie oczekują przestrzeni zielonej, przyjaznej i bezpiecznej. Przestrzeń Parku Solidarność pojawiła się w sposób naturalny, po tym jak wcześniej wykonaliśmy prace w pozostałych miejscach, o których wspominał pan Prezydent - opowiadał Adam Koziełek na temat szczegółów związanych z przygotowaniem programu. 

Dyrektor Wydziału Inwestycji tomaszowskiego magistratu podkreślał też, że park nie będzie na nowo "modelowany" jak to miało miejscu w przypadku "Bulwarów". Ingerencja w istniejącą zieleń nie będzie nadmierna a jedynie taka, która wynikać będzie z potrzeb, w tym związanych z zagrożeniami ze strony uschniętych drzew. 

W tym miejscu warto przypomnieć, że pierwsze koncepcje zagospodarowania przestrzeni pojawiły się w 2016 roku, kiedy ogłoszono konkurs na projekt zagospodarowania Parku. Konieczność stworzenia nowego projektu pojawiła w związku z koniecznością wyburzenia dotąd istniejącej Muszli Koncertowej, której stan techniczny był katastrofalny.  Do konkursu zgłosiło się pięć pracowni architektonicznych, które  zostały dopuszczone do udziału. Wśród nich znalazły się trzy tomaszowskie firmy - KUBI Krzysztofa Bąbola, AZ PRO Biuro Usług Projektowych oraz IMPET Tomasza Plicha. Udział zadeklarowali także łodzianie: 4Design Architekci i Inżynierowie oraz B KWADRAT Antoniego Baryły.

Podstawowym zadaniem, jakie postawiono przed architektami było wskazanie sposobu odwrócenia centrum Tomaszowa w stronę rzeki Wolbórki i stworzenie atrakcyjnej przestrzeni publicznej.  Projekt uwzględniać miał oczywiście istnienie amfiteatru.

Urząd Miasta w specyfikacji wskazał na konieczność zaprojektowania zaprojektowanie zadaszonej widowni na 1500 miejsc oraz sceny, toalety publicznej, toalety dla zwierząt domowych, a także miejsca i elementów wyposażenia przestrzeni dla potrzeb ekspozycji sztuki i organizacji wydarzeń artystycznych oraz parkingów dla rowerów.

Rewaloryzacja parkowego Salonu Miasta

W czasie swojej ponad 200 letniej historii utworzony w dolinie rzeki Wolbórki romantyczny park w Tomaszowie Mazowieckim zmieniał się wielokrotnie. Starorzecze
znajdujące się niegdyś tuż przy skarpie zostało zniwelowane, choć teren u podnóża skarpy wciąż pozostaje często podmokły. Za relikt dawnego układu doliny rzecznej można uznać staw parkowy, który choć został sztucznie przekształcony w latach 60. XX w znajduje się w lokalizacji części dawnego starorzecza.

W terenie brak reliktów kwaterowego sadu pałacowego lokalizowanego na osi ulicy Browarnej (zachowała się jedynie oś kompozycyjna wejścia od tej strony do parku) czy późniejszego układu alei parkowych o zamkniętym układzie kompozycyjnym, znanym z ikonografii z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Przede
wszystkim brak jest powiązania z pałacem i jego bezpośrednim otoczeniem. 

Układ komunikacyjny został przekształcony również ze względu na zmianę sposobu funkcjonowania parku. W czasie, kiedy teren należał do pałacu, służył jedynie
jego właścicielom i ich gościom, z czasem zaczął służyć wszystkim mieszkańcom miasta. Po decyzji o przekształceniu terenu w park miejski w latach 60. XX w teren parku został ukształtowany bez powiązania z pałacem, za to w powiązaniu z innymi miejskimi terenami zielonymi zlokalizowanymi wzdłuż rzeki Wolbórki.

Projekt obecnej rewaloryzacji przygotowali architekci Artur Cebula oraz Anna Kunkel. Pracownia duże doświadczenie w zakresie odtwarzania parków i przestrzeni zielonych o charakterze historycznym. Obecnie projektuje między innymi zabytkowy park w Nałęczowie. Słowo rewaloryzacja użyte jest oczywiście nieprzypadkowo. Różni się ona bowiem od popularnej w ostatnich latach rewitalizacji, która ma na celu działanie poprawiające estetykę, wygodę użytkowania, sytuację ekonomiczną i społeczną w danym miejscu. Istotne są tu zagadnienie z zakresu planowania przestrzennego, architektury, ekonomii i polityki społecznej. Z kolei rewaloryzacja to przede wszystkim przywrócenie obiektom historycznym ich dawnego wyglądu. 

- W mojej ocenie w Parku niewiele się zmieni. Oczywiście w sensie zachowania drzew oraz krajobrazu. Staraliśmy się zaprojektować dla Państwa park w formule uniwersalnej. Mam na myśli to, że zgodnie z tym, czego jesteśmy nauczeni, projektujemy na około 50 lat. To jest okres w którym zmieni się technologia ale i warunki przyrodnicze i użytkownicy. Projektowanie uniwersalne ma na celu stworzenie projektu o 50 letnim okresie użytkowania w niezmienionej formule - mówił Artur Cebula

Architekt docenił wkład pracy, jaki mieszkańcy miasta włożyli w budowę parku w latach 60-tych ubiegłego wieku, przystosowując go do użytku publicznego Odwołał się też do walorów historycznych, wskazując między innymi na dęby (obwody dochodzą do 350 cm), będące pozostałością puszczy oraz skarpę, która powstała przez przesuwanie się koryta rzeki Wolbórki. Między innymi parkowy staw jest częścią starorzecza - To powoduje, że park ma specyficzny mikroklimat - dodaje architekt, podkreślając, że miejsc z podobnymi dębami w Polsce właściwie nie ma,  

- Zacznijmy od tego, że najbardziej charakterystyczny punkt parku, a więc fontanna zostanie przez nas rozebrany. Jest to konieczne ze względu na stan techniczny . Nowa fontanna będzie jej kopią, a pewne elementy zachowamy z niej w całości. Niedźwiedzie z fontanny zostaną odlane z konglomeratu. Inne parkowe rzeźby zostaną poddane zabiegom konserwatorskim. Fontanna będzie centralnym miejscem parku. Nowoczesne urządzenie w starej formie. W nocy będzie podświetlana - wyjaśniał projektant. Dodał też, że fontanna będzie widoczna ze schodów prowadzących do parku. 

 

W ramach projektu przewidziano oczyszczenie stawu parkowego polegające na refulacji – wypompowaniu zalegającego mułu i zanieczyszczeń organicznych ze zbiornika. Pozyskany w ten sposób materiał przebadany zostanie pod względem składu i ewentualnej obecności substancji toksycznych, a następnie utylizowany lub przeznaczony do wykorzystania w innym miejscu niż park miejski.   Brzegi zbiornika zosataną zabezpieczone przed osuwaniem i rozmywaniem za pomocą wyłożenia skarpy grobli naturalną biodegradowalną tkaniną – matą kokosową – na czas wzrostu roślin. Zbiornik stawu parkowego w ramach rewaloryzacji zostanie dodatkowo wyposażony w dwie fontanny pływające typu gejzer, których główną funkcją jest wymuszenie obiegu wody i jej napowietrzanie. W ramach programu konserwacji dla zbiornika zostaną również wyremontowane stawidła, które zatrzymują poziom wody w stawie i ograniczają jej odpływ w sposób regulowany do rzeki Wolbórka.  

Zaprojektowana na nowo scena letnia nie będzie w żaden sposób przypominała tej, która została wyburzona. Nowa scena pozwoli na organizację imprez na wysokim poziomie artystycznym. Będzie wkomponowywała się w otoczenie. Powiększona będzie też widownia. Chociaż z całą pewnością nie znajdziemy na niej obecnych tam wcześniej ławek. Pojawi się za to strefa piknikowa. Zamiast ławek zainstalowany zostanie trawnik ze specjalną siatką.  Powierzchnia sceny to 144 metry. Obiekt też ma zapewnić odpowiednią akustykę, 

Budowa sceny wymusiła też konieczność wycięcia kilku starych topoli, stwarzających zagrożenie dla ludzi ze względu na łamliwe i uschnięte gałęzie. 

42 drzewa spośród blisko 1000 zostaną wycięte ze względów sanitarnych. Kilka zostanie usuniętych ze względu na tzw. kolizję. W zamian posadzone zostaną nowe drzewa. Zamiast uschniętych topól pojawią się szpalery grabowe. Artur Cebula zwraca też uwagę, że nasadzonych zostanie ok. pół hektara krzewów. 

Blask odzyskać ma parkowy staw, gdzie pojawi się znowu domek dla łabędzi. 

Nie może zabraknąć placów zabaw dla dzieci. Całość będzie oświetlona i monitorowana. Park na noc będzie zamykany ze względów nie tyko bezpieczeństwa ale przede wszystkim przed wandalami. 

Zmian będzie dużo więcej. nowe oblicze zyska też teren muzeum, które zostanie połączone z parkiem. 

Odrobina historii na koniec

Park Miejski zmieniał kilkakrotnie swój wygląd i swoją nazwę. Najpopularniejsza z nich to "Hrabski Ogród" z uwagi na fakt, że stanowił on część posiadłości hrabiów Ostrowskich. Część Parku od strony wschodniej, należąca do Alojzego Milajdsena nazywana była "Szwajcarską Doliną".  Odbywały się tam występy trup teatralnych i wieczory „tańcujące”. Na przełomie XIX i XX wieku część hrabiowskiego ogrodu od ul. Pałacowej (obecnie POW) przeszła w ręce Tomaszowskiej Ochotniczej Straży Ogniowej. Następną posesję z zabudowaniami i stajnią odkupił od Ostrowskich Edmund Błaszkowski. W XX wieku kolejną posesję kupił inż. Stanisław Kwaśniewski, budowniczy Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu.  Do wybuchu II Wojny Światowej w rękach Ostrowskich pozostawała największa część obecnego parku.

„Hrabski ogród” był w okresie międzywojennym w ograniczonym zakresie dostępny dla mieszkańców miasta. Funkcjonowała tam kawiarnia w drewnianej werandzie.   Po II wojnie światowej w środku hrabskiego ogrodu, kosztem części drzewostanu, urządzono boisko sportowe dla RKS „Lechia”. Klub trenował i grał tam do 1959 roku, kiedy to oddano do użytku wybudowany na nieużytkach stadion przy ulicy Nowowiejskiej. Wtedy zrodził się pomysł urządzenia – na zwolnionym przez sportowców terenie – parku miejskiego, który postanowiono stworzyć w ramach popularnych wówczas "czynów społecznych". Park, jakim go znamy obecnie, zbudowali, świadcząc nieodpłatną pracę, mieszkańcy miasta. 

Prace ruszyły rozpoczęły się w 1962 roku. Rozpisano harmonogram, przydzielono zadania do realizacji załogom poszczególnych zakładów i organizacjom społecznym, szkołom. Właśnie w tym czasie wybudowano przy wejściu do Parku obiekt kawiarni (obecnie MCK - MOK)). Powstały toalety, muszla koncertowa z widownią na około 3 tys. osób. 

Usytuowaną centralnie fontannę ufundował Cech Rzemiosł Różnych. Atrakcyjnie podświetlona, ozdobiona siedzącymi niedźwiedziami, stanowiła atrakcję dla odwiedzających tłumnie park mieszkańców.  Kolejną atrakcją był staw, urządzony przez Polski Związek Wędkarski. Park ogrodzono. Prowadziło do niego tylko jedno wejście od strony Skweru Powstańców (obok bramy starego browaru).

Pierwsze nasadzenia w parku pochodzą z początku XIX wieku. Znajdują się one głównie w górnej i zachodniej części parku. Natomiast przekształcenie parku dolnego nad rzeką Wolbórką nastąpiło w 1964 roku.  Współczesny wygląd, zamysł parku, to udana kompozycja ocalałego starodrzewiu i nowych nasadzeń, które opracował mgr Kazimierz Chrabelski. Obecny projekt ten sposób myślenia kontynuuje


Podziel się
Oceń

Komentarze

Ajdejano 12.10.2023 22:39
Jak czytam te wszystkie, poniższe wypociny tych różnych architektów, ekologów i innych wygibusów, to nie wiadomo: płakać czy się śmiać. Co jeden, to większy "specjalista" - od świeżego powietrza i od pierdzenia w fotel prze komputerkiem. Ludzie: walnijcie sobie setkę z meduzą i dajcie sobie spokój!!! PS. Jeżeli ktoś nie wie, co to jest meduza, to wyjaśniam: w każdej porządnej melinie, to jest porcja świńskiej galaretki. Pozdrowienia od starego smakosza ... meduzy.
Edek 12.10.2023 21:32
W d uPe zabierz te wszystkie żyjątka do akwarium na czas remontu,
WuPe 12.10.2023 09:31
2 uwagi. Park obecnie cały czas działa, tymczasem jak czytamy są suche drzewa które zagrażają bezpieczeństwu ludzi i z ich wycięciem czeka się do rozpoczęcia rewitalizacji? Coś tu zatem nie gra... Rewitalizacja stawu to nie odmulenie i spuszczenie wody, ale tam żyją zwierzęta, zapewne też chronionych gatunków. Czy będzie zatem jakiś nadzór przyrodniczy?
Edek 12.10.2023 21:28
W UPE zabierz wszystko do akwarium na czas remontu
WuPe 13.10.2023 18:38
Dlaczego?
Edek 11.10.2023 19:33
Ważne żeby odtworzyć pierwotny przepływ wody do stawu a to się wiąże z podwyższeniem poziomu wody na Wolbórce, na wysokości stawu na rzece była kiedyś mała śluza pozwoliła na odpowiedni przepływ która została rozebrana . Mam nadzieję że inżynierowie dobrze to zaprojektują i nie będzie bagno za kilka lat bo to co jest teraz to płakać się chce
WuPe 12.10.2023 09:24
Pomysł kolejnego przegrodzenia rzeki i jej dewastacji wydaje się być absurdalny a nawet po prostu głupi.
t 11.10.2023 17:08
Nowa muszla bardzo przypomina muszelkę na przystani.
Krystyna P. 11.10.2023 12:06
Chyba będzie ładnie,martwiłam się że znowu będzie beton a chodzi o to żeby było naturalnie,tak jak teraz,oby tylko ,, wędkarze " i amatorzy szybkiej wódeczki nie paskudzili bo przykro patrzeć na śmietnik jaki zostawiają tak nad stawem jak i nad rzeką,najlepiej żeby ich tam nigdy nie było,czekamy z niecierpliwością na renowację bo to bardzo urokliwy park 👍

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Piątek, 5 czerwca 2026 roku. Sto pięćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wstało dziś o 4.18, zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą Bonifacy, Igor, Jakub, Ferdynand i Waleria. To dzień, w którym historia idzie przez Polskę szerokim traktem: od średniowiecznego Krakowa, przez wojny, okupację i powroty emigrantów, aż po współczesną Europę, która znowu spogląda ku Bałkanom jak na mapę pełną nierozwiązanych pytań. Data dodania artykułu: 05.06.2026 11:45
5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany Młodzi piłkarze z Tomaszowa wrócili z pucharem. Football Campus drugi w międzynarodowym turnieju w Choczewie Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg 5000 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy zniszczenia Małych Grot. Nad Pilicą runął fragment lokalnej pamięci Szambo pod kontrolą – fakty i mity, które każdy właściciel posesji powinien znać
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama