4 października 1944 roku warszawskie ulice wypełniały kolumny ludzi wychodzących z pokonanego miasta. W zbiorach, na które powołuje się Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim, znajduje się fotografia wykonana właśnie tego dnia przy ul. Grójeckiej i pl. Narutowicza. Widać na niej kobiety z 2. kompanii VII Obwodu „Obroża” prowadzone na Dworzec Zachodni przed wywózką do Ożarowa, a następnie do Niemiec
Ten obraz ma dla Tomaszowa znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. W Powstaniu Warszawskim walczyło wielu ludzi urodzonych w Tomaszowie albo później związanych z miastem. Jedną z najbardziej znanych była Zofia Czekalska z domu Sosnowska, pseudonim „Sosenka”. Urodziła się w Tomaszowie w 1923 roku, była harcerką, pracowała w miejscowym zakładzie włókienniczym, a podczas powstania służyła w kompanii łączności zgrupowania „Chrobry II”. Po kapitulacji trafiła do niemieckiej niewoli i Stalagu IV-B/H Zeithain.
Podobną drogę przeszedł Czesław Czekalski, przed wojną mieszkający przy ul. Kanonierów w Tomaszowie. Jako łącznik AK przewoził meldunki pomiędzy Tomaszowem a Warszawą. W Powstaniu walczył w Śródmieściu, został ranny 28 września i po kapitulacji również znalazł się w Zeithain. Po wojnie ożenił się z Zofią Sosnowską.
Tomaszowskie muzeum przypomina także innych ludzi, których życiorysy łączą oba miasta. Wacław Goździk, urodzony w Tomaszowie, zginął w Powstaniu 11 września. Jerzy Śliwicki trafił po kapitulacji do kolejnych obozów jenieckich. Bolesław Zakrzewski po wojnie osiadł w Tomaszowie i pracował w straży pożarnej Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu. W ten sposób pamięć Powstania prowadzi nie tylko na Powązki i warszawską Wolę, ale również do historii tomaszowskich fabryk, ulic i rodzin
Dzisiejszy, współczesny Tomaszów i powiat zapisują oczywiście już zupełnie inną historię. W Spale odbywa się dziś ostatni w 2026 roku Jarmark Spalski, a na łąkach między Spałą i Brzustowem trwa drugi dzień jesiennego Hubertusa z korowodem jeźdźców, pokazami i gonitwą główną. Ten sam 4 października, który w archiwach pachnie kurzem ruin Warszawy, dziś może pachnieć jesiennym lasem, końską uprzężą i starymi przedmiotami rozłożonymi na jarmarcznych stołach.



Napisz komentarz
Komentarze