Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 30 czerwca 2026 13:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Słodkie napoje w dzieciństwie mogą wrócić po latach. Nowe badanie ostrzega przed ryzykiem nadciśnienia

Kolorowy napój do śniadaniówki, sok „dla zdrowia”, izotonik po treningu i gazowany napój po szkole. Niby drobiazgi, codzienne małe rytuały dzieciństwa. Tymczasem naukowcy ostrzegają: regularne picie słodkich napojów i dużych ilości soków owocowych w dzieciństwie może wiązać się z większym ryzykiem nadciśnienia tętniczego w dorosłym życiu.

 Wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie „Circulation” pokazują, że nie tylko ilość cukru ma znaczenie. Kluczowe może być również to, skąd pochodzi fruktoza. Inaczej organizm reaguje na całe owoce, a inaczej na słodzone napoje czy duże ilości soków owocowych.

Nadciśnienie coraz częściej dotyczy młodych

Nadciśnienie tętnicze od lat jest jednym z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego. Na świecie dotyczy ponad miliarda osób i wiąże się z milionami zgonów rocznie. Przez długi czas kojarzono je głównie z wiekiem dojrzałym i starością. Dziś lekarze coraz częściej mówią o nadciśnieniu u młodych dorosłych, nastolatków, a nawet dzieci.

To ważna wiadomość również dla rodziców z Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego. Bo problem nie zaczyna się w gabinecie kardiologa. Często zaczyna się znacznie wcześniej: w sklepie, przy szkolnym automacie, w plecaku dziecka, na treningu, na wycieczce, podczas rodzinnego grilla czy wakacyjnego spaceru nad Pilicą.

25 lat obserwacji i ponad 25 tysięcy uczestników

Autorzy badania analizowali dane z Growing Up Today Study, długofalowego projektu obejmującego 25 749 uczestników. Pierwsza faza rozpoczęła się w 1996 roku i objęła dzieci w wieku od 9 do 14 lat. Druga ruszyła w 2004 roku i objęła dzieci oraz młodzież w wieku od 9 do 16 lat.

Uczestników obserwowano aż do 2021 roku. W tym czasie regularnie zbierano informacje o ich diecie, stylu życia i stanie zdrowia. Średni wiek uczestników na początku badania wynosił 12 lat, a na koniec obserwacji — 36 lat.

Około 6 procent uczestników zgłosiło rozpoznanie nadciśnienia tętniczego w czasie 25-letniej obserwacji.

Nie każda fruktoza działa tak samo

Fruktoza występuje naturalnie w owocach, ale jest też ważnym składnikiem wielu słodzonych napojów. Naukowcy zwracają uwagę, że jej metabolizm w wątrobie może sprzyjać niekorzystnym zmianom, między innymi wzrostowi poziomu kwasu moczowego i cholesterolu VLDL. To z kolei może zwiększać ryzyko chorób kardiometabolicznych.

Jednak badanie pokazuje coś bardzo istotnego: całkowite spożycie fruktozy nie było samo w sobie związane ze zwiększonym ryzykiem nadciśnienia. Znaczenie miało źródło.

Najwyższe spożycie napojów słodzonych cukrem, czyli dwóch lub więcej porcji dziennie, wiązało się z wyższym ryzykiem nadciśnienia. Podobnie było w przypadku dużych ilości soków owocowych — 1,5 porcji dziennie lub więcej.

Inaczej wyglądała sytuacja w przypadku całych owoców. Ich spożycie nie wykazało związku ze zwiększonym ryzykiem nadciśnienia.

Sok to nie to samo co owoc

To jedna z najważniejszych lekcji płynących z badania. Sok owocowy bywa traktowany jako zdrowy zamiennik napoju gazowanego. I rzeczywiście — zawiera witaminy, minerały i polifenole. Problem zaczyna się wtedy, gdy dziecko pije go dużo i regularnie.

Cały owoc zawiera błonnik, który spowalnia wchłanianie cukrów i daje uczucie sytości. W procesie produkcji soku część tych korzystnych składników zostaje utracona. Zostaje natomiast płynna forma cukru, którą łatwo wypić szybko i w dużej ilości.

Naukowcy zaobserwowali możliwy wzór zależności w kształcie litery J. Oznacza to, że niewielkie ilości soku nie muszą być szkodliwe, a nawet mogą wiązać się z pewnymi korzyściami. Ale przy większym spożyciu potencjalne korzyści mogą zostać zniwelowane przez nadmiar fruktozy.

Co zamiast słodkiego napoju?

Analiza substytucyjna przyniosła bardzo praktyczne wnioski. Zastąpienie jednej porcji napoju słodzonego cukrem jedną porcją owoców wiązało się z niższym o 22 procent ryzykiem nadciśnienia. Zamiana na mleko oznaczała ryzyko niższe o 13 procent, a na wodę — o 9 procent.

Podobnie zastąpienie jednej porcji soku owocowego porcją całych owoców wiązało się z niższym o 19 procent ryzykiem nadciśnienia.

To nie brzmi jak rewolucja. Raczej jak powrót do prostoty: woda zamiast oranżady, jabłko zamiast kartonika soku, mleko zamiast słodzonego napoju po treningu.

Uwaga na izotoniki i napoje „sportowe”

Badanie zwraca uwagę nie tylko na klasyczne napoje gazowane. Z wyższym ryzykiem nadciśnienia wiązały się także dosładzane napoje izotoniczne dla sportowców.

To ważne, bo wielu rodziców traktuje je jako coś „technicznego”, niemal profesjonalnego — napój po wysiłku, treningu, meczu czy zajęciach sportowych. Tymczasem część takich produktów zawiera dużo cukru, fruktozy i sodu. Wypijane regularnie, szczególnie bez rzeczywistej potrzeby, mogą dokładać organizmowi kalorii i zaburzać równowagę płynów.

Dziecko po zwykłych zajęciach WF, treningu piłki nożnej czy jeździe na rowerze najczęściej nie potrzebuje kolorowego napoju z reklam sportowych. Potrzebuje wody, odpoczynku i normalnego posiłku.

To nie jest wojna z owocami

Wnioski z badania nie są argumentem przeciwko owocom. Wręcz przeciwnie. Autorzy wskazują, że całe owoce, woda i mleko są lepszymi alternatywami dla słodkich napojów i dużych ilości soków.

Owoce zawierają błonnik, polifenole i inne składniki odżywcze, które mogą chronić organizm przed niekorzystnym wpływem cukrów prostych. Problemem nie jest więc jabłko, gruszka czy garść malin. Problemem jest sytuacja, w której owoce zostają zastąpione płynnym cukrem w butelce, kartonie lub puszce.

Małe wybory, długie konsekwencje

Rodzicielstwo składa się z tysięcy drobnych decyzji. Nie każda butelka soku jest katastrofą, nie każdy słodzony napój oznacza chorobę. Ale codzienny nawyk może po latach stać się rachunkiem wystawionym przez organizm.

Naukowcy podkreślają, że wyniki badania wspierają zalecenia ograniczania nadmiernego spożycia napojów słodzonych cukrem i soków owocowych. Zwłaszcza u dzieci i młodzieży, u których nawyki żywieniowe dopiero się kształtują.

W praktyce najważniejszy komunikat dla rodziców jest prosty: nie trzeba straszyć dzieci jedzeniem, ale warto uczyć je mądrych wyborów. Woda nie jest karą. Owoc nie jest gorszą wersją soku. A kolorowy napój z cukrem nie powinien być codziennym elementem dzieciństwa.

Bo dzieciństwo, jak dobry film, zostaje z nami na długo. Także w tętnicach.

Mogę też przygotować krótszą wersję pod Facebooka albo mocniejszą wersję publicystyczną z lokalnym akcentem: szkoły, automaty, sklepiki i „zdrowe” soki w dziecięcych plecakach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

30 czerwca w kraju i na świecie. Beresteczko, Miłosz, sfałszowane referendum i dzień pełen ważnych zapowiedzi

Wtorek, 30 czerwca, to sto osiemdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4:17, zajdzie o godz. 21:01. Imieniny obchodzą dziś Emilia, Jan, Leon, Lucyna, Milena i Władysław. W kalendarium dnia splatają się wielka historia Rzeczypospolitej, dramaty XX wieku, literatura Czesława Miłosza, narodziny spółdzielczości oraz muzyczne tropy prowadzące od Dead Can Dance po pierwszy polski „Idol”. Data dodania artykułu: 30.06.2026 11:28
30 czerwca w kraju i na świecie. Beresteczko, Miłosz, sfałszowane referendum i dzień pełen ważnych zapowiedzi

KO prowadzi, PiS goni, prawica rośnie. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje polityczną temperaturę przed wakacjami

Koalicja Obywatelska pozostaje na pierwszym miejscu, ale najnowszy sondaż IBRiS dla Polsat News nie jest dla obozu rządzącego polityczną kołysanką. To raczej dźwięk alarmu słyszalny gdzieś zza sejmowych drzwi: KO ma 28 proc., PiS 24,1 proc., Konfederacja 13,7 proc., a Konfederacja Korony Polskiej aż 9 proc. Do tego 8,9 proc. wyborców nadal nie wie, na kogo oddałoby głos. W polskiej polityce to nie margines. To rezerwa prochu. Data dodania artykułu: 29.06.2026 19:20
KO prowadzi, PiS goni, prawica rośnie. Najnowszy sondaż IBRiS pokazuje polityczną temperaturę przed wakacjami

Dziś w kraju i na świecie. 29 czerwca: od Paderewskiego i Mrożka po Wimbledonu trawę, okręty podwodne i paliusze z Watykanu

Dziś jest poniedziałek, 29 czerwca, sto osiemdziesiąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.16, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Benedykta, Beata, Piotr, Paweł, Maria, Kasja i Kasjusz. Data dodania artykułu: 29.06.2026 07:40
Dziś w kraju i na świecie. 29 czerwca: od Paderewskiego i Mrożka po Wimbledonu trawę, okręty podwodne i paliusze z Watykanu

Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Dziś jest niedziela, 28 czerwca, sto siedemdziesiąty dziewiąty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.16, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Ireneusz, Józef, Leon, Lubomir i Paweł. Data dodania artykułu: 28.06.2026 08:47
Dziś w kraju i na świecie. 28 czerwca – od Unii Lubelskiej po Poznański Czerwiec, od Wersalu po „OK Computer”

Polecane

Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju

Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju

W Spółdzielni Mieszkaniowej „Przodownik” znów zawyły syreny alarmowe. Tym razem nie z powodu awarii, nie z powodu realnego komunikatu o zagrożeniu, lecz z powodu list podpisów. Władze spółdzielni opublikowały grafikę ostrzegającą mieszkańców przed osobami, które — jak napisano — „pod pretekstem organizacji imprezy dla dzieci” zbierają imiona, nazwiska i podpisy. Problem w tym, że środowisko tomaszowskiego Fan Clubu Widzewa odebrało ten komunikat jako uderzenie w akcję zbierania głosów pod projektem organizacji „Pikniku z Widzewskim Charakterem”. Imprezy rodzinnej, dziecięcej, lokalnej. I właśnie dlatego sprawa, zamiast ucichnąć, wybuchła jak scena z politycznego thrillera kręconego między blokami Niebrowa. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:26 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”.

Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”.

Porozumienie Rezydentów OZZL zaapelowało do Ministerstwa Zdrowia o zakończenie politycznej narracji wokół zarobków lekarzy i rozpoczęcie merytorycznej debaty o finansach szpitali. Młodzi lekarze przekonują, że publiczne opowieści o wynagrodzeniach „pożerających” budżety placówek są uproszczeniem, które bardziej przypomina medialny pojedynek na hasła niż rzetelną rozmowę o stanie ochrony zdrowia. A ta rozmowa dotyczy nie tylko Warszawy, ministerialnych gabinetów i sejmowych korytarzy. Dotyczy także szpitali powiatowych, takich jak Tomaszowskie Centrum Zdrowia, pacjentów stojących w kolejkach i samorządów, które od lat próbują łatać system, w którym zawsze brakuje pieniędzy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:39 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Słodkie napoje w dzieciństwie mogą wrócić po latach. Nowe badanie ostrzega przed ryzykiem nadciśnienia 30 czerwca w kraju i na świecie. Beresteczko, Miłosz, sfałszowane referendum i dzień pełen ważnych zapowiedzi STANOWISKO ZARZĄDU SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ „PRZODOWNIK” W TOMASZOWIE MAZOWIECKIM Na urazy i profilaktycznie Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Letnia Scena Młodych wraca do Tomaszowa. Cztery wakacyjne piątki, młoda energia i scena otwarta dla talentów Zastanawialiście się kiedyś, czym jest efekt Dunninga-Krugera? Lekarze odpowiadają Ministerstwu Zdrowia. „Koniec ze szczuciem na medyków”. Mordaka i polityka z procy. Gdy radny zamiast dowodów wystrzeliwuje insynuacje „Macie 2 godziny na ewakuację. Później nastąpi eksplozja”. Alarm bombowy w Starostwie Powiatowym w Tomaszowie Mazowieckim Telefon na plaży, dziecko w kadrze. Ekspertka ostrzega, a Tomaszów ma własną historię pytań bez odpowiedzi Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Chore Treść komentarza: to wszystko. Jest walka o stołki, ale teraz to już się pałami tłuką. Potem się dziwić, że nikt normalny nie chce się w to mieszać. Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Gniocie ze spółdzielni: tak bardzo boicie się Batorskiego i Gajewskiego? I bardzo dobrze, że się boicie. Jasiu i Grzesiu: poluzujcie trochę gumki na swoich, zardzewiałych majtochach. Chłopaki: to, co was czeka, to tzw. "znaki czasu". Ryży donek już to zauważył i już szykuje sobie miejsce w Berlinie. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Stara "dobra" komuna w natarciu. Broni sie "ryncamy i nogamy" . "Zardzewiałe" , dawno nie prane majtochy trzęsą się jak galareta. I dobrze, że tak się dzieje. Może wreszcie mieszkańcy Przodownika ruszą dupy tym zasyfiałym, czerwonym pająkom. Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: ...) Treść komentarza: nawet "autor" nie raczył się popisać..ciekawe dlaczego Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czy ktoś zajął się już tymi ulotkami z podobnym znakiem firmowym SM "Przodownik" i bez podpisu wprowadzającymi ludzi w błąd? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: ...) Treść komentarza: które kolorowe kartki? te w formie ulotek czy te oficjalne z podpisami i na firmowym papierze? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama