W repertuarze pojawią się między innymi „Supergirl”, przedpremierowe pokazy animacji „Minionki i straszydła”, film „Zaproszenie”, horror „Backrooms. Bez wyjścia”, a także seanse specjalne dla fanów grozy, kina superbohaterskiego, stand-upu i klasyki.
Supergirl wkracza do kin. Wakacje zaczynają się od superbohaterskiego uderzenia
Jedną z najmocniejszych nowości tygodnia jest „Supergirl”, najnowsza produkcja DC Studios. W tytułową bohaterkę, Karę Zor-El, wciela się Milly Alcock. To opowieść o międzygalaktycznej podróży, zemście, sprawiedliwości i walce z przeciwnikiem, który zagraża najbliższym bohaterki.
Kino superbohaterskie od lat działa jak współczesna mitologia. Tam, gdzie dawniej byli Achilles, Atena i Odyseusz, dziś mamy postacie z pelerynami, kosmiczne konflikty i moralne wybory większe niż zwykłe ludzkie rachunki. „Supergirl” wpisuje się właśnie w ten nurt — widowiskowy, emocjonalny i skrojony pod duży ekran.
Dla widzów, którzy chcą rozpocząć wakacje od solidnej dawki komiksowego kina, Helios przygotował także Mini Maraton z filmem „Superman” oraz premierowym pokazem „Supergirl”. To propozycja dla tych, którzy zamiast spokojnego wieczoru wolą zanurzyć się w świecie, gdzie niebo nie jest granicą, tylko pierwszym aktem historii.
Minionki ruszają na Hollywood. Rodzinne przedpremiery już od piątku
Dla najmłodszych widzów i rodzin przygotowano przedpremierowe pokazy animacji „Minionki i straszydła”. Seanse odbędą się od piątku do niedzieli, a film do regularnego repertuaru trafi wyjątkowo już 1 lipca.
Tym razem żółci bohaterowie podbijają Hollywood, zostają gwiazdami filmowymi, a później — jak to u Minionków bywa — muszą zmierzyć się z chaosem, który sami rozpętali. Produkcje studia Illumination od lat mają w sobie coś z kreskówkowego jazzu: dużo ruchu, rytmu, absurdu i gagów, które często bardziej bawią dorosłych niż dzieci.
To dobry wybór na pierwszy rodzinny seans wakacji — lekki, kolorowy i bezpiecznie zwariowany.
„Zaproszenie”, czyli kolacja, po której nic nie jest już takie samo
Wśród przedpremier znalazł się również film „Zaproszenie”. Na pierwszy rzut oka to historia zwyczajna: Joe i Angela tworzą udane małżeństwo, choć pod powierzchnią codzienności gromadzą się rutyna, wzajemne pretensje i niespełnione pragnienia.
Wszystko zmienia się podczas kolacji z tajemniczymi sąsiadami. Niewinna rozmowa zaczyna przypominać psychologiczną partię szachów, w której każdy ruch odsłania kolejne sekrety. To kino dla widzów, którzy lubią napięcie budowane nie przez wybuchy, lecz przez spojrzenia, przemilczenia i zdania wypowiadane o pół tonu zbyt spokojnie.
Groza z internetu na wielkim ekranie
Na ekranach Heliosa można oglądać także horror „Backrooms. Bez wyjścia”, pełnometrażową adaptację internetowego fenomenu. Film śledzi losy Clarka, który odkrywa przejście do tajemniczego labiryntu. Gdy mężczyzna znika, jego terapeutka postanawia dowiedzieć się, co naprawdę się wydarzyło.
Motyw labiryntu wraca w kulturze od starożytności — od Minotaura po współczesne horrory psychologiczne. Tutaj dostaje cyfrowy, klaustrofobiczny kostium. Niepokój nie rodzi się z tego, że coś wyskakuje zza rogu, lecz z przeczucia, że każdy kolejny korytarz prowadzi tylko głębiej.
Maraton Horrorów po rozdaniu świadectw
Z okazji rozpoczęcia wakacji, tuż po rozdaniu szkolnych świadectw, Helios zaprasza na piątkową noc pełną grozy i mocnych wrażeń. Maraton Horrorów rozpocznie się premierowym pokazem filmu „Rytuał Lily”. Następnie widzowie zobaczą przedpremierowo „Lalkę”, później premierowe „Krwawe polowanie”, a noc zakończy seans filmu „Poświęceni”.
To propozycja dla tych, którzy wakacje wolą rozpocząć nie od leżaka i lemoniady, lecz od ciemnej sali, nerwowego śmiechu i sprawdzania po seansie, czy za plecami na pewno nikt nie stoi.
Pawlikowski, Spielberg i kino dla bardziej wymagających
W repertuarze pozostaje również „Ojczyzna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. Film przedstawia relację noblisty Thomasa Manna z córką Eriką na tle podzielonych Niemiec u szczytu zimnej wojny. To kino zanurzone w historii, rodzinnych napięciach i politycznym cieniu epoki, w której prywatne rozmowy często brzmiały jak echa wielkich ideologicznych bitew.
Widzowie mogą wybrać się także na „Dzień objawienia” w reżyserii Stevena Spielberga. Punktem wyjścia jest niezwykła sytuacja: prezenterka pogody podczas transmisji na żywo zaczyna mówić w nieznanym języku, a tylko jedna osoba zdaje się rozumieć znaczenie tajemniczego przekazu.
Spielberg od dekad potrafi robić z codzienności bramę do czegoś większego — od roweru lecącego na tle księżyca po spotkania z nieznanym. Jeśli „Dzień objawienia” idzie tym tropem, można spodziewać się kina, które miesza napięcie, tajemnicę i pytanie o to, jak człowiek reaguje, gdy świat nagle przestaje mówić zrozumiałym językiem.
„Straszny film” i powrót absurdalnej grozy
Miłośnicy parodii horrorów mogą wybrać się na „Straszny film”, czyli najnowszą odsłonę kultowej serii komediowych horrorów. Cindy, Brenda, Ray i Shorty znów stają się celem zamaskowanego zabójcy, a wokół nich mnożą się kolejne krwawe i absurdalne zdarzenia.
To kino spod znaku żartu, przesady i pastiszu. Nie udaje subtelności, bo nigdy nie miało takiego zamiaru. Jego żywiołem jest krzyk, slapstick, przerysowanie i zabawa konwencją horroru, który raz straszy, a raz sam śmieje się z własnych rekwizytów.
„Toy Story 5”. Zabawki kontra cyfrowy świat
W repertuarze dostępna jest także animacja „Toy Story 5”. Tym razem bohaterowie muszą odnaleźć się w świecie coraz mocniej zdominowanym przez nowoczesne technologie. Gdy Bonnie poświęca coraz więcej uwagi elektronicznemu gadżetowi, Jessie i Buzz Astral próbują przypomnieć jej o wartości tradycyjnych zabawek.
To temat bliski wielu rodzinom. Bo choć zmieniają się ekrany, aplikacje i urządzenia, pytanie pozostaje stare jak dzieciństwo: co naprawdę buduje wyobraźnię? Plastikowa figurka? Pluszak? A może historia, którą dziecko samo potrafi wymyślić?
Abelard Giza na wielkim ekranie
W sobotę, 27 czerwca, w ramach projektu Helios na Scenie na ekranach kin pojawi się Abelard Giza z programem stand-upowym „Wentyl”. To siódmy solowy program artysty, prezentowany na żywo do maja 2026 roku.
Podczas projekcji widzowie zobaczą również fragmenty występów komików towarzyszących mu podczas trasy — Kuby Śliwki i Janusza Pietruszki. Dla fanów stand-upu to okazja, by zobaczyć sceniczny materiał w warunkach kinowych, bez kolejek pod klubem, ale z tą samą energią puenty, która trafia celniej niż niejeden komentarz publicystyczny.
Klasyka wraca: „Milczenie owiec” w Helios RePlay
W wybranych kinach odbędą się także seanse z cyklu Helios RePlay, w ramach którego na wielkie ekrany wracają produkcje sprzed lat. W niedzielę, 28 czerwca, widzowie będą mogli ponownie zobaczyć thriller „Milczenie owiec”.
To jeden z tych filmów, które nie zestarzały się jak zwykłe kino gatunkowe. Raczej zastygły w kulturze jak chłodny, niepokojący znak ostrzegawczy. Hannibal Lecter i Clarice Starling stworzyli duet zapisany w historii kina, a atmosfera filmu nadal działa z siłą dobrze rozegranego koszmaru — cichego, eleganckiego i przez to jeszcze bardziej przerażającego.
Z kolei w poniedziałek, 29 czerwca, w ramach cyklu Kino Konesera pokazany zostanie film „Takie jest życie” — emocjonalna opowieść o korzeniach, odwadze i determinacji w obronie tego, co najważniejsze.
Wakacje zaczynają się w kinie
Najbliższe dni w Heliosie pokazują, że początek wakacji nie musi oznaczać wyłącznie wyjazdów, plaży i planowania urlopu. Czasem wystarczy bilet, ciemna sala i dobrze opowiedziana historia. Dla jednych będzie to Supergirl i komiksowa podróż przez kosmos, dla innych Minionki, horrorowy maraton, stand-up Abelarda Gizy albo powrót do klasyki z „Milczeniem owiec”.
Jedno jest pewne: filmowe lato rusza pełną parą. I wygląda na to, że w tym sezonie nuda nie ma biletu wstępu.




Napisz komentarz
Komentarze