Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 01:50
Reklama
Reklama

Inwestycje w innowacje i badania naukowe. Polskie firmy śmiało poczynają sobie na zagranicznych rynkach

  • 22.01.2025 11:37
  • Autor: Grupa tipmedia
Inwestycje w innowacje i badania naukowe. Polskie firmy śmiało poczynają sobie na zagranicznych rynkach

Fot. Canva

Pozyskanie pieniędzy z Unii Europejskiej to – w ocenie niektórych przedsiębiorców – droga przez mękę. Kontrole, rozliczanie się… Mimo to ci, którzy ją przeszli, nie żałują. – Jeżeli pytasz mnie, czy warto, to absolutnie tak – zapewnia jeden z nichSkorzystały na nim m.in. duże polskie startupy, które dziś podbijają zagraniczne rynki.

Zobacz ósmy odcinek audycji „Unia. To (się) opłaca”. Szczegóły w tekście.

Od chwili przystąpienia Polski do Unii Europejskiej – jak podaje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) – polskie firmy szybko weszły na zagraniczne rynki i coraz śmielej sobie na nich poczynają. Ich wysiłki wspierał właśnie PARP. Przekazał im na to pieniądze z Programu Inteligentny Rozwój (POIR) oraz Programu Operacyjnego Polska Wschodnia (POPW).

Według „Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2023” proces umiędzynarodowienia polskiej gospodarki szybko postępuje. Polskie firmy – jak czytamy – „zajmują się w coraz większym stopniu zaspokajaniem popytu konsumentów zagranicznych niż polskich”. 

Bez pieniędzy unijnych miałbym pod górkę.

Tą drogą poszedł też Piotr Marek, przedsiębiorca z Lublina, właściciel marki 4media.com, który mocno wszedł na rynek dzięki unijnemu dofinansowaniu. Dziś z sukcesem działa też na rynku amerykańskim. W rozmowie opowiada nam, jak doszedł tam, gdzie jest teraz. 

Moment powołania spółki i wejście kapitałowe Lubelskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Na zdjęciu od lewej: Tomasz Małecki, wtedy prezes LPNT, i Piotr Marek, właściciel marki 4media.com Fot. archiwum prywatne 

 

– Wiele osób myślących o własnym biznesie zaczyna w takiej oto sytuacji: mam pomysł, ale nie mam pieniędzy, żeby go zrealizować. A wiem, że pomysł jest dobry. Czy w twoim przypadku było podobnie?

– Tak, w moim przypadku było podobnie. Mieliśmy przygotowane MVP (produkt minimalnej wartości), czyli taki produkt podstawowy, testowy. Potrzebował on dofinansowanie, jeżeli chodzi o rozwój, a później pieniędzy na przygotowanie całej sprzedaży i wprowadzenia produktu na rynek. Także byłem dokładnie w takiej sytuacji.  

– Kiedy zaczynałeś, to najpierw wystartowałeś ze swoim projektem, czy poszukiwałeś finansowania?

– Wystartowałem z projektem. Dopiero potem, kiedy już było widać światełko w tunelu, zacząłem poszukiwać finansowania, żeby go rozwijać. 

– Od razu pomyślałeś o tym, że możesz skorzystać z pieniędzy unijnych?

– Długo wcześniej szukałem różnego rodzaju dofinansowań, tylko były to dofinansowania na rzeczy miękkie. Bo z mediami jestem związany od dziecka przez biznes rodzinny. Korzystaliśmy z różnego typu grantów od 2000 roku. 

Były to środki z Ministerstwa Rozwoju, NBP i pierwsze unijne pieniądze, jeszcze przedakcesyjne. Więc jakieś doświadczenie w korzystaniu z takich dofinansowań miałem. Wiedziałem, że wcześniej czy później te pieniądze się pojawią i grzechem byłoby z nich nie skorzystać. 

– Od początku wiedziałeś, do jakiego funduszu aplikować?

– Musimy rozróżnić dwie rzeczy. Pierwsza to sam początek firmy. Wzięliśmy udział w czymś, co się nazywało Program 3.1. To były wejścia kapitałowe. Nie był to zatem grant per se jako dofinansowanie. 

Lubelski Park Naukowo Technologiczny dostał dofinansowanie z Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na inwestycje w startupy. Jesteśmy jednym z 20 pomysłów, w które Park zainwestował. I to był początek firmy.

Drugim takim ruchem rozwojowym – kiedy już wykupiłem udziały od Parku – był projekt, który umożliwiał nam sfinansowanie prac badawczo-rozwojowych i ich wdrożenie. Realizowała go Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości.

Te pierwsze środki to było wejście kapitałowe, czyli musiałem te pieniądze oddać. I oddałem w postaci menedżerskiego wykupu udziałów.

Natomiast jeżeli chodzi o samo wykorzystanie funduszy, to grant, który pozyskaliśmy bodaj w 2020 roku, umożliwił nam całkowitą przebudowę produktu. Stworzenie wersji, która pracuje nam do dziś i do dziś ją rozwijamy. Pozyskaliśmy na to 630 tys. zł. Bez tych pieniędzy nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy. 

– Co jeszcze wpłynęło na rozwój twojej firmy?

– Dużym wsparciem finansowym były dla nas środki na internacjonalizację przedsiębiorstw. I to zarówno krajowe, jak i regionalne – fundusz marszałkowski.

Bardzo mocno koncentrowaliśmy się na rynku amerykańskim – udziale w targach i promocji tam. Myślę, że jesteśmy dowodem na to, że było warto, bo już ponad 50 serwisów korzysta z naszego oprogramowania. 

– Znalazłem w sieci sporo wpisów osób, które startowały – dziś są już po sukcesie – z takim oto nastawieniem: skorzystałbym z unijnego wsparcia, ale – po pierwsze – jest to skomplikowane. Po drugie – ja potrzebuję pieniędzy na rozruch, a oni domagają się konkretów, które ich przekonają, że warto dofinansować ten projekt. 

– Ten pomysł, który teraz zaczynamy – AI Journalist – to jest dokładnie ten etap.

Jest coś, co się nazywa „platformy startowe w Polsce wschodniej”. Trzeba oczywiście wypełnić formularz. Jeśli ktoś robi coś biznesowo, to jego przygotowanie nie jest to mocno skomplikowane. 

I wtedy trafia się do inkubacji, podczas której organizatorzy przekazują dużo wiedzy na temat budowania firmy, budowania startupu i produktu. W czasie inkubacji powstaje właśnie MVP, które umożliwia zbadanie pierwszych hipotez rynkowych. 

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to dostaje się rekomendację i można aplikować o kolejne środki. I to się właśnie u nas dzieje. Jest to już 600 tys. na budowę produktu i wprowadzenie go na rynek. Potem ma być kolejny etap i dla najlepszych – 1,5 mln zł na skalowanie sprzedaży. W sumie ma to być 2 mln na firmę. 

– Czy to oznacza, że gdyby nie takie dofinansowanie, to firma taka jak twoja funkcjonowałaby? Czy byłeś tak zdeterminowany, że ona i tak by powstała? Czy raczej miałbyś pod górkę?

– Gdyby nie było tych drugich pieniędzy grantowych, to miałbym pod górkę. Ona by oczywiście funkcjonowała. Robilibyśmy to, co robimy, jakimiś swoimi środkami inwestycyjnymi, ale byłoby to dużo, dużo wolniej. 

Zdjęcie powstało po wygranej w programie akceleracyjnym Nevada Lubelskie Acceleration Bridge Fot. archiwum prywatne

 

– Ile czasu minęło od pierwszego dofinansowania do momentu, kiedy mogłeś sobie powiedzieć: „Jest sukces”. Ile lat musiałeś na to pracować?

– To kwestia definicji sukcesu. Bo to, że na rynku jest popyt i że to się zadzieje, to ja wiedziałem dużo wcześniej, bo bardzo dobrze znałem grupę docelową i jej potrzeby. Miałem dużą sieć swojego networkingu.  Pierwsi klienci to byli moi znajomi biznesowi, którzy brali mój produkt. Wiedziałem, że go potrzebują. 

Żeby jednak mówić o jakimś większym sukcesie... Rok, dwa lata temu nasz odświeżony produkt złapał trakcję sprzedaży. I tak naprawdę dopiero teraz mogę mówić, że jesteśmy stabilną firmą, która liczy się na rynku. 

 – Co teraz, kiedy masz już za sobą takie doświadczenie, powiedziałbyś osobom startującym w biznesie? Zachęcałbyś ich, żeby korzystali z tej ścieżki, czy raczej podpowiadałbyś, żeby się dobrze nad tym zastanowili?

– Jeżeli mają dobry pomysł, to tak. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jest też ciemna strona pieniędzy, która polega na rozliczeniu, a po drugie, że na te pieniądze długo się czeka. Że trzeba wyłożyć pewną kwotę, a potem czeka się na refinansownie PARP  lub innych instytucji. A to potrafi się przeciągać nawet do pół roku po planowanym terminie. To położyło bardzo dużo firm. 

My w pewnym momencie mieliśmy zamrożone w grantach pół miliona złotych. To było i jest dla nas bardzo dużo pieniędzy. Wtedy była to jedna czwarta naszych rocznych obrotów. Po prostu trzeba pamiętać, że jest to ryzyko.

Jeżeli jednak pytasz mnie, czy warto, to odpowiem: absolutnie tak. I cały czas staram się o te środki aplikować i wdrażać je w firmie. 

Finansowanie innowacji i badań naukowych w skrócie

• Dotacje na innowacje technologiczne to jeden z priorytetów Unii Europejskiej w obecnej perspektywie finansowej 2021-2027. Dotowane jest z nich wsparcie badań przemysłowych i prac rozwojowych prowadzonych przez przedsiębiorców.

• Z projektów badawczo-rozwojowych (B+R) możliwe jest pozyskanie aż do 80 proc. dofinansowania przedsięwzięcia. Obejmuje ono między innymi:

wynagrodzenia pracowników zaangażowanych w projekty, 

koszty usług podwykonawczych B+R, 

zakup wyników badań z jednostek naukowych, 

koszty ochrony własności intelektualnej. H6

• Do 25 proc. kosztów objętych jest ryczałtem na koszty pośrednie, które nie wymagają szczegółowego dokumentowania.

• Konkursy na projekty badawczo-rozwojowe są organizowane nie tylko przez krajowy program FENG (Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki), ale i przez programy regionalne województw.

Inwestycje w innowacje i badania naukowe. Nowy odcinek audycji „Unia. To (się) opłaca”

Polska co roku otrzymuje znaczące wsparcie z funduszy unijnych na rozwój infrastruktury technologicznej, badania naukowe i innowacje. Dzięki temu wspierana jest działalność małych i średnich firm w całym kraju. 

W dzisiejszym odcinku „Unia. To (się) opłaca” gościmy w największym parku technologicznym w Polsce, czyli Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. Jego głównym zadaniem jest tworzenie odpowiednich warunków do rozwoju innowacyjnych firm.

Współfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jednak wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający pomoc nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Materiał partnera


Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Wczoraj, 18:19 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Powiat szuka dyrektora Środowiskowego Domu Samopomocy. Wysokie wymagania i pensja powyżej 11 tys. zł Tomaszowskie Centrum Zdrowia szuka lekarza do nocnej i świątecznej opieki Jacht przewrócił się na Zalewie Sulejowskim. Żeglarza ratowali policjanci i WOPR Zaginął 68-letni Kazimierz Ziętek. Policja w Tomaszowie prosi o pomoc Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych 229 dni pracy na wydatki państwa. Polska przekracza kolejną granicę Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
„Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku

„Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku

Związkowa Alternatywa domaga się odwołania Marzeny Pędziwiatr, dyrektor Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Tomaszowie Mazowieckim. Powodem ma być przebieg spotkania z pracownikami Inspektoratu ZUS w Radomsku. Według relacji przekazanych związkowcom podczas rozmowy miały paść słowa o „sprzedaniu” pracowników oraz „zamknięciu” placówki. Związek mówi o poniżaniu i zastraszaniu. Na tym etapie są to jednak zarzuty jednej strony sporu, które wymagają wyjaśnienia i stanowiska ZUS.
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: woody Treść komentarza: wiedza dla rusow pelna Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Julka Treść komentarza: Jaką rozmowę prowadzi ten Pan Biskup? Przecież On wygłosił bezczelny mizoginiczny monolog zrównujący kobietę z blastocystaą .............. Źródło komentarza: „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Autor komentarza: Obywatel Tomaszowa Treść komentarza: Pisze pan ,że ktoś poluje na mandaty radnych a czy to czasem pan nie jest donosicielem na niektórych radnych? Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: TM Treść komentarza: Jaś fasola polskiego rządu! Źródło komentarza: Poseł zazdrości Węgrom. Konstytucji już nie przeczytał? Autor komentarza: TM Treść komentarza: A taki był z niego pisior legitymacja wymachiwał nawet!:)kameleon Źródło komentarza: Marcin Witko dołącza do Rozwój Plus. Zapowiada dalszą walkę o instrumenty dla samorządów Autor komentarza: Pamiętamy! Treść komentarza: Tak zabić kobietę na rzecz egzystencji nierokujacego płodu to jest Wasza pseudo nauka.... macie krew Polek na katolickich łapach: Agnieszka, Dorota, Jzabela, Marta, Dorota, Anna, Justyna, Agata. ........................................................................... Źródło komentarza: „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama