Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 20:58
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prof. Walecka: lecząc skórę, przywracamy pacjenta do życia społecznego (wywiad)

Choroby skóry powodują, że dotknięte nimi osoby wycofują się z relacji, unikają intymności, w pracy stresują się widocznością choroby. Lecząc skórę, przywracamy pacjenta do życia społecznego i zawodowego – powiedziała PAP dermatolog i wenerolog prof. Irena Walecka.

PAP: Dermatologia bywa postrzegana jako dziedzina zajmująca się głównie estetyką. Na ile to dziś aktualne?

Prof. Irena Walecka, dermatolog i wenerolog, kierująca Kliniką Dermatologii CMKP/PIM MSWiA w Warszawie: To zdecydowanie nieaktualny pogląd. Współczesna dermatologia jest specjalizacją, w której diagnozujemy i leczymy nie tylko trądzik, ale także choroby autozapalne, autoimmunologiczne, nowotworowe, a także szereg innych skórnych manifestacji chorób ogólnoustrojowych. Poza leczeniem miejscowym wdrażamy ogólne leczenie immunosupresyjne, leczenie biologiczne, inhibitory JAK. Leczymy wiele schorzeń takich jak łuszczyca, pokrzywka, łysienie plackowate czy atopowe zapalenie skóry w ramach programów lekowych i w RDTL.

PAP: Skąd więc bierze się przekonanie, że to „medycyna od ładnej skóry”?

I.W.: Szczerze mówiąc, trudno mi powiedzieć, być może jest to związane z programem naszej specjalizacji, bo tylko dermatologia i chirurgia plastyczna mają w programie szkolenie z zakresu medycyny estetycznej. Może to też pokłosie tego, że jeszcze niedawno możliwości terapeutyczne i diagnostyczne w naszej specjalizacji były mocno ograniczone – stosowaliśmy głównie leczenie miejscowe i fototerapię. Pacjenci często wymagali długotrwałej hospitalizacji, a efekty terapii chorób przewlekłych nie były zadawalające. To była zupełnie inna dermatologia niż obecnie.

PAP: Co zmieniło się najbardziej?

I.W.: Przełomem było wprowadzenie terapii celowanych, przede wszystkim leków biologicznych. Dzięki nim jesteśmy w stanie precyzyjnie modulować odpowiedź immunologiczną i kontrolować przebieg choroby. Dla wielu pacjentów to zmiana o charakterze cywilizacyjnym. Mam pacjentów, którzy wcześniej byli wykluczeni społecznie, czuli się stygmatyzowani, „wyrzuceni za burtę”, a dzisiaj normalnie pracują, podróżują, uprawiają sport, mają swoje rodziny i przyjaciół.

Pamiętam młodego mężczyznę z ciężką łuszczycą, który przez lata nie wychodził z domu bez długich rękawów i długich spodni, nawet latem. Po otrzymaniu leczenia biologicznego po raz pierwszy pojechał nad morze i wszedł do wody w kąpielówkach. To są rzeczy, które z perspektywy zdrowej osoby wydają się banalne, ale dla pacjenta są przełomem.

PAP: Choroby skóry są widoczne. Jak wpływa to na sytuację pacjentów?

IW.: Widoczność zmian skórnych powoduje, że pacjent jest oceniany natychmiast, często zanim zdąży cokolwiek powiedzieć. To uruchamia bardzo silne mechanizmy społeczne i psychologiczne. Ludzie instynktownie unikają tego, co wygląda „inaczej”, brzydko, często błędnie podejrzewając, że zmiany są zakaźne.

Pacjent zaczyna funkcjonować w ciągłym napięciu – obserwuje reakcje otoczenia, interpretuje spojrzenia, unika spotkań z ludźmi. Z czasem zaczyna definiować siebie przez chorobę.

PAP: Jak to przekłada się na relacje, także intymne?

I.W.: Bardzo mocno. Mam wielu pacjentów, którzy wprost mówią, że rezygnują z życia uczuciowego i seksualnego. Boją się momentu, w którym będą musieli pokazać ciało. Towarzyszy temu ogromny wstyd i przekonanie, że zostaną odrzuceni.

Jedna z moich pacjentek z łuszczycą powiedziała mi: „pani profesor, ja nie mam problemu z chorobą, tylko z tym, że ktoś to zobaczy”. To jest bardzo charakterystyczne.

Z kolei młodzi pacjenci z łysieniem plackowatym często wycofują się z relacji jeszcze zanim one się zaczną. Oni zakładają odrzucenie z góry. To jest mechanizm psychologiczny, który bardzo trudno przełamać bez wsparcia.

PAP: Choroba zmienia sposób myślenia o sobie?

I.W.: Tak. Pacjent internalizuje reakcje społeczne. Nawet jeśli realnie nie doświadcza odrzucenia, to i tak się go spodziewa. To prowadzi do unikania kontaktów, izolacji i w konsekwencji do depresji, zaburzeń lękowych, a nawet myśli samobójczych.

To jest błędne koło – choroba nasila stres, stres nasila chorobę.

PAP: Jak przekłada się to na życie zawodowe chorych?

I.W.: Mamy kilka poziomów problemu. Po pierwsze – objawy subiektywne: świąd, konieczność drapania się, złuszczanie naskórka. Pacjent siedzi na spotkaniu i cały czas się drapie, co jest źle odbierane przez otoczenie.

Po drugie – aspekt społeczny. Pacjenci czują się oceniani przez pryzmat choroby, unikani. Po trzecie – systemowy. Częstsze zwolnienia lekarskie powodują, że są postrzegani jako mniej „stabilni” pracownicy, więc pierwsi na liście do zwolnienia i ostatni do zatrudnienia.

Miałam pacjenta, który mówił, że najbardziej stresujące w jego pracy są nie obowiązki, tylko to, czy ktoś zauważy łuski na jego marynarce.

PAP: Wiem, że pacjenci dermatologiczni ubierają się „pod chorobę”.

I.W.: To bardzo wyraźne zjawisko. Pacjenci rezygnują z ciemnych ubrań, bo widać na nich złuszczony naskórek. Noszą długie rękawy, żeby ukryć zmiany. Wybierają konkretne materiały, które nie podrażniają skóry. Stosują makijaż kamuflujący, są naprawdę w tym mistrzami.

To oznacza, że nawet tak podstawowa czynność jak wybór ubrania jest podporządkowana chorobie. Mam pacjentów, którzy mówią, że ich garderoba to „strategia przetrwania”, a nie wybór estetyczny.

PAP: Czy można powiedzieć, że choroba organizuje całe życie?

I.W.: W ciężkich przypadkach – tak. Plan dnia, aktywność, relacje, praca, ubiór – wszystko zaczyna być podporządkowane chorobie. Dlatego tak ważne jest wczesne i skuteczne leczenie, bo ono nie tylko poprawia stan skóry, ale „oddaje życie” pacjentowi.

PAP: Czy choroby skóry mogą mieć wpływ na długość życia?

I.W.: Tak. Większość przewlekłych, zapalnych chorób dermatologicznych wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy i otyłości. To nie są tylko choroby skóry, to choroby ogólnoustrojowe. W przypadku chorób takich jak toczeń układowy czy twardzina układowa dochodzi do zajęcia narządów wewnętrznych i czasami bardzo szybkiego zgon

PAP: A nowotwory skóry?

I.W.: Czerniak jest jednym z najgroźniejszych nowotworów. Wczesne wykrycie daje bardzo dobre rokowanie, ale zaawansowane stadia nadal są poważnym problemem. Z kolei nieleczone raki skóry mogą prowadzić do rozległych zmian – miałam pacjentów po resekcjach obejmujących np. znaczną część twarzy. To są dramatyczne sytuacje nie tylko medycznie, ale też psychologicznie.

PAP: Jak wygląda dostęp do leczenia w Polsce?

I.W.: Programy lekowe są dobrze przygotowane, natomiast problemem jest dostęp do ośrodków (nie wszystkie placówki realizują program lekowy) i specjalistów. Kolejki są długie, a liczba dermatologów zajmująca się leczeniem biologicznym ograniczona.

PAP: Co należałoby zmienić systemowo?

I.W.: Przede wszystkim zwiększyć nakłady na ośrodki już realizujące programy lekowe, poprawić wycenę świadczeń i lepiej zarządzać środkami. Ale kluczowe jest coś jeszcze – szybka ścieżka dla pacjentów z ciężkimi przewlekłymi chorobami dermatologicznymi. Opóźnienie leczenia oznacza nie tylko pogorszenie stanu zdrowia, ale też pogłębianie wykluczenia i ogromne koszty społeczne.

PAP: Czyli leczenie to także interwencja społeczna?

I.W.: Dokładnie tak. Lecząc skórę, przywracamy pacjenta do życia społecznego, zawodowego, rodzinnego. To ma ogromne znaczenie.

PAP: Jaką rolę odegra sztuczna inteligencja?

I.W.: Myślę, że do pewnego etapu będzie wspierać diagnostykę, zwłaszcza obrazową. Ale nie zastąpi lekarza w prowadzeniu pacjenta, bo tu liczy się całościowe podejście – medyczne i psychologiczne.

PAP: Największe wyzwania dermatologii?

I.W.: Choroby rzadkie, w tym choroby genetyczne i pęcherzowe, dla których nadal nie mamy skutecznych terapii. To obszar, który wymaga dalszych badań.

PAP: Jak duża część populacji doświadcza chorób skóry?

I.W.: Praktycznie każdy człowiek w ciągu życia ma problem dermatologiczny. Wśród młodzieży trądzik występuje niemal powszechnie. Uważam, że jeśli nie 100 proc. społeczeństwa, to na pewno 99 proc. ma jakieś problemy ze skórą i przynajmniej choć raz w życiu potrzebowało porady dermatologa, choć w żaden sposób nie przekłada się to na to, w jaki sposób porady i leczenie dermatologiczne jest w naszym kraju wyceniane.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Dziś jest niedziela, 28 czerwca, sto siedemdziesiąty dziewiąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.16, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Ireneusz, Józef, Leon, Lubomir i Paweł. Data dodania artykułu: 28.06.2026 08:47
Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Kilometrowa planetoida przeleci dziś obok Ziemi. Blisko? Tak. Groźnie? Nie

W sobotę, 27 czerwca, w pobliżu Ziemi przeleci duża planetoida 152637, znana także jako 1997 NC1. Obiekt ma według szacunków od 750 metrów do ponad 1,6 kilometra średnicy. Brzmi jak początek filmu katastroficznego, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Europejska Agencja Kosmiczna potwierdza: przelot będzie bezpieczny. Data dodania artykułu: 27.06.2026 10:42
Kilometrowa planetoida przeleci dziś obok Ziemi. Blisko? Tak. Groźnie? Nie

Dziś w kraju i na świecie. 27 czerwca: od Trzciany i Kieślowskiego po Queen, Elvisa i pierwszy polski lot w kosmos

Dziś jest sobota, 27 czerwca, sto siedemdziesiąty ósmy dzień roku. Wschód słońca nastąpił o godz. 4.15, zachód o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Władysław, Maria, Jan, Joanna, Teresa, Maryla i Cyryl. Data dodania artykułu: 27.06.2026 10:10
Dziś w kraju i na świecie. 27 czerwca: od Trzciany i Kieślowskiego po Queen, Elvisa i pierwszy polski lot w kosmos

26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

Dziś jest piątek, 26 czerwca, sto siedemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.15, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Dawid, Jan, Jeremi, Jeremiasz, Paweł i Pelagia. Data dodania artykułu: 26.06.2026 08:23
26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją
Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Święto miasta pełne koncertów i atrakcjiFestiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026 odbędzie się w dniach 26–28 czerwca 2026 roku. Przez trzy dni na mieszkańców i gości czeka bogaty program koncertowy, wydarzenia towarzyszące oraz liczne strefy aktywności przygotowane z myślą o całych rodzinach.Program wydarzeniaW piątek, 26 czerwca, obchody rozpoczną się o 19:00 przemarszem Tomaszowian z Placu Kościuszki ulicami miasta. Tego samego dnia o 20:00 w Parku Miejskim „Solidarność” wystąpią TM Orchestra i Maciej Balcar.W sobotę, 27 czerwca, na Tomaszowskich Błoniach zaplanowano koncerty od godziny 16:30. Na scenie pojawią się Kazzu, wokaliści MCK, Teatr Piosenki MCK, Chór Artis Gaudium, Sarius oraz Happysad.W niedzielę, 28 czerwca, również na Tomaszowskich Błoniach, od godziny 17:00 wystąpią Akcent Zenek Martyniuk, Michał Szczygieł z Zespołem oraz Fun Factory. Przed koncertami odbędą się także pokazy akrobatyki powietrznej przygotowane przez Fundację Astra Fly Academy.Dodatkowe atrakcjeW sobotę i niedzielę w godzinach 17:00–20:00 działać będą specjalne strefy na Tomaszowskich Błoniach oraz na Przystani. W programie znalazły się m.in. Strefa Przedszkolaka, Strefa Mieszkańca, Strefa Mundurowa oraz Strefa Sportu.W ramach wydarzeń sportowych zaplanowano także Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta oraz Turniej Plażowej Piłki Siatkowej o Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.Informacje organizacyjneWydarzenie skierowane jest do mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i wszystkich gości, którzy chcą wspólnie świętować dni miasta. Główne koncerty i atrakcje odbędą się na Tomaszowskich Błoniach, a inauguracja rozpocznie się przemarszem z centrum miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu

Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego, gdy rozstrzygano sprawę wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy, usłyszeliśmy opowieść o fachowości, ratowaniu szpitala i rzekomo usuniętych danych po odejściu poprzedniej księgowej. Teraz do redakcji zgłosili się pracownicy działu finansowego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Twierdzą, że żadnych danych nikt nie kasował, a informacje przekazywane radnym są — ich zdaniem — nieprawdziwe. Przekazali redakcji zdjęcia zbiorów danych prowadzonych od 2019 roku. Sprawa wymaga pilnych wyjaśnień, bo w tle nie chodzi już tylko o mandat jednej radnej, ale o wiarygodność informacji, na podstawie których radni podejmują decyzje. Data dodania artykułu: Wczoraj, 18:41 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Wakacje 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Bezpłatne atrakcje dla dzieci, młodzieży i rodzin Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Ponad 120 tys. zł dla tomaszowskich szkół na program „Posiłek w szkole i w domu” Pijany za kierownicą. Sprawa radnego Leona Karwata zakończona w sądzie. Redakcja występuje o akta Barlickiego wraca do życia. Stara kamienica przechodzi operację na otwartym sercu, obok rośnie nowy blok Widzew odpalił silniki. Cztery gole, trzy karne i sygnał dla ligi Tomaszów śpiewał drugi dzień. Sarius, happysad i lokalni artyści na scenie Tomaszów znów poszedł za muzyką. Pierwszy dzień festiwalu „A może byśmy tak… do Tomaszowa” za nami Podróże nie zawsze uczą. Psycholog wyjaśnia, jak podróżować świadomie, by odkrywać ludzi, miejsca i siebie Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer” Legenda o „ratowaniu szpitala” zaczyna pękać? Pracownicy finansów TCZ zaprzeczają słowom z sesji Rady Powiatu Dzień tych, którzy nie mają działu PR, ale mają telefon zawsze pod ręką
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten kat-e-heta nie nadaje się nawet do wykładanie płytek na podłodcze. Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Kolejne mieszanie w temacie służby zdrowia, które pozostanie, jak zwykle, bez echa. Takie mieszanie ma miejsce od wielu lat. A za obecnej kadencji ryżowaty Donek - zwykły antypolski bandyta wycofał to, co wprowadził PiS, czyli zlikwidował dodatkowe uczelnie z kształceniem lekarzy. Źródło komentarza: Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na występy tego posła nie "możemy patrzeć z delikatnym pobłażaniem" (cytat z materiału powyżej). Wyjaśnię, dlaczego: np. ja i wielu ludzi w naszym grajdole i w powiecie traktujemy tego posła, jak zwykłego, lokalnego ćwoka. I dlatego takiemu pajacowi należy się tylko współczucie i ogólna negacja jego poczynań. To jest kompletne dno, a nie poseł. Źródło komentarza: Kto decyduje o przyszłości TCZ? Polityczne show, ministerialne zakazy i widmo konsolidacji Autor komentarza: woody Treść komentarza: Jkim trzeba byc zadufanym w sobie miernota zeby byc Goskiem Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Autor komentarza: Kuria Treść komentarza: Ciekawe, co ten kat-e-heta wkłada do głowy tym dzieciom??? Daszing fru de snoł ... Źródło komentarza: Radny Szczepan Goska w prokuraturze. Zawiadomienie dotyczy stalkingu Autor komentarza: Halina S. Treść komentarza: Powinno się oznakować pasy na przejściu dla pieszych Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki wymienia System Informacji Miejskiej. Nowe oznakowanie obejmie blisko 1000 punktów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama