Pełnomocnictwa jednak przyjmowane. Po interwencji członkowie „Przodownika” mogą jeszcze złożyć dokumenty, ale czas kończy się dziś
W Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” w Tomaszowie Mazowieckim doszło dziś do sytuacji, która pokazuje, jak cienka bywa granica między formalnością a realnym prawem członka spółdzielni do udziału w najważniejszych decyzjach. Po skargach mieszkańców dotyczących odmowy przyjmowania pełnomocnictw do udziału w Walnym Zgromadzeniu, spółdzielnia — jak wynika z najnowszych sygnałów przekazanych naszej redakcji — zaczęła jednak przyjmować dokumenty składane 24 czerwca.
To ważna informacja dla członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”, ale również ostrzeżenie: dziś jest ostateczny termin złożenia pełnomocnictwa. Kto chce, aby w jego imieniu w Walnym Zgromadzeniu uczestniczył pełnomocnik, powinien złożyć dokument w biurze spółdzielni jeszcze dziś, w godzinach jego pracy.
Sprawa nie jest błahostką. Walne Zgromadzenie Członków zostało zaplanowane na 27 czerwca 2026 roku, w sobotę, o godz. 9.00, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. L.W. Maya 11/13. W porządku obrad znalazły się między innymi sprawy dotyczące sprawozdań, absolutorium, zmian statutowych oraz wybór członków Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” na kadencję 2026–2029.
To nie jest więc zebranie „dla papieru”. To moment, w którym członkowie spółdzielni mogą ocenić dotychczasowe działania władz, zdecydować o kierunku dalszego funkcjonowania spółdzielni i zabrać głos w sprawach, które później wracają w czynszach, remontach, parkingach, placach zabaw, funduszach i codziennym życiu mieszkańców.
Najpierw odmowa, potem zmiana stanowiska?
Do redakcji trafiła relacja mieszkanki, która twierdziła, że próbowała dziś złożyć pełnomocnictwo w spółdzielni, ale spotkała się z odmową.
— „Chciałam dziś złożyć pełnomocnictwo w spółdzielni Przodownik — zgodnie z obwieszczeniem, które do informacji publicznej podało osiedle — termin był wskazany 24 czerwca — a dziś prezes Zań odmówił i powiedział, że termin się skończył zgodnie z ustawą 3 dni przed walnym zgromadzeniem. Jestem oburzona — to bezczelne wprowadzanie ludzi w błąd! Nie mogę teraz zagłosować!” — napisała mieszkanka w przekazanej nam relacji.
Według osób skarżących się na to postępowanie, taka odmowa mogła w praktyce ograniczyć możliwość uczestniczenia w Walnym Zgromadzeniu przez pełnomocnika. Mieszkańcy wskazywali, że ogłoszenie wywieszone przez spółdzielnię mówiło wprost o terminie do 24 czerwca 2026 roku, czyli o dniu dzisiejszym.
Po interwencji i nagłośnieniu sprawy spółdzielnia miała jednak zacząć przyjmować pełnomocnictwa składane dziś. Jeżeli ta informacja się potwierdzi, oznacza to, że pierwotne problemy z przyjmowaniem dokumentów mogły wynikać albo z błędnej interpretacji terminu, albo z niejasnej komunikacji z członkami spółdzielni.
Jedno jest pewne: 24 czerwca pozostaje ostatecznym terminem. Po jego upływie możliwość skutecznego złożenia pełnomocnictwa może zostać zamknięta.
Ogłoszenie mówiło: do 24 czerwca
Na zdjęciu ogłoszenia-zawiadomienia Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” widnieje informacja, że wypełnione pełnomocnictwo do udziału w Walnym Zgromadzeniu należy złożyć w biurze zarządu najpóźniej do dnia 24 czerwca 2026 roku, czyli na trzy dni przed Walnym Zgromadzeniem.
Dla przeciętnego członka spółdzielni taki komunikat jest czytelny: skoro wskazano datę 24 czerwca, to dokument można złożyć właśnie tego dnia, w godzinach pracy biura, chyba że spółdzielnia wskazała inną konkretną godzinę graniczną albo w osobnym komunikacie doprecyzowała zasady.
I tu pojawia się sedno sprawy. Nie chodzi wyłącznie o to, czy ktoś miał rację w interpretacji jednego przepisu. Chodzi o zaufanie. O to, czy członek spółdzielni, który czyta oficjalne zawiadomienie, może polegać na jego treści. O to, czy drzwi biura są otwarte według zasad podanych mieszkańcom, czy według interpretacji ogłaszanej dopiero przy okienku.
To trochę jak w filmie sądowym, w którym o całej sprawie decyduje nie wielka scena przemowy, ale jeden dokument, jedna data i jedno zdanie zapisane drobnym drukiem.
Pełnomocnictwo to nie techniczny drobiazg
W spółdzielniach mieszkaniowych pełnomocnictwo ma znaczenie szczególne. Wielu członków nie może uczestniczyć osobiście w Walnym Zgromadzeniu — z powodu pracy, choroby, wieku, wyjazdu, obowiązków rodzinnych albo innych okoliczności. Możliwość ustanowienia pełnomocnika jest więc nie luksusem, ale praktycznym narzędziem udziału w życiu spółdzielni.
Zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych członek spółdzielni może uczestniczyć w walnym zgromadzeniu osobiście albo przez pełnomocnika. Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie i dołączone do protokołu Walnego Zgromadzenia. Ustawa przewiduje również ograniczenia dotyczące pełnomocników i zasad ich udziału, dlatego dokumenty powinny być składane starannie, w terminie i zgodnie z obowiązującymi wymogami.
Właśnie dlatego tak istotne jest, by spółdzielnia nie tylko przestrzegała przepisów, ale także komunikowała je członkom w sposób jednoznaczny. Tu nie ma miejsca na grę półcieni. Członek spółdzielni powinien wiedzieć: do kiedy, gdzie, w jakiej formie i na jakich zasadach może złożyć pełnomocnictwo.
Spółdzielczy thriller przed Walnym Zgromadzeniem
Wokół tegorocznego Walnego Zgromadzenia „Przodownika” od kilku tygodni narastają emocje. Mieszkańcy sygnalizują kontrowersje dotyczące przygotowań do obrad, kampanii wyborczej i zasad prowadzenia spółdzielczych procedur.
Z jednej strony pojawiają się głosy krytyczne wobec kampanii prowadzonej przez Jarosława Batorskiego. Z drugiej strony część mieszkańców zarzuca obecnemu zarządowi działania, które — ich zdaniem — mogą budzić wątpliwości co do przejrzystości i równości zasad.
Nie przesądzamy, kto w tym sporze ma rację. Warto jednak zauważyć, że atmosfera wokół spółdzielni zaczyna przypominać lokalny „spółdzielczy thriller”. Zamiast czerwonego dywanu mamy kolejkę do biura. Zamiast wielkiej polityki — pełnomocnictwo, podpis, pieczątkę i pytanie, czy głos mieszkańca zostanie dopuszczony. Zamiast deklaracji o demokracji — praktyczny test, czy każdy członek spółdzielni ma taki sam dostęp do procedur.
Pytania do zarządu „Przodownika”
Sprawa wymaga wyjaśnienia, dlatego kierujemy do Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” pytania dotyczące dzisiejszego przyjmowania pełnomocnictw.
Czy 24 czerwca 2026 roku był i jest ostatnim dniem przyjmowania pełnomocnictw, zgodnie z treścią ogłoszenia?
Czy dziś rano lub w pierwszej części dnia członkom spółdzielni odmawiano przyjęcia pełnomocnictw?
Jeżeli takie odmowy miały miejsce, na jakiej podstawie prawnej lub statutowej zostały wydane?
Czy po interwencji spółdzielnia zmieniła sposób postępowania i rozpoczęła przyjmowanie pełnomocnictw składanych 24 czerwca?
Ile pełnomocnictw przyjęto dzisiaj?
Czy osoby, którym ewentualnie wcześniej odmówiono przyjęcia dokumentów, zostały poinformowane, że mogą ponownie zgłosić się do biura spółdzielni?
Czy spółdzielnia podała członkom konkretną godzinę, do której 24 czerwca można składać pełnomocnictwa?
Czy odmowy, jeśli miały miejsce, były wydawane na piśmie?
Czy zarząd przewiduje dodatkowy komunikat dla członków spółdzielni, aby nikt nie został wprowadzony w błąd co do ostatecznego terminu?
Co mogą zrobić członkowie spółdzielni?
Członkowie „Przodownika”, którzy chcą skorzystać z pełnomocnika, powinni działać bez zwłoki. Skoro spółdzielnia przyjmuje dziś pełnomocnictwa, dokument należy złożyć jeszcze 24 czerwca, najlepiej z potwierdzeniem wpływu na kopii.
Osoby, które wcześniej spotkały się z odmową, mogą rozważyć ponowne udanie się do biura spółdzielni i złożenie dokumentu z prośbą o pisemne potwierdzenie przyjęcia. Jeżeli dokumentu nadal nie chciano by przyjąć, warto domagać się pisemnej odmowy z podaniem podstawy prawnej i statutowej.
W przypadku dalszych wątpliwości członkowie spółdzielni mogą również rozważyć złożenie pisemnego protestu do zarządu, zgłoszenie zastrzeżeń do protokołu Walnego Zgromadzenia oraz analizę możliwości podjęcia dalszych kroków przewidzianych przez prawo spółdzielcze i statut. To nie jest indywidualna porada prawna, ale wskazanie możliwych ścieżek działania w sytuacji sporu o prawa członkowskie.
Walne Zgromadzenie to nie rytuał. To moment rozliczenia
Spółdzielnie mieszkaniowe bywają traktowane jak urzędy od czynszu, awarii i remontów. Tymczasem są wspólnotami, w których zapadają decyzje dotyczące majątku, pieniędzy i codziennego życia tysięcy ludzi. Walne Zgromadzenie nie jest więc nudną formułką z pieczątką. To jeden z nielicznych momentów, gdy członkowie mogą powiedzieć władzom spółdzielni: „sprawdzam”.
W „Przodowniku” to „sprawdzam” wybrzmiewa w tym roku wyjątkowo mocno. Emocje wokół wyborów, pytań o kampanię, działań zarządu i procedur pokazują, że mieszkańcy chcą mieć realny wpływ na swoją spółdzielnię. I mają do tego prawo.
Najważniejsza informacja na teraz brzmi jednak prosto: pełnomocnictwa są dziś przyjmowane, ale 24 czerwca to ostateczny termin.
Do sprawy wrócimy po uzyskaniu stanowiska Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik”.




Napisz komentarz
Komentarze