Projekt uchwały będzie rozpatrywany podczas XL sesji Rady Miejskiej 29 października o godz. 11.00. Na razie jest więc propozycją, a nie obowiązującą zmianą budżetu.
200 tysięcy mniej na pieczę zastępczą
Największą z budzących zainteresowanie zmian jest zmniejszenie o 200 tys. zł wydatków przeznaczonych na opłacenie pobytu dzieci w pieczy zastępczej.
Plan w tej pozycji ma spaść z 2,42 mln zł do 2,22 mln zł, czyli o około 8,3 proc.
Nie jest to jednak jedyna korekta dotycząca wydatków społecznych. O 80 tys. zł zmniejszony ma zostać plan pomocy w zakresie dożywiania. Dokument precyzuje, że chodzi o środki przeznaczone na zasiłki celowe na zakup żywności. Po zmianie w rozdziale tym pozostanie nieco ponad 1,5 mln zł.
Kolejne 37 tys. zł ma zostać zdjęte z wkładu własnego miasta przeznaczonego na pomoc materialną dla uczniów o charakterze socjalnym – stypendia i zasiłki szkolne. Plan tej pozycji spada z 344,8 tys. zł do 307,8 tys. zł, a więc o ponad 10 proc.
Jednocześnie projekt przewiduje zwiększenie innych wydatków socjalnych. O 200 tys. zł wzrosnąć mają środki na opłacenie pobytu mieszkańców w domach pomocy społecznej, o 30 tys. zł na zasiłki celowe, a o 44 tys. zł na dodatki mieszkaniowe.
To ważne zastrzeżenie. Dokument nie pokazuje więc prostego „cięcia pomocy społecznej”. Raczej przypomina układ naczyń połączonych: pieniędzy ubywa tam, gdzie według prognoz urzędu mają nie być potrzebne w dotychczasowej wysokości, a przybywa tam, gdzie wydatki okazują się wyższe.
Problem w tym, że uzasadnienie projektu nie wyjaśnia, dlaczego akurat zapotrzebowanie na pieczę zastępczą, dożywianie czy stypendia socjalne okazało się mniejsze.
W przypadku pieczy zastępczej sprawa jest szczególnie istotna. Zgodnie z ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej gmina partycypuje w kosztach pobytu dzieci: wraz z długością pobytu udział ten może wynosić odpowiednio 10, 30 i 50 proc. kosztów. Są to zatem wydatki wynikające z rzeczywistej liczby dzieci i czasu ich pobytu w systemie, a nie dowolnie ustalana pomoc.
Z kultury i sztuki na logo miasta
Najbardziej symboliczna może okazać się jednak znacznie mniejsza kwota.
W budżecie na 2026 rok na dotacje celowe dla organizacji pozarządowych realizujących zadania z zakresu kultury i sztuki zapisano 50 tys. zł. Teraz miasto proponuje zmniejszenie tej kwoty o 14,5 tys. zł, czyli aż o 29 proc. Po zmianie pozostanie 35,5 tys. zł.
Pieniądze nie znikają jednak z budżetu.
Dokładnie 14,5 tys. zł ma zostać przeniesione do działu dotyczącego promocji i przeznaczone – jak napisano w uzasadnieniu – na zakup materiałów promocyjnych z logo Gminy Miasto Tomaszów Mazowiecki.
To zestawienie zwraca uwagę. Organizacje pozarządowe są przecież jednym z narzędzi budowania lokalnej kultury, aktywności mieszkańców i – pośrednio – również promocji Tomaszowa. Miasto samo informuje, że dotacje dla takich podmiotów mogą finansować działania w zakresie kultury, sztuki, ochrony dziedzictwa oraz podtrzymywania lokalnej i narodowej tradycji. Na 2026 rok przeprowadzono już konkurs dotyczący kultury i sztuki i opublikowano jego wyniki.
Z projektu zmian budżetowych nie wynika jednak, czy 14,5 tys. zł jest niewykorzystaną pozostałością po rozstrzygniętym konkursie, czy też były to pieniądze, które mogły jeszcze zostać rozdysponowane na działalność organizacji. I właśnie to powinno zostać wyjaśnione przed głosowaniem.
EkoFrajda drożeje o prawie 29 procent
Spore przetasowania dotyczą również inwestycji.
Na projekt „EkoFrajda – plac zabaw z misją”, realizowany w ramach Tomaszowskiego Budżetu Obywatelskiego, pierwotnie zabezpieczono 400 tys. zł. Teraz dołożone ma zostać 115 tys. zł, co zwiększy wartość zadania do 515 tys. zł. To wzrost o 28,75 proc.
Urząd wyjaśnia wprost, że dodatkowe pieniądze są potrzebne „celem rozstrzygnięcia postępowania przetargowego”.
Postępowanie na budowę placu zabaw zostało ogłoszone 11 września. Pierwotny budżet TBO dla tego zadania wynosił 400 tys. zł. Projekt zakłada powstanie ekologicznego placu zabaw przy Szkole Podstawowej nr 1, z zielenią, urządzeniami rekreacyjnymi oraz elementami edukacji ekologicznej.
Mniej na Żwirową, więcej na miejskie drogowskazy
Projekt zmian przewiduje także zmniejszenie o 300 tys. zł nakładów na przebudowę ulicy Żwirowej. Plan finansowy tej inwestycji ma spaść z 1,698 mln zł do 1,398 mln zł, czyli o blisko 18 proc. Dokument nie zawiera przy tej pozycji szerszego uzasadnienia wskazującego, czy zmniejszenie wynika z oszczędności, zmiany zakresu robót czy przesunięcia części prac.
Jednocześnie o 220 tys. zł zwiększone mają zostać wydatki na System Informacji Miejskiej. Pieniądze zostaną przeznaczone na dodatkowe tablice na rondach oraz oznakowanie kierunkowe dla pieszych.
I właśnie w takich zestawieniach dokument budżetowy robi się ciekawszy niż niejedno polityczne przemówienie. Z jednej strony 300 tys. zł mniej na ulicę, z drugiej 220 tys. zł więcej na tablice. Z jednej strony 14,5 tys. zł mniej dla organizacji społecznych zajmujących się kulturą, z drugiej dokładnie 14,5 tys. zł więcej na materiały promocyjne z miejskim logo.
Cięcie planu to jeszcze nie cięcie świadczeń
Trzeba jednak postawić wyraźną granicę między analizą budżetu a pochopnym wnioskiem.
Zgodnie z ustawą o finansach publicznych budżet samorządu jest rocznym planem dochodów i wydatków. Korekta planu w trakcie roku jest normalnym elementem gospodarki finansowej.
Dlatego zmniejszenie planu o 200 tys. zł na pieczę zastępczą czy 80 tys. zł na dożywianie nie oznacza automatycznie, że któremuś dziecku odmówiono pomocy albo ograniczono świadczenie. Może oznaczać, że rzeczywiste wydatki do końca roku będą mniejsze od wcześniej zakładanych.
Ale właśnie dlatego mieszkańcy i radni powinni przed głosowaniem poznać odpowiedź na kilka prostych pytań: ile dzieci obecnie finansuje miasto w pieczy zastępczej, jakie było wykonanie tych wydatków na koniec września, ilu mieszkańców korzysta z zasiłków na żywność oraz czy po zmniejszeniu planu wszystkie przewidywane potrzeby do końca roku pozostają zabezpieczone?
Podobnego wyjaśnienia wymaga 14,5 tys. zł przesuwane z kultury i sztuki. Jeżeli jest to zwyczajna pozostałość po rozstrzygniętym konkursie dla organizacji społecznych – warto powiedzieć to wprost. Jeżeli nie, pytanie o wybór między aktywnością lokalnych stowarzyszeń a kolejnymi materiałami z miejskim logo staje się już pytaniem nie o księgowość, lecz o priorytety samorządu.
Ostateczną decyzję podejmie Rada Miejska 29 października.



Napisz komentarz
Komentarze